Nowe zasady dotyczące cookies

Ta strona używa plików cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej o Polityce Cookies. i odwiedź stronę wszystkoociasteczkach.pl.

Restauracja Osada Club

gdzie jesteś? województwo: zachodniopomorskie miejscowość: Świnoujście
4.1
liczba opinii: 14 oceny szczegółowe

to ulubiony lokal 4 gastronautów

do tego lokalu wybiera się 2 gastronautów

ul. Wybrzeże Władysława IV 30a 72-600 Świnoujście
tel: 889-994-171
typ lokalu: restauracja typ kuchni: desery, polska, sałatki, przekąski cena dania głównego: poniżej 20 zł
godziny otwarcia

opinie gastronautów (14)

  • tomeeek 12 recenzji

    26.08.2013, 16:46 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    O taaaaaaak

    Spędzając przedostatni wakacyjny weekend w Świnoujściu zajrzeliśmy pierwszy raz do Osady. Mimo tego, że jesteśmy stałymi bywalcami w tym mieście, jakoś nigdy nie dane nam było tu wstąpić. I był to bez wątpienia kulinarny hit tego weekendu.

    Trafiliśmy na tydzień grecki i towarzyszącą mu zupę rybną. Spodziewaliśmy się wodnistej zupiny okraszonej pojedynczymi, smętnymi kawałkami ryby, a dostaliśmy gęstą, bogatą zupę, w której ryby i warzyw było więcej niż "rzadkiego". Bez wątpienia była to najlepsza zupa rybna jaką miałem przyjemność zjeść w czasie swojego czterdziestoletniego żywota. Zupa przyćmiła swoją wyjątkowością całą resztę naszego zamówienia.

    Obsługa bardzo miła, chętna do pomocy, wystrój bardzo interesujący, układ stolików zapewniający dyskrecję i odosobnienie. Jednym słowem - zdecydowany lider na wyspie. Z pewnością tam wrócimy.

    Data wizyty w lokalu: 23 sierpnia 2013, godz. 16:30

    3 z 4 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • domwoz 2 recenzje

    09.08.2013, 12:48 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Knajpka godna polecenia

    W tym roku zawitaliśmy do "Osady" po raz pierwszy. Dziś już wiem, że przy następnej wakacyjnej wizycie w tym mieście na pewno odwiedzimy to miejsce. Zachwyca swoim urokiem i pysznym jedzeniem. Knajpka jest mała, ale bardzo przytulna. Jedzenie rewelacyjne. Porcje bardzo duże. Pałaszowaliśmy ze smakiem wszystko co nam podawano. Był placek po węgiersku, wszelkiego rodzaju sałatki, makarony, zupy i desery. Wszystko wprost wyśmienite! Czuć było przyjazna atmosferę w lokalu. Całości dopełniała miła obsługa lokalu i bardzo miła Pani właściciel ;). Polecam gorąco ;).

    4 z 4 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • andorinha 5 recenzji

    29.11.2012, 13:36 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Klimatycznie i ze smakiem

    Odwiedziłam Osadę wraz z rodzicielami przy okazji poszukiwania nowych miejsc na rodzinny obiad na Wyspie. Nie rozczarowaliśmy się. Zachęcające umiejscowienie, ładne wejście i dobre pierwsze wrażenie po przestąpieniu progu. Przemiła, uśmiechnięta Pani podała nam kartę - odpowiednia liczba dań, a i tak nie wiedziałam na co się zdecydować. W końcu wybrałam stek z czarnym pieprzem, a rodzicielka skusiła się na rybę. Oba dania były bardzo dobre, jedynym minusem dla mnie był talerz surówek, który po chwili zamienił się w "buraczaną fiestę" (wszystkie surówki przybrały smak i kolor surówki z buraków).
    Pozostaje mi tylko podziękować za miło spędzony czas, wrócimy na pewno.

    Data wizyty w lokalu: 01 listopada 2012, godz. 15:00

    1 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • beatadam 2 recenzje

    09.02.2013, 12:41 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Warto tu wstąpić

    Spacerując po coraz piękniejszym nabrzeżu Świny, warto wstąpić do jednego z wielu istniejących tu lokali. Ja proponuję Osadę. Mała restauracyjka o dość oryginalnym wystroju. Mała powierzchnia została tu dobrze zaaranżowana. Pięć stolików usytuowanych tak, że każdy może poczuć się kameralnie. Menu nie przesadnie rozbudowane, ale dość różnorodne. Każdy powinien znaleźć coś dla siebie. My zdecydowaliśmy się na kaczkę w wiśniach. Danie było estetycznie podane. Mięso kruche, delikatne, smaczne. Może tylko kucharz zbyt szczodrą ręką dodał wiśnie, bo zastanawialiśmy się, czy to kaczka z wiśniami, czy wiśnie z kaczką. Ale ponieważ lubimy i jedno i drugie - nam pasowało. Można tutaj posiedzieć, bo przyjemnie tu mija czas.

    2 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • Pablogtw 2 recenzje

    22.01.2013, 22:18 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Brak pomysłu na obiad więc... Osada

    Co jakiś czas chętnie odwiedzam ten lokal. Zawsze ta sama jakość, nigdy się nie zawiodłem, począwszy od zup, przez wątróbkę, kaczkę po pasty i naleśniki, a na koniec Śliwowiczkę 70%.

    2 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • Mordimer 14 recenzji

    19.07.2012, 21:18 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Osadzić się w "Osadzie" chciałoby się, bez dwóch zdań!

    Lokal polecił nam znajomy, gdyż nadmorska kulinarna mapa jest mi obca, a na wakacjach (zwłaszcza wtedy) człowiek chce zjeść dobrze i dobrze zapamiętać spędzony czas. Posłuchaliśmy i dobrze zrobiliśmy, bo dawno (jeśli nigdy) nie jadłam tak wyśmienitych potraw - prostych, ale fenomenalnych!

    Ale od początku...
    Wystrój opisała szeroko moja przedmówczyni - w moim guście, atmosfera niezobowiązująca, obsługa bardzo przyjemna. Faktycznie nieco ciasno, ale myśmy się zmieścili we trójkę z wózkiem (i dzieckiem w tymże:)) przy stoliku - żaden problem. Piwo - no cóż - Żywiec dla nas, południowców żadna rewelacja, ale nie na piwo żeśmy przyszli...
    Przejdźmy zatem do meritum:
    Zaczęliśmy od zupy (i gdybyśmy wiedzieli jakie to porcje to pewnie na nich poprzestalibyśmy) - diabelska gulaszowa (12 zł) - pyszna: kawałki wołowiny rozpływające się w ustach, papryka plus ziemniaki, słowem słuszna porcja znakomitej strawy. Żurek z jajkiem i białą kiełbasą (10 zł) cudownie gęsty... i ten czosnkowy finisz...
    Na drugie: Carbonara (15 zł) - poezja! Makaron ze szpinakiem i kurczakiem (18 zł) - fantastyczny! Porcje nie do przejedzenia - zwłaszcza po zupie i towarzyszącym zimnym Żywcu. Grillowana pierś z kurczaka w sosie serowym z frytkami (19 zł) też na wysokim poziomie.
    Wyszliśmy nie tylko obżarci, ale i wielce zadowoleni z postanowieniem szybkiego powrotu... i tak też było...

    Kolejna wizyta - z oczywistych względów zrezygnowaliśmy z pierwszego dania, czyli zupy. Tym razem skusiłam się na placka ziemniaczanego po węgiersku (19 zł) (zwyciężył z drobiową wątróbką), towarzysze wybrali to samo, co poprzednio (co istotne, równie pyszne). Dałam radę połowie porcji - raz, że ogromna, dwa - o ile gulasz wołowy pierwsza klasa, o tyle sam placek ziemniaczany bardzo średni, a ogórek małosolny do tegoż dania serwowany powinien poleżeć w słoju jeszcze minimum dwa dni. Niemniej jednak, należy przymrużyć oko na tego nieszczęsnego ogórka, gdyż cała reszta jest godna najlepszej oceny i przede wszystkim polecenia. Na pewno, gdy tylko będę miała okazję być w Świnoujściu z ogromną przyjemnością zawitam w progi Osady po raz kolejny - gwarantowane wspaniałe jedzenie w cudownej atmosferze.

    Opinia dnia z 21.07.2012 r.

    5 z 5 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • TWecki 3 recenzje

    03.09.2012, 15:13 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Świetna kuchnia, przyjemny wystrój, umiarkowane ceny

    Jadaliśmy w Osadzie podczas ostatniego wypadu nad morze regularnie i z czystym sumieniem mogę polecić tę knajpę jako najlepszą w Świnoujściu. Wypróbowaliśmy zupy (gulaszowa i rybna), dania główne (placek po węgiersku, pierogi) i desery (lody i gorąca czekolada) - wszystko przyrządzone z wyczuciem, doprawione "akurat" i po prostu pyszne. No, może desery dałoby się znaleźć lepsze w świnoujskich kawiarniach, ale jeśli ktoś po prostu chce się ze smakiem najeść - nie znajdzie lepszej opcji, niż Osada.

    Data wizyty w lokalu: 31 sierpnia 2012, godz. 15:00

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • derwisz4 666 recenzji

    09.04.2011, 11:26 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Bez widoków i ciasno

    Do kuchni i wystroju nie mieliśmy zastrzeżeń. Kolega Marek delektował się klasycznym schabowym, a ja wątróbkami drobiowymi. Natomiast denerwujące były zasłonięte do połowy szyby... Przez to ta portowa tawerna traci znakomite widoki na ruch portowy, na statki, mewy, kaczki,a cały lokal przez cały dzień pogrążony jest w półmroku. Jest ciasno, bo lokal podzielono na boksy z wąskimi przejściami. Dopiero pełną piersią można odetchnąć w ogródku piwnym obok, gdzie mewy, dzikie kaczki są na wyciągnięcie ręki, a kaszanka z grilla i grochówka z kotła smakują wybornie do zimnego Bosmana.

    1 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • Yarisa 8 recenzji

    26.01.2012, 14:59 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Magiczne miejsce

    Osada to niewielka, ale bardzo klimatyczna restauracja, położona nad samą wodą. Dużo o niej słyszałam, ale jakoś nigdy dotrzeć nie mogłam. Jak się okazało, lepiej późno niż wcale. Wystarczyło kilka wizyt, żebym dodała ją do listy ulubionych miejsc.

    Odkąd mieszkam w nowym miejscu, Osada stała się dla mnie, jeszcze bardziej atrakcyjna, gdyż mam ją niemal na wyciągnięcie ręki. Lubię tam chodzić, mimo niewielkich mankamentów.

    Znajdujące się tam boksy mają tyle samo zalet, co wad. Podobają mi się, gdyż tworzą kameralną atmosferę. Nikt z sąsiadów nie zagląda nam w talerz, nie obserwuje każdego naszego ruchu i nie podsłuchuje cudzych rozmów.

    Niestety, dość wysokie ścianki powodują, iż do stolików dociera mniej naturalnego światła. Na ciemność narzekać nie można, więc nie ma tragedii, ale spragnieni słońca, nie będą się tu czuli komfortowo.

    Na ścianach znajdują się prawdziwe dzieła sztuki - ręcznie malowane przez artystę z warszawskiej ASP. Oryginalny pomysł, dobre wykonanie - wielki plus za kreatywność.

    Jadłam tam zaledwie kilka razy, ale spokojnie mogę pochwalić ruskie pierogi (które kocham nad życie i jadam w każdej nowej knajpce), wspaniałe makarony, kluski śląskie oraz kapitalną diabelską gulaszową!

    Kawa zawsze smakuje tutaj genialnie, chętnie zamawiam latte macchiato.

    Raz skusiłam się na deser i na sam jego widok, zaparło mi dech w piersi. Lody truskawkowe z bitą śmietaną i świeżymi truskawkami - niby banalne, ale tak podane, że żal było jeść.

    Opinia dnia z 27.01.2012 r.

    6 z 6 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • bulka-z-maslem 5 recenzji

    14.08.2011, 23:05 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Fascynujący kontrast

    Dziwne to Świnoujście... Blisko morza ludzi pełno choć knajpki takie same, jak w każdej innej nadmorskiej miejscowości, za to przy porcie cicho, pusto, a właśnie tam da się zjeść naprawdę smacznie - i dodatkowo z widokiem na spory ruch małych i dużych statków. Osada nam się spodobała, bo jedzenie bez zadęcia, smaczne, szybko podane. Krewetki, żurek, rybka i wątróbka - sprawdziliśmy i się nie rozczarowaliśmy. Polecam.

    3 z 3 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

Gastronauci, którzy odwiedzili stronę tej restauracji, oglądali również:

Nowe w okolicy: Świnoujście

Ładowanie wyników...