Nowe zasady dotyczące cookies

Ta strona używa plików cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej o Polityce Cookies. i odwiedź stronę wszystkoociasteczkach.pl.

Kafe Zielony Niedźwiedź

where are you? voivodeship: mazowieckie city: Warszawa , en, partials, restaurants, districts, district Śródmieście
3.3
number of reviews: 11 detailed ratings

is the favourite restaurant of 1 gastronaut

people going to this restaurant 7 gastronauts

ul. Smolna 4 00-375 Warszawa (W Centrum Przedsiębiorczości Smolna) Stoliczku.pl
tel: 731-996-006
type of restaurant: bistro type of cuisine: European, sandwiches, grill, Polish, burgery main course price: 20 - 40 zł
opening hours

reviews (11)

  • wiernikosia 108 reviews

    01.06.2014, 21:39wrote:
    • food
    • decor
    • staff
    • quality / prices

    Bezpłciowo

    W Kafe Zielony Niedźwiedź znalazłam się z racji szkolenia. Nie miałam pełnego wglądu w menu - ze wględów organizacyjnych mieliśmy bardziej ograniczone możliwości. Nie mam o to pretensji. Wybrałam zupę szparagową, kotlet mielony z pieczonyi ziemniakami i surówką. Ale najpierw o wnętrzu: poprawne, ale bez szczególnej atmosfery, kelnerzy poprawni, ale znów nic więcej nie mogę powiedzieć. Co do jedzenia. Zupa szparagowa nie zrobiła specjalnego wrażenia. Zjeść zjadłam, ale drugi raz bym nie wybrała. Kotlet był smaczny, ale drugie danie mnie rozjuszyło. Dlaczego? Bo oprócz kotleta na talerzu (dość słusznych rozmiarów) położono słownie trzy ćwiartki pieczonego ziemniaka (nawet jednego całego ziemniaka nie podali!!!) i dwie łyżki surówki. Do tego kompot. Za całość zapłaciłam 30 zł i nie o kwotę chodzi, ale uczucie niezaspokojonego głodu (zwykle jadam obiad jednodaniowy - tu po dwóch daniach - pusto w brzuchu). Nic nie tak nie irytuje jak przerost formy nad treścią. Jestem przekonana, że gdzieś w Warszawie jest trochę miejsc, gdzie można i smacznie i w milszej atmosferze zaspokoić jedną z podstawowych potrzeb życiowych. Szkoda, że Zielony Niedźwiedź nie wykorzystuje szansy, jaką jest atrakcyjne położenie. POwtórki (jak nie będę musiała :-)) - nie będzie.

    Date of restaurant visit: 31 may 2014, en, partials, opinions, opinion, hour 13

    3 out of 10 users found this review helpful.

    Is this review helpful? Tak Nie

  • XXXPol 30 reviews

    28.02.2014, 23:14wrote:
    • food
    • decor
    • staff
    • quality / prices

    Potencjał na gastronomiczny przebój Warszawy

    Wbrew bardzo niepochlebnej opinii o Zielonym Niedźwiedziu, wyrażonym przez jedną ze znanych kulinarnych blogerek, postanowiłem sam zobaczyć, czy jest tak fajnie, jak pisze moja poprzedniczka w "Gastronautach", czy też tak nieciekawie, jak opisała to blogerka. Aby zmniejszyć ewentualne ryzyko, wybrałem się do Zielonego na śniadanie.
    Zacznę od tego, że stawiam dobra kawę, komuś, kto bez problemu trafi do tej restauracji (z oferty wyłączam osoby mieszkające w promieniu kilometra od tej restauracji)! Ale to akurat jest według mnie zaleta tego miejsca. W samiusieńkim centrum, a dookoła cisza i zieleń. Wnętrze nowoczesne, z fajnymi dużymi zdjęciami z czasów budowy jednego z warszawskich mostów. Stoliki na tyle daleko od siebie, że nie słychać, o czym rozmawiają sąsiedzi. Oferta śniadaniowa ciekawa, można np. zjeść serdelki ze złotnickiej świnki, różne (pięknie podane!) rodzaje jajek, owsianka, świeżutkie pieczywo, ale jest też w menu np. awanturka. Jeśli ktoś chciałby wiedzieć, co to jest, to trzeba udać się do Zielonego Niedźwiedzia.
    Ale aby to miejsce przyciągało więcej osób (nie wiem, jak jest w czasie lunchu czy kolacji, ale podczas śniadania tylko nasz stolik był zajęty), to parę dobrych rad "starego wygi" restauracyjnego:
    * jeśli ktoś (tak jak ja) zamawia serdelki, to nie powinno się ich przynosić bez wcześniejszego postawienia na stole pieczywa oraz dodatków takich jak chrzan czy musztarda. W przeciwnym razie serdelki leżą przede mną, pachną i... stygną, a ja czekam na te brakujące - ale ważne dodatki
    * jeśli ktoś czytając kartę wypisaną kredą przy barze, widzi pozycję "jajka w koszulkach z bekonem" i prosi kelnerkę, aby zostały one podane w miarę możliwości z łososiem, zamiast bekonu, to raczej niewłaściwe jest przyniesienie do stołu jajek z... bekonem, z wyjaśnieniem, że niestety łososia nie ma, "ale pozwoliłam sobie przygotować na bekonie". Znacznie lepiej byłoby podejść do stolika po sprawdzeniu, że nie można podać tych jajek tak, jak życzył sobie gość i zapytać, czy w związku z tym podajemy na bekonie, czy też może gość zdecyduje się na inną pozycję z karty
    Ale parafrazując tekst ze znanej polskiej komedii, aby te minusy nie przesłoniły nam jednak plusów, pamiętajmy, że tych plusów w Zielonym Niedźwiedziu jest znacznie więcej niż tych łatwych do poprawy minusów :).
    Teraz muszę wpaść na kolację, szczególnie, że Pani kelnerka zachęcała, mówiąc o m.in. jagnięcinie z małego, ekologicznego gospodarstwa na Mazurach, świeżutkich rybach i wieprzowinie ze wspomnianej już złotnickiej świnki.

    Date of restaurant visit: 28 february 2014, en, partials, opinions, opinion, hour 10:00

    12 out of 14 users found this review helpful.

    Is this review helpful? Tak Nie

  • Nesia 10 reviews

    31.05.2014, 23:34wrote:
    • food
      I don't want to rate
    • decor
    • staff
    • quality / prices
      I don't want to rate

    Nie udało się

    Wybrałam się dzisiaj z Mamą do Zielonego Niedźwiedzia na spacer i przekąskę, bo dopiero niedawno dowiedziałam się o tej restauracji, mimo że mieszkam niedaleko. Opinie w necie nie były bardzo zachęcające, a co tam. Knajpka fajnie umiejscowiona w parku, ładny taras, przy 3 stolikach siedzieli goście, jedzenie na talerzach wyglądało apetycznie. Zajęłyśmy jedyny dwuosobowy stolik narożny. Kelner przechodził obok nas 3 razy i nie zwracał na nas uwagi, a przecież mógł chociaż powiedzieć że zaraz podejdzie. W końcu po 15-20 min bez słowa zostawił na stoliku karty, nota bene, chyba te "prawdziwe" karty są jeszcze w drukarni. Menu wyglądało zachęcająco, chłodnik, ślimaki, tatar, pierogi, ryby i mięsa i fajne desery, natomiast ceny wysokie. Niestety po następnych 15 min kiedy nikt do nas nie podszedł, po prostu wyszłyśmy i zjadłyśmy przepyszny lunch niedaleko. Nie wiem czy chce mi się dać Niedźwiedziowi jeszcze jedną szansę. Na pewno nie prędko.

    Date of restaurant visit: 31 may 2014

    2 out of 3 users found this review helpful.

    Is this review helpful? Tak Nie

  • kaja88 9 reviews

    19.05.2014, 11:00wrote:
    • food
    • decor
    • staff
    • quality / prices

    Przeciętnie

    Wybraliśmy się do restauracji w niedzielne popołudnie. Restauracja jest położona w bardzo przyjemnym miejscu, a stolik udało się dostać na tarasie. Pani, która obsługiwała nasz stolik była bardzo uprzejma, nie czekaliśmy jakoś wyjątkowo długo na kartę i zamówienie. Było to miłą niespodzianką, gdyż było wiele uwag na portalach o kiepskiej obsłudze.
    Od razu na wstępie dostaliśmy pieczywo i oliwę, a także dzbanek z wodą.
    Rozczarowało nas jednak jedzenie. Na przystawkę zamówiliśmy mazurskie ryby, czyli zapiekane ryby w occie. Mięso było gumiaste i niesmaczne, zdecydowanie na minus. Na główne danie kasza ze szparagami i tu kolejny minus - bardzo mała porcja, chociaż było to wg karty danie główne. Przeciętny smak. Generalnie sprawdził się drugi wybór dania głównego, czyli burger z jagnięciny - dobry, fajnie wysmażony i ze smacznymi dodatkami.
    Po opiniach na Facebooku spodziewaliśmy się jednak lepszej kuchni. Może damy kolejną szansę, ale raczej nie w najbliższym czasie.

    Date of restaurant visit: 18 may 2014

    2 out of 3 users found this review helpful.

    Is this review helpful? Tak Nie

  • KasiaPrus 3 reviews

    28.04.2014, 14:23wrote:
    • food
    • decor
    • staff
    • quality / prices

    Jedzenie pyszne, ale obsługa pozostawia wiele do życzenia

    Trafiliśmy na "ultraświeże" ryby z Portugalii, więc skusiliśmy się sardynki, kurka z pieca i pargusa pręgacza. Na przystawkę szparagi - z sosem holenderskim i grillowane z serem oraz ślimaki w maśle. Jedzenie było przepyszne, bardzo na smakowało, ale niestety obsługa bardzo nas rozczarowała. Restauracja nie jest tania, ma aspiracje, więc goście wymagają jakości i kompetencji. Zapytałam o ser, który przyniesiono mi do szparagów, to najpierw pan kelner powiedziała, że to parmezan, a potem, że to parmezan z Polski (!), a na koniec usłyszałam, że z Podlasia. Karta jest krótka, co jest zaleta, więc naprawdę kelnerzy powinni się orientować w tym co podają. Na koniec nie przyniesiono nam wody, którą zamówiliśmy, bo o niej zapomniano.
    Ogólnie, jedzenie bardzo nam smakowało. Lokal położony jest w parku, wnętrze bardzo przestronne, ładnie urządzone. Nad obsługą jednak załamaliśmy ręce...

    Date of restaurant visit: 27 april 2014

    3 out of 4 users found this review helpful.

    Is this review helpful? Tak Nie

  • Daisy123 1 review

    04.06.2014, 11:18wrote:
    • food
    • decor
    • staff
    • quality / prices

    Udany wieczór :)

    Poszliśmy ze znajomymi na kolację i chcieliśmy spędzić miło czas (czego trochę się obawialiśmy po wcześniejszych opiniach).
    W rezultacie spędziliśmy tam bardzo ciekawy wieczór. Trafiliśmy na targ rybny połączony z grillem. Karta na ten dzień była dość bogata, więc wybór nie był łatwy. Zdecydowaliśmy się na makrelę oraz szaszłyk z grilla, oprócz tego pielmieni z młodą baraniną.
    Na dania trzeba było trochę poczekać, ale czas ten odpowiednio został zapełniony czekadełkiem w postaci świeżego pieczywa z masłem oraz marynowanymi marchewkami. Do tego woda w dzbanku. To miłe.
    A jeśli chodzi o jedzenie: pielmieni wyśmienite - chętnie wrócę na to danie - do tego podana musztarda i kwaśna śmietana, więc można sobie łączyć smaki. Makrela z grilla dobra, szaszłyk też smaczny (przygotowany przez specjalistę jak nas poinformowała kelnerka).
    Więc jedzenie jest na plus. Co do obsługi - nie mam zastrzeżeń. Kelnerka nie spędzała przy nas wiece czasu, ale poinformowała nas o większości dań, produktów - kilka ciekawostek. Widać było, że jest dużo pracy dla kelnerów, ale dali radę.
    Ogólne wrażenie pozytywne. Wrócimy tam wypróbować jeszcze ten słynny sernik ;).

    Date of restaurant visit: june 2014

    2 out of 2 users found this review helpful.

    Is this review helpful? Tak Nie

  • Wcinam 2 reviews

    03.06.2014, 13:10wrote:
    • food
    • decor
    • staff
    • quality / prices

    Miły lokal w super miejscu

    W zasadzie nie mam uwag, byliśmy z grupą przyjaciół na urodzinach jednego z nas. Grupa 15 osobowa, raczej wesoła i odrobinę hałaśliwa. Stół nakryty, przystawki w stole (woda z gazem i bez gazu w dzbankach gratis), jedzenie świetne (młoda baranina, szaszłyki, ryby atlantyckie i polskie, mazurskie).
    Prosto podane, bez zmazów, kropek, układanek, etc. ale główny produkt za każdym razem doskonały, doprawiony. Czas oczekiwania na dania główne w normie a obsługa czujna i dyskretna, uśmiechnięta. Jednym słowem znakomicie.

    Date of restaurant visit: june 2014

    2 out of 2 users found this review helpful.

    Is this review helpful? Tak Nie

  • nikolina 1 review

    02.06.2014, 08:35wrote:
    • food
    • decor
    • staff
    • quality / prices

    Klasa sama w sobie

    Bardzo pozytywne zaskoczenie pomimo jednostkowych negatywnych opinii.
    Zacznę od początku.
    W sobotę razem z mężem wybraliśmy się na kolację zaznaczę, że bez rezerwacji ciężko jest dostać miejsce w Kafe Zielony Niedźwiedź co wydaje mi się o czymś świadczy.
    Zostaliśmy przywitani przez bardzo miłą młoda kobietę, która zaprowadziła nas do stolika na zewnątrz restauracji, skąd mieliśmy cudowny widok na park Beyera. Świecące lampiony na każdym ze stolików dodawały romantycznego akcentu w ten miły, ciepły wieczór.
    Po około 2 minutach dostaliśmy kocyki do okrycia (gdyby jednak było zbyt chłodno) i kartę dań pomimo tego że w restauracji znajdowało się wielu gości i wydawało by się, że kelner nie jest w stanie poświecić Ci chwili uwagi.
    Zamówiliśmy przystawki: Tatar z polędwicy wołowej, marynowanego w occie szczupaka i kacze języki- nie mogłem oprzeć się ciekawości jak smakują. Na danie główne mąż zamówił burgera jagnięcego a ja kasze jaglaną ze szparagami. Na dania czekaliśmy łącznie około 50 minut, ale było warto.
    Jedzenie rzadko spotykane w innych restauracjach, bardzo oryginalne, dobrze doprawione, kelnerka bardzo uprzejma, przejęta faktem iż tyle czekaliśmy na dania przyniosła najlepszy sernik jaki w życiu jedliśmy w ramach rekompensaty. Nic dodać nic ująć. Zawitamy tu z pewnością jeszcze nie raz.

    Date of restaurant visit: 31 may 2014

    1 out of 1 users found this review helpful.

    Is this review helpful? Tak Nie

  • LukaszD 2 reviews

    27.04.2014, 14:43wrote:
    • food
    • decor
    • staff
    • quality / prices

    Fajnie zlokalizowany i przyjemny w środku lokal, ale od strony kuchni i obsługi jednak zawód

    Okoliczności wizyty to spotkanie z kolegą w sobotni wieczór. Lokal jest bardzo fajnie zlokalizowany, wokoło dużo zieleni, co w ciepłe dni zapewne umożliwia przyjemne posiadówy na zewnątrz. W środku również jest OK, ciepły i nieprzesadzony wystrój oraz komfortowa ilość miejsca przy stolikach.

    Na dzień dobry zostaliśmy poinformowani przez kelnerkę, że nie ma 2 z 4 dań głównych mięsnych, więc do wyboru zostały nam pierogi z jagnięciną lub... pierogi (pielmieni) z polędwicą wołową. Przypominam, że była sobota, godzina 20:00 - wydawałoby się, że jest to moment, na który knajpa jest przygotowana w 100% i nie powinno być tak istotnych braków. Słabo. Po złożeniu zamówienie dostaliśmy tzw. czekadełko, pieczywo i marchewkę pokrojoną w pałeczki i doprawiona oliwą z czosnkiem; nie da się ukryć, rewelacja to nie jest. Zupy - rybna i gulaszowa - bardzo dobre. Dania główne: pierogi z jagnięciną bardzo przeciętne - pieróg z farszem mięsnym, z dodatkiem cebulki. Poprawne, ale nie było żadnego elementu, który odróżniałby je od tego, co można bez większych umiejętności i finezji zrobić i zjeść w domu. Podobnie pielmieni, tutaj mięso było poszatkowane, a pierożki w rosole - i to wszystko; odnośnie pielmieni i ich ceny - 45 zł za 9 malutkich pierożków z mięsem w rosole wydaje się mocno wygórowaną ceną. Deser - w moim wypadku lody jabłkowo-miętowe z mascaropne - smaczne i godne polecenia, do tego naprawdę bardzo dobre espresso.

    Jeżeli chodzi o serwis - bardzo słabo. Wyglądało tak, jakby osobę zza baru w młodzieżowej knajpie ubrać w strój kelnera i rzucić na salę. Niespokojny sposób zadawania pytań, niecierpliwe czekanie na odpowiedź; nie wspomnę o problemach z opanowaniem zastawy oraz dziwnym rozmieszczaniem potraw na stole. Parę przykładów: czekadełko (marchewki) było z nami aż do deseru, zabrane na nasza prośbę; po drugim daniu Pan zapytał, czy mamy jeszcze na coś ochotę - i zaproponował nam... kartę dań rybnych; po informacji, że jednak mamy ochotę na deser, a nie drugie danie główne, położył przed nami kartę z deserami i od razu zapytał, czy się zdecydowaliśmy; połowa zamówień/życzeń składana była do kelnera, który już obracał się plecami do stolika. Dodatkowo średnie wrażenie robił manager?/właściciel? - w każdym bądź razie osoba mająca znaczenie w lokalu, który stał przy barze w mocno nieformalnym stroju (t-shirt, buty do biegania, słuchawki), od czasu do czasu przechadzając się do stolików i kelnerów. Ponownie, taki luz i zblazowanie pasuje bardziej do pawilonów, niż lokalu z białymi obrusami.

    Podsumowując, wrażenia raczej niekorzystne, szczególnie przy rachunku 210 zł za dwie osoby (w tym jedna lampka wina). Spodziewałem się czegoś lepszego.

    Date of restaurant visit: 26 april 2014

    5 out of 6 users found this review helpful.

    Is this review helpful? Tak Nie

  • Yeny 1 review

    26.04.2014, 00:09wrote:
    • food
    • decor
    • staff
    • quality / prices

    Przykre rozczarowanie

    Piękne położenie, nowoczesna architektura, ciepły wystrój, duże nadzieje na lokal do którego miło jest wracać... i tyle, niestety. Naprawdę chciałabym więcej, bo kibicuję nowym przedsięwzięciom, lubię odwagę i chęci. Jednak jak w każdej branży wskazane jest doświadczenie, znajomość klienta i, nie boję się użyć tego słowa, uczciwość. Zamówiliśmy rybę, otrzymaliśmy coś wielkości kijanki za 65,00 zł. Kijanka miała dużą głowę i sporo ości, mięsa prawie zero. Poprosiłam kelnerkę, zgłosiłam problem, dowiedziałam się, że to jest pełne, kompletne danie. Poprosiłam o rozmowę z managerem - nie ma. Poprosiłam właściciela - nie ma. Jedzenia - nie ma...
    Chciałam kupić wino do domu, pomyślałam, że zawsze to jakieś pocieszenie w tej mało komfortowej sytuacji, poprosiłam o ceny i bardziej szczegółowe informacje. Otrzymałam plik kartek z nazwą i ceną - pozycji ok. 100. Z pustym brzuchem trudno podjąć tę zawiłą grę w kalambury i dopasowywać cenę do butelki, butelkę do nazwy, nazwę do ceny, ufff. Niestety kelner nie przyszedł mi z pomocą, twardo czyścił stoły i rozkładał obrusy. Klient, cóż klient, nie ten to następny nabierze się na obiecujący entourage... Powodzenia.

    Date of restaurant visit: 26 april 2014

    6 out of 8 users found this review helpful.

    Is this review helpful? Tak Nie

People who visited this restaurant page checked out also:

new restaurants: Warszawa

Loading results...