Nowe zasady dotyczące cookies

Ta strona używa plików cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej o Polityce Cookies. i odwiedź stronę wszystkoociasteczkach.pl.

Restauracja-Pub Diego i Bohumil

gdzie jesteś? województwo: małopolskie miejscowość: Kraków , dzielnice: Podgórze Duchackie, Stare Miasto
3.4
liczba opinii: 19 oceny szczegółowe

to ulubiony lokal 3 gastronautów

do tego lokalu wybiera się 7 gastronautów

ul. Św. Sebastiana 6 31-049 Kraków Stoliczku.pl
tel: (12) 426-01-01
typ lokalu: pub, restauracja typ kuchni: argentyńska, czeska cena dania głównego: 20 - 40 zł
godziny otwarcia
menu

opinie gastronautów (19)

  • lubie_dobre 82 recenzje

    22.05.2013, 10:19 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
      nie oceniam
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Niezłe pierożki

    Krótka recenzja, bo i dużo nie mam do ocenienia - jadłam pierożki argentyńskie (te z kukurydzą średnie, ze szpinakiem ok, najlepsze zdecydowanie z mięsem). Porcja dla mnie w sam raz, ale na pewno nie na wielki głód. W każdym razie cena uczciwa, bo 12 zł.

    Wystroju nie oceniam, bo korzystałam z ładnej pogody siedząc na ogródku :).

    Obsługa przeciętna - dziewczyna, która przyjmowała od nas zamówienie była miła i doradzała (dodaję za to jedną gwiazdkę), ale potem gdzieś zaginęła, i oczekiwanie na rachunek przedłużyło się.

    Jestem ciekawa, jak wypadają u nich inne dania kuchni argentyńskiej (nie jestem wielką fanką kuchni czeskiej), więc być może jeszcze kiedyś zajrzę.

    1 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • detrytus 2 recenzje

    13.01.2014, 12:17 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Dużo poniżej oczekiwań

    Byłem tam już kilka razy i niestety z wizyty na wizytę jest coraz gorzej. Wchodząc do restauracji na obiad zobaczyliśmy, że tylko jeden stolik był zajęty, ale rezerwacje były wszędzie. Kelner wyjaśnił, że nie ma problemu, bo rezerwacje są na godziny wieczorne. Zastanowiło nas to trochę, bo wyglądało to tak, jakby jeść się tam nie chodziło, a tylko do pubu. Karta mała, co wadą nie jest. Wadą i to dużą natomiast jest to, że i tak połowa karty była nieosiągalna w tym dniu. Moja Żona zamówiła pierożki kukurydziane i były smaczne. Gorzej ze mną. Zamówiłem stek medium. Dostałem krwisty i to jeszcze bym jakoś przeżył, ale 1/3 już nie byłem w stanie zjeść (same żyły). Po zwróceniu na to uwagi, kucharz, a zarazem szef stwierdził, że stek można było dosmażyć, a żylaste mięso to norma i teraz takie są. No to Panie szefie nie są, bo jakoś w innych restauracjach dobry stek zjeść można, a wypadałoby umieć zrobić od razu stek medium, a nie żeby musiał wracać do poprawek. Cena takiego dania to 48 zł. Przy płaceniu rachunku zapytałem czy szef przewiduje jakiś rabat. Szef nie przewidywał (co znów dobrze o nim nie świadczy), natomiast kelner sam z siebie go przyznał (8 zł). Także i tak zapłaciłem 40 zł za kawał źle zrobionego i żylastego mięsa. Potwierdziło się, że tam się jeść nie chodzi, a co najwyżej do pubu.

    Data wizyty w lokalu: 11 stycznia 2014

    2 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • Apol 3 recenzje

    05.01.2014, 23:00 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Smaczne, czeskie dania

    Często jest tak, że nazwa sugeruje jakiś rodzaj kuchni, a później na miejscu okazuje się, że daleko danej restauracji do takiej kuchni. Tutaj jednak było inaczej, a mianowicie wraz z dziewczyną zamówiliśmy zupę czosnkową z grzankami oraz zasmażane sery. Zupa bardzo mi smakowała, podobnie jak i danie główne. Minusem może być to, że nie ma surówki. Ceny adekwatne do jedzenia, ponieważ za cały obiad zapłaciliśmy łącznie ok. 50 zł. Mogę polecić.

    Data wizyty w lokalu: 04 stycznia 2014, godz. 14:00

    1 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • krzysiomal 70 recenzji

    30.12.2012, 14:44 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Część czeska - całkiem przyzwoita

    Miły posiłek w grudniowe popołudnie.
    Zapewne z racji godziny byliśmy jedynymi klientami w lokalu. Pech chciał, że wszyscy (a było nas czterech) postanowili zamówić ten sam zestaw, więc opinia opiera się tylko na dwóch daniach. Zupa czosnkowa - bardzo dobra, chociaż ja wolę wersję z utopionym w niej jajkiem. Gulasz wołowy z knedlikiem też był całkiem, całkiem.
    Ogólnie uznaliśmy, że miejsce jest warte kolejnych odwiedzin.

    Data wizyty w lokalu: 28 grudnia 2012

    2 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • Saito 35 recenzji

    12.01.2013, 22:30 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Mączna kraina

    Plusy
    - cena,
    - dania niespotykane w innych miejscach,
    - bardzo dobre piwo,
    - bardzo dobre argentyńskie pierożki z mięsem,
    - utopenec jest całkiem ciekawy, do wódeczki byłby jak znalazł.

    Minusy
    - nie pasująca do klimatu muzyka,
    - koszmarny wygląd dań na talerzach,
    - jedne z najgorszych placków ziemniaczanych, jakie jadłem w Krakowie, sama mąka!!!
    - bardzo kiepskie gulasze, zarówno wieprzowy oblewający fatalne placki, jak i wołowy, którym okraszono ogromną górę knedli.

    1 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • Lucusia 24 recenzje

    12.08.2012, 19:56 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Dobre miejsce na spotkanie ze znajomymi

    Dobra kuchnia, miła obsługa, wygodne miejsce, da się spotkać w większej grupie. Czeska kuchnia bardziej udana, argentyńska jakby mniej, choć mi smakuje.
    Byłoby wszystko świetnie, ale częste są braki w karcie, zwłaszcza napojów. Bywam i nie przestanę bywać.

    1 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • marysiak 170 recenzji

    13.05.2011, 09:43 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Tanio i smacznie

    Moje typy:
    kapusta zasmażana i placek ziemniaczany ze schabem, pstrąg smażony nadziewany suszonymi pomidorami i migdałami, zupa czosnkowa (gęsta, aromatyczna, sycąca - taka jak trzeba, a nie rosół z kostką przyprawową o zapachu czosnku), argentyńskie pierożki z mięsem.
    Przemiła obsługa, służąca szczerą radą i uśmiechem.
    Byłam raz, ale na pewno wrócę.

    Data wizyty w lokalu: 10 maja 2011, godz. 20:00

    1 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • zwirooo 65 recenzji

    15.12.2010, 19:54 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Jen dobré jídlo

    Dość oryginalne miejsce na mapie Grodu Kraka. Menu głównie w języku czeskim i hiszpańskim. Całe szczęście kelner (a jak się później okazało także i właściciel przybytku) wyjaśnił, czego możemy się spodziewać na talerzu, po zamówieniu danej pozycji z listy.
    Ceny przystępne, za danie główne możemy zapłacić troszkę ponad 20 zł, a porcja solidna. Bardzo smaczne okazało się śliwkowe piwo (bezalkoholowe) prosto z Czech.
    Tylko jedna rzecz drażniła mnie, muzyka... taki niby jazz, który w ogóle nie pasował do tego miejsca.

    Data wizyty w lokalu: 15 grudnia 2010, godz. 16:00

    0 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • mlodyrs 116 recenzji

    28.06.2010, 16:05 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Diego może być, Bohumil do sprawdzenia

    Przy okazji ostatniej wizyty w Krakowie daliśmy się namówić na testowanie nowego lokalu i w ten sposób trafiliśmy do Diego i Bohumila.

    Jeżeli chodzi o wystrój, to nic ciekawego nie można o nim powiedzieć. Ot, suterena (lub niski parter, jak ktoś woli), przerobiona na lokal bez większego polotu. Na szczęście wystrój był tak nijaki, że można go było bez wysiłku zignorować.

    Nie wiem, czy w całym lokalu obowiązuje zakaz palenia, ale pierwsza sala, w której jedliśmy, była naprawdę dla niepalących. Za plus, na czas mistrzostw, można uznać dwa telewizory w sali. Ogródek ze względu na podłą pogodę zamknięty, ale wyglądał na najładniejszą część lokalu.

    Obsługa okazała się miła, sprawna i kompetentna. Pozytywnego obrazu nie psują drobne potknięcia. Zamawiając dowiedzieliśmy się przy okazji, że pomysł z kartami wyłącznie w językach odpowiednich do serwowanego jedzenia został zarzucony i już niedługo dostępne będzie menu m.in. po polsku.

    Jeżeli chodzi o jedzenie, to skoncentrowaliśmy się na kuchni argentyńskiej i tylko jej dotyczy ocena. Być może wrócimy kiedyś przetestować czeską część karty.

    Z sześciu przystawek wyróżniała się jedynie wołowina w sosie z tuńczyka. Kruche mięso z wyraźnym w smaku sosem plus świeża bułeczka, naprawdę warte spróbowania. Niezła tortilla, lekka i niewysuszona. Pozostałe przystawki poprawne, ale trochę nijakie. Podejrzewam, że odrobina przypraw nadałaby im zdecydowanie więcej charakteru. Dotyczy to w szczególności empanadas.

    Drugie dania też nierówne. Trzy dania z wołowiny dobre, ale bez tego czegoś, co nakłoniłoby człowieka do powrotu na więcej. Wołowina dobrej jakości, miękka, wysmażona zgodnie z zamówieniem (oprócz jednego steku). Podobnie szaszłyk, poprawny, ale nic więcej. Kurczak zapiekany z serem zdecydowanie najsłabszy. Wybór dodatków praktycznie żaden, czyli frytki lub ziemniaki. Do wszystkich dań taka sama salsa.

    Z deserów ciekawy mus czekoladowo-cytrynowy.

    Ceny umiarkowane. Zestaw przystawka, danie główne, deser i coś do picia wyszedł ok. 50 zł od osoby.

    Podsumowując, niezbyt ładne miejsce z niezłą kuchnią, ale biorąc pod uwagę stosunek jakości do ceny bez rewelacji. Można spróbować, ale nie bardzo jest do czego wracać.

    1 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • akalpTAO 2 recenzje

    05.07.2011, 18:06 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Argentyński stek na twardo

    Oto krótki opis mojej czerwcowej przygody z restauracją Diego i Bohumil. Na początek przystawki, które obiektywnie były w porządku. Polecam zwłaszcza czeski ser z papryką, pierożki z mięsem i naprawdę bardzo dobre czeskie piwo. Podana później zupa czosnkowa okazała się niestety miską gorącej wody z dodatkiem kostki rosołowej, ząbkiem czosnku na dnie i garścią sera żółtego, który nie zdążył się roztopić. Gwoździem programu miał być argentyński stek, o czym obsługa chyba dobrze wiedziała, bo wyjątkowo długo zwlekała z jego podaniem.

    Jadłem w życiu sporo steków, ale tak twardego i gumowatego jeszcze nigdy. Ludzkie zęby nie są przystosowane do gryzienia takiego mięsa, to była męczarnia! Kolejnych kawałków nie dało się pogryźć. Naprawdę nie trzeba być wybitnym znawcą, żeby domyślić się, że coś z tymi stekami jest nie tak. Zwłaszcza jeśli po kolacji przez dłuższy czas unika się rozmów, bo od walki z mięsem boli szczęka.

    Moja rada dla przyszłych gości jest taka: jeśli nie jesteś rekinem, nie zamawiaj steka. Z kolei właścicielom lokalu radziłbym zmienić ich dostawcę, bo te obecnie serwowane przypominają raczej suszoną wołowinę do żucia (w cenie 200g/40 zł).
    Według mnie restauracja ma spory potencjał, ale stało się z nią (a zwłaszcza ze stekami) coś niedobrego, o czym użytkownicy portalu gastronauci.pl powinni wiedzieć.

    2 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

Gastronauci, którzy odwiedzili stronę tej restauracji, oglądali również:

Nowe w okolicy: Kraków

Ładowanie wyników...