Nowe zasady dotyczące cookies

Ta strona używa plików cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej o Polityce Cookies. i odwiedź stronę wszystkoociasteczkach.pl.

Duchnicka Wine & Food

gdzie jesteś? województwo: mazowieckie miejscowość: Warszawa , dzielnice: Żoliborz, Wola
3.5
liczba opinii: 19 oceny szczegółowe

to ulubiony lokal 1 gastronauty

do tego lokalu wybiera się 6 gastronautów

typ lokalu: restauracja, winiarnia typ kuchni: międzynarodowa cena dania głównego: 40 - 60 zł
godziny otwarcia

Duchnicka Wine & Food

kliknij na zdjęcie aby zobaczyć całą galerię

opinie gastronautów (19)

  • zabut 19 recenzji

    01.05.2014, 18:38 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Wszystko było OK do momentu zakupu wina

    Moja bardzo dobra opinia o tym miejscu trwała do momentu aż poszedłem kupić wino w sklepie, pani skasowała mnie za wino pewną kwotę, akurat stałem i przeglądałem katalog i zauważyłem, że wino, które kupuje jest w głównym katalogu przecenione o ok. 25% o czym Panią poinformowałem, na co usłyszałem informację, że jest nowy system informatyczny, pani nie umie go obsługiwać i rabatu nie będzie, dlatego napiwku też nie było. Jedna osoba do obsługi sali i sklepu w sobotnie popołudnie to trochę za mało, akurat z jednych zajętych 3 stolików wszyscy skończyli w tym samym czasie, wszyscy chcieli zapłacić za jedzenie, zakupy w sklepie no i tutaj była klapa na pożegnanie...
    Jednak wszystko zaczęło się od wejścia do naprawdę bardzo ładnie urządzonej knajpy, z bardzo fajnymi gigantycznymi żyrandolami wiszącymi z kilku metrów nad stołami, na ścianach wystrój niczym z winnicy.
    Na przystawkę wzięliśmy wątróbki bardzo fajnie połączone z sosem wiśniowym, mięciutkie w środku dodatkowo tatar z łosią też bardzo smaczny - porcja wątróbek jak na przystawkę całkiem fajna, tatara normalna.
    Na drugie dorsz, tylko puree na którym leżał można byłoby zamienić np. na kaszę, która była ze stekiem, puree za bardzo mieszało się z rybą. Dodatkowo stek z polędwicy wołowej (jak na restauracyjną porcję to nawet spory kawałek mięsa) miękki - soczysty, usmażony tak jak lubię - bardzo smaczny.
    Na deser ciasto czekoladowe oraz panna cotta zrobiły one na nas chyba najmniejsze wrażenie.
    Ceny nas nie zastrzeliły ponieważ byliśmy tam z kuponem rabatowym, ale bez tego naprawdę portfel mógłby trochę ucierpieć.

    Data wizyty w lokalu: maj 2014

    1 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • kot102 15 recenzji

    19.11.2013, 23:52 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Koszmar, ale za to drogo

    Duchnicka to restauracja na baaardzo długie posiedzenia, jest tam ładnie (niechętnie to przyznaję), ale jeśli czeka się półtorej godziny na danie główne to niestety, ale to jest dyskwalifikacja. Do tego: przystawka (wątróbki) bardzo przeciętna (fatalne połączenie smaków), deser (ciasto czekoladowe) niejadalne, jedynie stek smaczny, może dlatego że czekałem półtorej godziny... Obsługa kelnerska tyle miła, co mało kompetentna (oprócz szefa sali, który wyraźnie zna się na robocie i próbuje młodzież "ustawić") - kiedy zapytałem kelnera dlaczego takie wąskie menu, powiedział - bo my mamy sklep z winem, a nie specjalizujemy się w kuchni, rozbrajające. Porcje mikroskopijne (dla przykładu zupa cappuccino - o smaku grzybowym! - podobno smaczna - podana jest w filiżance od espresso - mikroskopijna, ale za to 11 zł). No i nawet na stronie mają nieaktualne menu. Na szczęście do najbliższej, większej ulicy 100 m, więc będę miał okazję omijać szerokim łukiem, co innym także polecam.

    Data wizyty w lokalu: 19 listopada 2013

    3 z 5 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • Losbulkas 7 recenzji

    21.12.2013, 23:36 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Wykwintna kuchnia i świetne wina

    Duchnicka 3 to industrialny kompleks mieszczący kilka ekskluzywnych sklepów i designerskich instytucji w okolicy warszawskich Powązek. Miejsce trzyma poziom. A sam lokal to starannie dopracowana, wielofunkcyjna restauracja i galeria win, do której zostałem zaproszony na uroczystą kolację przez jednego z kluczowych partnerów biznesowych. W specjalnie przygotowanym dla gości menu znalazły się m.in. grillowane wątróbki z wiśniową nutą lub seviche z łososia na przystawkę. Seviche było pyszne i w dodatku jego smak podkreślała subtelna posypka z czarnuszki. Intrygujące grzybowe cappuccino okazało się delikatnym, lecz aromatycznym musem podanym w filiżankach do espresso, będącym atrakcyjną alternatywą dla ordynarnego talerza zupy. Do wyboru były trzy dania główne: grzybowe risotto z truflami, polędwica wołowa z kaszą orkiszową i szpinakiem oraz sandacz serwowany z marakują. Poszedłem w sandacza. I słusznie. Ryba była idealna, a przełamanie jej smaku egzotyczną marakują, kawałkiem duszonego kopru włoskiego i podkreślenie dania nutą czarnuszki zasługują na pochwałę.
    W Duchnicka Wine & Food delektowałem się także finezyjnym bukietem nowozelandzkiego chardonnay. Nie znalazłem już niestety ani czasu, ni miejsca na deser. Przypieczony mus czekoladowy przeszedł mi koło nosa.
    Miejsce polecam głównie ze względu na kuchnię!

    Data wizyty w lokalu: 20 grudnia 2013

    1 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • MMaj 178 recenzji

    26.02.2013, 01:01 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Nie dla piwoszy :)

    Na pierwszy rzut oka wnętrze nawet przytulne. Stoiska z winami, sporo stolików, dobrze zaopatrzony bar.

    Zasiadamy, zjawia się kelner i fachowo poleca nam poszczególne pozycje z menu, pomaga też dobrać wino. I tu uwaga – piwosze omijajcie ten lokal z daleka – żadnego piwa tu się nie dostanie, bo to winiarnia – jak nas poinformowano, kiedy z wrodzonej przekory próbowałem zamówić złocisty napój z pianką.

    Kiedy już złożyliśmy zamówienie, bliżej przyjrzałem się lokalowi. Okazało się, że siedzimy pod hakiem zwisającym z odrestaurowanej i odmalowanej suwnicy :) Naprawdę trzeba mieć pomysł jak urządzić dawny magazyn, tak by stał się przytulną restauracją.

    W ramach czekadełko-przystawki dostaliśmy chlebek (pieczony na miejscu), oliwę i ocet balsamiczny i mogliśmy się delektować kalifornijskim winem. Chwilę później na stół trafił mój sandacz na glazurowanej dyni. Ciekawym dopełnieniem tego rybno-słodkiego dania był dodatek marakuji nadający całości lekko kwaśnego posmaku. Dość spore talerze (głębokie – do wszystkiego) sprawiają, że optycznie dania wydają się niewielkie, ale to tylko złudzenie optyczne...

    Ciekawe wnętrze, fachowa obsługa i smaczne jedzenie (jagnięcina mego współbiesiadnika podobno była wyśmienita, a to smakosz...) są zdecydowanymi plusami lokalu. Lokalizacja (na uboczu) i ceny – plusami nie są, ale jedzenie, sposób jego przyrządzenia i podania, warte są swej ceny.

    Data wizyty w lokalu: 10 lutego 2013, godz. 15:00

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • psikoszka 55 recenzji

    21.06.2012, 10:30 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Rozczarowanie

    Byłam przygotowana, że mało, że drogo, ale w żadnym wypadku nie nastawiałam się na niedobre jedzenie - czytając poprzednie recenzje, cieszyłam się na wizytę w Joseph's wiedząc, że zjem coś naprawdę dobrego. Nic z tego - przegrzebki były przesmażone i pływające w oliwie, stek z polędwicy tak twardy, że przywodził na myśl spokojną starość zakłóconą krowie, z której powstał. W paelli były dosłownie DWIE krewetki i DWA minikalmary, nie było też szaftranu, za to ryżu było o wiele za dużo… Do paelli mikroskopijna perliczka - smaczna, ale też zanadto przypieczona z jednej strony.
    Bardzo dobrze oceniam tylko przystawki (skomponowanie talerza wędlin hiszpańskich z oliwkami nie jest co prawda wielką sztuką, ale tu był naprawdę udany; tatar z tuńczyka z musem awokado i salsą z pomidorów, kiwi i imbiru bardzo dobry!).
    Piliśmy wino, które sami wybraliśmy (sommelier nie dotarł do stolika, mimo prośby) w sklepie na dole (19 zł korkowego) – miły zwyczaj i wszystko byłoby OK, gdyby nie fakt, że wczoraj było bardzo gorąco a w Joseph’s nie ma klimatyzacji – wino miało temperaturę powyżej pokojowej, przez co nie smakowało jak powinno… Do tego w całej restauracji jest bardzo głośno, co na dłuższa metę (przystawki i dania główne jedliśmy, wraz z oczekiwaniem - półtorej godziny, czeka się długo) jest męczące. Na plus jeszcze ładne lampy na dolnym poziomie (niczym wielkie, płócienne parasole), miły szef sali i... to już wszystko.

    3 z 3 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • krzysztofburzynski 232 recenzje

    09.02.2012, 13:09 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    I wstyd nam powinno być

    ... dlaczego?

    Przyjeżdża do nas człowiek z obcej krainy, co więcej z krainy, gdzie się po europejsku nie gotuje i bije nas na głowę. Wstyd dla nas.

    Pysznie gotuje.

    Tatar z tuńczyka z wasabi - świetny, red snapper - bardzo dobry, pomysłowo podany, cielęcina - rewelacja, suflet czekoladowy z chili - też świetny, choć tym razem dyskutowałbym czy kawałki sera pleśniowego w środku to dobre połączenie. Dla mnie nie, co nie zmienia faktu wysokiej oceny deseru.

    Podsumowując, jedzenie tak, choć martwią mnie opinie poniżej o niezmienności menu. Fakt, tak krótka karta może się szybko znudzić.

    Wystrój industrialny, przyjemny.

    Obsługa. Przeurocza niewiasta o wdzięcznym imieniu Beata zapadnie mi w pamięci na długo :).

    Polecam.

    Data wizyty w lokalu: 03 lutego 2012

    1 z 4 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • peter_c 204 recenzje

    18.02.2012, 02:28 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Widzę duży potencjał

    Widzę duży potencjał w tym miejscu, które funkcjonuje od ponad roku, ale jeszcze nie jest tak modne i znane jak Mielżyński (cóż, porównania są nieodparte).

    A więc tak - wystrój - super. Industrialny, nowoczesny i skromny, choć ciepły. Widać rękę projektanta-artysty, gorąca czerwień ożywia industrialne wnętrze, świetnie kontrastuje z białymi dużymi lampami.

    Jedzenie - przyjemne zapachy dochodzące z otwartej kuchni, oczekiwania nie są zawiedzione - jedzenie jest wysokiej jakości i należycie przyrządzone, choć z drugiej strony bez fajerwerków. Wszystko bez zarzutu, ale nic nie zapada dłużej w pamięci. Ale i tak świetne jak na miejsce, gdzie jedzenie odgrywać by mogło tak naprawdę rolę drugoplanową - Joseph's to przecież przede wszystkim winiarnia.

    Wina głównie francuskie, włoskie, hiszpańskie, trochę win z Nowego Świata. Nie sprawdzałem na sobie, ale teoretycznie można poprosić o otwarcie każdego wina ze sklepu dla kupna choć jednego kieliszka. Przy spożyciu butelki wina na miejscu, stała dopłata do ceny z półki- na dzisiaj 15 zł. Jest więc to świetne miejsce na próbowanie nowych win.

    Cóż, krytykować łatwiej niż chwalić, ale w przypadku Joseph's trudno się do czegoś przyczepić. Polecam na wszelkie okazje i bez okazji, zwłaszcza fanom dobrego wina.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • Marrad 8 recenzji

    28.10.2012, 18:18 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Bardzo droga restauracja z niezłym jedzeniem

    Na początek od razu powiem, że ta restauracja ma swój klimat. Przyczyną jest na pewno wystrój i mnóstwo wina. Restaurację prowadzi "Józek", kucharz, który wystąpił (czy występuje nadal nie wiem, bo nie oglądam...) w "dzień dobry tvn". Sama postać "mistrza" kuchni na mnie wrażenia nie zrobiła. Kucharz to kucharz, a to, że wystąpił w telewizji? Cóż... Nawet jego nazwiska nie pamiętam. Ale do rzeczy.
    W restauracji byłam na kolacji służbowej. Płacił szef, a nie ja więc, nie musiałam się cenami martwić.
    Wystrój jest świetny. Na wejście ogromne szafy - półki, na których stoją butelki wina. Można je kupić, zabrać ze sobą do domu. Jak widziałam zakres cenowy jest bardzo szeroki. Od 15 złotych do nawet 1500. Sporo.
    Obsługa super! Bardzo miła, kompetentna. Pan, który się zajmował naszym stolikiem był bardzo uprzejmy, dawał radę sobie po angielsku, co wcale nie jest taką oczywistą umiejętnością w wielu restauracjach. Zna się na winach - świetny doradca. Możliwe, że Pan zauważył, że jesteśmy na kolacji "biznesowej po pracy", więc zwrócił na nas uwagę również ze względu na to.
    W każdym razie ogromny plus.
    Jedzenie. Niestety, ale pierwsza sprawa, którą zapamiętałam to ceny. Bardzo, bardzo drogie. 80 zł za danie to jest dużo. Ale z drugiej strony dania niebanalne, niepowtarzalne. Jadłam sarnę w sosie brokułowym, kremie brokułowym. Sarnina powinna chyba być krwista, tak jak steki. I taka też była. Świetnie zrobiona, aczkolwiek drugi raz tego nie zjem - nie pasuje do moich kubków smakowych. Przegrzebki, sery francuskie - kilka rodzajów, szynki hiszpańskie (kocham!) - to wszystko na przystawki. Rewelacja. Do tego wino gruzińskie, o ile dobrze pamiętam, półwytrawne, również bardzo dobre. Generalnie jestem zadowolona z wizyty w tamtym miejscu, ale raczej tam nie prędko wrócę. Ze względu na ceny. A przynajmniej na razie. Polecam dla wszystkich, którzy chcą zjeść coś niestandardowego i są gotowi za to bardzo słono zapłacić.

    2 z 4 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • matowi 27 recenzji

    20.05.2012, 13:01 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Sama radość

    Kolejny sklep z winem i restauracją w jednym. W bardzo udanym wydaniu! W Joseph's byłem już kilkukrotnie i chętnie myślę o ponownych wizytach.

    Bardzo odpowiada mi kuchnia w Joseph's. Dobry wybór w każdej sekcji (jednostronicowej!) karty. Startery są proste (sery, wędliny, oliwki, etc.), ciepłe przystawki i zupy niewielkie i bardzo smaczne. A dania główne zapadają w pamięć. Ja za każdym razem optuję za stekiem z polędwicy wołowej, który zawsze wysmażony jest perfekcyjnie (medium done przychodzi ścięty na wylot, lekko różowy w środku, mięciutki, pycha!) i podany z bardzo pomysłowymi sosami (polecam np. w zestawie z kaszą orkiszową). Podobnie wyśmienita okazała się kaczka z puree marchewkowym, zamówiona ostatnio przez moją żonę. Karta dań pomyślana jest w taki sposób, aby zachęcić stołujących się do wybrania wina z przebogatej oferty sklepu. Ja niestety rzadko korzystałem z tej przyjemności, natomiast oceniam selekcję win bardzo dobrze.

    Obsługa jest bardzo profesjonalna i sympatyczna. Zarówno kelnerzy, obsługujący stoliki, jak i sprzedawcy win, którzy potrafią interesująco opowiadać o oferowanych winach, sprawiają wrażenie dobrze orientujących się w winiarskiej wiedzy i branży.

    Joseph's urządzony jest w ciekawy sposób, wysokie wnętrze podzielone jest na dole na bar, część jadalną, sklep z winem oraz kuchnię. Nad kuchnią i zapleczem urządzona jest niewielka antresola z kilkoma stolikami. Wszystko utrzymane jest w przyjemnych dla oka kolorach i dobrze oświetlone.

    Ceny są wysokie. Kolacja dla dwóch osób to wydatek kilkuset złotych, zwłaszcza jeśli weźmie się wino. Sympatycznym gestem jest ustalenie korkowego w stałej wysokości (19 zł), zamiast procentem od wartości butelki.

    Data wizyty w lokalu: 18 maja 2012
    Opinia dnia z 21.05.2012 r.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • Krislukasiewicz 9 recenzji

    30.08.2012, 12:11 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Jest nieźle

    Do Josepha wybrałem się na specjalną randkę.
    Wybór okazał się bardzo dobry, obsługa od samego początku na najwyższym poziomie.
    Menu interesujące, dające możliwość spróbowania nowych rzeczy, albo znanych rzeczy w nowy sposób. Przystawki - dobre, wołowina z dodatkiem trufli - bardzo dobra, desery - bardzo ciekawe.
    Szeroka oferta win i profesjonalne doradztwo w tym zakresie.
    Bardzo mi się podobało, że podszedł do nas sam Józek i pytał się o naszą opinię - duży plus.
    Jedna wada, troszkę daleko od centrum, ale da się znieść.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

informacje od restauracji

  • szef kuchni: Michał Budnik

Duchnicka Wine & Food to restauracja z otwartą kuchnią, winebarem i sklepem z winem. Swoim
gościom oferuje menu Szefa Kuchni Michała Budnika, oraz najdłuższą listę win z różnych stron
świata, która spełni oczekiwania najbardziej wymagających Gości. Michał pracuje w restauracji od
początku jej istnienia, to młody, ambitny i utalentowany kucharz, który z wielką pasją i zaszczytem
serwuje Państwu swoje kulinarne dzieła. Nasz sklep z winem oferuje Państwu imponującą kolekcję
win, z której trafnego wyboru pomoże dokonać Państwu Rafał Kiś miłośnik wina i wybornej kuchni.
Duchnicka Wine & Food pragnie spełniać oczekiwania wszystkich odwiedzających Gości a wszelkie wyzwania są dla nas inspirujące i motywujące.

Gastronauci, którzy odwiedzili stronę tej restauracji, oglądali również:

Nowe w okolicy: Warszawa

Ładowanie wyników...