Nowe zasady dotyczące cookies

Ta strona używa plików cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej o Polityce Cookies. i odwiedź stronę wszystkoociasteczkach.pl.

Cafe Peron

gdzie jesteś? województwo: mazowieckie miejscowość: Warszawa , dzielnica: Wawer
3.5
liczba opinii: 21 oceny szczegółowe

to ulubiony lokal 4 gastronautów

do tego lokalu wybiera się 3 gastronautów

ul. Patriotów 303 04-767 Warszawa
tel:
typ lokalu: kawiarnia, naleśnikarnia typ kuchni: śródziemnomorska, naleśniki, kanapki, francuska, grecka cena dania głównego: poniżej 20 zł
godziny otwarcia

opinie gastronautów (21)

  • derwisz4 966 recenzji

    22.03.2014, 22:13 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Hałaśliwy peron


    Nazwa nawiązuje chyba do peronu pobliskiej stacji PKP. Chyba, bo absolutnie żaden element wystroju o tym nie świadczy. Odpada tez kojarzenie z argentyńskim dyktatorem i jego Evitą. Choć może warto byłoby jakoś nazwę wykorzystać w jego wystroju, bo tak to lokal ginie w powodzi przeciętności nowych bistro kawowych. Wprawdzie rur srebrnych nie zauważyłem, ale menu standardowe, a meble i dekoracje raczej bezstylowe.
    To co dominuje w tłoczne sobotnie popołudnie, to niesamowity, nieustanny hałas, na co składa się niefrasobliwe stukanie i trzaskanie naczyniami i sprzętem przez personel przy barze. Szkoda, że przynajmniej nie wybijają ten stukot o blat, jak młotkiem, rytmicznie, wtedy byłoby niezłe tło muzyczne… A tak jak w podrzędnej garkuchni. Do tego duża grupa młodzieży okupująca zestawione stoły dostosowała swój harmider do tego hałasu, wydając znowu niestety nierytmicznie dzikie wrzaski, czyli śmiechy.
    Jedyne wyjście to ucieczka do czynnego już ogródka, ale niestety był zajęty.

    Moje cappuccino było w normie lekkopółśredniej. Nie za gorące… Natomiast niespodziewanym atutem lokalu jest prasa! Ambitne tytuły, jak magazyn bogaczy Forbes, czy inteligencki Tygodnik Powszechny to lektura porywająca, nawet w tym piekielnym hałasie... Prawdziwa intelektualna uczta, tylko jak wyłączyć uszy? Następnym razem przyjdę w słuchawkach z ostrym rockiem!
    Moją ocenę łagodzi nieco wrażenie z osobnego pawiloniku należącego do lokalu, a mianowicie burgerowni. Tu można zjeść solidny bifor, w postaci okazałego burgera wołowego z dodatkami. Bez hałasu, na składanych małych 5 stolikach z siedzeniami zrobionymi z odwróconych skrzynek po Fritz Koli z poduszkami w kratkę. Burger bardzo obfity i tłusty, z kapiącym sosem, ale podany ze sztućcami, wysmażony według życzenia, a do tego polecam zimną brzoskwiniową Nesteę. Tu na powietrzu jest spokój i cisza, bez tłoku, a personel dużo uprzejmiejszy. Do konsumpcji jabłko gratis.

    1 z 5 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • izuminomaiko 66 recenzji

    30.12.2013, 09:14 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Hipsterskie Międzylesie

    W Międzylesiu bywam rzadko, ale dzięki recenzjom odkryłam chyba "it" miejsce. Na podwórku oprócz samej kawiarni jeszcze niezbędne w ostatnim czasie burgery oraz lodziarnia Lemoni - co prawda teraz zamknięta, ale dobrze wiedzieć, że tu jest.

    Sam Peron spodobał mi się dzięki wystrojowi oraz dużej ilości pism do czytania - idealne na sobotni lunch. Do tego przyjemny gwar, całkiem duży wybór przekąsek i jest ok.

    Ponieważ mocno zgłodnieliśmy - wzięliśmy po naleśniku. Mój był z sadzonym jajkiem i szynką (14 zł), zaś N. z kurczakiem i suszonymi pomidorami. Plus za razową mąkę do naleśników - minus za małą ilość farszu. Naleśnik średnio zaspokoił głód, dlatego wzięliśmy jeszcze tartę kajmakową. Jestem fanką i okazjonalną producentką kajmaku, więc nie mogę pochwalić tego ciasta - kajmak był ewidentnie z puszki i miał sztuczny posmak i gumowatą konsystencję. Całość kosztowała ponad 60 zł (z kawą i herbatą), co jak na lokalizację wydaje mi się wysoką ceną - pewnie to ten hipsterski sznyt.

    Minusem była obsługa - może nie niegrzeczna, ale średnio sympatyczna - dwie czy trzy kelnerki, które głównie siedziały za kasą i wydawały się mało pomocne. Uwaga jeszcze do dziwnego ustawienia znaków, które najpierw zaprowadziło nas na podwórko budynku obok.

    Data wizyty w lokalu: 28 grudnia 2013

    1 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • Le5zek 418 recenzji

    04.09.2013, 11:18 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Kolejny miły przystanek na linii otwockiej

    Przyznam szczerze, ze wielokrotnie przejeżdżając rowerem ulicą Mrówczą mijałem zapraszający baner Cafe Peron ale do tej pory nigdy tam nie skręciłem gnając rączo do domu. Dopiero teraz po gastronautycznej analizie okolicy i przeczytaniu pozytywnych w sumie recenzji zdecydowałem się "zdradzić" Cafe Falenica i przetestować nowy przystanek wzdłuż linii kolejowej.
    Cafe znajduje się w niedalekiej odległości od przystanku Międzylesie. Dziwny nowy budynek o zaburzonych proporcjach - kilka pięter opartych na podstawie o powierzchni dość małego kwadratu. Niech sie mury pną do góry? Mimo bliskości ul. Patriotów jest dość cicho, obszerne parkingi zarówno z przodu (od Patriotów) jaki i zwłaszcza od tyłu (od Mrówczej) pozwolą pomieścić wielu gości. Przy lokalu sympatyczny ogródek z żaglami pełniącymi rolę dachu. Na polu, sorry na dworze stoi budka sprzedająca lody, z przodu również hamburgerownia jak sie wydaje również należąca do lokalu.
    Zwraca uwagę wykończenie lokalu. Małe przepierzenia oddzielają nie za duże stoliczki sprawiając wrażenie intymności mimo naprawdę dużej ilości konsumentów. Przyćmione oświetlenie górne i małe lampki na stolikach skierowane strumieniem światła w dół przypominają nieco czytelnię biblioteczną co czyni Cafe Peron miejscem idealnym do przesiadywania godzinami i czytania przy kawie książek lub czasopism, które lokal również udostępnia na stojaku.
    Zamówienia składa sie przy bufecie, realizowane są przez donoszące kelnerki. Sprawne, szybkie. Nie miałem okazji skonsumować zbyt dużo w czasie pierwszego pobytu, lokal oferuje jednak kilka naleśników, kanapek, sałatek, zup. Zauważyłem np. ciekawą tartę z figami. Co wzbudziło mój zachwyt to lody. Marki włoskiej Limoni Canteri o dziwnych nietypowych smakach. Skosztowałem agrestowe i cytrynowe z bazylią. Były znakomite i niepowtarzalne, stąd moja dość wysoka ocena mierzona w gwiazdkach. Do tego wyciskany sok grejpfrutowy. Następnym razem postaram się wpaść będąc nieco głodnym aby coś przekąsić.
    Bo następny raz na pewno sie zdarzy jeszcze nie raz. Ta okolica leży na trasie moich peregrynacji i cieszę się, że nie raz będę miał okazję tu bywać.
    W lokalu gęsto, widać że przypadł autochtonom do gustu - w trakcie mojego krótkiego w końcu pobytu przyjechały 2 rodziny na rowerach by uraczyć sie wieczorna kawą i lodami. Lokal tętni życiem.
    Polecam.

    Data wizyty w lokalu: 03 września 2013, godz. 18:30

    5 z 5 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • mowmidominika 10 recenzji

    02.09.2013, 00:02 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Cichy zakątek przy głośnej ulicy

    Cafe Peron poleciła mi znajoma, zachęcając dużym wyborem rzadko spotykanych smaków lodów. Rzeczywiście, pierwszy raz spotkałam się z lodami ogórkowymi, jednak nie odważyłam się ich spróbować. Jako fanka wszystkiego co kwaśne, skusiłam się na porcję cytrynowych z bazylią. Połączenie bardzo ciekawe i smaczne, dzięki czemu nie żałowałam wydanych pieniędzy, co pewnie miałoby miejsce, gdym wzięła jakiś zwykły smak. Prócz tego znajomy skusił się na frappe - nie miał żadnych zastrzeżeń.
    Wnętrze lokalu jest bardzo przyjemne, zachęca do spędzenia tam chwili czasu. Jednak latem, korzystając z pogody, można usiąść przy stolikach ustawionych na zewnątrz.
    Nie sądzę, aby Cafe Peron stał się stałym miejscem moich gastronomicznych wypraw, jednak pewnie jeszcze kiedyś tam wpadnę.

    Data wizyty w lokalu: 31 sierpnia 2013

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • aiwazz 7 recenzji

    14.08.2013, 14:40 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Świetnie miejsce na hamburgera tylko, że drogo

    Nie jestem co prawda miłośnikiem Cafe Peron, ale ich pomysł z otworzeniem budki z hamburgerami uważam za trafiony w 100%.
    Prawdziwa wołowina, świeża i autorskie pomysły na przygotowanie kanapki. Rewelacja. Jedynym mankamentem jest cena. Bardzo droga miejscówka, więc niestety nie będę zaglądał zbyt często. No i nie dowożą...

    Data wizyty w lokalu: 26 lipca 2013, godz. 12:00

    1 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • stefanskimichal 6 recenzji

    27.07.2013, 13:31 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Wyborne miejsce do wypicia kawy

    Przyjemne miejsce do wypicia małej czarnej. Dużo dodatkowych "atrakcji" (gry planszowe, zabawki dla dzieci). Przyjemne miejsce na spotkanie biznesowe, lunch, czy po prostu spotkanie ze znajomymi przy kawie. Obsługa rzeczowa i miła. Wracam tu co jakiś czas.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • pokrzywa 4 recenzje

    15.10.2013, 21:59 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Sympatyczna kawiarenka na wieczorki i nie tylko

    Gościłam w Cafe Peron dwa razy, oba bardzo udane.
    Jedzenie dobre: jadłam naleśnika z rukolą, kozim serkiem i dodatkami, bardzo smaczne z tym że samo ciasto naleśnikowe dość suche (nie wiem z czego to wynikało).
    Jadłam też ciasta: brownie - pycha - podawane jest na ciepło ;) oraz innym razem ciasto karmelowe, to już mniej mi smakowało, bo było bardzo słodkie.
    Jadłam też zupę dyniową - pyszna, oraz piłam kawę latte i herbatę - bez zarzutów.
    Wszystko podane niezwykle elegancko, herbatka podawana w imbryczku z filiżanką - uwielbiam to.
    W menu mają do picia: herbaty, kawy, wina, soki, napoje gazowane, a do jedzenia: zupy, naleśniki, kanapki, galaretki, ciasta, lody.
    Zamawia się jedzenie przy ladzie, a panie kelnerki roznoszą oraz sprzątają ze stolików, czyli taka pół obsługa ;).
    Wystrój jak dla mnie super, bardzo klimatycznie: stoliczki kameralne, fotele, pufy, kanapy, także bardzo wygodnie. Na powietrzu parasole, teraz również wyłożone są koce i ogrzewacz gazowy.
    W Cafe Peron czujesz się jak na peronie dworcowym, przeszklone miejsca między stolikami jak w poczekalni oraz drut trakcyjny pod sufitem ;).
    W dzień można przyjść z małymi dziećmi, bo są tam zabawki i nawet organizują jakieś zajęcia dla dzieci.
    Wieczorem zapalają się świeczki i robi się nastrój - idealnie na randkę lub spotkanko towarzyskie.
    W kawiarni jest bezpłatny dostęp do internetu oraz dwa stanowiska z komputerem do ogólnego użytku. Wiele gości przychodzi z własnymi laptopami.
    Toaleta czysta i przestronna.
    Minusy: to niestety ceny - dość wysokie jak na taką lokalizację oraz zbyt głośna muzyka jak na kawiarnię - ale to zależy kto co lubi.

    Data wizyty w lokalu: 05 października 2013

    1 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • monnow 4 recenzje

    09.08.2013, 19:42 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Dobra kawa, fajny wystrój, ale drogo

    Fajnie, że jest takie miejsce w Wawrze - przyjemnie położone, ładnie urządzone, z dobrą atmosferą i miłą, sprawną obsługą. Smaczna kawa, ale niestety tylko kawa jest dla mnie powodem odwiedzin. Kawiarnia niestety serwuje "sztuczne" ciastka, nafaszerowane chemią. Sernik i ciasto czekoladowe smakują podobnie... Kanapki drogie, a średniej jakości. Razi mocny alkohol wystawiony i zwracający uwagę tuż przy kasie - byłoby lepiej, żeby stawał się elementem otoczenia po południu i wieczorem, szczególnie, że wieczorem atmosfera jest bardzo miła. Niestety, jedzeniowo lokal nie zachwyca. Więc tylko kawa, herbata, ew. cydr lub lampka wina (niestety ceny nie zachęcają).
    Obok lokalu lody i burgery - zgodnie z trendem takich kafejek. Szkoda, że do kawy nie ma wyboru w zdrowych kanapkach, bułeczkach, jogurtach z musli (ostatnio pojawiły się owoce) - ale niestety te tarty, sztuczne ciasta, mało atrakcyjne i niezdrowe kanapki są standardem w takich miejscach. Podsumowując: bardzo miłe miejsce na kawę i tylko na kawę. Czasem można się zasiedzieć :). Minusem są ceny, za kawę w miarę OK, ale reszta (kanapki, lody, napoje, wino) za drogie.
    Miejsce przyjazne dzieciom i zwierzakom.

    2 z 3 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • Pkrawczyk 8 recenzji

    02.06.2013, 14:10 napisał:
    • jedzenie
      nie oceniam
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Świetne miejsce

    Bardzo przyjemny klimat. Pomimo że lokalizacja jest przy dość głośnej ulicy, to jakoś nie słyszy się tego hałasu. LODY BAJECZNE. Gałka kosztuje całkiem sporo, ale jakość lodów i ich smak to czysta rozkosz dla podniebienia.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • however02 7 recenzji

    07.07.2013, 12:18 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Rozczarowanie

    Bardzo się ucieszyłam, kiedy dowiedziałam się że w Międzylesiu powstała kawiarnia, tym bardziej że w okolicy brakuje tego typu miejsc. Byłam zauroczona klimatem wnętrza, muzyką, do wystroju też raczej nie można się przyczepić. Na dworze jest ogródek i koce na chłodniejsze wieczory. Wybór napojów dość duży, od naturalnej oranżady, przez różne rodzaje herbat po kawy i wina. Ceny podobne do tych na Nowym Świecie, więc raczej nie za niskie. I wszystko byłoby na naprawdę dobrym poziomie, gdyby nie... jedzenie. Rozczarowanie za rozczarowaniem. Do wyboru są ciasta, naleśniki, kanapki. Tylko raz jadłam tam coś dobrego. Tartę cytrynową, która naprawdę była rewelacyjna. Innym razem zamówiłam naleśniki ze szpinakiem. Nawet nie przypominały naleśników. Były obeschnięte, tak jakby leżały 2 dni przed podaniem, ciasto nie miało smaku, a farsz też pozostawiał wiele do życzenia. Dziwię, się że nie zwróciłam uwagi obsłudze. Innym razem zamówiłam ciasto z karmelem. Podano mi obsuszony kawałek, który był odkrojony od ciasta na kilka godzin przed podaniem (stał za szkłem, aby pokazać jak wygląda ciasto w środku, nie sądziłam, że podadzą mi właśnie ten odkrojony prawdopodobnie na początku dnia kawałek). Ciasto było okropne, pomimo tego że zjadłam tylko kilka kęsów, było mi po nim niedobrze cały dzień. Obsługa - nic specjalnego. Raz kelnerka zapomniała o podaniu mi zamówienia, innym razem czekałam na nie zdecydowanie za długo. Raczej prędko nie wrócę, a jeśli jednak się zdecyduję to przyjdę tam z pełnym żołądkiem i napiję się wody. Tak duży potencjał zmarnowany..

    1 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

Gastronauci, którzy odwiedzili stronę tej restauracji, oglądali również:

Nowe w okolicy: Warszawa

Ładowanie wyników...