Nowe zasady dotyczące cookies

Ta strona używa plików cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej o Polityce Cookies. i odwiedź stronę wszystkoociasteczkach.pl.

Karczma Jorgula

gdzie jesteś? województwo: podkarpackie miejscowość: Nowa Dęba
3.3
liczba opinii: 17 oceny szczegółowe

to ulubiony lokal 1 gastronauty

do tego lokalu wybiera się 1 gastronauta

ul. Bieszczadzka 2b 39-460 Nowa Dęba
tel: 607-597-634
typ lokalu: karczma typ kuchni: polska, staropolska, regionalna cena dania głównego: 20 - 40 zł
godziny otwarcia

opinie gastronautów (17)

  • MMaj 198 recenzji

    13.01.2014, 20:29 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Grzybowa uczta

    Jesień to czas potraw ze świeżych grzybów. Ja akurat te smaki lubię, więc kiedy zobaczyłem menu lokalu postanowiłem zrobić sobie grzybową ucztę.

    Lokal cieszy się popularnością, bo wieczorem, w mieście, gdzie na ulicach pusto – tutaj parking zastawiony, a na parterze nie było miejsca, żeby usiąść. Na szczęście jest jeszcze piętro z równie dużą salą.

    Na początek – zupa grzybowa. Dostaję ją w gustownym kamionkowym naczyniu, dobrze doprawioną, gęstą, z kawałkami grzybów – rozpoznałem maślaka i podgrzybka. Drugim daniem, mniej może sezonowym (na bazie pieczarek) są kotleciki grzybowe z zestawem surówek. To dwa sporej wielkości kotlety przypominające mielone, do których zrobienia zamiast mięsa użyto drobniutko posiekanych pieczarek, całość polana sosem grzybowym. Porcja naprawdę spora, talerzyk surówek – również spory i świeżutki.

    Prawdziwa uczta – miłe wnętrze, dobre smaki, świeże składniki, spore porcje, ceny niewygórowane. Śmiało można polecić, nie tylko odwiedzającym miasto, ale i podróżującym drogą krajową nr 9 od Sandomierza w kierunku Rzeszowa.

    Data wizyty w lokalu: 14 października 2013, godz. 18h30

    3 z 4 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • sumbuddy 4 recenzje

    03.10.2014, 15:27 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Żur forever!

    Jak w temacie - żur w Karczmie to chyba jeden z lepszych, które miałem przyjemność jeść. Gęsty płyn o chrzanowo-czosnkowym smaku. Pierwsza klasa.

    Z dań innych i w różnym czasie próbowałem placka ziemniaczanego, pierogów i golonki. Wszystko w porządku, ale ten żur... :).

    Obsługa uśmiechnięta i absolutnie nie sprawiająca wrażenia znudzonej pracą.

    Polecam.

    Data wizyty w lokalu: wrzesień 2014

    1 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • JBPPA 1 recenzja

    01.12.2014, 18:46 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    To bardziej niż skomplikowane

    Wystrój wnętrza bardzo mnie zachwycił oprócz tej podłogi na wejściu, która nie należy do wystrzałowych no i ten unoszący się w powietrzu zapach starej stodoły, który naprawdę podczas jedzenia nie daje pozytywnych odczuć.
    W kwestii dań, które tam miałem nieprzyjemność skosztować to nic mnie nie powaliło, mogę osobiście odnieść się do nawet tak zmarginalizowanego stwierdzenia jakim było by określenie poziomu tej kuchni do poziomu umiejętności mojej teściowej. Zupka czysta znaczy się oczywiście bulion z kołdunami, kołduny rozgotowane ciasto grube, a farszu mięsnego tyle co nić, próbowałem wydobyć z niego jakiś smak ale miałem wrażenie, że został on w wodzie podczas gotowania, II danie żeberka ziemniaki z patelni i ta kapusta, mięsko OK, ale i tak to nie jest to to co bym określił kwintesencją smaku i aromatu bez wyraźnego tematu przewodniego mięso poddane obróbce termicznej, mięso odchodziło od kości mięso samo w sobie dobre, ziemniaki nasiąknięte tłuszczem jakby moczyły się w nich, a nie smażyły kapusta wcale nie podkreślała ani nie przenikała się ze smakiem żeberek odczuwałem, że każde z tych dodatków mogło by stanowić osobne danie typowo w wiejskim klimacie. Dziękuję, jedzcie tam na własną odpowiedzialność.

    Data wizyty w lokalu: 11 listopada 2014

    1 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • BoguslawS 1 recenzja

    18.10.2014, 13:11 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Fajny klimat na nieciekawej trasie krajowej :)

    Zatrzymaliśmy się w trzy osoby skuszeni opiniami innych. :)

    Zamówiliśmy 3 zupy:
    1. Kwaśnica - b. dobra.
    2. Cebulowa - b. dobra.
    3. Grzybowa - daleko jej do zupy grzybowej - wyglądała i smakowała jak krupnik z wyrzuconymi kawałkami grzybów.
    Czekolada i kawa latte super.

    Poza tym obsługa i wystrój świetny. :)

    Data wizyty w lokalu: 18 października 2014

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • gora 2 recenzje

    10.09.2014, 18:28 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Ogromne porcje

    Podczas drogi powrotnej z Bieszczadów zawitaliśmy do Karczmy, aby spróbować specjałów.
    Co do Karczmy Jorgula, ogólnie OK - czas oczekiwania na dania w normie (zamówiliśmy bulion z kołdunami, wątróbkę i grillowana polędwiczkę z kluseczkami). Zupełnie nie rozumiem pomysłu kruchych ciastek-poczekajek.
    Bulion - cudowny! Mocno wyczuwalny czosnek.
    Kołduny - porażka! Grube ciasto i znikoma ilość farszu.
    Co do wątróbki, bardzo dobrze przyprawione mięso. Polędwiczki były wypieczone w sam raz, soczyste i kruche. Małe problemy ze szklanką, ale błąd został szybko naprawiony przez obsługę.
    Wychodząc z Karczmy skusiliśmy się na chleb wypiekany w lokalu... ;)
    Nieco mieszane uczucia. Wniosek, który nasuwa się jako pierwszy to za długa karta. Kolejna kwestia - cena potraw... mocno zawyżona.

    Data wizyty w lokalu: 10 września 2014

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • lauda13 1 recenzja

    07.08.2013, 06:04 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Przyjemny

    Byłem 3 sierpnia z zaproszonymi gośćmi. Na początek zamawiamy befsztyk tatarski i szok tatar bez żółtka. Podobno z polecenia właściciela w obawie prze salmonellą. Jeżeli Pan właściciel dba o zdrowie klientów to dobrze. Stary sprawdzony sposób to sparzyć jajko wrzątkiem i po kłopocie. Natomiast podawane danie to mięso mielone z cebulą ogórkiem musztardą i majonezem oraz dwoma kromeczkami chleba. Serwowane dodatki w ilości co kot napłakał. Pani właścicielu takim daniem psuje Pan renomę kuchni staropolskiej. Następnym razem przyjdziemy z własnymi jajkami. Proszę to przemyśleć!

    Data wizyty w lokalu: 03 sierpnia 2013

    6 z 10 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • wojt 141 recenzji

    18.03.2012, 23:36 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    A mi się podobało!

    Do Jorguli zajechaliśmy po drodze w Bieszczady. I był to bardzo pozytywny przypadek, że trafiliśmy akurat tutaj! Wnętrze i zewnętrze typowo karczmiane, wystrój rustykalny. To co się dodatkowo podobało to wielkie przestrzenie w środku. Obsługiwała na bardzo miła kelnerka, wyczerpująco odpowiadała na pytania odnoście dań z karty, mimo że pytań było sporo nie okazywała zniecierpliwienia. I tak - odpowiadała z uśmiechem! Podane dania bardzo dobre, a nawet więcej. Również porcje należały do tych większych, dość powiedzieć, że trzeba było prosić o zapakowanie na wynos. Zaczęliśmy od zup: buraczanej i żuru czosnkowego. Pychota. Następnie pojawiły się na stole kotlety grzybowe - bardzo ciekawa propozycja. I dodatkowo pieczone gruszki, sama słodycz. Na sam koniec, przy barze zakupiliśmy kilka produktów gotowych, tylko część z nich przetrwała bieszczadzkie wędrówki i wróciła z nami nad morze :).

    Data wizyty w lokalu: 01 lutego 2012, godz. 13:30

    4 z 7 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • gutowany 20 recenzji

    23.08.2012, 13:45 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Wiejska karczma w mieście

    Przyzwoite miejsce na przystanek w trasie, ładna duża drewniana karczma z dużym parkingiem i wygodnym dojazdem. Lokal duży bardziej przemysłowy niż klimatyczny, choć cały z drewna, ściany, ławy, drzwi wszystko w jednym stylu itp. muzyka z innej bajki, chyba radiowa.
    Jedzenie dość dobre podane w kamionkach pasujące do całości w stylu chłopskim, żurek, pierogi itp. ogólnie dobrze tym bardziej, że nie widziałem nic lepszego w okolicy.

    4 z 5 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • ewa_tina 884 recenzje

    21.07.2011, 11:18 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Nie!przekonana...

    Polecana Karczma Jorgula niestety nie znalazła miejsca w moim sercu. Lokalizacja świetna. Samochody, które tam stoją, świadczą jednoznacznie, iż lokal znany jest od gór do morza. I to osobom z grubszymi portfelami. Niestety, nie tylko nie posiadam takiego portfela, ale nie jestem w stanie zaakceptować "warszawskich" cen w karczmie na prowincji. Ba, ja ich nie akceptuję w samej stolicy! Więc proszę darować sobie złośliwe komentarze na temat "Warszawki". Dziękuję!

    Wnętrze typowe. Drewno, drewno i jeszcze więcej drewna. Czysto, pachnąco i przestronnie. Panie ubrane w stroje regionalne mogłyby jeszcze posiadać jakiś mniej regionalny akcent..., np. uśmiech. O ileż łatwiej się rozmawia...

    Jedzenie jest tu najważniejsze. To bowiem nie klub muzyczny czy drink bar, ale karczma. A w karczmie jedzenie to podstawa. Mnie u Jorgula nie uwiódł ani tatar (zbyt drobno mielony, bez jajka i ...z majonezem), ani pierogi (zbyt drobiowe nadzienie w mięsnych, słabo doprawione w kapuście z grzybami, a mało ziemniaczane w ruskich, do tego ciasto mało elastyczne i delikatne). Dobrą pozycję stanowiła zupa ogórkowa, choć nie zachwycała. Świetne natomiast były gałuszki ze skwarkami i serem. Mam więc duże wątpliwości, czy wrócę tu będąc w Bieszczadach na jesieni.

    Ach...i za totalnie "poroniony" pomysł uważam podawanie słodkich ciasteczek na "startera"...

    Data wizyty w lokalu: 15 lipca 2011, godz. 16:30

    5 z 8 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • Pruszynka 6 recenzji

    30.07.2012, 23:44 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Karczma jedna z wielu

    Do karczmy zajechaliśmy wracając z Bieszczad.
    Spory parking.
    Na kelnerkę czekaliśmy ok 10 min. Menu spore - sporo dań bezmięsnych, co jest na plus (jestem jaroszką). Ceny spore jak na tak małą miejscowość.
    Zamówiliśmy zupę szpinakową z twarogiem i żurek. Szpinakowej brakowało czosnku jak dla mnie, żurek był ok. Zupy były podane w choć estetycznych, to bardzo nie wygodnych "garnuszkach". Na danie główne były kotlety grzybowe z kaszą gryczaną i ziemniaczanym piure oraz golonka z pieczonymi ziemniakami. Kotlety były przesolone, kasza natomiast bardzo fajnie ugotowana. Co do golonki to mąż stwierdził, że jadał lepsze. Do tego wszystkiego zamówilismy jeszcze dzbanek Fanty i frytki dla młodego (frytek była dość pokaźna porcja). Rachunek wyniósł nas 94 zł. W sumie ani mało, ani dużo - za te pieniądze jadaliśmy niejednokrotnie lepiej.
    Plusem jest mały plac zabaw dla dzieci co jest przydatne podczas długiej podróży.
    Dobijająca była bardzo nierówna kamienista podłoga przy samym wejściu i toaletach - łatwo było się potknąć.
    Ogólnie wrażenie jest takie, że karczma nie wyróżnia się jakoś specjalnie na tle innych.

    Data wizyty w lokalu: 30 lipca 2012

    5 z 7 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

Gastronauci, którzy odwiedzili stronę tej restauracji, oglądali również:

Nowe w okolicy: Nowa Dęba

Ładowanie wyników...