Nowe zasady dotyczące cookies

Ta strona używa plików cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej o Polityce Cookies. i odwiedź stronę wszystkoociasteczkach.pl.

Bali Cafe - Dim Sum House

gdzie jesteś? województwo: mazowieckie miejscowość: Warszawa , dzielnice: Żoliborz, Śródmieście, Wola
2.9
liczba opinii: 39 oceny szczegółowe

to ulubiony lokal 1 gastronauty

do tego lokalu wybiera się 3 gastronautów

ul. Złota 59 00-117 Warszawa (Złote Tarasy, poziom -1 lokal -13)
tel:
typ lokalu: bistro typ kuchni: orientalna, desery, azjatycka cena dania głównego: poniżej 20 zł
godziny otwarcia

opinie gastronautów (39)

  • zofija_mia 18 recenzji

    07.05.2014, 23:13 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Smacznie i przyjemnie

    Na początku kelner zaliczył u mnie ogromnego plusa, jako że zorientował się bezbłędnie, że mówimy po czesku (byłam na kolacji z koleżeństwem z Czech), później było już tylko lepiej. Kelner uśmiechnięty i kompetentny, rzeczowo odpowiadał na nasze pytania (także po angielsku). Kartę mają dosyć pokaźną, więc owa pomoc była naprawdę czymś godnym pochwały. Widziałam też, że grzecznie zapraszają do knajpki przechodzących ludzi, co też dobrze świadczy.

    Na pierwszy ogień poszła zupa ostro-kwaśna z krewetkami koktajlowymi. Ogólnie smaczna, pikantna, z trawą cytrynową, ale jak dla mnie mogłoby w niej trochę więcej dobra wszelkiego pływać.
    Zielone curry z kaczką okazało się strzałem w 10. Idealnie a i oryginalnie skomponowane, nie za dużo nut kwaskowatych, wyraźny groszek, warzywa, mięso kaczki kruchutkie. Porcja w sam raz, podana z ryżem spokojnie do przejedzenia. Jak dla mnie mogłoby być o wiele bardziej ostre (poprosiłam dodatkową porcję tej ostrej pasty, dodałam wszystko z małej miseczki, a nadal nawet nie miałam charakterystycznie "mokrego nosa". Niedociągnięcie jednak szybko wybaczyłam, jako że nadciągał deser... Warto było się oszczędzać cały dzień także i dla tortu bezowego (wersja z żurawiną, tą z pomarańczą jest dużo bardziej słodka) - był leciutki, nie przesłodzony, pyszny.
    Próbowałam też sorbetu kokosowego, ale ten nie trafił w mój gust - kulka lodów pływała w jakimś nieokreślonym mleku z wiórkami kokosowymi.
    Plany uświetnienia tego posiłku winem nie doszły do skutku - okazało się, że rodzaju, które wybraliśmy akurat zabrakło. Na szczęście Ice Tea też była smaczna.

    Wystój jest klimatyczny, trochę egzotycznie, bez kiczu, w tle sączy się przyjemna muzyka nie przeszkadzająca w rozmowie.
    Jeżeli chodzi o ceny to są trochę wyższe od przeciętnych, ale nie ma tragedii.

    Data wizyty w lokalu: 07 maja 2014

    1 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • sweetsheep 1 recenzja

    13.08.2014, 20:23 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Za tą cenę powinno być wykwintnie i pysznie

    Witam.
    Często korzystam z zakupów grupowych żeby sprawdzić jak restauracje traktują klienta z promocją i od tego również uzależniam decyzję o powrocie. Obsługa, miła, sympatyczna i uśmiechnięta, ale nie dla obsługi wraca się do restauracji, lecz po dobre jedzenie. Mam wrażenie, że gdyby nie sos słodko-kwaśny i sojowy dania byłyby papierowe i bez smaku. Rozumiem, że jedzenie gotowane na parze samo w sobie ma aromat, ale chyba użycie soli nie jest karane.
    Deser to koszmar, szarlotka z jabłkiem i ananasem to jakiś żart, suche, chyba odgrzewane, zero kruchości, kluch po prostu.
    Pewnie elementy były OK, szczególnie te pierożki, ale wydaliśmy tam z kuponem 145 zł na dwie osoby, to chyba nie tak mało żeby dość dobrze zjeść.
    Aha i czas oczekiwania wyprowadził mnie z równowagi - ok. 45 minut, obok nas siedzieli ludzie, którzy czekali 1,5 godziny, z zazdrością patrzyli na nasze parowniki.
    Tyle w temacie, chyba już jednak nie wrócę.

    Data wizyty w lokalu: 13 sierpnia 2014

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • Brtk2 4 recenzje

    17.06.2014, 14:56 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Nie najgorzej, ale nie za dobrze

    Witam,
    byliśmy ostatnio w większym gronie w restauracji Bali Cafe w Złotych Tarasach.
    Wrażenia odnośnie samego lokalu jak najbardziej na plus, wnętrze przyjemne i klimatyczne z zewnątrz też jest OK, Carrefour w ogóle nam nie przeszkadzał. Po posprzątaniu stolików Pani zaprosiła nas na zewnątrz restauracji, gdzie zostały połączone 3 stoliki i dostaliśmy menu. Porozmawialiśmy o jedziemy, jednak przed wybraniem jedzenia zamówiliśmy picie no i tu pierwszy minus dla restauracji - czekaliśmy na picie z 20 minut.
    OK zamawiamy - kolejny minus, tego nie ma, tego nie ma, krewet też nie ma, ale Pani zaraz może pójść załatwić (pewnie do sklepu obok...). Na jadzenie troszkę czekaliśmy, ale "chyba" było warto. Ogólnie były zamówione dwa zestawy pierożków, żeberka i makaron z krewetkami oraz dla mnie curry z wieprzowiną. Gdy Panie zaczęły przynosić zamówione potrawy, kolejny minus. Wszyscy dostali a ja czekałem +-10/15 minut na swoje curry...
    Ogólnie jedzenie jest przyjemne i OK. Zjedliśmy, zamówiliśmy kolejne picie i po godzince zamawiamy kolejną porcję.
    Tym razem same pierożki (i znowu to samo tego nie, tego też i itp.). Troszkę zjedliśmy i poprosiliśmy o zapakowanie na wynos - tu wszystko bez problemu.

    Reasumując - przy okazji to jest chyba ulubione słowo Pani, która nas obsługiwała oraz drugie "dobra Pani".

    Więc reasumując, miałem nie pisać tej opinii, ale po ostatnim słowie Pani kelnerki zmieniłem zdanie.
    Jedzenie daje na 4 - jest OK przyjemne, ładnie podane, forma pierożków, ciasto bardzo ładne, natomiast co do farszu mieliśmy wrażenie, że wszystko smakuje tak samo :(. Ocena 4 tylko dlatego, że pampuchy bim sam czy jakoś podobnie były przepyszne :).
    Obsługa - dla nas bardzo negatywne odczucie, Pani kelnerka w moim odczuciu wywyższająca się i itp., na do widzenia pożegnała moją żonę tekstem: "zapraszamy, a szczególnie panią znawczynie"...
    Wystrój 4.
    Ceny - wysokie, ale nie szliśmy do chińczyka na sajgonki.

    Pozdrawiam,
    było smacznie, ale już 2 raz się tam nie wybierzemy.

    Data wizyty w lokalu: 15 czerwca 2014

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • Warszawski_podjadacz 1 recenzja

    23.05.2014, 13:54 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Stracili klientów!

    W ramach lunchu, poszliśmy ze znajomymi (6 osób) skosztować pierożków, z tego słynie ta knajpa, a może inaczej to jest ich główne danie w karcie. Na samym początku usłyszeliśmy, że połowy dań z karty nie ma (wszystkich pierożków z mięsem, kilku wegańskich, kilku dań z curry). Uderzyło mnie również, że kelner próbował mnie namówić na najdroższe dania. W końcu wybrałam prosty makaron z kurczakiem, z prośbą o niedodawanie krewetek.

    Moi biesiadnicy otrzymali jedzenie, ja jeszcze czekałam. Kiedy wszyscy byli w połowie ja otrzymałam danie z krewetkami. Poprosiłam, o zmianę dania bez krewetek. Czekałam kolejne 10 min. Moi towarzysze już skończyli jeść, część musiała się zbierać do pracy a ja dalej nie otrzymałam jedzenia (po 1 godz. 15 min.).

    Poprosiłam kelnerkę o zapakowanie mi jedzenia na wynos i o obniżkę ceny za danie, usłyszałam aroganckim tonem, wręcz atakującym, że może zaoferować deser za darmo, bo danie specjalnie dla mnie jest robione dwa razy i nie obniży ceny. Moi znajomi również się oburzyli jej zachowaniem. Wzięłam jedzenie na wynos chcąc zapłacić kartą Sadexo....nie obsługują tego typu kart. Następne poirytowanie.

    Teraz w pracy jem obiad przed monitorem, bo nie mogłam normalnie zjeść w trakcie swojej przerwy ze znajomymi w miłym miejscu. Do tego jedzenie jest bardzo przeciętne pomimo, że ta sama kelnerka (Pani Manager restauracji!) obiecywała, że będę zachwycona smakiem... nie jestem! Kurczak jest suchy, makaron bez smaku. Niestety więcej nie wrócę do tej restauracji i moi znajomi również.

    Podsumowując:
    obsługa: Pani Manager jest nieuprzejma, słaba komunikacja między kelnerami, nie obsługują kart sadexo.

    Jedzenie: przeciętne i na pewno jakość poniżej swej ceny, a ceny wysokie

    Wystrój: jedyny plus to wystrój i muzyka, ale muzyka drażni jeśli jest się źle obsłużonym.

    Data wizyty w lokalu: 23 maja 2014

    2 z 3 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • janiemota 1 recenzja

    09.05.2014, 23:41 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Okopność

    Ceny nie zachęciły na początku, ale mąż chciał... Kartę musieliśmy wziąć sami, mimo że było 3 kelnerów i 3 zajęte stoliki... na jakieś 10. Po 20 minutach pani raczyła przyjąć zamówienie, ale nie umiała już podać tego, co zamówiliśmy do picia. Stwierdziła, że to jest lepsze i już nabiła na rachunek. Cóż... Na jedzenie również czekaliśmy ok. 25 minut. O jakości żal mówić. Niesmaczne, przeciętne, niewarte ceny. Zamówione przez nas danie (Bayli Ayam - smażony ryż z kurczakiem i krewetkami niestety pływało w tłuszczu i smakiem nie oszałamiało). Pierożki gotowane na parze były bez smaku a warzywa pływały w wodzie. Na sam koniec poinformowano nas przy dawaniu karty, że napiwek jest doliczany automatycznie. To przelało czarę goryczy. Dlaczego nie było żadnej informacji wcześniej? Ani w karcie? Nie dość, że już policzono drożej za posiłek, to jeszcze napiwek? Wykręcono się nową kartą (nie wyglądała), ale już trudno... Nie zbiednieje. Ale polityka paskudna. Uważam, że kelnerka zachowała się bardzo nie w porządku i chciała być może po prostu dorobić sobie na napiwku. Nie fair, że nie powiedziano nam od początku co i jak. Dodatkowo goście naprawdę sami wiedzą, co im smakuje, więc po co narzucać, że "to jest naprawdę lepsze"... Niestety, mega negatywne doświadczenie i absolutnie nie polecam jedzenia w tym miejscu.

    Data wizyty w lokalu: 09 maja 2014

    2 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • Reytom 14 recenzji

    05.09.2013, 15:52 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Zdecydowanie warto spróbować

    Już od początku czuliśmy się gośćmi. Miła Pani zapraszającym gestem zachęca do wybrania właśnie tej restauracji i wskazuje dogodny stolik. Natychmiast pojawia się szef sali oferujący owocowe koktajle (oczekiwanie na nie trwa chwilę, ale są na bieżąco przyrządzane) a następnie doradza co wybrać do zjedzenia.
    Przez cały nasz pobyt sprawdza, czy wszystko jest w porządku i zachęca do ponownych odwiedzin. Obsługa bardzo dobra, napiwek w zupełności zasłużony.

    Co jedliśmy:
    - koktajl jagodowo ananasowy, gęsty, pyszny i bardzo sycący podany w ogromnym kielichu,
    - kurczaka w curry - smaczny, dobrze przyprawiony, ale nie za ostry,
    - łososia przygotowany na parze z warzywami, podany w koszyku - delikatne danie, dobry sos.

    Porcje bardzo duże, jedno danie w zupełności wystarczyło i nie było już miejsca na desery, które podobno też są smaczne i do tego własnego wyrobu.

    Na pewno przyjdę ponownie na pierożki, z których przynajmniej część jest (według deklaracji) przyrządzana na miejscu.

    Nie sądziłem, że w centrum handlowym można tak smacznie i przyjemnie zjeść.

    Nie jest tanio, ale jak na lokalizację w świątyni konsumpcji, do wytrzymania.

    Data wizyty w lokalu: 05 września 2013, godz. 13:00

    2 z 6 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • Kashpir 146 recenzji

    15.11.2012, 23:14 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Posiłek z widokiem na Carrefour

    Bali na Jasnej zamknięte ale trafił się kupon zniżkowy do „filii” w Złotych Tarasach. Klimat całego lokalu średni. W głównej części wystrój wygląda jeszcze OK, ale jak siedzi się w części zewnętrznej – jak my – i spogląda na dolne piętro centrum handlowego, gdzie najbardziej w oczy rzuca się Carrefour to ocena zdecydowanie się obniża. Ale mówi się trudno. Zamawiamy:
    - zupa won ton – zaskakująco dobra, smaczne pierożki,
    - rendang – dobry, odpowiednio ostry, serwowany w zestawie z ryżem, ale w pamięci wciąż kołacze ten niedościgniony rendang z Galerii Bali na Jasnej, serwowany w połówkach łupin orzecha kokosowego. Nic na to nie poradzę :)
    - czarne mule na białym winie – danie zamówione omyłkowo (miały być inne mule, ale coś nie dogadaliśmy się z kelnerem), dość niespodziewanie okazało się świetnym wyborem, z czystym sercem możemy polecić wielbicielom muli, porcja spora.

    Generalnie w porządku, jedzenie na czwórkę. Ceny wysokie – bez kuponu zniżkowego nie warto. Skandaliczna cena piwa butelkowego – 12 złotych. Kelner trafił się nam mocno wyluzowany.

    Data wizyty w lokalu: 25 października 2012, godz. 19:00

    0 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • Ania_Salek 7 recenzji

    17.08.2013, 12:20 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Bardzo smacznie, acz nieco drogo

    Wczoraj przypadkowo wylądowałam razem z matką w Złotych Tarasach i zdecydowałyśmy się małe co nieco w Bali.
    Jeśli chodzi o lokalizację - cóż, przecież każdy z klientów wie, gdzie wchodzi, więc uskarżanie się na bliskość Carrefoura uważam za przesadę.
    Obsługujący nas kelner (młody, szczuplutki chłopak) był bardzo profesjonalny, moja mama nie potrafiła się zdecydować na rodzaj curry, więc przyniósł jej odrobinę do spróbowania - bardzo miły gest, który zaowocował złożeniem zamówienia.

    Co do jedzenia: ja wzięłam duży zestaw pierożków podawanych w bambusowym koszu z warzywami, moja mama najłagodniejszą wersję curry.
    Pierożki rozpływały się w ustach, po otwarciu z bambusowego kosza buchało gorąco, z całą pewnością nic nie było zimne ani źle odgrzane. Zjadłam 14 sztuk, jestem osobą wybredną, jeśli chodzi o jedzenie (jeśli coś mi nie smakuje lub jest nieświeże, to nie zjem lub odeślę do kuchni) i nie wierzę, że są to jakieś produkty z torebek dostępne w Kuchniach Świata.

    Dodam jeszcze, że moja matka ma obsesję na tle zdrowego żywienia i je jak ptaszek, a curry z ryżem jaśminowym wcinała aż jej się uszy trzęsły :).

    Muszę przyznać, że ceny są dość wysokie, ale było warto.

    Data wizyty w lokalu: 16 sierpnia 2013

    1 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • slava80 6 recenzji

    24.06.2013, 23:09 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    No niestety

    Dziś namówiłem żonę na wizytę w Bali w Złotych Tarasach.
    Nie wiem dlaczego ubzdurałem sobie, że miejsce dobre opinie.
    Początek zapowiadał się obiecująco. Kelnerka szybko podała nam karty, co nie zdarza się zbyt często. Obsługiwał nas już inny kelner, ale za to na prawdę zarobił na napiwek w 100%. Wykazał się inicjatywą, powiedział co jest specjalnością, namówił na dobre koktajle (tylko ta cena, ta cena to rozbój w biały dzień), generalnie był taki jaki kelner być powinien.
    Nadeszła chwila prawdy... jedzenie.. i tu niestety, ale słaaabiiiizzznna.
    Zamówiliśmy zestaw pierożków, który miał być daniem z którego słynie knajpka.
    Powiem tyle. Za dużo mniejsze pieniądze można kupić, DOSŁOWNIE, te same rzeczy w Kuchni Świata na tym samym poziomie przy Carrefourze. Wiem bo dość często z żoną kupujemy te same pierożki, właśnie w tym miejscu.
    Żeby jeszcze jedzenie było prawidłowo ODGRZANE, ale nawet to pozostawiam wiele do życzenia.
    Wszystko polepione do siebie, ryba jako coś extra, zupełnie jak bibuła bez smaku. Jak gąbka z wodą.
    Jestem zawiedziony smakiem i jedzeniem w ogóle, a z drugiej strony pełen podziwu dla kelnera.
    Jedyne czego mi szkoda to nie źle wydanych 200 złotych, ale tego człowieka który mógłby się realizować (szczęśliwie) w zupełnie innym miejscu. No szkoda.

    Data wizyty w lokalu: 24 czerwca 2013

    6 z 6 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • kaskalex 32 recenzje

    20.12.2011, 10:59 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Bardzo źle

    Zachwycona wizytą w Galerii bali przy Jasnej wpadłam któregoś dnia do Cafe Bali w Tarasach. Uwielbiam curry, więc je sobie zamówiłam.
    Nie ma ono jednak nic wspólnego z curry, które jadłam przy Jasnej.
    Nie wiem czy kucharz w ogóle próbuje swoich dań, ale tego nie dało się jeść.
    Mleczko kokosowe nieodparowane, wodniste. Całe danie bez smaku, źle przyrządzone i niedoprawione. Moja współbiesiadniczka potwierdziła tę opinię. Obie nie zjadłyśmy swego dania nawet w połowie. Nie dało się tego zjeść. Przysięgam.

    Obsługa taka jak to w Tarasach - jakby pracowali tam za karę.
    Jestem bardzo negatywnie zaskoczona tym miejscem, ale nie dam im drugiej szansy.

    7 z 8 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

Gastronauci, którzy odwiedzili stronę tej restauracji, oglądali również:

Nowe w okolicy: Warszawa

Ładowanie wyników...