Nowe zasady dotyczące cookies

Ta strona używa plików cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej o Polityce Cookies. i odwiedź stronę wszystkoociasteczkach.pl.

Pyzata Chata

gdzie jesteś? województwo: lubelskie miejscowość: Lublin
2.9
liczba opinii: 34 oceny szczegółowe

to ulubiony lokal 3 gastronautów

do tego lokalu wybiera się 3 gastronautów

ul. Okopowa 5 20-022 Lublin
tel: (81) 472-15-15
typ lokalu: restauracja typ kuchni: naleśniki, grill, polska, pierogi cena dania głównego: poniżej 20 zł
godziny otwarcia

Lubisz to miejsce? Powiedz właścicielowi, żeby zgłosił się do Korony Smakosza wyślij

opinie gastronautów (34)

  • Ahasia 7 recenzji

    30.06.2014, 12:55 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Idealne miejsce na studencką kieszeń

    W "Pyzatej Chacie" gościłam wielokrotnie, powód częstych powrotów jest prosty - tanio, szybko i smacznie :). Miejsce na romantyczny wypad we dwoje rzecz jasna się nie nadaje, ale jeżeli ktoś szuka miejsca, gdzie można najeść się do syta domowym obiadem, to miejsce nadaje się idealnie. Wcale nie przeszkadza mi stołówkowy charakter lokalu, a folklorystyczne akcenty doskonale współgrają z serwowanymi daniami. Obsługa w lokalu jest miła i rzeczowa. Moim ukochanym daniem są pierogi z mięsem, których nie tylko smak, ale i ilość może przyprawić o zawrót głowy :). Niestety zupy są słabą stroną "Pyzatej", tak rosół jak i krupnik okazały się niezjadliwe. Ceny wręcz nieprzyzwoicie niskie! Jedzenie można zamówić również telefonicznie, ale trzeba uzbroić się w cierpliwość, czas oczekiwania minimum 1 godz.

    Data wizyty w lokalu: czerwiec 2014

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • baryzchelma 93 recenzje

    10.10.2013, 21:13 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Ładniejszy bar mleczny

    Lokal położony w centrum Lublina, więc czasem naprawdę ciężko tu wejść, tyle jest ludzi. Wiem co mówię, ponieważ poprzednim razem zrezygnowaliśmy szybko z powodu braku miejsc. Dziś się udało. Wnętrze stołówkowe z kolorowymi elementami. Brzydko nie jest, ale ładnie wcale. W środku mimo dosyć wczesnej godziny dużo ludzi, głośno i mało intymnie. Po wejściu do lokalu bierzemy tace, sztućce i podchodzimy do stołu wypełnionym jedzeniem, zamawiamy.

    Obsługa - Pani miła i rzeczowa, przyjmuje zamówienie. Krótkie pytanie o dodatki i do kasy pary kroków dalej. Pierwszy zestaw otrzymaliśmy od razu, drugi Pani obiecała podać do stołu (i tak też było po 2 minutach). Nasze zamówienie pochodziło z menu "do syta": Zestaw pierwszy: kotlet mielony, ziemniaki i marchewką z groszkiem oraz grochówka, drugi zestaw: placek zbójecki i pomidorowa. Do tego zamówiliśmy lemoniadę.

    Jedzenie - porcje ogromne, aż nieprzyzwoite. Zupa grochówka - nie jest zła, dużo ziemniaków, mało grochu (jeśli w ogóle), ale daje radę. Kotlet mielony, ziemniaki, marchewka z groszkiem - a w zasadzie dwa duże kotlety mielone, średnie mięso i mało smaku, ale zjadliwe. Ziemniaki kompletnie zimne, zostawiłem prawie wszystkie. Marchewka z groszkiem, nie najgorsza w smaku, jednak warzywa rozgotowane raczej na papkę. Zupa pomidorowa - chyba najlepszy punkt tego miejsca. Mocno czuć pomidory, lekko kwaśna, dobrze doprawiona i do tego smaczny makaron. Placek po zbójnicku - na dużym talerzu dostajemy coś, czego można się przerazić. Cały talerz pokrywa placek, a na nim sos pomidorowy z mięsem i warzywami. Placek grubości dobrych 3-4 cm, z zewnątrz ładnie zrumieniony i chrupiący jednak w środku kompletnie surowy i gumowy. Nie da się usmażyć takiej grubości placka, kto na to wpadł? Placek ziemniaczany w zasadzie mączny, bo ziemniaków tu naprawdę mało. Sos pomidorowy z mięsem, który znalazł się na placku, jakby do niego nie pasował. Miękkie mięso wieprzowe, papryka, pieczarki, to wszystko w dobrze doprawionym, lekko pikantnym sosie pomidorowym - pyszny ! Aż szkoda, że tak nierówne danie. Na koniec lemoniada, może nic wielkiego, ale bardzo nam smakowała - zwykła woda mineralna, cytryna, listki mięty i odrobina cukru.

    Jakość/Ceny - tanio. Zestaw do syta, tj. zupa i drugie danie z dodatkami 14,97 zł, lemoniada 1,97 zł. Jeśli porównać to do ilości, to bardzo tanio. Szkoda, że cena nie idzie do końca z jakością dań. Wolałbym dostać połowę tej porcji, a bardziej dopracowaną i po prostu smaczniejszą.

    Lokal stawiający na ilość i cenę, więc trudno oczekiwać wspaniałych dań. Widać, że to przynosi sukces finansowy. Jeśli tu wrócimy, to raczej tylko na zupy i lemoniadę.

    Pozdrawiam.

    Data wizyty w lokalu: 10 października 2013, godz. 12:00

    10 z 10 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • widlymoje 41 recenzji

    25.08.2013, 22:40 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Głodny - na co czekasz!

    Pyzata Chata funkcjonuje już - jak się wydaje z powodzeniem - od wielu lat na lubelskim rynku. Po tym czasie przyszła pora na moje refleksje, którymi chcę się z Wami podzielić.
    Po pierwsze - jedzenie. Trzeba przyznać uczciwie - dobre! Smaczne, treściwe, naprawdę polskie. Bardzo dobre pierogi ze skwarkami, przyzwoite zupy. Niemniej, zawiedzie się ktoś, kto szuka wysublimowanych smaków, wariacji kulinarnych. Pyzata to masówka - bardzo przyzwoita i smaczna, ale stroniąca od takich rozwiązań. P.S. Próbujcie kompotu! Majstersztyk!
    Po drugie - obsługa. Nie sposób zarzucić obsłudze nic złego. Zawsze uśmiechnięta i miła, nigdy nie spotkałem się z przejawem niezadowolenia. Są po prostu dobrzy!
    Po trzecie wystrój. Co do wizualnej strony lokalu: nic dodać, nic ująć, schludnie i czysto. Słowem: Bardzo poprawnie. Natomiast uważam za fatalne rozwiązanie z miejscami siedzącymi, których jest po prostu - jak na profil tego miejsca - stanowczo za mało. Wiele razy musiałem (ze złością) zrezygnować z moich ulubionych ruskich z uwagi na brak miejsca i iście dantejskie sceny na sali (rzut torebką celem zajęcia stolika, walka o krzesła, przekrzykiwanie się itp itd). Sporo miejsca jest wytracone, przestrzeń dla dzieci wg mnie jest całkowicie zbędna, stolik obok niej, śmiało mógłby zostać zamieniony na 3 mniejsze. Szczerze polecam przemyślenie całkowicie nowych rozwiązań w tym zakresie, bowiem przy obecnych tracicie klientów i nie wykorzystujecie swoich możliwości.
    Po czwarte: jakość i ceny. Wydaje mi się, że co do zasady: bardzo dobrze, ale z zastrzeżeniem: do pewnego stopnia. O ile część zestawów (np. EKO) jest rzeczywiście tania i sycąca, o tyle wydaje mi się, że ceny za niektóre rzeczy są już wysokie jak na samoobsługową knajpę. Ale to rzecz gustu i portfela.
    Podsumowując, jeżeli w centrum zgłodniejesz, to śmiało atakuj Pyzatą i ciesz się dobrymi, polskimi potrawami. Pod warunkiem, że znajdziesz miejsce do siedzenia.

    0 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • Derul 186 recenzji

    14.12.2012, 01:04 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Świeże i ciepłe dania bez "WOW!" (czyt. łał!)

    Polecam szpinak (choc ostatnio kucharz się nie postarał) i maxi-naleśnika (opinia kolegi zakochanego w takim asortymencie). Wnętrze ciasne, coś w stylu poczekalni dworcowej, obsługa sympatyczna, ceny średnio na jeża - ziemniaki tanie, a mięso drogie... czyli jedyna opłacalna opcja to megawęglowodanowa... Beznadziejne oświetlenie, a główne styropianowe folk-logo dogorywa... Niezła lokalizacja i spore zainteresowanie.

    3 z 4 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • jawron 11 recenzji

    16.07.2013, 20:28 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Na "wyżerkę"

    Przyszliśmy z narzeczoną około 19 w ciągu tygodnia. Ja zamówiłem pierogi z mięsem i szpinakiem z pomidorową, narzeczona placek po zbójnicku. Pierogi z mięsem okazały się być z kapustą i grzybami - nie były złe, ale to nie mój smak. Szpinakowe bardzo fajne.
    Zupa o intensywnym smaku, ale niezbyt naturalnym, w miarę dobra. Placek smaczny, chociaż brakowało mu tego "czegoś" - jadłem lepsze, poza tym w menu jest podany jako z kwaśną śmietaną, której nie była (a by się przydała).

    Ogólnie jeśli chodzi o jedzenie, to za tą cenę bardzo konkurencyjne, poza tym naprawdę można się najeść za niewielkie pieniądze. Jeśli chodzi o samą jakość - można trochę poprawić. Za to obsługa, chociaż miła, to trochę niepozbierana. Na placek musieliśmy czekać prawie pół godziny (obsługa "zapomniała") i podano nam go bez nawet zwykłego przepraszam.
    Lokal trochę ciasny, ale dość przyjemny.

    Data wizyty w lokalu: 15 lipca 2013, godz. 19:00

    0 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • popi 7 recenzji

    25.07.2013, 11:22 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Obiad za grosze

    Duża porcja pierogów plus zupa za niecałe 10 zł to właśnie Pyzata Chata. Porcje i zestawy są duże i tanie, oraz podawane bardzo szybko. Co do jakości- różnie. Pierogi ociekają masłem, rzadko kiedy podaje się do nich śmietanę. Jak zabraknie ruskich to nakładają kilka innych. W lokalu gorąco od oparów jedzenia. Polecam dla chcących się najeść za niewielką cenę.

    1 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • ungko 44 recenzje

    08.10.2012, 19:19 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Dla głodnego, niewymagającego

    Z racji, że nie byłem zbyt głodny, a przyszedłem raczej dla towarzystwa, zamówiłem zestaw ECO w cenie blisko 10 zł, w którym znajdowała się zupa pomidorowa i placki ziemniaczane z sosem pieczarkowym. Porcja zupy naprawdę spora, natomiast w smaku niczym nie wyróżniała się (mi osobiście średnio smakowała). Rozmiar "drugiego" również olbrzymi: 4 sporych rozmiarów placków, sosu też niemało. Placki bardzo tłuste (z racji tego, że kuchnia jest "odsłonięta", można zobaczyć, że nie żałują oleju przy ich smażeniu); sos w zasadzie bez zastrzeżeń. Wystrój odpowiedni do profilu lokalu, choć mogli się bardziej postarać. Obsługa OK. Polecam osobom, które nie mają zbyt dużo czasu i pieniędzy, a chcą porządnie się najeść, niekoniecznie smacznie.

    3 z 5 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • pan_pies 3 recenzje

    13.07.2013, 14:44 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Z sentymentu

    Dużo dobrego jedzenia... było kiedyś. Teraz jest mniej i mniej smacznie. Ale warto, bo za 15 złotych można się najeść do syta. Obsługa nie najgorsza, ale mam wrażenie, że nie zawsze wiedzą, co się dzieje. Ogólnie bez szału, ale warto spróbować.

    2 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • ela90 3 recenzje

    10.06.2013, 22:59 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Dużo, ale nie do końca smacznie...

    Jestem na tak i na nie- wyskoczyć na obiad i zjeść coś ciepłego jak najbardziej, ale na romantyczna kolacje to już nie jest dobre miejsce. Zawsze dużo ludzi, czesto nie ma gdzie usiąść i z braku laku trzeba brać jedzenie na wynos. Około godz.16 brakuje już niektórych potraw (już nie raz miałam tak, że jak byłam ok godz.16 nie było kotletów lub skończył się kurczak do naleśników, niby normalna sprawa że pod koniec dnia się wszystko kończy, ale pyzata chata jest czynna bodajże do 20.00 więc zostawiam to do przemyślenia. Jeśli chodzi o jedzenie to polecam naleśniki z nutella i bananem- tak to danie mogę polecić z czystym sumieniem, koszt to 9.90 a naprawde spora porcja (jak nie zjemy całości nie ma problemu żeby zapakować i wziąć do domu), reszta jedzenia pozostawia do życzenia. Nie polecam naleśników z kurczakiem i nowalijkami-kurczak suchy, więcej sałaty niż warzyw i nie dobry sos. Pierogi dają radę, z zup polecam tylko żurek (jeśli jeszcze jest w letnim menu). Osobiście wole pójść, zrobić zamówienie i wziąć na wynos niż siedzieć w tym zgiełku ludzi, ale jak kto woli. Jeśli chodzi o ceny to od 10-16 zl - jak na takie porcje to cena mała to jest plusem. Obsługa średnia. Raz wyszłam do łazienki i pani kelnerka zabrała mi zupe ze stolika, mimo tego że bylo jeszcze pół bulionówki zupy... oczywiście tłumaczyła się tym, że odeszłam do stolika, ale obok zupy stało jeszcze drugie danie więc...

    0 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • kaczkakaczka 11 recenzji

    16.01.2013, 23:18 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Przeciętnie

    Jedzenie jest w miarę smaczne, smakowała mi ogórkowa, ruskie, a pyzy z mięsem nie. Jedzenia jest nakładane sporo - właściwie za dużo, nie do przejedzenia
    Byliśmy w sobotę i niedzielę w porze obiadowej, dużo ludzi ale nie czekaliśmy na stolik.
    Obsługa wydająca jedzenie średnia, innego dnia miła, ale Panie wycierające stoliki mogłyby je myć, a nie tylko przecierać.
    Wystrój całkiem fajny. Tanie jedzenie, tani wystrój.
    Supermiejsce dla dzieci, ale ze względu na małą powierzchnię lokalu - zawsze zajęte miejsca przy kąciku dziecięcym.
    Ceny baardzo niskie. Za 12 zł byłem najedzony.

    1 z 3 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

Gastronauci, którzy odwiedzili stronę tej restauracji, oglądali również:

Nowe w okolicy: Lublin

Ładowanie wyników...