Nowe zasady dotyczące cookies

Ta strona używa plików cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej o Polityce Cookies. i odwiedź stronę wszystkoociasteczkach.pl.

Restauracja Karpielówka

gdzie jesteś? województwo: mazowieckie miejscowość: Warszawa , dzielnica: Ursynów
3.4
liczba opinii: 53 oceny szczegółowe

to ulubiony lokal 8 gastronautów

do tego lokalu wybiera się 9 gastronautów

ul. Indiry Gandhi 11 02-776 Warszawa (Stacja metra Imielin, przy Multikinie i Ratuszu i 5 minut spacerku w kierunku Kościoła Św. Tomasza Apostoła) Stoliczku.pl
tel: (22) 644-85-10
typ lokalu: restauracja typ kuchni: międzynarodowa, polska, staropolska, góralska, regionalna cena dania głównego: 20 - 40 zł
godziny otwarcia

opinie gastronautów (53)

  • Vate 11 recenzji

    01.03.2012, 12:41 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Bardzo dobrze i trochę mniej...

    Zacznę od tego, że byłem tu dawno temu jak tylko restauracja się otworzyła i było świetnie. Spore porcje, smacznie i czuć było, że wszystko robione jest tradycyjnie. Ceny dopasowane były do wysokiego standardu jedzenia. Atmosfera miła i czułem się dobrze.

    Tu następuje przerwa, bo zapomniało mi się trochę o tym miejscu.

    Wróciłem do Karpielówki nie dawno z nadzieją, że otrzymam tradycyjny kawał jedzenia. Może z czasem miejsca tracą swój urok, ale nie wolno się zniechęcać. Obsługa miło zaprosiła do stolika, "zaopiekowała się maluchami" i zorganizowała nam miejsca.
    Zamówiłem: rosół, gulasz wieprzowy, grillowaną pierś kurczaka.
    1. Rosół: słony, bez oczek tłuszczu - czyżby "z torebki". A jeśli rosół, który jest podstawą w kuchni tak się zapowiada to co dalej?
    2. Gulasz: sporo klusek i buraczki zapowiadały tragedię... jakie miłe rozczarowanie!! Mięso rozpływało się w ustach. Było idealne i o mało nie odpłynąłem. Widziałem jak inny gość (który jadł to samo) poprosił o rozmowę z kucharzem. Wyszedł młody człowiek, przestraszony i czekający na pretensje klienta, a wrócił uśmiechnięty i pewny siebie "szef kuchni"!! Brawo!!.
    3. Pierś: przygotowana poprawnie, czyli bez rewelacji, ale nic nie można zarzucić. Nie jestem fanem pieczonych ziemniaczków, ale to kwestia gustu.

    Na szczęście nie płaciłem, bo mi tę wizytę zasponsorowano. ;-) Mam jednak mieszane uczucia co do tej restauracji. Brakowało mi trochę klimatu, czegoś co występuje pewnie tylko w górach, a czego nie doświadczysz w Warszawie. Z tym nie ma jednak co narzekać, bo przecież wiem gdzie jestem. Jedzenie i dobre (gulasz) i kiepskie (rosół). Klimat jest i go brakuje...

    Na pewno tu wrócę. Muszę albo pokochać to miejsce albo się zniechęcić. Jak można nie mieć zdania o restauracji góralskiej obok domu. ;-)

    1 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • Michal2012 1 recenzja

    29.08.2012, 17:14 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Restauracja w stylu góralskim bardzo fajny klimat

    Jestem stałym klientem tej restauracji, korzystam dość regularnie głównie z oferty lunchowej w dni powszednie od ponad dwóch lat.

    Jest to jedna z lepszych restauracji w okolicy, gdzie serwuje się dania tradycyjnej polskiej kuchni.

    Najlepsze dania na lunch to; karkówka z grilla dobry jest też przyrządzany na wiele sposobów schab np. po belwedersku poza ofertą lunchową warto spróbować pieczonej "kaczki karpielówki".

    Dobra obsługa, dania z oferty lunchowej podawane są szybko, a porcje są porządne. Wszystko jest podane bardzo estetycznie i ze smakiem.

    Data wizyty w lokalu: 29 sierpnia 2012

    0 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • agnesti 6 recenzji

    19.02.2012, 17:33 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Placek po zbójnicku grzechu wart!

    Restauracja bardzo przyjemnie urządzona, ciekawy wystrój, klimat gór w środku Warszawy. W menu wiele potraw i wszystkie smakowicie opisane. Wybrałam placka po zbójnicku, a do tego świeżo wyciskany sok z pomarańczy. Cena za sok bodajże 8 zł, a za placka - niecałe 20 zł, więc myślę, że przeciętna, jednak sam placek przeciętny już nie był. Pierwsze moje zdziwienie dotyczyło wielkości dania. Zostało podane na niebagatelnie dużym talerzu, który był niezbędny, ponieważ sam placek był niewiele od niego mniejszy. Placek delikatny, równie jak gulasz, miękkie mięsko z warzywami, a całość posypana oscypkiem. Palce lizać! Sok był również smaczny, jednak jak dla mnie trochę za słodki. Jeżeli wszystkie porcje są tak samo dobre i duże jak placek, to naprawdę można się nimi porządnie najeść.

    Data wizyty w lokalu: 11 lutego 2012, godz. 21:30

    2 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • smakosz_z_Warszawy 6 recenzji

    03.02.2012, 11:17 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Superjedzenie i niedrogo

    Trzeba przyznać, że chyba jest to najfajniejsze miejsce na Ursynowie, żeby spotkać się w większym gronie. Każdy znajdzie w ofercie coś dla siebie, bo menu jest urozmaicone.
    Tak swoją drogą kaczka rewelacyjna, a porcja golonki gigantyczna (zresztą widać na stronie) i to wszystko za 25 złotych + dzban Żywca 1,5 litra za 19 zł. Ja do małych osób nie należę, ale wyzwaniem jest zjedzenie całej porcji. Pomimo faktu, że lubię wyszukane jedzenie, to do Karpielówki wpadam, żeby dobrze i smacznie się najeść. Oczywiście trzeba liczyć się z tym, że dania są dosyć tłuste, no ale to kuchnia góralska.

    1 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • Piotr_smok 1 recenzja

    08.06.2012, 12:42 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Stabilnie bardzo dobra jakość!

    Tak - jak w tytule.
    Stabilnie dobrze, a nawet bardzo dobrze. Od ok. 8 lat jestem regularnym - wraz ze znajomymi, ale także i z rodziną - gościem "Karpielówki". Miła, od wielu lat stała ekipa wita gości "czekadełkiem". Uwaga - nie przesadzać z jego konsumpcją, bo lądujące później na stole porcje są spore, a przecież żal byłoby zostawić aż tyle dobrego jedzenia. Osobiście gustuję w miejscowych mięsiwach. Kaczka, żeberka i golonka... tjaaa... :). Ponoć mają dostawy regionalnych (tzn. "góralskich") produktów. Przy oscypku z boczkiem i żurawiną - sprawdza się z pewnością.
    Organizowaliśmy też u nich i rodzinne uroczystości. Niektóre wesołe, inne smutniejsze. 4 razy spotkaliśmy się z gronem znajomych na naszym cokwartalnym MKPW. I pewnie jeszcze niejeden raz zawitamy do dolnej sali...
    Polecam - Piotr

    0 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • Maggar 3 recenzje

    09.02.2012, 22:40 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Czynnik ludzki zawodzi...

    W Karpielówce bywaliśmy kiedyś (dość dawno) i byliśmy zachwyceni - smacznie, duże porcje i akceptowalne ceny. Potem chyba ceny wzrosły, jakoś o Karpielówce zapomnieliśmy i przestaliśmy tam bywać. Teraz po długiej przerwie postanowiliśmy zobaczyć czy i co się zmieniło. Byliśmy w cztery osoby. Jeśli chodzi o jedzenie - jedna wyszła zachwycona, dwie zaspokoiły głód, ale bez zachwytu, a czwarta wyszła zniesmaczona. Zachwyt wzbudziła golonka - duża (a właściwie ogromna) i podobno pyszna porcja. Ja jadłam pierogi z mięsem - niezłe, ale bez rewelacji. Natomiast ogórki kiszone, które zamówiłam do pierogów, były tak słone, że wg mnie nie nadawały się do jedzenia. Kolejna osoba jadła schabowego z kapustą. Schabowy dobry, kapusta niestety nie. Natomiast kompletną klapą okazało się żebro pieczone. Było suche i twarde. Mąż, który uwielbia żeberka, skomentował, że smakuje, jakby było wielokrotnie odgrzewane.
    Największym minusem była obsługa. Kelnerka niemiła. Np. okazało się, że tego dnia nie działa terminal i nie można płacić kartą (o czym nie poinformowano nas kiedy rezerwowaliśmy stolik) - pani była oburzona, że o tym nie wiemy, skoro informacja jest na drzwiach. Dla mnie szczytem było, kiedy podczas płacenia rachunku okazało się, że jedna z kaw została policzona dwukrotnie, a na zwróconą przeze mnie uwagę, kelnerka bynajmniej nie przeprosiła, tylko z obrażoną miną "wyjaśniła" wyniośle, że raz ją nabiła ona, a raz manager. Miałam wrażenie, że oczekuje, że ja przeproszę (!). Druga kelnerka - obsługująca inne stoliki - była z kolei tak głośna, że kiedy rozmawiała z klientami milkły rozmowy niemal przy wszystkich stolikach.
    Podsumowując: wrażenia negatywne i pewnie znów kilka lat upłynie zanim odważymy się zaryzykować i sprawdzić, czy coś się zmieniło na lepsze. Raczej nie polecam.

    Data wizyty w lokalu: 20 stycznia 2012, godz. 18:00

    2 z 3 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • prochowiec 4 recenzje

    28.12.2011, 21:20 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    2 do 1 na niekorzyść

    Powiem szczerze, że nigdy nie miałem ochoty iść od Karpielówki, ale stało się i tuż przed planowaną imprezą poszliśmy przetestować cóż za rarytasy kucharze przygotują na bądź co bądź bardzo ważną imprezę rodzinną. Trafiliśmy tam w niedzielę po południu i przyznam szczerze, że był to błąd, gdyż oprócz miłej i bardzo ładnej obsługi, no może jeszcze fajnego wystroju, to reszta była bardzo przeciętna. Nie będę tu wchodził w szczegóły dań, bo mam nadzieję, że to był jedynie wypadek przy pracy (śpiący kucharz lub nie wiem, co innego). W każdym razie wyszliśmy dość zniesmaczeni, proponując osobie, która zmówiła tam imprezę jak najszybsze zmiany w menu, gdyż zamówione potrawy były po prostu słabe. Na tym etapie stan rywalizacji "za" vs. "przeciw" 0:1.

    Podczas rzeczonej imprezy było rewelacyjnie i szczerze się przyznam, że zdecydowanie połechtało nas to po podniebieniach. Dania przepyszne, obsługa wzorowa i wszystko jak należy. Dlatego postanowiliśmy dać szansę po raz trzeci. Na tym etapie stan rywalizacji "za" vs. "przeciw" 1:1.

    I to był kolejny błąd spowodowany być może za dużą liczbą zaproszonych gości, bo inny powód zbyt małej ilość przystawek na stołach nie przychodzi mi do głowy. Dodatkowo nie do końca zamówienie zgadzało się z tym co znalazło się na stole. Jednym słowem sporo niedociągnięć. Stan rywalizacji 1:2.

    Zgodnie z wyliczeniem teraz znowu powinno być wzorcowo, więc nie przekreślamy Karpielówki i na pewno w przyszłym roku pojawimy się tam i damy kolejną szansę.

    0 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • ni-cola 1 recenzja

    16.04.2012, 09:07 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Bardzo się zszokowaliśmy przy ostatniej wizycie

    Jestem bardzo zawiedziona ostatnim pobytem w Karpielówce. Może gdybym nie była stałym klientem to bym zignorowała ten wybryk. Mianowicie na rachunku widniała pozycja "Otwarty bar" kwota prawie 20 zł, na pytanie co to za pozycja usłyszeliśmy, że jest to opłata za serwis. SZOK! Od czterech osób jest naliczana opłata do rachunku za serwis? Zapytałam więc (tak mi się wydaje) managera, który powiedział: "przepraszamy bardzo jest to od tygodnia wprowadzone nie ma jeszcze informacji w karcie", karta kartą, ale nawet poza kartą nigdzie nie było informacji na ten temat i nie otrzymaliśmy jej nawet przy składaniu zamówienia. Na pytanie niezależnie od iloście osób? Odpowiedź: "tak". Kwota opodatkowana, nie wiadomo ile z tego trafia do kelnera, klient nie ma wyboru co do kwoty napiwku, ponieważ jest z góry naliczany 10% od rchunku! My na pewno już więcej nie pojawimy się w tej restauracji. I znajomi, którym o tym opowiadamy i jeszcze będziemy długo opowiadać również się nie pojawią. Więc nie wiem czy to było dobre posunięcie ze strony Właścicieli tej tak dobrej i cenionej KIEDYŚ przez nas Restauracji. Na pewno klientów będziecie tacić. Z poważaniem. Zawiedzeni i zszokowani kiedyś stali klienci.

    Data wizyty w lokalu: 15 kwietnia 2012

    5 z 6 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • macbas 1 recenzja

    23.02.2012, 22:30 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Smaczniutko było, jak zwykle

    Karpielówkę odkryłem kilka lat temu. Niestety, moje przemieszczanie się po Warszawie, niezbyt często zahacza o Ursynów. Po naprawdę dłuższej (3-4 lata) przerwie, miałem ostatnimi czasy parę okazji do sprawdzenia, czy Karpielówka się zmieniła i o ile. Zmiany wystroju niewielkie, klimat pozostał.
    A najważniejsze: dalej smacznie! Z dawnych lat miałem kilka ulubionych dań i postanowiłem, skoro nadarza się okazja, powtórzyć doznania kulinarne.
    Golonka z dodatkami.
    Kurczak z grilla + sos kurkowy + ziemniaczki "po staropolsku" .
    Placek zbójnicki.
    Placki ziemniaczane z gulaszem.
    Pyszne i sycące. A że jestem "kawałek faceta" to uwierzcie, że sycące to znaczy, że dużo!
    Polecam jak najbardziej, jeśli znowu moje drogi przebiegać będą w okolicach, to z przyjemnością zrobię "przystanek Karpielówka".

    0 z 3 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • karola35 1 recenzja

    14.02.2012, 10:11 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Rewelacyjny placek po zbójnicku

    Zachęcona reklamą w gazecie wybrałam się do Karpielówki, aby spróbować placka po zbójnicku. Porcja ogromna, w środku smakowity gulasz z mięciutkim mięskiem i warzywami, całość posypana oscypkiem - niebo w gębie :). Jestem fanką placków ziemniaczanych w każdej postaci i nie zawiodłam się. Dodaję Karpielówkę do mapy moich ulubionych restauracji.

    Data wizyty w lokalu: 10 lutego 2012, godz. 19:00

    1 z 3 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

Gastronauci, którzy odwiedzili stronę tej restauracji, oglądali również:

Nowe w okolicy: Warszawa

Ładowanie wyników...