Nowe zasady dotyczące cookies

Ta strona używa plików cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej o Polityce Cookies. i odwiedź stronę wszystkoociasteczkach.pl.

Ślężański Młyn

gdzie jesteś? województwo: dolnośląskie miejscowość: Szczepanów
3.0
liczba opinii: 12 oceny szczegółowe

to ulubiony lokal 0 gastronautów

do tego lokalu wybiera się 0 gastronautów

ul. Szczepanów 30 58-123 Szczepanów (przy trasie Wrocław-Świdnica)
tel: (74) 850-77-09
typ lokalu: kawiarnia, restauracja typ kuchni: naleśniki, grill, polska, staropolska, pierogi cena dania głównego: 20 - 40 zł
godziny otwarcia
menu

opinie gastronautów (12)

  • abystrzanowska 11 recenzji

    23.08.2013, 10:21 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Plusem otoczenie, ogród i wylegujący się, wiekowy, kiczał:)

    Przepiękny teren, zadbany, koło młyńskie, szum wody, konie, klimat sielski anielski), taras letni.
    Właścicielka widoczna wśród gości, długo się czeka to prawda, jedzenie mogłoby być lepsze i można by w jego przygotowanie wkładać więcej serca.
    Pierogi były dobre, różne rodzaje. Na pewno warto choć raz tam wstąpić i samemu ocenić.

    Data wizyty w lokalu: 20 lipca 2013

    1 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • anty 5 recenzji

    24.08.2013, 10:41 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Dla cierpliwych...

    Niedawno miałam okazję zjeść posiłek w Ślężańskim Młynie. Otoczenie - tak jak wiele osób wspomniało - bardzo przyjemne, miejsce urocze, ale niestety na tym koniec. Czas oczekiwania na dania bardzo długi, obsługa niezbyt miła, a porcje w rozmiarze mikro. Wyszłam stamtąd głodna, a to nieczęsto się zdarza, gdyż łasuchem nie jestem. Jedzenie smaczne. Tutaj nie mam zastrzeżeń. Placek ziemniaczany z gulaszem dobry, ale powinien kosztować połowę swojej ceny z karty. Dodam, że lokal nie był jakoś bardzo oblężony, na zewnątrz kręciło się kilka kelnerek a i tak tylko sam czas oczekiwania na złożenie zamówienia był wiecznością. Zauważyłam, że również i inni klienci byli niezadowoleni z czasu oczekiwania na posiłki i wielkości serwowanych dań. Reasumując - na pewno tam nie wrócę...

    1 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • Emmanuela 3 recenzje

    23.05.2013, 13:11 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Niezwykłe miejsce i dobre jedzenie

    Pierwszy raz przyjechałam tu z firmą na szkolenie. Po poprzednich szkoleniach byłam pozytywnie zaskoczona dużymi porcjami. Jedzenie było świeże, zrobione specjalnie dla nas na zamówienie, no i ładnie podane. Przy tym nie trzeba było go "szukać na talerzu" i wiedzieliśmy co jemy.
    Wróciłam z rodziną już na wiosnę i zupełnie oniemiałam na widok zieleni, kolorowych kwiatów i koni na łące. Fajnie zjeść i odpocząć w takim miejscu.
    Mój mąż wziął ozorka - niespotykana pozycja w restauracjach - i pozytywna niespodzianka. Ja natomiast pierś z kaczki, a córka placki ziemniaczane. Pierś podana była z żurawiną - kolejna niespodzianka. Była bardzo smaczna. Może tylko surówki nie do końca mi do niej pasowały. Placki wyglądały jak podane u babci.
    Chwilę musieliśmy poczekać bo akuratnie były komunie, ale obsługa uwijała się jak mogła żeby jak najszybciej podać dania.
    Po jedzeniu z napojami (plus za świeżo wyciskany sok!!!) poszliśmy usiąść w nieco spokojniejsze miejsce - nad staw - widok na ścianę lasu był cudowny!
    Godna polecenia restauracja i takie trochę "inne" miejsce.

    Data wizyty w lokalu: 19 maja 2013

    0 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • musial 1 recenzja

    09.07.2013, 17:50 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Ciekawe otoczenie restauracji, ale na tym się kończy

    Szukaliśmy restaracji poza Wrocławiem w jakiejś ciekawej lokalizacji na wieczorny wypad motorem. Po przejrzeniu kilku zdjęć i opinii zdecydowaliśmy się sprawdzić.

    Lokalizacja restauracji budzi moje mieszane uczucia - niby fajna, na wsi, kawałek od drogi, ale znaki dojazdu poprowadziły mnie przez Strzelce, co jest całkowicie niepotrzebne (znaki drogowe). Sama sceneria dookoła bardzo fajna - stawik, stajnia i wybieg dla koni - wiejska sielanka. Niestety byliśmy w okresie, w którym nie dało się tam wysiedzieć, bo komary i końskie muchy atakowały wszystko, co się rusza. Pani z obsługi (tylko jedna na cały obiekt) była na tyle dobra, że udostępniła spiralę dymiącą, która trochę pomogła.

    Jedzenie - no więc miałem dość spore nadzieje (sugerując się niektórymi recenzjami z Google), jednak jedyne co pozostało po wizycie to rozczarowanie. Zupy, które zamówiliśmy były dobre, ale za mało doprawione. Drugie danie z kolei, to już dwa odmienne światy - żona zamówiła łososia, ja piersi kurczaka zapiekane. Moje danie bardzo dobre (mimo trochę niedosmażonych frytek), natomiast żony łosoś tak wysuszonym, że absolutnie niezjadliwy.

    Do tego doszła dość wolna obsługa (byliśmy wtedy jedynymi gośćmi restaracji) i dość wysokie ceny biorąc pod uwagę rozmiar porcji.

    Z przykrością muszę stwierdzić, że jednak nie polecam tej restauracji.

    1 z 3 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • annabe31 31 recenzji

    21.06.2012, 21:53 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Ogromne rozczarowanie, nie polecam

    Wybraliśmy się z mężem i roczną córcią na rodzinny obiad, zachęceni artykułem w jakiejś gazecie. Miejsce na pewno urokliwe i na tym koniec plusów i zalet. Obsługa niemiła, długie oczekiwanie na kartę, mimo małej liczby liczby klientów, tzn. my i druga para. Obiad... kpina totalna, wyszłam głodna, nie wspominając o mężu, dwa malutkie kawałki fileta z kurczaka z odrobiną szplinaku - 20 zł, do tego malutka porcja ziemniaków za 5 czy 6 zł. Nie wspominając o smaku, miałam nadzieje, że chociaż zrekompensuje wielkość porcji, niestety nie. Na pewno więcej razy tam nie pojedziemy, tym bardziej, że nie jest nam po drodze i Wałbrzychu i bliższych okolicach mamy knajpki oferujące znacznie lepsze jedzenie.

    Data wizyty w lokalu: 13 kwietnia 2012

    1 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • wimaba 410 recenzji

    18.08.2011, 20:38 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Polecam dla wrażeń wzrokowych

    Kilkakrotnie przejeżdżając na trasie Wrocław - Wałbrzych widziałam tablicę informującą o Ślężańskim Młynie, ale ciągle było nam nie po drodze. Pewnego dnia, podczas pobytu na Ślęży zaproponowałam obiad w Ślężańskim Młynie. Trochę pobłądziliśmy jadąc z Sobótki i dobrze głodni przybyliśmy na miejsce. Otoczenie, urządzenie młyna i ogrodu zachwyciło nas. Dosłownie sielsko, anielsko! Jako, że dzień był ciepły usiedliśmy w przepięknym ogródku i czekaliśmy … i czekaliśmy… Najpierw na kelnera, potem na złożenie zamówienia, na herbatę i na główne posiłki, które każde z nas dostało o innym czasie. Najpóźniej dziecko, chociaż miało najprostszą do przygotowania potrawę (pierogi).
    Gdy tak długo czekaliśmy, to przy sąsiednim stoliku wywiązała się długo trwająca sprzeczka niezadowolonych klientów z właścicielką, personelem i cała obsługa zajmowała się tylko tym stolikiem.
    Długo oczekiwana herbata była chłodna. W czasie naszego oczekiwania na nią, można było wodę zagotować pewnie z 20 razy.
    W lokalnej prasie wyczytałam, że są tam pyszne ryby z własnego stawu oraz ciekawe potrawy kuchni staropolskiej i to nas skusiło. Borgacz, rzekomo specjalność lokalu, gorzej niż przeciętny, pstrąg niedoprawiony i chłodny, pierogi rozgotowane.
    Zbliżała się już czwarta godzina naszego przebywania tutaj i mąż udał się do właścicielki uregulować należność, gdyż kelner poproszony o rachunek zapadł się po ziemię na długi czas. Właścicielka tłumaczyła wówczas, że personel wyjechał jej do UK i stąd te kłopoty. Prawie głodni wróciliśmy do Wrocławia i postanowiłam, że nigdy więcej tutaj nie zajrzę, ale dwie pozytywne opinie na gastronautach zachęciły mnie do dania drugiej szansy, tym bardziej, że jest tam prześlicznie.
    Tym razem zdecydowaliśmy się na bezpieczne schabowe i niestety dużo im brakowało do uznania za poprawne. Znów potrawa była chłodna, ziemniaki jakieś szkliste. Najlepsze było chłodne piwo. Porcje raczej małe, a ceny nieadekwatne do jakości i wielkości.
    Można tu się wybrać tylko dla urokliwego otoczenia, pięknych widoków, spokoju...
    Można podziwiać starannie odrestaurowany młyn, prześliczny, wypielęgnowany ogród z szemrzącą wodą, Jest trochę atrakcji dla dzieci.
    Gdyby jeszcze ta kuchnia była lepsza, bo jest to miejsce z duszą!

    8 z 8 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • kreyzi 5 recenzji

    02.07.2012, 10:32 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Otoczenie super

    Zachęcona kilkoma pozytywnymi opiniami o lokalu, postanowiłam zjeść w nim obiadek. Atmosfera i okolica jest naprawdę super. Śpiew ptaków, cudowna zieleń, cisza i spokój. Ale jedzonko nie sprawiło mi takiej przyjemności jak myślałam.
    Pstrąg - może być - po prostu jadalny, tak samo jak zawijaniec z serem i pieczarkami.
    Ale reklamowane w karcie pierogi wołały o pomstę do nieba. Rozmrażane, bez smaku i o zgrozo bez jakiejkolwiek omasty. Chyba wolałabym kupić mrożone w Biedronce i przyrządzić w domu. Nie polecam nikomu.
    Obsługa bardzo miła, czas oczekiwania na potrawy lekko się dłużył, ale to chyba dlatego, że byłam głodna.
    Podsumowując - za pieniądze, które tam zostawiłam spodziewałam się czegoś lepszego. Nadmienię jeszcze, że porcje były trochę skąpe.

    Data wizyty w lokalu: 29 czerwca 2012

    1 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • gunhilda 2 recenzje

    05.08.2012, 12:43 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Lokal ze świetną lokalizacją, ale coraz gorszym jedzeniem

    Pamiętam sprzed paru lat Młyn jako superlokal na wypady za miasto, drobne przyjęcia rodzinne, ze świetnym menu, odpowiednim cennikiem i miłą obsługą. Teraz niestety niechętnie zaglądamy do Młyna, bo jakość usług wyraźnie się pogorszyła. Przede wszystkim menu raczej ubogie, a ceny absolutnie nieadekwatne do wielkości porcji oraz jakości serwowanych dań. Za obiad 2-daniowy, z kawą i ciastem trzeba zapłacić tyle, co w lepszych lokalach we Wrocławiu. Raz zdarzyło nam się nawet dostać jedzenie niezbyt świeże i odgrzane w mikrofalówce! Długi czas oczekiwania na nawet mały posiłek.
    Obsługa też pozostawia wiele do życzenia; mało przyjemna, nietroszcząca się o klienta, ciągle trzeba się o coś dopraszać.
    Otoczenie jest cudowne. Latem można skorzystać ze stolików na zewnątrz, dla dzieci zjeżdżalnia, huśtawka, mały stawik z ławeczkami wokół. Zimą w środku restauracji kominek i kot :). Ze względu na urok tego miejsca ciężko nam się rozstać z tym lokalem.

    0 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • kasia_zab 1 recenzja

    20.09.2012, 13:28 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny
      nie oceniam

    Idealne miejsce na przyjęcie weselne

    Byłam gościem jednego z przyjęć weselnych organizowanych w Ślężańskim Młynie. Piękne otoczenie, dużo zieleni, cisza i gustownie przygotowane dekoracje sali. Jeden z lepszych pstrągów z grilla jakie jadłam. Obsługa była sprawna i bardzo uprzejma i ogólnie człowiek czuje się tam jak w domu :).

    Data wizyty w lokalu: 15 czerwca 2012

    1 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • theo 179 recenzji

    08.09.2010, 16:37 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Idealne na wyjazdowy rodzinny obiad!

    Ślężański Młyn to idealne miejsce na weekendowy wyjazdowy rodzinny obiad. Do lokalu urządzonego w dawnym młynie trzeba zjechać nieco z trasy Wrocław-Świdnica, ale warto przejechać drogą wybrukowaną kocimi łbami, przejechać przez mały mostek, żeby znaleźć się w nieco innym, spokojniejszym świecie. W młynie oprócz restauracji prowadzony jest również hotelik, a obok mała stajnia, której konie mogą być dodatkową atrakcją np. dla milusińskich. Posiłek możemy zjeść w jednej z sal (dolnej lub górnej), a w razie dobrej pogody również na zewnątrz w miłym ogródku. Kuchnia serwowana w młynie jest wg opisu na stronie internetowej „swojska i elegancka” – i te określenia, mimo pozornego kontrastu dobrze oddają atmosferę miejsca. Obsługa bardzo miła. Zupy w smaku prawie domowe, bardzo smaczne. Ale uwaga duży kociołek gulaszowej, który według mnie powinien wystarczyć dla dwóch osób, z ledwością starczył na jeden większy talerz, więc chyba trzeba zamawiać po prostu dwie osobne porcje. Szeroki wybór dań obiadowych: rozpływająca się w ustach goloneczka serwowana z warzywami, klasyczny, ale wyśmienity schabowy. Koniecznie trzeba też wspomnieć o dużym wyborze różnych pierogów, które potem zainspirowały nas do kulinarnych eksperymentów w domu. A na deser polecam koniecznie szarlotkę na ciepło serwowaną z gałką lodów i sosem czekoladowym. Duży wybór kaw, również z syropami smakowymi. To wszystko złożyć się może na prawie idealny rodzinny obiadek w miłej okolicy.

    1 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

Gastronauci, którzy odwiedzili stronę tej restauracji, oglądali również:

Nowe w okolicy: Szczepanów

Ładowanie wyników...