Nowe zasady dotyczące cookies

Ta strona używa plików cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej o Polityce Cookies. i odwiedź stronę wszystkoociasteczkach.pl.

Karczma Jorgula

gdzie jesteś? województwo: podkarpackie miejscowość: Nowa Dęba
3.3
liczba opinii: 13 oceny szczegółowe

to ulubiony lokal 1 gastronauty

do tego lokalu wybiera się 1 gastronauta

ul. Bieszczadzka 2b 39-460 Nowa Dęba
tel: 607-597-634
typ lokalu: karczma typ kuchni: polska, staropolska, regionalna cena dania głównego: 20 - 40 zł
godziny otwarcia

opinie gastronautów (13)

  • MMaj 175 recenzji

    13.01.2014, 20:29 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Grzybowa uczta

    Jesień to czas potraw ze świeżych grzybów. Ja akurat te smaki lubię, więc kiedy zobaczyłem menu lokalu postanowiłem zrobić sobie grzybową ucztę.

    Lokal cieszy się popularnością, bo wieczorem, w mieście, gdzie na ulicach pusto – tutaj parking zastawiony, a na parterze nie było miejsca, żeby usiąść. Na szczęście jest jeszcze piętro z równie dużą salą.

    Na początek – zupa grzybowa. Dostaję ją w gustownym kamionkowym naczyniu, dobrze doprawioną, gęstą, z kawałkami grzybów – rozpoznałem maślaka i podgrzybka. Drugim daniem, mniej może sezonowym (na bazie pieczarek) są kotleciki grzybowe z zestawem surówek. To dwa sporej wielkości kotlety przypominające mielone, do których zrobienia zamiast mięsa użyto drobniutko posiekanych pieczarek, całość polana sosem grzybowym. Porcja naprawdę spora, talerzyk surówek – również spory i świeżutki.

    Prawdziwa uczta – miłe wnętrze, dobre smaki, świeże składniki, spore porcje, ceny niewygórowane. Śmiało można polecić, nie tylko odwiedzającym miasto, ale i podróżującym drogą krajową nr 9 od Sandomierza w kierunku Rzeszowa.

    Data wizyty w lokalu: 14 października 2013, godz. 18h30

    1 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • lauda13 1 recenzja

    07.08.2013, 06:04 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Przyjemny

    Byłem 3 sierpnia z zaproszonymi gośćmi. Na początek zamawiamy befsztyk tatarski i szok tatar bez żółtka. Podobno z polecenia właściciela w obawie prze salmonellą. Jeżeli Pan właściciel dba o zdrowie klientów to dobrze. Stary sprawdzony sposób to sparzyć jajko wrzątkiem i po kłopocie. Natomiast podawane danie to mięso mielone z cebulą ogórkiem musztardą i majonezem oraz dwoma kromeczkami chleba. Serwowane dodatki w ilości co kot napłakał. Pani właścicielu takim daniem psuje Pan renomę kuchni staropolskiej. Następnym razem przyjdziemy z własnymi jajkami. Proszę to przemyśleć!

    Data wizyty w lokalu: 03 sierpnia 2013

    4 z 8 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • wojt 140 recenzji

    18.03.2012, 23:36 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    A mi się podobało!

    Do Jorguli zajechaliśmy po drodze w Bieszczady. I był to bardzo pozytywny przypadek, że trafiliśmy akurat tutaj! Wnętrze i zewnętrze typowo karczmiane, wystrój rustykalny. To co się dodatkowo podobało to wielkie przestrzenie w środku. Obsługiwała na bardzo miła kelnerka, wyczerpująco odpowiadała na pytania odnoście dań z karty, mimo że pytań było sporo nie okazywała zniecierpliwienia. I tak - odpowiadała z uśmiechem! Podane dania bardzo dobre, a nawet więcej. Również porcje należały do tych większych, dość powiedzieć, że trzeba było prosić o zapakowanie na wynos. Zaczęliśmy od zup: buraczanej i żuru czosnkowego. Pychota. Następnie pojawiły się na stole kotlety grzybowe - bardzo ciekawa propozycja. I dodatkowo pieczone gruszki, sama słodycz. Na sam koniec, przy barze zakupiliśmy kilka produktów gotowych, tylko część z nich przetrwała bieszczadzkie wędrówki i wróciła z nami nad morze :).

    Data wizyty w lokalu: 01 lutego 2012, godz. 13:30

    3 z 5 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • gutowany 20 recenzji

    23.08.2012, 13:45 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Wiejska karczma w mieście

    Przyzwoite miejsce na przystanek w trasie, ładna duża drewniana karczma z dużym parkingiem i wygodnym dojazdem. Lokal duży bardziej przemysłowy niż klimatyczny, choć cały z drewna, ściany, ławy, drzwi wszystko w jednym stylu itp. muzyka z innej bajki, chyba radiowa.
    Jedzenie dość dobre podane w kamionkach pasujące do całości w stylu chłopskim, żurek, pierogi itp. ogólnie dobrze tym bardziej, że nie widziałem nic lepszego w okolicy.

    3 z 4 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • ewa_tina 820 recenzji

    21.07.2011, 11:18 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Nie!przekonana...

    Polecana Karczma Jorgula niestety nie znalazła miejsca w moim sercu. Lokalizacja świetna. Samochody, które tam stoją, świadczą jednoznacznie, iż lokal znany jest od gór do morza. I to osobom z grubszymi portfelami. Niestety, nie tylko nie posiadam takiego portfela, ale nie jestem w stanie zaakceptować "warszawskich" cen w karczmie na prowincji. Ba, ja ich nie akceptuję w samej stolicy! Więc proszę darować sobie złośliwe komentarze na temat "Warszawki". Dziękuję!

    Wnętrze typowe. Drewno, drewno i jeszcze więcej drewna. Czysto, pachnąco i przestronnie. Panie ubrane w stroje regionalne mogłyby jeszcze posiadać jakiś mniej regionalny akcent..., np. uśmiech. O ileż łatwiej się rozmawia...

    Jedzenie jest tu najważniejsze. To bowiem nie klub muzyczny czy drink bar, ale karczma. A w karczmie jedzenie to podstawa. Mnie u Jorgula nie uwiódł ani tatar (zbyt drobno mielony, bez jajka i ...z majonezem), ani pierogi (zbyt drobiowe nadzienie w mięsnych, słabo doprawione w kapuście z grzybami, a mało ziemniaczane w ruskich, do tego ciasto mało elastyczne i delikatne). Dobrą pozycję stanowiła zupa ogórkowa, choć nie zachwycała. Świetne natomiast były gałuszki ze skwarkami i serem. Mam więc duże wątpliwości, czy wrócę tu będąc w Bieszczadach na jesieni.

    Ach...i za totalnie "poroniony" pomysł uważam podawanie słodkich ciasteczek na "startera"...

    Data wizyty w lokalu: 15 lipca 2011, godz. 16:30

    4 z 7 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • Pruszynka 6 recenzji

    30.07.2012, 23:44 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Karczma jedna z wielu

    Do karczmy zajechaliśmy wracając z Bieszczad.
    Spory parking.
    Na kelnerkę czekaliśmy ok 10 min. Menu spore - sporo dań bezmięsnych, co jest na plus (jestem jaroszką). Ceny spore jak na tak małą miejscowość.
    Zamówiliśmy zupę szpinakową z twarogiem i żurek. Szpinakowej brakowało czosnku jak dla mnie, żurek był ok. Zupy były podane w choć estetycznych, to bardzo nie wygodnych "garnuszkach". Na danie główne były kotlety grzybowe z kaszą gryczaną i ziemniaczanym piure oraz golonka z pieczonymi ziemniakami. Kotlety były przesolone, kasza natomiast bardzo fajnie ugotowana. Co do golonki to mąż stwierdził, że jadał lepsze. Do tego wszystkiego zamówilismy jeszcze dzbanek Fanty i frytki dla młodego (frytek była dość pokaźna porcja). Rachunek wyniósł nas 94 zł. W sumie ani mało, ani dużo - za te pieniądze jadaliśmy niejednokrotnie lepiej.
    Plusem jest mały plac zabaw dla dzieci co jest przydatne podczas długiej podróży.
    Dobijająca była bardzo nierówna kamienista podłoga przy samym wejściu i toaletach - łatwo było się potknąć.
    Ogólnie wrażenie jest takie, że karczma nie wyróżnia się jakoś specjalnie na tle innych.

    Data wizyty w lokalu: 30 lipca 2012

    3 z 5 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • cubic 70 recenzji

    11.07.2011, 18:04 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Bardzo dobra karczma

    W Jorguli stanęliśmy po drodze w Bieszczady i był to naprawdę dobry wybór. Przyjemne miejsce, urządzone po starodawnemu, ale bez tandetnej przesady. Zamówiliśmy tatar, golonkę, pierogi i ciasto jabłkowo-gruszkowe. Tatar świeży, duża porcja, z różnymi dodatkami. Chociaż pierwszy raz spotykam się, że mięso nawet nie jest posolone. Samemu trzeba sobie od zera doprawić, ale może to i dobrze. Za to pierogi i golonka bez żadnych zastrzeżeń. Pierogi bardzo smaczne i w dużej ilości. Golonki właściwie dostałem dwie, większą i mniejszą. Podane z bardzo dobrą młodą kapustą i pieczonymi ziemniakami. Porcje solidne, ale bez przesady, kiedy człowiek żałuje, że pół talerza musi wyrzucić. Ja nie zjadłem golonki do czysta, bo wcześniej mocno zakąsiłem tatarem. Ale głodny mężczyzna zamawiając tylko golonkę naje się do syta. Jednym słowem bardzo fajne miejsce. Na tej trasie, w tej okolicy, nie znam nic lepszego.

    Data wizyty w lokalu: 06 lipca 2011, godz. 17:30

    2 z 4 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • Refson 2 recenzje

    20.05.2012, 11:56 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Taka sobie karczma

    Cały tydzień przybywałem służbowo w Nowej Dębie. Więc raz postanowiłem zjeść coś w pobliskiej Karczmie. Karczma z zewnątrz - jak każda inna, spory parking i wystrój typowy dla tego typu lokali. Może tylko kilka ozdób, według mnie, było zbędnych, ale to kwestia gustu. Ale co najważniejsze, jedzenie, w karcie mnóstwo dań :(. Aut przed samą karczmą dużo, co jest zachęcające, ale po wejściu do środka okazuje się, że są to auta pracowników, a lokal pusty :/. Dania, według mnie, drogie zaczynające się od 23 zł do ponad 40 zł za jedną porcję, więc sporo. Niestety, porcja nie powala na nogi. Danie, które zamówiłem, było za bardzo przypieczone i nie żałują soli. Zupy bardzo dobre, robione tak po domowemu. Na koniec dodam, że na początek dają ciasteczko przed daniem (?). Ciekawy, ale niespotykany i nietrafiony pomysł, wolałbym raczej świeży chleb z smalcem, jak to w innych karczmach. Jeśli ktoś lubi ceny prosto z centrum dużych miast, to będzie się czuł jak w domu, ale osobiście uważam, że tego typu lokale w tak małych miejscowościach nie powinny mieć tak wysokich cen.

    Data wizyty w lokalu: 18 maja 2012

    3 z 8 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • majorKorosz 1020 recenzji

    11.05.2010, 09:25 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Rewelacyjna karczma przy szosie

    Po drodze w Bieszczady wstąpiliśmy na obiad do Jorguli. Ugoszczono nas tam iście po królewsku. Przepotężne i smaczne dania, uśmiechnięta i pełna życia obsługa, typowy drewniano-karczmiany wystrój. Wybraliśmy miejsce w ogródku przy jednym z wielkich stołów i zasiedliśmy na szerokich ławach. Wybrałem zupę ogórkową na żeberkach (poezja), boczniaki w panierce - trzy wielkie płaty i piwo beczkowe. Do tego dwie gorące bułeczki wypiekane na miejscu. Wszystko za jedyne 34 zł. To bardzo tanio, biorąc pod uwagę smak i gramaturę potraw. Po prostu ciężko było się uporać z ogromnymi porcjami i nie tylko ja miałem ten problem, a dodam, że byliśmy w czterech chłopa. Warto jeszcze uzupełnić, że otrzymaliśmy zestaw ciasteczek nazywanych przez kelnerkę "czekajkami". Też bardzo smaczne. Nic dziwnego, że po takiej uczcie kulinarnej wracając po dwóch dniach z Bieszczad, a dokładniej z Chaty Socjologa na Otrycie, wstąpiliśmy ponownie do Jorguli (tym razem krem z sałaty, przysmak drwala i kremówka...na wynos). I na pewno nie była to nasza ostatnia wizyta w tym bardzo przyjaznym lokalu. Polecam wszystkim smakoszom dobrej polskiej kuchni gorąco.

    2 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • kimbartek 139 recenzji

    30.06.2010, 15:32 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Niestety, poniżej oczekiwań

    Wracając z ostatnio z dłuższej włóczęgi po Europie marzyłem od kilku dni o porządnym karczmianym jedzeniu. Zacząłem wypatrywać jakiejś porządnie wyglądającej karczmy już 40 km przed Rzeszowem, do Jorguli dotarłem już naprawdę mocno wygłodniały.
    Niestety, już na samym początku musiałem długo czekać na kelnerkę. Zaraz później nastąpił kolejny zgrzyt, bo dostałem inne niż zamawiane napoje, co wydłużyło znacznie czas oczekiwania. Żurek pojawił się na stole po 20 minutach od zamówienia, co jak na warunki karczmiane uważam za czas zdecydowanie zbyt długi. Jeśli chodzi o smak owego żuru to był bardzo przyzwoity, na chlebowym zakwasie, świetnie smakował podsmażany boczek. Niestety, rozmiar porcji zdecydowanie nie taki do jakiego przywykłem w rozmaitych karczmach.
    Dalej karkówka z grilla, zdecydowanie ktoś przesadził przy jej przyprawianiu. Jeśli dla mnie była ona za słona to znaczy, że dla większości pewnie byłaby nie do zjedzenia. Karkówkę ratowała wielkość i dodane do niej sosy. Piersi z kurczaka w sosie śmietanowym z kolei totalnie mdłe i bez jakiegokolwiek smaku. Frytki do obu mięs naturalnie z torebki. Dobre surówki.
    Obsługa poza tym, że pomyliła napoje to była jeszcze ślamazarna, choć uczciwie przyznam, że bardzo miła. Wystrój klasyczny karczmiany, bez uniesień.
    Knajpa ogólnie może być, ale drugi raz się tam już nie zatrzymam. Do mojego ideału jakim jest podlubelska Bida jest jeszcze bardzo daleko.

    0 z 3 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

Gastronauci, którzy odwiedzili stronę tej restauracji, oglądali również:

Nowe w okolicy: Nowa Dęba

Ładowanie wyników...