Nowe zasady dotyczące cookies

Ta strona używa plików cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej o Polityce Cookies. i odwiedź stronę wszystkoociasteczkach.pl.

Restauracja pod Złotym Psem

gdzie jesteś? województwo: dolnośląskie miejscowość: Wrocław , dzielnice: Psie Pole, Stare Miasto
2.4
liczba opinii: 15 oceny szczegółowe

to ulubiony lokal 1 gastronauty

do tego lokalu wybiera się 0 gastronautów

ul. Rynek 41 50-102 Wrocław (na rogu z ul. Wita Stwosza i Kuźniczą)
tel: (71) 372-37-60
typ lokalu: steak house, restauracja typ kuchni: międzynarodowa, ryby i owoce morza, grill, sałatki, dziczyzna cena dania głównego: poniżej 20 zł
godziny otwarcia
menu

opinie gastronautów (15)

  • domaga81 4 recenzje

    08.09.2013, 01:48 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Nigdy więcej

    Jak sama nazwa wskazuje, to jest restauracja pod psem (Z całym szacunkiem do kochanych piesków).
    Nie będę się rozpisywać, bo szkoda wysiłku. Jedzenia było mało, za to rachunek był duży. Kaczka, którą dostałam, była sucha. Dostałam 4 nikłe kawałeczki z kaczej piersi. Na talerzu pojawiły się ponadto 4 wątłe kluseczki śląskie. Żadnych warzyw, pikli lub chociaż cienia surówki. Nie polecam.

    3 z 3 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • molcia 56 recenzji

    08.10.2012, 18:03 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Jak na główny rynek nie jest najgorzej

    Byliśmy gośćmi we Wrocławiu i zgodnie z naszą zasadą, że na głównym rynku prawdopodobnie każdego miasta jedzenie jest raczej drogie i średnie, a jeśli jest dobre, to trzeba zapłacić za nie majątek krążyliśmy wygłodniali wśród pobocznych uliczek. Nasze poszukiwania zakończyły się fiaskiem, więc bliscy omdlenia wpadliśmy do Złotego Psa. Ogródek wyglądał zachęcająco, lecz było zimno, więc udaliśmy się na górę. Tam wystrój "na bogato": kryształy, metaloplastyka, bibeloty, dużo koloru pomarańczowego. Widać, że ktoś bardzo się starał, ale kiepsko wyszło.
    Za to obsługa bardzo miła i sprawna. Zamówiliśmy żurek, co do którego mam podejrzenie, że był z dodatkiem zupy z proszku, choć pewności nie mam. Był trochę za słony, co mogłoby potwierdzać moją hipotezę. Jednak miska była gorąca, pełna kawałków jajka i kiełbasek, a na dodatek bardzo duża i właściwie mogłaby stanowić obiad dla jednej osoby. Później pizza (choć to nieco dziwna kontynuacja po żurku), która trochę przypominała włoską, ale była zdecydowanie zbyt sucha i podana z ogromną ilością rozmarynu (gałęziami).
    Wnioski mieliśmy następujące: jak na miejsce w samym centrum relacja jakość/cena była całkiem niezła. W dodatku najedliśmy się do syta. Ale Pod Złotym Psem nic nas nie porwało.

    1 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • annn23 1 recenzja

    11.08.2013, 23:50 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
      nie oceniam
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Tragedia!

    Jakość potraw fatalna! Rosół, który przy wejściu do restauracji promowany był na danie dnia niestety smakował jakby ktoś do niego wlał butelkę magii, zaś tagliatelle z kurkami było tak słone, że nie dało się go zjeść. Niestety do makaronu podano mi nóż i widelec co uważam za rażący błąd obsługi gdyż do tego dania powinnam otrzymać łyżkę i widelec. Zdecydowanie nie polecam!

    Data wizyty w lokalu: 11 sierpnia 2013, godz. 17:00

    3 z 3 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • savage 35 recenzji

    21.09.2012, 11:50 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Porażka!

    "Pod Psem" byliśy z polecenia Wrocławianina (niestety), więc też zaufaliśmy. Lokal okazał się totalna klapą, pod każdym względem. Wystrój, bez pomysłu, bez klimatu, ale to akurat najmniej ważne. Obsługa choć miła nie radziła sobie, bo też jedna pani kelnerka na salę z pomocą wynoszącą brudne talerze, w osobie, UWAGA - barmana, to stanowczo za mało! A jedzenie... Kotlet schabowy, o którym kelnerka zapewniała, ze "nie do przejedzenia", pochłonięty został w kilka minut, kapusta zasmażana podawana do niego przypominała bigos rodem z PRL, mocno barwiony koncentratem pomidorowym, mdły i za słodki. Żeberka natomiast były tak słone i tak wyschnięte, że chyba w piecu przeleżały dobre kilka dni. Niczym nie dało się ugasić pragnienia, po ich zjedzeniu jeszcze długi, długi czas. Generalnie wieczór, który miał się zacząć, szybko się skończył w tym lokalu i po jednym piwku ewakuowaliśmy się gdzie indziej...

    Data wizyty w lokalu: 14 września 2012

    2 z 3 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • wimaba 410 recenzji

    12.07.2011, 22:56 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Atrakcyjne ceny

    Latem zazwyczaj w mojej kuchni dominują sałaty i warzywa w różnej postaci, ale dziś chodziło za mną coś konkretnego, takiego sycącego, niezdrowego i przypomniałam sobie o daniach z patelni w tej restauracji. Dawno tutaj nie byłam, ostatnio chyba jeszcze w tej starej. Kiedyś lubiłam tutaj przychodzić i często tu bywałam.
    Zauważyłam na gastronautach, że ostatnio lokal nie ma dobrych opinii, ale „chodziły” za mną te patelnie.
    Było upalne popołudnie, przy ogródku natarczywi muzykujący Cyganie, więc zdecydowaliśmy się na klimatyzowane piwnice. Lokal chyba przechodził niedawno remont, a wygląda jakby był przed. Ściany brudne, w wielu miejscach wytarte. Ponadto kolorystyka ścian i obrusów sprawia wrażenie braku czystości.

    Zdecydowaliśmy się na patenie drwala i trapera oraz piasta.
    Piwo było przyjemnie chłodne, szybko je nam podano. Na patelnie trochę poczekaliśmy, ale w granicach normy.
    Moja patelnia miło mnie zaskoczyła. Filet z kurczaka zapiekany z serem był duży, kruchy, soczysty. Bałam się, że będzie wysuszony. Ziemniaki w plasterkach, wcześniej ugotowane, a potem zapieczone, całkiem smaczne. Porcja dla mnie bardzo duża, ale ja mogę żywić się porcjami dla dzieci. I gdyby przyszło mi oceniać tylko moje danie, to ocena byłaby bardzo pochlebna.
    Natomiast patelnia drwala, na którą zdecydował się mój mąż, miała wprawdzie spory kawałek karkówki pod zapieczonym serem, ale rozbity na cieniutki plaster. Był on doprawiony na ostro, ale czegoś tam brakło. Ziemniaki zaś za bardzo ociekały tłuszczem.
    Obsługujący nas kelner zachowywał się poprawnie, nie mam żadnych zastrzeżeń.
    Plusem tego lokalu są ceny. W Rynku trudno zjeść coś konkretnego z napojami za 60 złotych, a tyle nas to kosztowało. Ponadto atrakcyjne są ceny lunchu.

    Data wizyty w lokalu: 12 lipca 2011, godz. 16:30

    3 z 3 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • Gusiek 4 recenzje

    04.08.2012, 16:27 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Warto zajrzeć

    Przyjemny ogródek, sympatyczna obsługa. Samo wnętrze średnie, ale miło posiedzieć przy piwie na zewnątrz i popatrzeć na wrocławski rynek. 16 zł za trzy małe grillowane oscypki, to lekki zgrzyt, ale za lokalizację trzeba płacić. Fajny patent z daniami na patelniach.

    1 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • ivon 44 recenzje

    30.05.2011, 12:52 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    OK

    Dania: stek z indyka i polędwiczka wieprzowa na szpinaku. Oba dania podane w miarę szybko, ciepłe. Stosunek cena/jakość odpowiedni. Indyk smaczny, super pieczone ziemniaki w łupinkach, a patelnia z polędwiczką - jak dla mnie zbyt papkowaty szpinak połączony z jajem(?)/beszamelem - trochę mdły i dość mała porcja mięsa. Ale ogólnie warto spróbować, inne patelnie na stolikach obok wyglądały ciekawie. Trzeba się przygotować na niezbyt duże porcje mięs na patelniach, ale steki OK. Ceny jak na Rynek super i chyba dlatego porcje mięs nie są zbyt duże, ale wystarczające. Polecamy.

    Data wizyty w lokalu: 29 maja 2011, godz. 16.30

    0 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • theo 179 recenzji

    31.08.2010, 16:18 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Sporo do dopracowania...

    Specjalnością restauracji pod złotym psem są patelnie w rozmaitych konfiguracjach i konstelacjach. Brzmiało to zachęcająco, więc skuszeni takim hasłem po spacerze na Rynku wybraliśmy się tam na niedzielny rodzinny obiad do ogródka restauracji. Trochę naczekaliśmy się na kartę, bo obsługa gdzieś zniknęła na dłużej. Zamówiliśmy m.in. patelnię wiejską (ze szpinakiem i kurczakiem), senorita (kurczak w sosie karaibskim) oraz woźnicy (pikantna wieprzowina pod beszamelem). Jedna z osób się wyłamała i zamówiła sałatkę z kurczakiem. Same dania dostaliśmy całkiem szybko. W patelni wiejskiej szpinak był przyjemnie przyprawiony, ale kurczaka znalazłem dwa małe kawałeczki na całą patelnię. W patelniach senorita podobnie – mięsa malutko, dodatków owszem sporo, w tym karaibskiego sosu, czyli mieszanki majonezu i ketchupu z jakąś przyprawą. Taki sam sos również występował w sałatce. W niej najwięcej było sałaty i to pekinki, innych dodatków również sporo – bardzo słabiutka. Jedynie panowie, którzy zamówili patelnie woźnicy byli zadowoleni - danie było smaczne i treściwe. Idea z patelniami całkiem ciekawa, niestety wykonanie średnie.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • beti1539 1 recenzja

    30.10.2011, 14:29 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Niedroga restauracja do której będę wracać

    Pierwszy raz trafiłam tam przypadkiem - kupiłam zniżkowy bon na 2 dania. Drugi raz przyszłam, bo zapamiętałam dobrą relację jakość/cena.

    Lokal nie zachwyca wyglądem, jest nieco eklektyczny, ale mimo wszystko przyjemny. Obsługa w sumie niezauważalna, ani szczególnie miła, ani niemiła, jak to obsługa - kulturalnie obojętna.

    Ceny zdecydowanie przystępne, za kilkanaście złotych dostajemy solidną porcję, którą naprawdę można się najeść. Duży wybór, w tym dania wegetariańskie (a z tym czasem bywa kłopot). Za każdym razem posiłki były smaczne, dość szybko podane (nawet przy mojej drugiej wizycie, kiedy przyprowadziłam grupę znajomych - w sumie 9 osób - wszyscy dostali w podobnym czasie), prawdę mówiąc wszystkim smakowało. Większość wybierała jedną z "patelni" czyli kawałek mięsa/ryby z porcją frytek i warzywami/surówką.

    Nie jest to bardzo ekskluzywna restauracja, ale zdecydowanie przyjemne miejsce, gdzie można się wybrać na niedzielny obiad.

    Data wizyty w lokalu: 09 października 2011, godz. 15:00

    0 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • VVojtek 156 recenzji

    13.06.2010, 12:23 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Dania na żeliwnych patelniach, ciekawy pomysł i tak sobie z realizacją

    Miałem przyjemność przechodzić kilka razy i ciekawie wyglądające potrawy na żeliwnej patelni wzbudziły moje zainteresowanie na tyle, że postanowiłem wreszcie sprawdzić to miejsce. Lokal znajduje się na rogu rynku od ulicy Wita Stwosza obok Sphinksa. Zamówiłem patelnię z kurczakiem, warzywami i ziemniakami w plasterkach, ale po chwili przyszła kelnerka poinformować mnie, że przez pomyłkę zrobili mi smażony filet z kurczaka w sezamie i czy to nie będzie problem... No cóż, w zasadzie było mi obojętne, więc przystałem na zmianę. Niestety, byłem rozczarowany, danie bez polotu i w zasadzie bez sensu cokolwiek więcej pisać na ten temat. Zmuszony byłem spróbować serwowanych potraw po raz kolejny i tym razem zamówiłem eskalopki cielęce w sosie pieprzowym z ryżem i warzywami na żeliwnej patelni. Wrażenia mam nijakie, bo eskalopki okazały się niczym szczególnym, ani mięso nie wywarło na mnie pozytywnych wrażeń, ani sos pieprzowy, a ryż był zupełnie bez smaku jakby gotowany bez soli, albo jeszcze nie wiem w jaki sposób. W każdym razie nie miałam pozytywnych wrażeń, ani smakowych, ani nawet aromat niczym nie zachwycił poza ciekawą formą podania potrawy na żeliwnej patelni.

    1 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

Gastronauci, którzy odwiedzili stronę tej restauracji, oglądali również:

Nowe w okolicy: Wrocław

Ładowanie wyników...