Nowe zasady dotyczące cookies

Ta strona używa plików cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej o Polityce Cookies. i odwiedź stronę wszystkoociasteczkach.pl.

Restauracja Rarytas

gdzie jesteś? województwo: lubelskie miejscowość: Piaski
3.4
liczba opinii: 5 oceny szczegółowe

to ulubiony lokal 0 gastronautów

do tego lokalu wybiera się 0 gastronautów

ul. Lubelska 100 21-050 Piaski
tel: (81) 582-10-65
typ lokalu: gospoda, restauracja typ kuchni: naleśniki, polska, staropolska, regionalna, pierogi cena dania głównego: poniżej 20 zł

opinie gastronautów (5)

  • kawozlopek 18 recenzji

    16.03.2014, 10:41 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Dobre, domowe jedzenie z miłą obsługą

    Piaski słyną z dobrej kuchni. Rarytas kojarzy się przede wszystkim z bardzo smacznymi flaczkami i to dzięki nim tak się rozsławił. Jedzenie tu jest świeże i dobre - jak w domu. Obsługa miła i kompetentna. Wystrój stonowany, schludny. Do tej restauracji przychodzi się po to, żeby dobrze zjeść za rozsądną cenę. Oprócz wyżej wspomnianych flaczków na pochwałę zasługuje sałatka z kruczkiem. Porcja spora, kurczak dobrze wypieczony, sos oraz suszone pomidory dopełniają walory smakowe. Golonka podawana jest z kiszonymi ogórkami, chrzanem i musztardą. Jest po prostu dobra. Dla osób, które są zmęczone przerostem formy nad treścią, z czystym sercem polecam ten lokal.

    5 z 5 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • jajnick 914 recenzji

    14.12.2012, 09:39 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Nic się nie zmienia. Czas się zatrzymał

    Do Restauracji Rarytas wpadliśmy będąc przejazdem. Ja ze swego zamówienia jestem dość zadowolony. Śledzik smaczny, cebulka bardzo drobno skrojona, mięciutka. Przydałaby się odrobina dobrego oleju.
    Czops po piasecku (danie regionalne) to alternatywny wybór względem kotleta schabowego. Bez panierki (a więc nieco mniej kaloryczny) z czosnkiem, cebulką i ziołami. Smakował przyzwoicie. Do tego surówka z prawdziwej kiszonej kapusty.
    Nie wszyscy biesiadnicy byli zadowoleni tak, jak ja. Tatar nie wzbudził euforii. Flaczki też nie zachwyciły.
    Generalnie w Rarytasie nic się nie zmienia od lat. Stołuje się tu sporo ludzi - jest ciągły ruch. Niedrogo, domowo, świeżo, smacznie. Ale nie wystrzałowo. Dobry tatar musiałby swoje kosztować - tutaj wiele zależy od surowca, a przedział cenowy w Rarytasie dostosowany jest do profilu klienta, który tej wyższej ceny by nie zaakceptował.

    Data wizyty w lokalu: 13 grudnia 2012

    12 z 12 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • PinotGriggio 405 recenzji

    18.12.2011, 16:53 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Ta restauracja powinna się nazywać Tarty Chrzan

    Na co można liczyć zatrzymując się na posiłek w Rarytasie? Można liczyć na normalne, tradycyjne ludzkie jedzenie, przygotowane ze świeżych produktów - smaczne i tanie. Można też liczyć na szybką, grzeczną i kopmetentną obsługę, która dokładnie wie co kuchnia aktualnie ma na stanie oraz jakie są składniki poszczególnych dań. W Rarytasie można zamówić dania tradycyjne - takie jak np. ozorek - które coraz rzadziej bywają w repertuarze polskich restauracji. Można też zamówić jakieś danie regionane (np. czops po piasecku). Można liczyć ta to, że spora część produktów pochodzi od okolicznych gospodarzy. Jeśli golonka, to z miejscowej wieprzowiny, jeśli zioła to z tutejszych pól, a jeśli kiszone ogórki, to własnego gospodarskiego wyrobu. Można też liczyć na to, że dzięki gospodarskiemu podejściu do biznesu ceny poszczególnych dań będą atrakcyjne. Np. moja 80 dekowa golonka z pieczywem, solidną porcją kiszonych ogórków, chrzanem i musztardą kosztowała zaledwie 20,50 zł.
    Podobno specjalnością lokalu są regionale flaczki, ale tych nie próbowałem. W zachwyt wprawił mnie natomiast chrzan podany do golonki. Prawdziwy, wiejski, tarty chrzan!!! Powinno się na degustację tego chrzanu organizować wycieczki szkolne, gdyż miliony niedorosłych polskich obywateli myli smak prawdziwego chrzanu ze smakiem kwasu mlekowego zmieszanego z mlekiem w proszku, kwaskiem cytrynowym i gumą guar...
    A na co liczyć nie należy wizytując restaurację Rarytas? Raczej nie ma co liczyć zbytnio na elegancką prezentacje dań. Nie należy się raczej spodziewać, że do określonego dania otrzymamy właściwe sztućce. Dyżurne sztućce leżą na stoliku w koszyczku i są tępe niczym Forrest Gump. Nie należy też podchodzić zbyt dosłownie do określeń rodzajowych używanych w karcie dań. Jeśli jest tam napisane, że mają w ofercie sok pomarańczowy w cenie 2 zł za szklankę, to raczej należy spodziewać się nie soku, ale napoju pomarańczowego.
    W restauracji Rarytas drzwi się nie zamykają. Ludzie ciągle wchodzą i wychodzą. Mnóstwo ludzi stołuje się tutaj. To dobry znak. To znaczy, że im tu smakuje. Ale to oznacza także, że nieświeże potrawy nie zalegają lodówki. To musi także oznaczać, że jest tutaj niedrogo. Z dwudaniowym smacznym obiadem spokojnie można się zmieścić w kwocie 20 zł. na osobę (np. można zamówić barszczyk za 4 zł oraz wątróbki drobiowe za 11 zł, a do tego kompot za 2 zł).
    Restaurację Rarytas zdecydowanie polecam.

    Data wizyty w lokalu: 18 grudnia 2011

    8 z 8 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • atanvarne 11 recenzji

    05.10.2012, 21:09 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Tradycyjnie, ale bardzo tłusto

    Miłośnikiem restauracji Rarytas są moi rodzice, zwłaszcza tato, który jest przyzwyczajony do tradycyjnych, polskich potraw. Na trasie do Lublina zawsze tam zajrzymy. Ja, jako młoda osoba, nie jestem skora do jedzenia ozorków, świeżonki czy też golonki. A takie potrawy dostaniemy właśnie w menu restauracji. Nie brakuje tradycyjnych zup, takich jak bardzo popularne flaczki (ponoć godne spróbowania), ogórkowa, barszcz. Z dań głównych wyżej wspomniane, poza tym bardzo smaczny jest filet z kurczaka po lubelsku (w jajku), dostać też możemy schabowego czy inne tradycyjne dania kuchni polskiej. Niestety - wszystko jest zaprawiane sporą ilością śmietany, mąki, czy też bułki tartej (jeśli chodzi o panierkę). Z przykrością też muszę stwierdzić, że mój filet po prostu pływał w tłuszczu, co zbyt apetycznie nie wyglądało... Sam smak wydaje się być w porządku, jednak zyskałby na jakości, gdyby ograniczono ilość dodawanej omasty.
    Wystrój nie zachwyca - jest bardzo, bardzo minimalistycznie, jeśli mogę to tak ująć. Nikt nad wnętrzem się nie rozwodził - proste stoły, firanki, krzesła. Nikt też nie pokusił się o urozmaicenie przestrzeni kwiatami, lustrami itp.
    Obsługa niestety fatalna. Ostatnio byłam w dniu dużego ruchu. Nikt do nas nie podszedł. Sami musieliśmy się dopomnieć o swoje, gdy mijała już 15. minuta czekania na kelnerkę.
    Jeśli chodzi o czas oczekiwania na jedzenie, jest różnie. Ja lubię, gdy dania zamawiane zarówno przeze mnie, jak i przez rodziców, są podawane równocześnie. Tak, byśmy mogli zjeść wspólnie. Tutaj jest różnie, czasami dania są w dużych odstępach czasowych (nawet 30 minut), co jest bardzo nieprzyjemne.
    Ceny adekwatne do jakości potraw, jest ok.
    Polecam ten lokal ludziom niewymagającym, przeciętnym jak sama restauracja. Na romantyczny wieczór czy randkę z dziewczyną proponowałabym jednak wybrać coś innego, można sobie narobić obciachu...

    4 z 5 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • jajnick 914 recenzji

    21.05.2010, 23:10 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Perła schodzi. Jedzenie też

    Restauracja Rarytas ma swoje korzenie w głębokim PRL-u. Nie jest jednak skansenem minionej epoki. Przeszła pewne przeobrażenia, które pozwalają jej się utrzymać na wymagającym rynku liberalnego kapitalizmu. Z okresu minionej epoki pochodzą receptury większości serwowanych w Rarytasie dań. Jednakże wystrój oraz obsługa została w znacznym stopniu przeobrażona. Obsługa jest bardzo miła, sprawna, grzeczna, cierpliwa, wyjaśniająca szczegółowo wszystkie warianty zamawianego dania. Wystrój może nie jest nadzwyczajny, ale jest tam bardzo czysto, schludnie. Na każdym stole położone są cztery małe obrusiki - po jednym na każdego gościa. Zauważyłem, że obrusiki te są każdorazowo wymieniane dla następnych klientów. Jedzenie w Rarytasie jest typowo polskie. Raczej tłuste. Dotyczy to w szczególności zupy ogórkowej podprawionej śmietaną, a także mizerii, w której składzie było także kilka łyżek śmietany (a nie była to śmietana 12%). Jedzenie tłuste, ale smaczne. Oprócz smacznej ogórkowej jedliśmy jeszcze bardziej smaczne pierogi ruskie. Miały one w swoim składzie bardzo smakowity, mocno serowy farsz oraz aksamitne, cienkie ciasto. Jedynym ich minusem było to, że na zlepieniach ciasto było nieco za twarde. Do pierogów można było wybrać omastę ze śmietany, masła lub skwarków. Także i karp wypadł nieźle. Usmażony został na świeżym oleju w delikatnej panierce z mąki. Restauracja Rarytas jest godna polecenia. Doceniają ją miejscowi. Przez czas naszego pobytu przewinęło się przez lokal kilkanaście osób. Stołują się tu pojedynczy klienci jak i całe rodziny.
    O mały włos zapomniałbym napisać o piwie. W Rarytasie podali mi bardzo smaczną Perłę z beczki (za jedyne 4 zł). Pijąc ją tak się zastanawiałem, dlaczego Perła w jednym barze jest dobra, a w innym zła? I wymyśliłem taką oto maksymę, która odnosi się do tych miejsc, gdzie Perła jest dobra: "dlaczego Perła jest dobra? Bo schodzi. A dlaczego schodzi? Bo jest dobra...

    Opinia dnia z 23.05.2010 r.

    10 z 10 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

Gastronauci, którzy odwiedzili stronę tej restauracji, oglądali również:

Nowe w okolicy: Piaski

Ładowanie wyników...