Nowe zasady dotyczące cookies

Ta strona używa plików cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej o Polityce Cookies. i odwiedź stronę wszystkoociasteczkach.pl.

Restauracja Teatralna (zamknięte)

gdzie jesteś? województwo: dolnośląskie miejscowość: Wrocław , dzielnica: Stare Miasto
2.9
liczba opinii: 9 oceny szczegółowe

to ulubiony lokal 0 gastronautów

do tego lokalu wybiera się 3 gastronautów

pl. Teatralny 4 50-055 Wrocław (restauracja mieści się pod Teatrem Lalek) Stoliczku.pl
tel: (71) 344-50-06
typ lokalu: restauracja typ kuchni: europejska, polska cena dania głównego: 20 - 40 zł
godziny otwarcia

opinie gastronautów (9)

  • wimaba 410 recenzji

    02.10.2013, 23:32 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Można wejść i znaleźć coś dla siebie

    Wybraliśmy się tutaj na niedzielny obiad. Był upalny dzień, więc postanowiliśmy zjeść obiad w ogródku usytuowanym blisko fosy miejskiej. Wprawdzie obok przebiega ulica, ale ogródek jest od niej osłonięty i ruch samochodowy nie jest uciążliwy.
    Mieliśmy zamiar poprzestać tylko na drugim daniu i deserze, ale kelnerka namówiła nas na
    zupę z grillowanych pomidorów z lanymi kluskami. Ponoć pomidory, jak i produkty używane w tutejszej kuchni pochodzą od lokalnych rolników. Zupa była bardzo gorąca, esencjonalna, dobrze doprawiona.
    Mąż zdecydował się na pół kaczki w sosie jabłkowo-wiśniowym, ziemniaki obsmażane i surówkę dnia ,a ja na tradycyjnego polskiego królika w śmietanie z tymiankiem i majerankiem oraz surówkę. Mięso było miękkie, smaczne, ale mój królik był ostatnią porcją, około godziny 14.00. Skąd to wiem? Kobieta przy sąsiednim stoliku chciała też zamówić królika i już nie było. Ja właśnie kończyłam swojego i zaczęłam się zastanawiać, czy to nie wczorajszy, skoro tak szybko skończył się. Ta myśl nie pozwoliła mi już ocenić jego walorów. Natomiast mąż był zadowolony z kaczki. Obie porcje były dla nas duże, ale skusiliśmy się jeszcze na niewielkie desery tj. fondant czekoladowy i Mini Pavlowa. Ostatnio bardzo polubiłam bezy, toteż mój deser przygotowywany na bieżąco zachwycił mnie. Beza była rozpływająca się w ustach krucha z wierzchu i ciągnąca się w środku. Pyszna!
    Na każde z dań trochę czekaliśmy, ale mieściło się to w normie oczekiwania.
    Jeżeli dobrze pamiętam to zupy są w okolicy 10 złotych, nasze drugie dania powyżej 30 złotych i należą do droższych. Dodatki należy dokupić osobno, a desery…. Chyba powyżej 10 złotych.
    Obsługujący nas kelnerzy ( kobieta i mężczyzna) sympatyczni, chociaż za rzadko pojawiali się w ogródku i część klientów zrezygnowała z długiego oczekiwania na kartę menu. Fakt, że ogródek jest w pewnym oddaleniu od lokalu i trudno obsłużyć szybko te dwa miejsca.

    Data wizyty w lokalu: 18 sierpnia 2013, godz. 14:00

    5 z 7 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • emgie1 53 recenzje

    29.08.2013, 00:01 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Totalna porażka

    Byliśmy obok w parku i postanowiliśmy wpaść na pizzę, której jak się okazało już tam nie podają. Lokal się zmienił i zamiast pizzerii jest coś dziwnego. Ceny nie najniższe, a jakość podanego jedzenia fatalna. Chwalą się regionalnymi produktami, które wykorzystują w menu, a raczej marnują...
    Zupy podane niechlujnie ze zważoną śmietaną. Zupa krem z zielonych warzyw z grzankami nie smakowała mi zupełnie. Ani nie wyglądała, ani nie smakowała, a grzanki to po prostu tost z połowy kromki chleba z orzechami (najlepsze co podali) Zupa pomidorowa w smaku całkiem niezła, ale jej wygląd też pozostawia wiele do życzenia. Za 14 zł za talerz powinna być dużo ładniej podana.
    Warzywa blanszowane w sosie mornay to dosłownie garstka kalafiora, marchewki i brokuła w beszamelu z odrobiną sera. Niby mornay to beszamel z serem, ale to jednak nie to samo. Koszt 24 zł, absolutnie nie jest warte tej ceny.
    Żeberka nawet smaczne, świeże, ale podane z jakimś niby garnierem na pół talerza i starymi ziemniakami, które smakują jak z parnika.
    Pani nas obsługująca była bardzo miła, uśmiechnięta i pomocna.
    Wnętrze na pierwszy rzut oka wydaje się bardzo eleganckie, ale wystarczy wejść do toalet i cały czar pryska. Odłażąca tapeta, mydelniczka podklejona na taśmę klejącą, jakieś dziwne kotarki itp.
    Generalnie w Teatralnej dla mnie nie ma nic, na co chciałabym tam wrócić. Nie polecam.

    4 z 4 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

    Odpowiedź restauracji

    Szanowna Pani, jest mi bardzo przykro, że standard naszego lokalu tak bardzo Panią rozczarował. Rozumiem Pani argumenty, cenię precyzję Pani uwag dotyczących otrzymanych dań. Trudno mi się z niektórymi ocenami zgodzić, szczególnie wówczas, kiedy dokonuje Pani ocen subiektywnych. Ponieważ opinie naszych gości są dla nas niezwykle cennym zasobem wiedzy o tym,jak jesteśmy postrzegani i jak wiele jeszcze mamy do zrobienia,chciałbym zaprosić Panią do nas raz jeszcze.Chciałbym mieć możliwość ponownego zaprezentowania naszej restauracji,by Pani wrażenia z poprzedniej wizyty pozostały dowodem wypadku przy pracy, a nie niechcianym przez nikogo standardem. Będę wd...

    Szanowna Pani, jest mi bardzo przykro, że standard naszego lokalu tak bardzo Panią rozczarował. Rozumiem Pani argumenty, cenię precyzję Pani uwag dotyczących otrzymanych dań. Trudno mi się z niektórymi ocenami zgodzić, szczególnie wówczas, kiedy dokonuje Pani ocen subiektywnych. Ponieważ opinie naszych gości są dla nas niezwykle cennym zasobem wiedzy o tym,jak jesteśmy postrzegani i jak wiele jeszcze mamy do zrobienia,chciałbym zaprosić Panią do nas raz jeszcze.Chciałbym mieć możliwość ponownego zaprezentowania naszej restauracji,by Pani wrażenia z poprzedniej wizyty pozostały dowodem wypadku przy pracy, a nie niechcianym przez nikogo standardem. Będę wdzięczny za Pani odpowiedź pod adresem andrzej@teatralna.wroclaw.pl. Pozdrawiam i życzę udanego popołudnia - Andrzej Przewoźniak

    Data nadesłania odpowiedzi: 09.09.2013, 17:08
  • zygdom 32 recenzje

    10.11.2013, 23:32 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Gęsina na św. Marcina - 10 listopada

    Zaryzykowałem pomimo, że recenzje umieszczone w serwisie gastronauci są sprzeczne, ale we Wrocławiu były tylko dwie restauracje, które organizowały w/w wydarzenie. Wybrałem tę z ciekawości, bowiem nigdy tu nie bylem.
    I WARTO BYŁO.
    Po pierwsze restauracją zaradza nowy właściciel. Zorganizował On fajną imprezę za cenę 60 zł/osobę.
    Plusy:
    1). Możliwość zapoznania się z licznymi daniami przygotowanymi przez szefa kuchni i jego pomocników: carpaccio z gęsiej piersi, filet z gęsi teriyaki, bulion consomme z gęsi, smażone wątróbki gęsie, pierożki ravioli z gęsim musem, tagliatelle ryżowe z grillowanymi plasterkami gęsimi - wszystko za w/w jedną cenę.
    2). Ciekawa propozycja wina z Winnicy Srebrna Góra.
    3). Miła, choć bardzo zajęta obsługa kelnerska wsparta samym właścicielem lokalu (na duży plus).
    4). Ładny wystrój wnętrza
    Impreza była w stylu "szwedzkiego stołu", więc charakteryzowały ją typowe trudności związane z tego rodzajem spożywania pokarmów czyli:
    a). nie wszystko co było "zapisane" w karcie menu było w danym momencie dostępne [nie jest to wada, to oczywisty wynik wielości potraw];
    b). niektóre dania, szczególnie te które nie schodziły nie były wystarczająco ciepłe;
    c). stoliki wydawały się zbyt surowo udekorowane - ale nie wiem jak było w tej restauracji wcześniej, więc trudno to jednoznacznie krytykować;
    Zauważone nieznaczne wady:
    a). duża ilość gości powodowała pewne opóźnienia w pracy kuchni ..., ale zaznaczone było, że to slow food :);
    b). brakowało informacji przed wejściem do knajpy na czym ta impreza ma polegać (nie widziałem również tego samego w sieci);
    c). toalety: czyste ale widać, że "przepracowane" w niektórych miejscach. Pomimo dużego ruchu i położenia w podziemiach w toaletach pachniało tym, czym miało pachnieć...czyli czystością - więc PLUS.
    Z chęcią przyjdę tam jeszcze raz już na "zwykłe" jedzenie. Szczególnie, że planowane jest wg relacji właściciela wybranie kilku dań z menu z 10 listopada.

    UZUPEŁNIENIE Z DNIA 8.12.2013

    Test zdany

    Zgodnie z informacją podaną podczas poprzedniej recenzji podszedłem do tej restauracji w "normalnym dniu pracy" tzn. w niedzielę około 15:00.
    Zamówiono:
    1. Bulion consomme z gęsi [11 zł].
    2. Pierś z gęsi w chrupiącej skórce w glazurze z konfitury jabłkowo-pomarańczowej z octem cherry podana z flambirowaną gruszką [chyba 40-42 zł].
    3. Herbatka [5 zł].
    Zupa świetna, szybko podana, bardzo oryginalna w smaku, dobra. Warta grzechu, z kluseczkami. Pierś ciut zbyt chłodna, gruszka przepyszna, ziemniaczki poprawnie podpieczone i suróweczka świeża, doskonale smakująca.
    Herbatka - cena bardzo przystępna jak na lokal w centrum miasta.
    Obsługa sprawna. Brzuszek pełny - wychodząc z tej restauracji przypomniał mi się dawny program kulinarny nieżyjącego już pana Kuronia - w myślach wychodząc z restauracji zrobiłem tak jak on, gdy kończył program!

    A i znowu trafiłem na właściciela, który akurat także jadł we własnej restauracji obiad :)). SUPER, że pozostawił dania z gęsiny!!!. W menu są oczywiście także i bardziej klasyczne dania, ale GĘSINA jest super i co najważniejsze jest oryginalna. Zmienione zostały obrazy na ścianach knajpki. Toalety czyste, choć jak już pisałem wcześniej, widać na nich czas. Ale zapach czystości, a to się liczy! Przyjdę jeszcze raz na pewno.

    Data wizyty w lokalu: 10 listopada 2013, godz. 17:00

    4 z 5 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • PierreDeJean 5 recenzji

    26.01.2014, 11:19 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Odradzam...

    To była nasza kolejna wizyta w Teatralnej, tym razem chcieliśmy sprawdzić nowe, zimowe menu.

    Krótko i zwięźle - rzeczywiste ceny w menu po przybyciu na miejsce okazały się dużo wyższe niż ceny podane w menu na stronie internetowej Teatralnej. Do sprawdzenia restauracji zachęciły nas korzystne ceny win podane na oficjalnej stronie restauracji - niestety po dotarciu na miejsce i otrzymaniu karty win - ceny były średnio 3, 4 razy wyższe za dokładnie te same wina, które są opisane na stronie Teatralnej. Po zgłoszeniu niezgodności kierowniczce restauracji otrzymaliśmy opryskliwą odpowiedź, że od 3 dni mają taką kartę win, jaką otrzymaliśmy i ceny są takie, jakie są. Na pytanie dlaczego na stronie internetowej podane są inne, otrzymaliśmy zapewnienie, że niezwłocznie zostaną poprawione. W lokalu zamówiliśmy dania główne z karty dla 4 osób, tylko sposób ułożenia na talerzu może robić pozytywne wrażenie, ale w smaku kiepsko - łosoś na wpół szary, zbyt długo smażony, dodatki kiepskiej jakości
    Od naszej wizyty w Teatralnej minęły 2 miesiące - menu na stronie internetowej nadal posiada 3,4 razy niższe ceny niż w rzeczywistości...
    Nic dziwnego, że Teatralna musi brać udział w programie zniżkowym opencard - bez obniżenia cen o połowę, z takim podejściem do klienta nie wróżę im sukcesu, a permanentnie puste stoliki nadal będą stałym widokiem tego przybytku.
    To na pewno nasza ostatnia wizyta w tym miejscu.

    7 z 9 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • ewaimichal 25 recenzji

    05.07.2013, 12:12 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Pizza na salonach :))

    Wybraliśmy się tam, zachęceni ofertą pizz, które znajdowały się na tablicy przed restauracją. Po otworzeniu drzwi absolutnie nas zamurowało. Lokal bardzo elegancji, w dobry guście, urządzony z wielką klasą. Miła i uśmiechnięta obsługa powitała nas od progu. Zamówiliśmy wcześniej planowaną pizze, chociaż czuliśmy się dość niekomfortowo. Bardzo szybko otrzymaliśmy zamówienie. Jedzenie było dość smaczne, jak dla mnie nieco zbyt mało przyprawione, ale jadalne. Nieco mała porcja i wygórowana cena, aczkolwiek na lokal z taką klasą to nic dziwnego.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • motyl53 1 recenzja

    17.03.2014, 21:07 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Ładnie po remoncie

    W dniu 8 marca gościliśmy na przyjęciu weselnym. Wystrój super, stół ładnie udekorowany, lokal odnowiony, miło. Żeby jedzenie było też takie, byłoby OK. Makaron w rosole rozgotowany, niesłony. Ziemniaki opiekane twarde i też niesłone, sprawiały wrażenie jakby były opiekane kilka razy. Mięso żadna rewelacja. Było nas parę osób, nie wyobrażam sobie przyjęcia na co najmniej 50 osób, to byłaby chyba kompletna klapa, obsługa bardzo miła. Może jeszcze kiedyś się wybierzemy, bo klimaty spoko. Emil.

    Data wizyty w lokalu: 08 marca 2014

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • Little_Pea 16 recenzji

    23.05.2011, 13:11 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Zawód

    Zachęceni menu weselnym, którego posmakowaliśmy podczas rodzinnej uroczystości, postanowiliśmy odwiedzić restaurację raz jeszcze. Niestety spotkał nas zawód. Po pierwsze, wystrój restauracji, chcąc być bardzo eleganckim, przekroczył granice dobrego smaku. Jest po prostu dosyć kiczowato. Nie mam nic przeciwko tęczy kolorów w sali dla dzieci, jednak sala obok, przeznaczona już raczej dla dorosłych, powinna w dobrym guście równoważyć wystrój wnętrza.
    Drugą wadą było bardzo długie oczekiwanie na dania, które zadowoliły nas... połowicznie. Pierś z kurczaka nadziewana bakaliami w sosie z owoców leśnych jest bardzo oryginalną i nie najgorszą propozycją. Zjadłam ją ze smakiem, choć ten wyszukany przepis nie jest doprowadzony przez kucharza do mistrzostwa. Zawodem była druga propozycja z menu - rolada drobiowa z fetą i szpinakiem była dość sucha, a najgorsze w całym zestawie były warzywa, rozmrożone, rozgotowane i bez smaku.

    2 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • swiatka 9 recenzji

    11.02.2011, 12:18 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Przyjazny dla maluchów, fantazyjne wnętrza...

    Restauracja Teatralna zachwyciła nas finezją wystroju wnętrza i smakiem potraw. Mój syn poczuł się jak w krainie czarów, w otoczeniu teatralnych rekwizytów i przy dźwięku gitary i kontrabasu przygrywających podczas spożywania pomidorówki z ryżem ;). My skosztowaliśmy sałatki z kaczką, ananasem, jabłkiem, żurawiną oraz cielęciny z prosciutto, gnocchi ze szpinakiem i kalafiorem romanesco... Fakt, cielęcina i kaczka była twardawa, ale do zjedzenia. Wielki plus za udogodnienia dla rodzin z dziećmi i przewijak. Maluchy mają swój plac zabaw, oddzielony fajnie od sali, gdzie mogą się bawić, a rodzice w tym czasie zjeść spokojnie posiłek. Niestety, od głównego wejścia nie ma podjazdu dla wózków, te parę schodków trzeba go znieść, ale wysiłek to żaden w perspektywie atrakcji czekających wewnątrz ;).

    Data wizyty w lokalu: 06 lutego 2011, godz. 13:00

    2 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • Iwonakk 15 recenzji

    05.08.2010, 17:00 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Miłe wnętrze, jedzenie przeciętne

    Kiedy weszłam do środka bardzo mile zaskoczył mnie wystrój - eleganckie wnętrza, część z nich udekorowana dla najmniejszych gości, przyjazna i sympatyczna obsługa witająca od progu - bardzo obiecujący początek. Gdy zamówiliśmy - poszczególne dania przynoszono bez zbędnej zwłoki. Co do dalszego ciągu przygody.......czyli głównie samego jedzenia...no cóż...osądźcie sami: krem z borowików pod pierzynką był bardzo smaczny i godny klasy lokalu, żurek zamówiony przez mojego męża nie był rewelacyjny, ale całkiem przyzwoity. Niestety drugie danie było kompletnym rozczarowaniem - suchy kotlet schabowy, który zdaniem mojego męża nawet nie leżał koło jego ideału oraz kapusta zasmażana o bardzo przeciętnym smaku; moje sztandarowe danie, które zamawiam w każdej nowej restauracji - polędwiczki wieprzowe w sosie kurkowym (tutaj to chyba były medaliony) z grillowanymi warzywami i kluskami śląskimi - niestety dalekie były od ideału. Sosu ledwo pacnęli na kotleciki, więc w zasadzie go nie było, a to, co było, nie miało smaku; mięso było suche i twarde, kluski lepiące i bez smaku (nie było sosu, który mógłby to zatuszować). Jedyne, co było smaczne, to warzywka.... Cóż, podsumowując moją wyprawę i pierwszą recenzję - po takim poczęstunku głównym nie miałam już ochoty na deser i swoją przygodę z restauracją szybko zakończyłam.

    Data wizyty w lokalu: 25 lipca 2010, godz. 15:00

    3 z 3 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

Nowe w okolicy: Wrocław

Ładowanie wyników...