Nowe zasady dotyczące cookies

Ta strona używa plików cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej o Polityce Cookies. i odwiedź stronę wszystkoociasteczkach.pl.

Restauracja Bellini

gdzie jesteś? województwo: mazowieckie miejscowość: Warszawa , dzielnica: Śródmieście
2.8
liczba opinii: 70 oceny szczegółowe

to ulubiony lokal 5 gastronautów

do tego lokalu wybiera się 12 gastronautów

typ lokalu: restauracja typ kuchni: pizza, włoska cena dania głównego: 20 - 40 zł
godziny otwarcia

Restauracja Bellini

kliknij na zdjęcie aby zobaczyć całą galerię

opinie gastronautów (70)

  • YouMeNobody 33 recenzje

    03.10.2014, 19:27 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Oczarowanie wnętrzem, rozczarowanie jedzeniem

    W jeszcze ciepły, choć już jesienny wieczór, przy okazji spaceru po Starym Mieście, odwiedziliśmy restaurację Bellini. Sygnowana nazwiskiem Magdy Gessler, zrobiła na nas bardzo pozytywne ważenie estetyczne. Zarówno dekoracyjne elementy we wnętrzu lokalu, jak i te w ogródku (uwagę zwracają urocze latarenki przed wejściem), nadają restauracji włoski, przytulny charakter. Przyznam, że sława właścicielki zmaksymalizowała nasze oczekiwania nie tylko co do designu trattorii, ale przede wszystkim przecież smaku potraw.
    Na początek wzięliśmy Bruschettę Mistę - pieczywo z pieca z różnymi dodatkami. Zapowiadało się obiecująco, było smacznie i ciekawie - każdą bruchettę przygotowano z czymś innym - z pomidorami i czosnkiem, z wątróbką i pietruszką, ze szpinakiem, pieczarkami i gorgonzolą, z karczochami. Świetna przystawka.

    Zamówiłam sałatkę Mozzarella di Buffala składającą się oczywiście z sera, pomidorów i świeżej bazylii. Podana na dużym talerzu, średniej wielkości porcja nie zachwycała smakiem. Mozzarella z bawoła wzięła raczej tylko nazwę, a smaku pomidorów nie mogę nawet określić, bo... go nie miały. Jak rozumiem, że trudno u nas o świeży, dobry ser włoski, tak nie pojmuję jakości pomidorów.
    M. zamówił Penne Alfredo - czyli makaron z rukolą, szpinakiem, suszonymi pomidorami, białym winem i śmietanką - sos nie trzymał się makaronu i zostawał na talerzu, a całość była lekko mdła.
    Bellini oczarowało nas aranżacją wnętrz, a rozczarowała podstawa, czyli jedzenie. W lokalu sygnowanym nazwiskiem znanej restauratorki spodziewałam się o wiele lepszej jakości potraw chociaż na poziomie dobrym.

    Data wizyty w lokalu: 03 października 2014

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • Elcia84 52 recenzje

    21.05.2014, 11:01 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Przeciętnie

    Lokal mieści się w samym sercu warszawskiej starówki. Wnętrze przyjemne dla oka, duży letni ogródek. Obsługa poprawna. Do rachunku doliczone jest 10% serwisu, informacja o tym jest umieszczona na karcie. Jeśli chodzi o jedzenie to zamówiłam pizze Murano - ser taleggio, bakłażan, pomidor, cukinia, żółta pieczona papryka, rozmaryn, konfitura z czerwonej cebuli za 32 zł. Pizza była bardzo dobra, cienkie ciasto, ciekawy smak nadawała w szczególności konfitura z czerwonej cebuli. Próbowałam również pizzy z rukolą i szynką parmeńską (30 zł) bardzo dobra, ale nie wyróżniała się niczym specjalnym. Ogólnie wrażenie przeciętne, pizza dobra, wszystko ok., ale bez szału.

    Data wizyty w lokalu: 20 maja 2014

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • katarzynella 24 recenzje

    20.07.2014, 21:03 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Fatalna obsługa

    Nie wiem czy tak jest z każdą restauracją na Rynku Starego Miasta, ale widać wyraźnie, że Bellini nie stawia na jakość obsługi, jakby licząc na to, że klient odwiedza ją tylko raz. No i szczerze mówiąc może to być prawda. Bardzo długo czekaliśmy na wszystko, co zamówiliśmy, na niektóre potrawy albo napoje po 30 - 40 minut. Wprawdzie wszystkie stoliki były zajęte, ale wyraźnie brakowało kilku kelnerów, aby poprawić płynność obsługi. Zacznijmy jednak od początku. Nie było budweisera, choć był w karcie, a napój ogórkowo - arbuzowy (12 zł) był według mnie z koncentratu (w czasie arbuzowo - ogórkowym!). Lepiej było z virgin mojito, było smaczne. W restauracji, czego bardzo nie lubię, gdy poprosiliśmy o dużą butelkę wody, nikt się nas nie spytał, czy może to być Aqua Panna. Nie wiem, czy była to jedyna możliwa woda, ale jeśli to można o tym uprzedzić. Z jedzenia (dlatego, że tak wszystko się wlokło) zamówiliśmy jedynie grzanki z kurkami (bardzo smaczne, ale podane na mało apetycznej drewnianej desce, na której widać było cięcia od noży) i pizzę śliwkową. Kelner poproszony o to, czy możemy zamówić pizzę po połowie w dwóch różnych smakach, zdecydowanym tonem powiedział, że nie. A przecież w wielu lokalach nie stanowi to problemu. Pizza była niezła - na cienkim cieście, z szynką i sosem śliwkowym, trochę zbyt mocno wypieczona. O deserze kelner zapomniał. Problemem Bellini jest obowiązkowo doliczana kwota za obsługę - inaczej kelnerzy musieliby obyć się prawie bez napiwków, choć może wtedy obsługa zaczęłaby się mocniej starać. Na szczęście ładny ogródek, piękny, słoneczny dzień i wyśmienite towarzystwo zakryły te kelnerskie dramaty. Za Bellini na pewno nie będziemy jednak tęsknili.

    Data wizyty w lokalu: 19 lipca 2014

    3 z 3 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • Sauk 13 recenzji

    06.09.2014, 19:37 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Bez zastrzeżeń

    Piękna pogoda wypędziła nas całą rodziną na spacer. Z Żoliborza, poprzez Nowe Miasto zawędrowaliśmy na Rynek Starego Miasta, gdzie spotkaliśmy znajomego i już razem zdecydowaliśmy się na obiad w Bellini. Kiedyś byliśmy tam na pizzy i wrażenia były pozytywne więc nie mieliśmy żadnych oporów.

    Ogródek był wypełniony ludźmi, a ponieważ tłumów nie lubimy, zdecydowaliśmy się na gustowne wnętrze umieszczone w podziemiu kamienicy. Tam było cicho i spokojnie. Chyba nawet za cicho i za spokojnie, bo kelnerzy zorientowali się, że ktoś przyszedł po prawie 10 minutach i dopiero wtedy wszystko potoczyło się jak należy.

    Ponieważ pizze standardowe nam się przejadły, zdecydowaliśmy się na wymysły p. Gessler czyli Pizze Bianca (moja żona) i Murano (ja). Dzieciaki były bardziej tradycyjne (Parma, Capricciosa). Choć córka wymieniła kapary na czarne oliwki - nie było problemów. Dodatkowy sos pomidorowy donieśli na życzenie, ale bez ociągania. Znajomy wziął toskańską zupę pomidorową - twierdził, że najlepsza jaką jadł.

    Pizza Bianca była bardzo dobra. Żona jadła ją po raz kolejny i się nie zawiodła. Syn, gdy jej posmakował, stwierdził że żałuje iż wziął Parmę i następnym razem będzie brał Biancę.

    Moja Murano, była ciekawa. A ponieważ byłem nastawiony na coś innego niż standardowa pizza, bardzo mi podeszła. Dominował bakłażan i pomidor, jak na mój gust trochę za mało tej konfitury z cebuli. Ale i tak było smacznie.

    Ogólne wrażenia bardzo dobre. Pewnie jeszcze nie raz się wybierzemy.

    P.S. Nie jest to restauracja dla niepełnosprawnych. Sala na dole i znajdująca się tam toaleta dostępne po pokonaniu dość stromych schodów. No ale to stara kamienica. Coś za coś.

    Data wizyty w lokalu: 06 września 2014

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • aniapearly 24 recenzje

    19.04.2014, 17:26 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Idealne na romantyczny wieczór

    Poszliśmy na wczesną kolacje. Obsługa wręcz ''skacząca'' nad klientem:). Zamówiliśmy przystawkę- deskę wędlin i serów. Porcja niewielka, ale wszystko pyszne i świeże.
    Potem zamówiliśmy pizze Parma i makaron z włoskimi kiełbaskami. Mąż stwierdził, że makaron bardzo dobry i oceniłby 8/10 :).
    Pizza idealna dla jednej mocno głodnej kobiety, mężczyzna raczej by się nie najadł do syta :). Ciasto cienkie, chrupiące- bardzo dobre. Szynka parmeńska smaczna, a rukola- jakby dopiero zerwana z krzaka :). Jednak całość smaku nie powala- jakby brakowało tego czegoś:). Może przypraw i oliwy... Nie wiem. Na deser była panna cotta - i tu muszę przyznać, chyba najlepsza jaka jadłam. Nie za słodka, podana z wspaniałym musem z malin.

    Piliśmy wino dela casa- białe - dobre, ale bez rewelacji.
    Generalnie, polecam restauracje na kolacje we dwoje :).

    Data wizyty w lokalu: 16 kwietnia 2014

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • motylka 36 recenzji

    21.11.2013, 14:03 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Migdałowe semifredo warte grzechu

    Poszliśmy z kolegą na lunch firmowy do Bellini. Lokal klimatyczny, dużo zdjęć z filmów, delikatnego oświetlenia.

    Zaczęliśmy od bruschette miste. Ja wybrałam babskie (pomidorki, szpinak), on konkretniejsze - wątróbkę oraz pieczarki z gorgonzolą i pieczarkami. Ujęło nas pieczywo, było chrupiące, świeżutkie, pewnie i z samą oliwką z oliwek zjedlibyśmy je z apetytem. Kolega wybrał papardelle alla norcina, czyli z włoską kiełbasą salsiccia, grzybami w kremowo-truflowym sosie - chwalił. Na spółkę wzięliśmy pizzę carbonara, ale w ostrym wydaniu, bo z papryczkami chilli, uwaga, dla lubiących pikantne klimaty. Wyglądała lekko blado, ale była smaczna.

    Ale tak naprawdę zdecydowałam się napisać tę recenzję, aby wszystkich zachęcić do deseru semifredo, czyli lodów śmietankowych z prażonymi migdałami, podanych na musie truskawkowym. Obłędne - dwa naprawdę duże trójkąty, pełno prażonych, słodkich migdałów - jeden z najlepszych deserów jakie jadłam w życiu. Jak będziecie na Starówce, wejdźcie tam choćby tylko na to :).

    Opinia dnia z 22.11.2013 r.

    5 z 6 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • użytkownik usunięty

    15.09.2014, 09:34 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Mega rozczarowanie!

    Restauracja według mnie na jeden raz. Szczególnie dla zagranicznych turystów. Przyjdą, zjedzą, popiją piwem, zapomną, więcej nie wrócą. Ja byłem z rodziną na obiedzie w niedzielę. Zjedliśmy pizzę w 2 rodzajach (bianca i capriciosa). Pizza jedna z najgorszych jakie w życiu jadłem (dodam, że pizze jadałem w wielu zakątkach Polski, Europy i Świata). Jedzenia z menu dla dzieci również nie polecam (rosół słabej jakości, pizza równie fatalna)
    Kuchenne rewolucje proponuję zacząć właśnie od kuchni tej restauracji.
    Dodatkowo jest bardzo drogo, ale to sam środek Starego Miasta więc tam po prostu jest drogo. Gdyby jednak cena była adekwatna do jakości byłoby OK. Niestety nie jest.

    Data wizyty w lokalu: 14 września 2014

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • Lizardone 1 recenzja

    31.08.2014, 17:35 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Urzekło mnie 1-centymetrowe spaghetti

    Do lokalu Bellini zabrałam w ostatni weekend gości z Włoch, celem udowodnienia, że i w polskiej stolicy mogą zjeść porządną kuchnię włoską. Biorąc pod uwagę fakt spod czyich skrzydeł ta restauracja się wywodzi, sądziłam że raczej nic nie pójdzie źle. Niestety myliłam się.

    Obsługa nad wyraz powolna, pomimo że nasz stolik był jedynym zajętym w środku restauracji, na stole pojawiały się rzeczy niezamówione przez nikogo, piwa podane w szklankach piwnych onkurentów.

    Przystawka znośna. Acz na żadnym etapie biesiadowania nie zaproponowano nam ani świeżego pieprzu, ani też świeżego parmezanu przy kolejnych daniach. Na stole brak pieprzu, soli, oliwy etc.


    Kiedy na stół wjechały pasty ogarnął mnie wstyd.

    SPAGHETTI CON GAMBERONI zaszokowało każdego. Na konsystencji zupy zaczynając, i na DŁUGOŚCI makaronu kończąc. Niezmiernie bym się cieszyła, gdyby jedną z opcji wystawiania recenzji było wstawianie zdjęć, bo to trzeba zobaczyć. Makaron w całym daniu, na dwóch talerzach miał długość od niecałego centymetra do zawrotnego 1,5 cm. Na moje pytanie jaki to rodzaj makaronu, kelner spokojnie odpowiedział ze spaghetti.
    Na zarzut, że wydaje się być makaronem na rosół usłyszeliśmy, że nie wykluczone, iż makaron trochę się pokruszył. Ten pan z obsługi z jakiegoś tajemniczego powodu już więcej przy naszym stole się nie pojawił.
    Tagliatelle nie wyglądało niestety lepiej. Równie niedoprawione, równie krótkie.

    I absolutnie dań tego typu nie broni fakt, że 'niektórzy nie potrafią nawijać spaghetti na widelec'. Oto zadbano podając łyżkę w towarzystwie widelca.

    Każdy szanujący choć odrobinę kuchnię włoską wie, że łamanie makaronu jest zbrodnią w najczystszej formie.

    Niesmak. Potworny niesmak. Szkoda.

    Data wizyty w lokalu: 24 sierpnia 2014

    2 z 3 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • saszagm9 1 recenzja

    11.08.2014, 10:34 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Wnętrze godne Pani Magdy Gessler, jakość serwowanych dań zbyt niska na tle uwag i opinii wygłaszanych przez Panią Magdę Gesler o innych restauracjach, które odwiedza w celach naprawczych

    Panią Magdę Gesler nie tyle szanuję, co podziwiam za wiele zdolności i umiejętności nie tylko kulinarnych, ale również artystycznych - w tym tzw. "art of living". Piękne aranżacje wnętrz i świetna kuchnia (liczne książki i porady w "Kuchennych rewolucjach"). Jednak z przykrością muszę stwierdzić, że moje wizyty (dwie - 2014 czerwiec, kwiecień 2012), w restauracji Bellini bardzo mnie rozczarowały. Po pierwszej - myślałam "no cóż każdy ma gorszy dzień", dlatego deser na bazie likieru limoncello był zamrożony na "kość", sos do grillowanych warzyw o smaku mięty, pozbawiony obecności tego składnika. Jednak ostatnia wizyta przepełniła czarę goryczy, zamówiłam spaghetti z sosem, nie pamiętam już jakim m. in. z prażonymi płatkami migdałów i tartym włoskim serem. Danie było obrzydliwe, robiło wrażenie odgrzewanego, płatki migdałów były prawie "rozgotowane". Generalnie można było je określić jako "nierozpoznawalną" w zakresie użytych składników "masę".

    Data wizyty w lokalu: 11 sierpnia 2014

    2 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • boski2 1 recenzja

    21.07.2014, 23:04 napisał:
    • jedzenie
      nie oceniam
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny
      nie oceniam

    Obsługa na poziomie niedostatecznym

    Jestem w Warszawie i chcąc skonsumować posiłek na wysokim poziomie postanowiłem wejść do włoskiej restauracji reklamowanej nazwiskiem pani Magdaleny Gessler zwanej "Bellini". Ze względu na to, że ceny były umiarkowane jak na restauracje pod takim nazwiskiem, byłem dobrze nastawiony.
    Usiedliśmy razem z rodziną w ogródku na rynku... wystrój.
    Nie zachwycał. Mimo, że ludzi nie było wiele kelner nie nadchodził. Odczekaliśmy trochę licząc na jego nadejście. Nawet go wołaliśmy. Niestety nie uraczył nas swą obecnością. Czuliśmy jakby udawał, że nas nie ma... Wtedy stwierdziliśmy, że nie będziemy im robić łaski i wyszliśmy... mieliśmy wrażenie, że nawet się nie przejęli naszym wyjściem.

    Data wizyty w lokalu: 21 lipca 2014

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

informacje od restauracji


Gastronauci, którzy odwiedzili stronę tej restauracji, oglądali również:

Nowe w okolicy: Warszawa

Ładowanie wyników...