Nowe zasady dotyczące cookies

Ta strona używa plików cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej o Polityce Cookies. i odwiedź stronę wszystkoociasteczkach.pl.

Młyn Świętego Łukasza

gdzie jesteś? województwo: dolnośląskie miejscowość: Szklarska Poręba
2.6
liczba opinii: 20 oceny szczegółowe

to ulubiony lokal 0 gastronautów

do tego lokalu wybiera się 0 gastronautów

ul. 1 Maja 16 58-580 Szklarska Poręba
tel: (75) 717-27-09
typ lokalu: karczma, oberża typ kuchni: europejska, polska, góralska, regionalna cena dania głównego: 20 - 40 zł

opinie gastronautów (20)

  • anna-wroc 3 recenzje

    08.07.2014, 14:04 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Jeszcze piękniejszy latem

    Znów zawitałam w Szklarskiej Porębie i odwiedziłam Młyn tym razem siedziałam w bajecznym ogródku letnim, cudeńko ;). Nie przejdziesz obok niego nie wchodząc tutaj tyle kwiatów to chyba nie ma w całym mieście! Wszyscy ludzie robią sobie zdjęcia na jego tle z mostu bo jest tak pięknie - ja z resztą też zrobiłam ;). Jedzenie było smaczne - barszczyk czerwony z uszkami - faktycznie na burakach i z nutą czosnku co uwielbiam, na drugie schab z lasu z borowikami - pychotka ;) i piwo arbuzowe - polecane przez kelnerkę tym bardziej dało radę w ten upalny wekend- polecam ten lokal jak zwykle ;).

    Data wizyty w lokalu: 05 lipca 2014

    1 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • incorrectlogin 6 recenzji

    01.08.2013, 21:43 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Dość niejednoznaczna ocena

    Wystrój bardzo "góralski" i przyjemny dla oka. Obsługa mila i pomocna, ale clue czyli jedzenie bardzo nierówne. Mój placek po węgiersku super - nieudający niczego placek ziemniaczany z cudownie uduszonym mięsem we własnym sosie i kleksem śmietany. Nawet mimo symbolicznej ilości papryki, której się spodziewałem całość oceniam wysoko, a było to "danie dnia", czyli należałoby się spodziewać masowo robionego przeciętniactwa. Za to sałatka z kurczakiem, którą jadła moja dziewczyna strasznie słaba, mix gotowych półproduktów plus sos czosnkowy z paczki. Natomiast pomidorówka pycha - jak u babci.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • artano 1 recenzja

    30.12.2013, 17:30 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Porażka

    Lokal przytulny, dość ładnie przystrojony, jednakże jedzenie oraz jakość jedzenia pozostawiają wiele do życzenia.
    Na zamówione potrawy (3 x żurek, 2 x gulasz oraz ruskie pierogi) czekaliśmy ponad 20 minut.
    Kelner jedzenie przyniósł osobno, często z 5 minutowym przerwami. Jedni jedli, drudzy jeszcze czekali. Hitem jednak było jak kelner przyniósł nam puste talerze, które sami mieliśmy sobie rozłożyć!
    Suma summarum jedzenie było niedobre, drogie i było go strasznie mało. Na dodatek zamówione pierogi były letnie i gumowate.

    1 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • Arnika89 4 recenzje

    27.08.2013, 09:17 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Przyjemne miejsce z nienajgorszym jedzeniem

    Dobrze wspominam spędzone tam obiadowe popołudnie. Miejsce przyjemne, z zewnątrz przepiękne (w środku nie byłam) kwieciste, kolorowe, tuż obok ogródka płynący potok, wspaniałe warunki do jedzenia. Obsługa cóż, mogłaby być bardziej zainteresowana klientelą. Jeśli chodzi o jedzenie, wraz z partnerem jesteśmy zadowoleni z przystawki: grillowany oscypek z owocami leśnymi i brzoskwinią, podany z koperkiem i czerwonym pieprzem który smacznie chrupał miedzy zębami i wspaniale komponował się z całością. Drugie dania niestety nie wypadły tak pomyślnie. Zamówiłam pierś z kurczaka ze szpinakiem, boczkiem i oscypkiem, byłoby smaczne gdyby kurczak nie był zanadto przysmażony i twardy. Partner zamówił placek ziemniaczany z gulaszem mięsnym,znowu połowicznie dobre danie, gulasz bardzo dobry, placek nienaturalnie pulchny, spalony z zewnątrz, w środku niedopieczony. Powiem tak, nie odradzam i nie polecam, trzeba samemu się przekonać.

    Data wizyty w lokalu: 23 sierpnia 2013, godz. 17:00

    0 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • ninetta 3 recenzje

    26.08.2013, 14:40 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Pułapka kusząca turystów

    Wizyta w Młynie to jedno z moich najgorszych doświadczeń gastronomicznych. Więc jak to się robi? Otóż ma zewnątrz zachęca bogata lista dań dnia w dobrych cenach- delikwent wchodzi do środka i dowiaduje się że to tylko w określonych godzinach a jeśli już jesteś o tej godzinie okazuję się że się skończyły.. Niestrudzenie zamówiliśmy jednak zupy i pierogi wszystko przeciętne i nijakie - pierogi twarde gumowate - farsz mięsny bez komentarza. Najgorsze jednak jest to że do pierogów zamówiłam grillowane warzywa. Pani kelnerka przyniosła mi radośnie mieszankę warzywną z warzyw mrożonych typu hortex- która była kompletnie spalona- tak spalona że czarna i dymiła spalenizną na mojego partnera . Byłam w szoku - poprosiłam kelnerkę by to zabrała - nie przeprosiła tylko skomentowała "że tak się zrobiło kucharzowi" ... Przeprosiła kiedy przyszło do płacenia, ale oczywiście napiwku nie było. Szok odradzam - żałuję że nie przeczytałam opinii o tym miejscu wcześniej.

    Data wizyty w lokalu: 20 sierpnia 2013

    1 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • anna-wroc 3 recenzje

    03.12.2013, 22:59 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Klimatyczny lokal z bardzo dobrą kuchnią

    Wyjazd na wekeend andrzejkowy wypadł spontanicznie, prawie tak, jak wybór tego lokalu polecony przez "tubylca" jako lokal cyt. "w którym się najwięcej dzieje w całej Szklarskiej Porębie" - postanowiliśmy zaryzykować i powiem, że się opłacało.
    Restauracja położona w samym centrum miasta, z zewnątrz budynek zachwyca ciekawą architekturą, w środku bardzo klimatyczny wystrój z elementami starego młyna i eleganckimi dodatkami prosto z targu staroci, które w blasku świec i przy palącym się kominku, tworzą niezapomniany klimat. Pomyślałam - nie jest źle, ale gdzie tu będziemy tańczyć i ku mojemu zdziwieniu ukazał się duży parkiet, którego mogłaby pozazdrościć niejedna dyskoteka, do tego fajne oświetlenie i dobre nagłośnienie - stwierdziła moja druga połowa, która się niby na tym zna ;).
    DJ dość profesjonalny i do tego lubiący nawiązywać kontakt z publiką. Wytańczyliśmy się chyba do 4 nad ranem, tak jak za dawnych lat, ale nie o tym miałam pisać, wszak to portal o jedzeniu. No więc ja skupiłam się na przekąskach i zaserwowałam sobie śledzia w śmietanie utopionego - był pyszny widać, że to płaty śledziowe moczone w wodzie w tradycyjny sposób, a później zatopione z pewnością przez parę godzin lub noc w śmietanie i cebulce - rozpływały się w ustach, później zafundowałam sobie tatara, był również bardzo smaczny i ładnie podany, choć porcja nie za wielka, ale myślę, że na przystawkę w sam raz i cena adekwatna do wielkości. Dałam się namówić jeszcze na gulasz z dzika w kociołku i powiem, że również dał radę, dobrze przyprawiony, z nutą jałowca i naprawdę spore kawałki mięciutkiej dziczyzny. Moja druga połowa zażyczyła sobie specjalność lokalu i Pan kelner powiedział, że z czystym sumieniem może polecić pieczoną golonkę z kością na kapuście podawaną i do tego ziemniak z pieca i to był strzał w 10-tkę!!! Przepyszna chrupiąca skórka, a w środku rozpływający się tłuszczyk i różowiutkie mięsko, naprawdę szczerze polecam jak ktoś lubi takie mięsiwo. Ogólnie byliśmy bardzo zadowoleni, może jedynie na mały minus zasługuje obsługa kelnerska - musieliśmy na nią dość długo czekać, ale wydaje mi się, że w tak dużym lokalu powinno po prostu pracować więcej kelnerów na zmianie i wtedy goście byliby i z tego zadowoleni. Polecam ten lokal, ja osobiście na pewno tam wrócę, jeśli będę miała tylko ku temu okazję.

    Data wizyty w lokalu: 30 listopada 2013

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • rysio24 11 recenzji

    02.05.2013, 18:46 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Bardzo słabo

    Restauracja stylizowana na domek alpejski. Jedzenie średnie.
    Jedliśmy:
    - oscypek z boczkiem, tragedia;
    - ryby (pstrąg) wyglądały jakby umarły trzy razy po drodze na nasz stół, suche, niegodne polecenia;
    - pierogi ruski, średnie, ale przyzwoite;
    - sałatka z kurczakiem i serem feta najlepsza z całego zestawienia.

    Osobną sprawą godną recenzji jest obsługa, która jest fatalna. Szczególnie niski pan w okularach, który jest opryskliwy i arogancki.
    Jeżeli nie macie innej opcji, to można zajrzeć, ale nie warto. Oczywiście nie można płacić kartą, ale to jak w całym regionie.

    Data wizyty w lokalu: 28 kwietnia 2013, godz. 15:00

    1 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • gscicha 2 recenzje

    15.07.2013, 09:59 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Słaba kuchnia

    Niestety zawiodłem się - restauracja wygląda bardzo ładnie z zewnątrz (pomimo szpecącego plakatu o imprezach disco) i wewnątrz. Obsługa pomocna, ale trochę zbyt "narwana" - nie biega się po restauracji!!! Rosół miał być z ręcznie robionym makaronem - dostaliśmy makaron z paczki. Mięso w placku po góralsku rozgotowane!!! Brak wszystkich dań oraz napoi w porównaniu do tego co jest napisane w menu.

    Data wizyty w lokalu: 13 lipca 2013

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • jarek1980 15 recenzji

    06.10.2012, 22:46 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Dziwne miejsce

    Z zewnątrz wygląda bardzo zachęcająco.
    W środku już nieco inaczej.
    Uderza wszechobecny kurz i pajęczyny. Wnętrze stylizowane jest na ludowo, ozdobione mnóstwem suszonych badyli i kwiatów, a także starych sprzętów. I to wszystko jest bardzo zakurzone.
    Na obsługę, aby przyniesiono nam kartę - nie doczekaliśmy się. Na zebranie zamówienia 20 minut. Potem potoczyło się wszystko ekspresowo. W pięć minut po zamówieniu mieliśmy na stole barszcz z uszkami i kotlet schabowy z ziemniaczkami.
    Jedzenie dobre, choć bez polotu.
    Co ciekawe przy stoliku obok usiedli niemieckojęzyczni goście (na froncie budynku widnieje napis "RESTAURANT" :) )
    Gdy kelner usłyszał, że chcą zamawiać w swym ojczystym języku, zaczął wykrzykiwać - że tu nie ma deuche! Dziwne miejsce.

    Data wizyty w lokalu: 05 października 2012

    1 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • vanilia88 76 recenzji

    28.04.2012, 20:23 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Łukasz kiepsko kręci Młynem

    Wystrój klimatyczno-regionalny, lokalizacja nad potokiem bardzo umila pobyt.
    Obsługa bez zastrzeżeń, miła, uprzejma.
    Pierś z kurczaka ze szpinakiem, boczkiem i oscypkiem. Mięso i szpinak mogłoby być bardziej doprawione. Boczek był szynką podsmażoną na patelni. Surówki smaczne. Wszystko estetycznie podane.
    Żebro grillowane na zasmażanej kapuście. Mięso twarde, nie odchodziło od kości, ciężkie do krojenia, aczkolwiek może być to winą tępego noża. W smaku nic specjalnego - przyprawione gotową mieszanką do mięs i to w małej ilości.
    Na obiad po górskiej wędrówce może być, człowiek głodny nie wybrzydza. Ale szału nie ma. Więcej przypraw proszę! Powtórki z rozrywki raczej nie planujmy.

    Data wizyty w lokalu: 28 kwietnia 2012, godz. 18:00

    1 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

Gastronauci, którzy odwiedzili stronę tej restauracji, oglądali również:

Nowe w okolicy: Szklarska Poręba

Ładowanie wyników...