Nowe zasady dotyczące cookies

Ta strona używa plików cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej o Polityce Cookies. i odwiedź stronę wszystkoociasteczkach.pl.

Amrit Kebab

gdzie jesteś? województwo: mazowieckie miejscowość: Warszawa , dzielnica: Żoliborz
3.1
liczba opinii: 53 oceny szczegółowe

to ulubiony lokal 11 gastronautów

do tego lokalu wybiera się 2 gastronautów

typ lokalu: bar, restauracja typ kuchni: syryjska, śródziemnomorska, turecka, arabska, kebab cena dania głównego: poniżej 20 zł
godziny otwarcia
menu

Amrit Kebab

kliknij na zdjęcie aby zobaczyć całą galerię

opinie gastronautów (53)

  • ewa_tina 761 recenzji

    02.12.2012, 16:10 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Tylko kebab

    Niestety, w Amricie można zamawiać jedynie kebaby. Każda inna kulinarna wycieczka kończy się rozczarowaniem. Wiem coś o tym, bo pozwoliłam sobie na kilka "eskapad" w tym kierunku. Wysuszone mięso. Przyprawy niepodkreślające smaku, a jedynie go "głuszące". Dość dużo tłuszczu.

    Kuchnia syryjska to bardzo typowa kuchnia dla Bliskiego Wschodu. Mamy bogactwo przypraw korzennych kuchni arabskich takich jak harissa, śródziemnomorską Turcję, a też hummus, sambouseh (nadziewane mięsem cienkie ciasto), shish taoouk (tak... tak to shish kebab z kurczaka) no i moją ukochaną baklawę. Syria to kuchnia chleba pod każdą postacią, ale nie tego "naszego" tylko bogactwo Bliskiego Wschodu: turecki chleb pita, arabski ajsz, a też ajsz bi zaatar (z tymiankiem). Niestety, w Amricie brak też typowych mezze: kibby, kibdy. Więc proszę się nie dziwić, że narzekam. Po co pisać, że kuchnia syryjska? To tak jakby w restauracji, gdzie podają kiełbaskę z wody, bigos i fasolkę po bretońsku napisali, że oferują kuchnię polską.

    Lokal przyjemny, zawsze zatłoczony, spowity zapachami kuchni, z typową obsługą... ale to mi nie przeszkadza. Dobrze, że ajran zawsze łagodzi moje złe humory. Niestety, hummus i mutabal giną w przedbiegach w porównaniu z tym co podają na Poznańskiej...

    UWAGA: oceniam na dole jedzenie inne niż kebab. Bo o kebabach już się w Amricie wypowiadałam wcześniej.

    Data wizyty w lokalu: 29 listopada 2012

    2 z 8 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • PYCH 72 recenzje

    31.08.2013, 09:53 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
      nie oceniam
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Zakład produkcji paszy spożywczej

    Wczoraj na lunch zamówiłem danie kebab baranina z serem.

    Otrzymałem danie kebeb kurczaka z serem, było to danie typu: pikantny zapychacz pseudoorientalny z surówką z marchewki oraz rozwodnionymi frytkami. Wiele więcej nie da się powiedzieć.

    Dostawa była punktualna.

    Data wizyty w lokalu: 30 sierpnia 2013, godz. 14:00

    4 z 6 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • szauri 87 recenzji

    21.02.2013, 13:02 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Kebab można zjeść, resztę niekoniecznie

    Bardzo rzadko jem fast foody, ale ostatnio mam apetyt nie do opanowania na kebab.
    No cóż, z fizjologią nie wygrasz :).
    Tym razem wybór padł na Amrita.
    Wpadam więc co parę dni i próbuję co się da i szczerze powiem, że owszem kebab nie najgorszy, chociaż ostatnio nie wiadomo dlaczego był przesiąknięty tłuszczem, który mimo papieru i serwetki, ściekał mi po palcach.
    Widzę, że generalnie większość ludzi wpada tam tylko na kebaba w różnych konfiguracjach: w picie, bułce lub z frytkami.
    Reszta mocno przeciętna raczej niewarta spróbowania, wieczorem wszystko wygląda niezbyt apetycznie (lekko przyschnięte) jakby leżała od rana, chociaż przyznam, że raz (jakoś tak w wakacje) jadłam luzowaną nogę kurczaka w jakimś żółtym sosie (za nic nie mogę sobie przypomnieć nazwy) i była wyjątkowo dobra.
    A wracając do kebaba, to najlepszy jak dla mnie jest średnio ostry z kurczakiem w picie. Fajnie, że na stolikach stoi dodatkowy sos, którym można podrasować sobie potrawy, jeżeli ktoś lubi ostre.
    Wystrój całkiem przyjemny, ale ta strasznie głośna, dudniąca pseudo-orientalna muzyka jest nie do zniesienia.
    Obsługa sprawna, na zamówienie mimo tłoku czeka się dosłownie chwilę.

    Data wizyty w lokalu: 19 lutego 2013

    1 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • mielony 9 recenzji

    30.09.2013, 14:39 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
      nie oceniam
    • jakość / ceny

    Żoliborskie rozczarowanie

    Dokuczliwy skutek uboczny przeprowadzki z Mokotowa na Żoliborz. Lubię bliskowschodnie jedzenie, a do jego - jak na Warszawę - wysokiego poziomu przyzwyczaiła mnie jedna ze znanych mokotowskich i chętnie opisywanych także tutaj restauracji z taką kuchnią. Na Żoliborz przeprowadzałem się jednak na pewniaka, wiedząc o istnieniu Amritu, czytając pozytywne w większości recenzje, no i przede wszystkim przechodząc obok i ciesząc oczy tłumami w środku. Przecież tysiące osób nie mogą się mylić...a jednak, gdy oczekiwania są wysokie rozczarowanie boli podwójnie. Ja wiem, że to było tylko jedno zamówienie. Może mieli akurat zły dzień, począwszy od opryskliwej, robiącej łaskę i mało komunikatywnej pani odbierającej telefon po kucharza. Ale to naprawdę był baaardzo przeciętny hummus i niezbyt świeże chlebki. Podobnie jak kebab z surówką niezbyt świeży...Znaczy się tak, gdybym zjadł coś takiego w budce na dworcu w Parzęczewie, powiedziałbym ok, dało się zjeść. Od aspirującej do czegoś więcej knajpy, położonej w najbardziej reprezentacyjnym miejscu na Żoliborzu oczekuję jednak dużo więcej. Znacznie więcej. Serca, oryginalności, czegoś co pozostanie w pamięci i będzie się chciało tam wracać. Na plus - przystępne ceny, co trochę łagodzi rozgoryczenie. Ale na dobre bliskowschodnie będę jeździł na Mokotów. No i jak na takie miejsce niezły wystrój, co też może jednak mylić, bo rosną przez to oczekiwania...

    2 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • UnsweetCandy 3 recenzje

    07.01.2014, 20:52 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Trochę słabo...

    O Amricie naczytałam i nasłuchałam się wiele i były to raczej superlatywy... Moja pierwsza wizyta w Amricie parę miesięcy temu była hm... raczej udana. Kebab spoko, nie rzucał na kolana, ale źle też nie było. Chwali się podawanie go na talerzach, a nie tylko w papierach. Obsługa szybka, mimo dużej kolejki. Ceny też niewygórowane.

    Jednak po mojej wizycie dzisiaj moje odczucia się zmieniły... Kebab był kiepski, mięso i ciasto suche, całość była zabita przez zbyt dużą ilość surówki i sosu. Męczyłam się jedząc go. Myślałam, że nastrój poprawi mi baclava, jednak to było jeszcze większe rozczarowanie... 4 zł za ogryzek wielkości 2 x 3 cm i to do tego niemiłosiernie suchy.
    Amrit chyba za bardzo idzie na masę, zapominając o jakości.

    Nie wrócę zbyt szybko, szkoda kasy. Jest w Warszawie dużo więcej lepszych kebabów.

    Data wizyty w lokalu: 07 stycznia 2014

    1 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • marta1234 51 recenzji

    18.06.2013, 23:06 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
      nie oceniam
    • jakość / ceny

    Czysto, smacznie, chce się wracać

    Miejsce było mi polecane przez wielu znajomych - w końcu się skusiłam. Gdy tylko weszłam - pierwsze co zauważyłam, to tłum ludzi, a byłam po godzinie 13, więc nie w godzinach szczytu ;).
    Wystrój całkiem ładny, absolutnie nie tandetny, ode mnie 5 gwiazdek. Obsługa ograniczyła się do przyjęcia i wydania zamówienia, także pomijam ocenę.
    Jedzenie super - kebab w cienkim cieście z barana + łagodny sos, wszystko świeże i smaczne. Odejmuję jedną gwiazdkę za dosyć ubogą surówkę - w kebabie obok mięsa znalazła się tylko kapusta i kiszony ogórek. To mnie jednak nie zraziło, na pewno będę wpadać tu częściej.

    Aha - jeszcze jedna sprawa - nigdzie, w żadnym - jak do tej pory kebab-barze nie spotkałam się z tym, żeby ostry sos był w dzbanuszkach na każdym stoliku do dyspozycji klientów. Bardzo pozytywne zaskoczenie :).

    Data wizyty w lokalu: 18 czerwca 2013

    2 z 3 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • MGvF 2 recenzje

    13.11.2013, 23:31 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    MGvF

    Mają tam jednego z najlepszych kebabów w Warszawie. Zdecydowanie nie warto zamawiać przez telefon, bo jedzenie dowożone jest po długim czasie, całość jest już chłodna i przesiąknięta sosem.

    Na miejscu jednak sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Porcje są dość duże i smaczne.

    Obsługa bez jakiejś rewelacji, a przez telefon rzeczywiście dość niemiła (szczególnie jak się kwestionuje zawartość baraniny w ich baraninie :)).

    1 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • filetowy_konsument 1 recenzja

    05.02.2014, 11:34 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Bes smaku & bez wyrazu

    Osoby które odwiedzając ten lokal z zamiarem skosztowania czegoś z nutą orientu mogą się srogo zawieść. Potrawy optycznie nawet imponujące jednakże zaraz po ugryzieniu pierwszego kęsa czar pięknego i soczystego kebaba pryska. Potrawy tam serwowane niestety są bez smaku i nie mówiąc już o rozsmakowaniu się w czymś minimalnie etnicznym. Sam kebab zawijany broni się tylko tym, że nas napełnia niczym pasza objętościowa. Cielęcina w bakłażanie zaś charakteryzuje się spalonym na węgiel bakłażanem i niedogrzaną cielęciną. Nie polecam nikomu i szczerze mówiąc ubolewam nad tym, że w takim miejscu powstała jadłodajnia na jedną gwiazdkę.

    Data wizyty w lokalu: 05 lutego 2014, godz. 11:30

    1 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • amanita 56 recenzji

    12.12.2012, 15:09 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
      nie oceniam
    • obsługa
      nie oceniam
    • jakość / ceny

    Nie polecam

    Z racji, że prawie po sąsiedzku, zamówiliśmy jedzenie do firmy.
    Kolega kebab, z którego był nawet zadowolony, ja natomiast falafel, za którym przepadam.
    Zacznijmy od tego, że był zimny. Z Placu Wilsona na bliskie Bielany nie jest daleko, więc mimo zimy, jest możliwe dowiezienie ciepłego jedzenia.
    A smak? Dominował baaardzo przepracowany olej. Surówka, to całkowicie zwiędnięte warzywa oraz wielki głąb - odpad z sałaty lodowej.
    Pita gumowa. Ogólna ocena - okropność.
    Do spróbowania innych dań z Amritu nikt mnie nie namówi.

    Data wizyty w lokalu: 12 grudnia 2012

    2 z 3 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • gromek000 51 recenzji

    06.12.2012, 10:12 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Kiedyś było lepiej

    Jakiś rok/dwa temu to był mój ulubiony kebab w Warszawie, do tego miałem po drodze, a czasem zdarzało mi się być w pracy w okolicy. No i nic nie biło Amrita. Teraz trochę mnie zawodzi.
    Kebab sam w sobie smaczny, ale czegos mu brakuje - nie wiem czego, po prostu kiedyś smakował mi bardziej i dziewczyny przy kasie też jakieś mniej uśmiechnięte.

    Lokal sam w sobie jest ok, ani piękny ani brzydki, po prostu coś pomiędzy restauracją a barem.
    Nie mógłbym zapomnieć o czymś co dodaje Amritowi punktów u mnie! Ostry sos na każdym stoliku, co pozwala na zamówienie łaodnego i zabawę smakiem po swojemu - wedle gustu.

    Z drugiej strony, to że wg mnie jakość się pogorszyła to i tak bije na głowę większość z ulicznych kebabowych budek. Ale przyzwyczaił mnie do jakości na piątkę, a teraz mogę dać mu jedynie trzy.

    2 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

informacje od restauracji

  • rok założenia: 2009
  • ilość miejsc w restauracji: 50


Gastronauci, którzy odwiedzili stronę tej restauracji, oglądali również:

Nowe w okolicy: Warszawa

Ładowanie wyników...