Nowe zasady dotyczące cookies

Ta strona używa plików cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej o Polityce Cookies. i odwiedź stronę wszystkoociasteczkach.pl.

Kamanda Lwowska

where are you? voivodeship: mazowieckie city: Warszawa , en, partials, restaurants, districts, district Śródmieście
3.8
number of reviews: 62 detailed ratings

is the favourite restaurant of 8 gastronauts

people going to this restaurant 18 gastronauts

ul. Foksal 10 00-366 Warszawa Stoliczku.pl
tel: (22) 828-10-31
type of restaurant: restaurant type of cuisine: Lviv main course price: 40 - 60 zł
opening hours

reviews (62)

  • mieszczuch123 46 reviews

    20.02.2014, 15:12wrote:
    • food
    • decor
    • staff
    • quality / prices

    Walentynki 1

    Wybraliśmy się w Walentynki jak łatwo zgadnąć na ofertę walentynkową. Małżonka na przystawkę wybrała sałatkę z wędzonym łososie i był to bardzo dobry wybór, ale dobrą sałatę z łososiem można spotkać w wielu miejscach, mój wybór był lepszy, chabanina, czyli marynowana polędwica wołowa na szpinaku - coś jak carpaccio, pyszności. A dalej dania główne, ja kaczka pieczona z karmelizowanym jabłkiem, warzywami, nie gustuję w mięsie przyprawianym na słodko, ale to co dostałem oj, oj długo będę pamiętał jako raj dla podniebienia. Małżonka krewetki królewskie bardzo pyszne. Deser, czyli sernik zabraliśmy do domu i następnego dnia zjedliśmy z musującym winem - pyszota. Wracamy tam ze znajomymi. Aha, zapomniałbym dodać, że w piątki (czy w inne dni nie wiem) jest promocja wina mołdawskiego, co czyni lokal jeszcze bardziej atrakcyjnym. Obsługa sympatyczna i pomocna, wystrój miły, panom mogą przypaść do gustu zdjęcia z międzywojnia ;).

    Date of restaurant visit: 14 february 2014

    1 out of 1 users found this review helpful.

    Is this review helpful? Tak Nie

  • kaceha 33 reviews

    23.06.2013, 16:14wrote:
    • food
      I don't want to rate
    • decor
    • staff
    • quality / prices

    Schludnie

    Wpadłam z rozbiegu z koleżankami wczoraj do Kamandy i powitała nas miła pani, więc początek zapowiedział się dosyć przyjemnie. Było nas w sumie 6 i myślę, że taka grupka pomieści się spokojnie we wnętrzu, by czuć luz i móc normalnie porozmawiać. Nie zamawiałyśmy jedzenia, jednak bardzo chętnie wrócę tam po to właśnie, by spróbować czegoś z kuchni kresowej. Wnętrze lokalu jest dobrze pomyślane, mają ciekawe sprzęty, stare kredensy (nawet przy wejściu do damskiej toalety), jest czysto i schludnie. Szkoda tylko, że była to sobota, a pani powiedziała, że o 24.00 już zamykają - trochę za wcześnie jak na taki dzień w lato. Nie mogę się doczekać następnej mojej wizyty w tej restauracji.

    Date of restaurant visit: 22 june 2013

    1 out of 2 users found this review helpful.

    Is this review helpful? Tak Nie

  • Smmakosh 13 reviews

    16.09.2013, 01:46wrote:
    • food
    • decor
    • staff
    • quality / prices

    Jak na Warszawę całkiem nieźle

    Wpadłem mając dzień wolny w Warszawie, info znalazłem w "Warsaw in your pocket". Zamówiłem skromnie, ale byłem zadowolony. Bliny z łososiem bardzo porządne, gryczane i drożdżowe, śmietanę wolałbym kwaśną, jajeczko i szczypiorek w dodatku jak najbardziej w porządku. Barszcz kiszony poprawny, ale nie porywający, uszka grzybowo-kapuściane też w porządku, ale bez zachwytu. Pierogi ruskie, takie, jak w stolicy to rozumieją, w stolicy nie rozumieją pierogów ruskich, ale te przynajmniej przy kluchowatym cieście (moja babcie zza Lwowa by chyba zemdlała) miały niezły farsz. Nie próbowałem dań mięsnych, tatar z koniny brzmiał zachęcająco, ale na dobrą trójkę z plusem można ocenić lokal. Smalczyk i pieczywo, jako czekadełko dobre, ale czas oczekiwania (wiem, bliny nie są natychmiastowym daniem, jeśli świeże) przy prawie pustym lokalu trochę za długi.

    Date of restaurant visit: 15 september 2013

    1 out of 2 users found this review helpful.

    Is this review helpful? Tak Nie

  • wyjadaczka 29 reviews

    14.04.2013, 16:00wrote:
    • food
    • decor
    • staff
    • quality / prices

    Świetne jedzenie, solidna kresowa kuchnia

    W Kamandzie byliśmy dwa razy. Oba wieczory niezapomniane.
    Jedliśmy sporo potraw i wszystko było wyborne.
    W lokalu przed przybyciem należy zrobić rezerwację. Po prostu nie będzie wolnego stolika, bo nie tylko my wiemy, że jest tam wyborna kuchnia.
    Masa obcokrajowców, częste spotkania firmowe, klika par.
    Wieczorem w piątek cała restauracja była pełna. Zamówiliśmy pasztety i nóżki.
    Obie pozycje były jak domowe. Nóżki smakowały jak babcine a pasztety z dziczyzny i kaczki były fenomenalne.
    Potem pielmieni z baraniną. Można porównać je z prawdziwą kresową lepionką lub uzbeckimi pierożkami.
    Baranina była znakomicie doprawiona.
    Soljanka - tak gęsta, że samą zupą można się najeść. Gwóźdź programu - pieczona łopatka jagnięca (prawie kilogram) podawana na wózku i płonącym półmisku.
    Jedno z najlepszych dań jakie jadłam w życiu!
    Tatar - kucharz przyrządza przy stoliku ze świeżego kawałka wołowiny lub koniny!
    Kamanda Lwowska to wspaniała restauracja utrzymana w przedwojennym klimacie II RP, ze znakomitym jedzeniem oraz bardzo sympatyczną obsługą.
    To jedna z najlepszych restauracji w Warszawie.

    Date of restaurant visit: 23 march 2013

    4 out of 4 users found this review helpful.

    Is this review helpful? Tak Nie

  • kawia 5 reviews

    02.09.2013, 15:22wrote:
    • food
    • decor
    • staff
    • quality / prices

    Trzyma poziom całkiem nieźle

    Kolacja w sobotni wieczór dla 3 osób. W tym dwie bezglutenowe, więc zawsze kłopot dla restauracji, ale nie dla porządnego kucharza.
    Tatar - dwie porcje na troje wystarczyły spokojnie, rewelacyjne teatralne nieco przygotowywanie przy stoliku, rezultat po prostu pyszny!
    Doskonały smalec do przegryzania, ogórki...
    Sandacz ok, ale jarzyny jakieś takie bezbarwne i ziemniaczki smaczne, tylko dlaczego drewniane?
    Sałata wiejska z bekonem - dobra kompozycja, bekon gorący i chrupki.
    Grzany miód - w porządku.
    Muzyczka ciut za głośna, ale pan z akordeonem na szczęście szybko poszedł dalej.
    Czysto, porządnie, fachowa obsługa, kelnerka kilkakrotnie pytała w kuchni o bezglutenowość dania, a nawet o skład winegretu, za co chwała, bo nie każdemu się chce.
    Zapłaciliśmy ok 200 zł za 3 osoby, co goście ze strefy euro szybko przeliczyli i uznali, że bardzo tanio.
    Polecam.

    Date of restaurant visit: 31 august 2013

    Is this review helpful? Tak Nie

  • kaziks 6 reviews

    08.07.2013, 14:09wrote:
    • food
    • decor
      I don't want to rate
    • staff
    • quality / prices

    Prima sort!

    Byłem tam drugi raz i drugi raz trafione w dychę! Absolutnie numer one to kotlet po chłopsku z siekanej baraniny, jedynie minus, że strasznie wielki, ale w końcu to czego nie zjadłem zabrałem do domu i pochłonąłem na drugi dzień rano. Tatar, flaki, kaczka, pierogi ruskie rewelka. Dobrze schłodzona i podana wódka, której raczej nie pijam, ale tutaj nie dało się nie skusić. Siedzieliśmy na dworze, a pierwszego razu już dobrze nie pamiętam (tylko tyle, że wszystkim smakowało) więc wystroju nie oceniam. Taki to los palacza.
    Kelner wyjątkowo miły i kompetentny.

    Date of restaurant visit: 05 july 2013

    2 out of 2 users found this review helpful.

    Is this review helpful? Tak Nie

  • kalafiorwarzywo 5 reviews

    23.09.2013, 11:32wrote:
    • food
    • decor
    • staff
    • quality / prices

    Idealna na syty obiad

    W tej restauracji jadałem już wielokrotnie. Jeszcze nigdy mnie nie rozczarowała. Dania, które do tej pory próbowałem są bardzo smaczne. Na przystawkę polecam przepyszne śledzie i jeden z najlepszych tatarów jakie w życiu jadłem (pod względem tatara jest to miejsce w pierwszej trójce moich ulubionych). Z zup godne polecenia są flaki i soljanka, natomiast z głównych dań golonka i wiejska kaczka. Czas oczekiwania na dania bardzo rozsądny i umilany jest przez "czekadełko" - chleb i smalec. Obsługa bardzo miła i kulturalna. Wystrój odpowiedni do "tematyki" lokalu.

    Is this review helpful? Tak Nie

  • tomnow2720 16 reviews

    08.12.2012, 10:49wrote:
    • food
    • decor
    • staff
    • quality / prices
      I don't want to rate

    Nie na spotkanie w dużej grupie

    Byłem w Kamandzie Lwowskiej z grupą 15 cudzoziemców z kilku krajów. O ile jedzenie było doskonałe, to lokal nie nadaje się na takie spotkania. Po pierwsze ciasnota - usadzono nas przy długim, wąskim stole, zastawionym zastawą i półmiskami z przystawkami, a więc było bardzo ciasno. Obsługa nie mówiąca po angielsku - nawet podstaw komunikacji! Poza tym dawał się odczuć brak jakiegokolwiek zainteresowania nami ze strony obsługi. To ja musiałem decydować, czy podawać kolejne danie, czy nie, po czym okazywało się, że trzeba czekać jeszcze 20 minut! Posadzono nas przy zapleczu baru, skąd odgłosy pracy ekspresu do kawy zagłuszany często próby rozmów. Całkowita porażka.
    Jak wspomniałem, jedzenie świetne. Kołduny w barszczu naprawdę były z mięsem baranim. Również grillowane mięsa wraz z dodatkami, jak i pierogi były rewelacyjne.

    Date of restaurant visit: 21 november 2012

    0 out of 3 users found this review helpful.

    Is this review helpful? Tak Nie

  • flyy 37 reviews

    17.05.2012, 12:15wrote:
    • food
    • decor
    • staff
    • quality / prices

    Bardzo przyjemne miejsce

    Kamanda Lwowska znajduje się w nieco mniej reprezentacyjnej części ulicy Foksal, ale w żadnym stopniu jej to nie umniejsza. Wystrój jest utrzymany w swobodnym klimacie nawiązującym do kresów oraz dwudziestolecia międzywojennego, czyli to co lubię. Obsługa jest sprawna i właściwie mało zauważalna. Zamówiliśmy rosół z kołdunami, flaki, ruskie pierogi i ucztę lwowską dla dwóch osób, w tym przypadku była przewidziana dla trzech. Rosół bez zarzutu, tłuściutki jak trzeba, a kołduny dobrze przyprawione. Flaki smaczne choć jak dla mnie to trochę za słodkie, ale to co kto lubi. Pierogom również nic nie brakowało. Jeśli chodzi o "Ucztę" to spokojnie najedliśmy się w trzy osoby i nawet trochę zostało. Mięsa przygotowane ze starannością, każde z dań smakowało inaczej. Świetny był ser w boczku i kotlety baranie. Jedyne do czego można się przyczepić to nieco sucha pierś kurza z grilla, ale to chyba normalne dla tego gatunku mięsa oraz średnia surówka (choć koledze smakowała). Na ogromne wyróżnienie zasługuje chleb, który jest podany jako czekadełko z serkiem. No łzy w oczach mi stanęły i przebiegły obrazy dziecięcych wypraw do piekarni. Chleb jest po prostu pyszny. Reasumując, na cztery osoby zamówiliśmy dwie zupy, pierogi, zestaw dla dwojga i piwo, najedliśmy się po same kokardy i zapłaciliśmy 150 zł. Grzebałam w każdym talerzu więc z pełną odpowiedzialnością za własne czyny mogę polecić to miejsce.

    Date of restaurant visit: 12 may 2012, hour 19:00

    0 out of 1 users found this review helpful.

    Is this review helpful? Tak Nie

  • amarantus 26 reviews

    12.06.2012, 09:17wrote:
    • food
    • decor
    • staff
    • quality / prices

    Smacznie i przyjemnie, ale...

    To nie była nasza pierwsza wizyta we Lwowskiej.
    Ze względu na smaczne jedzenie odwiedziliśmy to miejsce kilka razy przy różnych okazjach. Ostania nasza wizyta pozostawiła jednak dozę niezadowolenia z kilku powodów - ale ogólnie retauracja jest ok.
    Co do tych negatywów, to:
    - ze względu na fakt, iż chodzimy do Lwowskiej w weekendy jest tam dość tłoczno. Ostatnim razem dodatkowo była jeszcze jakaś impreza, więc kelnerzy nie poświęcali gościom należytej uwagi. Na wejściu humor zepsuł nam kelner, chcąc przyjąc zamówienie na napoje zanim usiedliśmy na swoim miejscu i dostaliśmy kartę. Nie muszę znać karty na pamięć i na wejściu już wiedzieć co będę pić. Rozumiem, że w restauracji jest dużo gości, ale to nie jest żadne usprawiedliwienie.
    Drugim minusem było to, że było brudno. Wszędzie okruszki, miałam obawę czy coś do mnie się nie przyklei, obrus się kleił do ręki od jakiegoś rozlanego słodkiego napoju. To nie zachęca do powrotu w to miejsce.
    Teraz ta lepsza strona, czyli jedzenie:
    na przystawki jak zawsze zamawiamy tatara, który jest przygotowywany przy gościach - rewelacja! Godne polecenia są również pierożki z kaczką. Ozory w śmietanie - pozytywne zaskoczenie! Wątróbka gęsia w boczku ze śliwką bardzo smaczna.
    Dania główne zarówno mięsa, jak i ryby są ok. Ale nie było to coś co zostaje na dłużej w pamięci.
    Z deserów najbardziej smakuje mi tort bezowy, na który warto się skusić.
    Reasumując - kiedy jest więcej gości, kelnerzy nie poświęcają wiele uwagi gościom i ta czystość stolików, która pozostawia pewne wątpliwości.
    Jednak kuchnia jest dobra, na szczególną uwagę zasługują bardzo smaczne przystawki, porcje są dość spore - ale to na plus.
    Zatem wybrać się warto, ale może nie w weekendy.

    Date of restaurant visit: 27 may 2012

    3 out of 3 users found this review helpful.

    Is this review helpful? Tak Nie

People who visited this restaurant page checked out also:

new restaurants: Warszawa

Loading results...