Kwestionariusz szefa kuchni - Grzegorz Labuda odpowiada na nasze pytania
dodany 07.05.2009 o 17:00 , dział: Szef kuchni w roli głównej, lista artykułówMówi, że po raz pierwszy stanowisko szefa kuchni objął w bardzo młodym wieku, ale nie chce zdradzić ile dziś ma lat. Pracował w Zamku Jan III Sobieski w Rzucewie, podlegała mu kuchnia restauracji Villa Sedan w Sopocie oraz Hotelu Nadmorskiego w Gdyni. Do przeprowadzki z rodzinnej Gdyni do Poznania zachęciła go oferta pracy w restauracji Blow-Up Hall 50/50, gdzie ma całkowitą swobodę twórczą. Mógłby serwować foie gras i homara, ale woli nobilitować produkty proste i zapomniane - wątróbkę z dorsza, mlecz ze śledzi i kacze języki.
A tak Grzegorz Labuda (na zdjęciu poniżej po prawej stronie) odpowiedział na nasze pytania z Kwestionariusza Szefa Kuchni:
Smak dzieciństwa... wszelkie potrawy z ryb, bo pochodzę znad morza. Przede wszystkim wątróbka z dorsza, mlecz ze śledzi czy ikra z dorsza smażona na maśle.
Zostałem szefem kuchni, bo... myślałem o tym od piątej czy szóstej klasy szkoły podstawowej, mimo iż w moim domu nie było tradycji gastronomicznych. Od zawsze kupowałem książki kucharskie i poświęcałem im cały wolny czas. Po prostu tak miało być.
Pierwsze danie, jakie ugotowałem... w piątej klasie szkoły podstawowej wypożyczyłem z Biblioteki Publicznej książkę kucharską, a w niej znalazłem przepis na panierowany kotlet z ziemniaków z sosem musztardowym ze śmietaną i boczkiem. Wszystkim smakowało!
Osoba, od której najwięcej się nauczyłem... na pewno decydujące szlify zawodowe zyskałem pod okiem Jerzego Waśkowskiego, z którym pracowałem w Zamku Jan III Sobieski w Rzucewie.
Szef kuchni, z którym chciałbym pracować... jest ich wielu: Nobu Matsushisa, Juan Mari Arzak, Grant Achatz... Gdyby żył, to chciałbym spotkać Bernarda Loiseau [popełnił samobójstwo, co zbiegło się w czasie z odjęciem mu 2 punktów przez przewodnik Gault-Millaut - przyp. red.].
Ulubiony sprzęt kuchenny... sprzęty to sprawa drugoplanowa. Ważne są produkty, czyli składniki, z których przyrządza się danie.
Najbardziej sfatygowana książka kucharska w mojej biblioteczce... "Kucharz Doskonały" Wojciecha Wielądka.
Kulinarny fetysz, składnik bez którego nie umiałbym gotować... klarowane masło i gęsi tłuszcz.
Kulinarne olśnienie... od lat to samo, czyli świeża wątróbka z dorsza. Poza nią, moim znakiem rozpoznawczym są dania z policzków z dorsza i kaczych języków.
Nigdy nie podałbym moim gościom... mięsa kangura czy krokodyla. Po prostu sam nie mam ochoty po nie sięgnąć.
Niezdrowe jedzenie, do którego mam słabość... panierowane skrzydełka z KFC.
Ostatnio ugotowałem dla rodziny... kaczkę z sosem z dzikiej róży.
Restauracja, w której ostatnio byłem... Petit Paris w Gdyni.
Wymarzone kulinarne wakacje... Hiszpania, bo jest tam bardzo wielu dobrych szefów kuchni i jedne z najlepszych restauracji na świecie.
Największą nagrodą za gotowanie jest... świadomość, że klienci wracają do restauracji dla dobrego jedzenia.
Danie, które polecam z karty mojej restauracji... turbot z zabaglione z musztardy oraz policzki wołowe w aromacie trawy żubrowej.
Rozmawiała: Ola Lazar
Zdjęcia: materiały prasowe




