Miód Malina

gdzie jesteś? województwo: małopolskie » miejscowość: Kraków
3.4
liczba opinii: 26 oceny szczegółowe

to ulubiony lokal 8 gastronautów

do tego lokalu wybiera się 8 gastronautów

ul. Grodzka 40 31-044 Kraków tel: (12) 430 04 11 www.miodmalina.pl
typ lokalu: restauracja typ kuchni: włoska, polska cena dania głównego: 20 - 40 zł
dodatkowe atuty

Miód Malina

kliknij na zdjęcie aby zobaczyć całą galerię

opinie gastronautów (26)

  • elizar 2 recenzje

    14.08.2010, 12:34 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Miód malina wcale nie taka słodka

    Ogólnie restauracja genialna: wystrój, jedzenie, czas oczekiwania, jednak jakość obsługi pozostawia wiele do życzenia, szczególnie jeśli jest się Polakiem... Obsługa traktowała obcokrajowców bardzo uprzejmie, dokładnie opowiadali o daniach, uśmiechali się itp. Nas obsłużono "na odwal się", a rachunek rzucono nam na stół... przykre :(

    1 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • andrzejkotarski 4 recenzje

    01.08.2010, 18:47 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Same dobre wspomnienia

    Z restauracją mam same dobre wspomnienia. Znakomite sosy, szczególnie tytułowy - malinowy. Polecam każdemu świetne żeberka. Talerz dla dwojga również wydaje się być dobrym pomysłem.

    Nie jest to najtańszy lokal, ale czasem warto rzucić się na bardziej ekstrawagancki wydatek i udać się do Miód Malina.

    Wystrój przyjemny, jest czysto i schludnie. Dobrze wygląda piec wewnątrz lokalu.

    Data wizyty w lokalu: 01 sierpnia 2010

    1 z 3 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • hannah 2 recenzje

    12.07.2010, 23:13 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Miłe wspomnienie

    Odwiedziłam niedawno "Miód Malinę" po raz pierwszy. Polecona przez znajomych restauracja, jednak podeszłam do sprawy sceptycznie. Zabójczy upał powalał, już na wstępie byłam rozdrażniona. W środku przyjemny chłód, toteż zrezygnowaliśmy z "magicznego ogrodu". Obsługa sprawna i niezwykle pomocna. Kelner doradzał, nienachalnie, z humorem. Mało miejsca przy stole, ciasno. Lubimy ze znajomymi, szczególnie przy winie (hiszpańskie Blanc de Pacs - całkiem przyzwoite!) swobodnie rozmawiać. Tu czuliśmy się skrępowani. Jedzenie rożnie. Startery genialne! Zamówiliśmy roladki z łososia w jakiejś ciemnej masie, a to była ich homemade konfitura porzeczkowa :). Pycha. Miks grzanek, miłe różnorodne połączenia. Mój makaron (zaproponowany) z polędwicą i pomidorkami koktajlowymi pod czapą rukoli - pyszny, polędwica znośna, ale całe kulki pieprzu w sosie pozwalają stanąć w szranki z ofiarą Dratewki. Bigos podpłynął czymś rzadkim, a sola całkiem straciła barwę i smak - może to wina przesolonego szpinaku. Udany wieczór, deserom nie podołaliśmy, ale wrócimy na te słynne na cały gród racuchy z jabłkami. Polecam, zdecydowanie polecam.

    Data wizyty w lokalu: 12 lipca 2010, godz. 23:10

    0 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • mapet27 21 recenzji

    12.07.2010, 17:06 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Zdecydowanie nie polecam

    Nie zachęcam do jadania w tej restauracji. Miód Malina, chyba tak się napuszyła swoją renomą, że zapomniała, że "jedzenie" jest do jedzania. W zasadzie wszystkie serwowane tam potrawy, które jedliśmy były niedobre. Albo niedoprawione i kompletnie bez smaku, albo przesolone. Pierś z kaczki np. bez smaku, warzywa grillowane totalnie ociekające tłuszczem (to chyba był raczej tłuszcz z warzywami). Pierś z kurczaka twarda, buraczki słone i tłuste. Choć nas obsłużono w miarę szybko, to klienci z innych stolików musieli się dopraszać o realizację zamówień, choć wcale nie było aż tak dużo ludzi. Ceny są zdecydowanie przesadzone do jakości serwowanych tam dań. Na koniec wizyta w toalecie, to niedopuszczalne, żeby w takim lokalu nie było papieru toaletowego.
    Konkluzja - na pewno już tam się nie wybiorę i polecać będę tylko tym, których nie lubię.

    1 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • pieniawka 8 recenzji

    17.05.2010, 15:27 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Polecam

    Byłam w Miód Malinie razy kilka i zawsze wychodziłam zadowolona. Bardzo ładna restauracja, obsługa poprawna, choć mogłoby być lepiej. Zdecydowanie na plus oceniam ich pierogi i sałatkę Malinowe pole. W okresie letnim polecam zająć miejsce w sympatycznym ogródku. Ceny raczej do przełknięcia :). Idealne miejsce na wieczór we dwoje.

    1 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • wiernikosia 8 recenzji

    25.04.2010, 19:42 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Świetne miejsce

    Jedzenie wyśmienite, obsługa bez zarzutu. Dbałość o szczegóły i dobrą atmosferę. Potrawy z kuchni włoskiej. Jak tam byłam ostatnio, to przy
    pustych stolikach zatrzymywał się pan, który wygładzał obrusy i poprawiał krzesła. Tworzyło to świetną atmosferę. Polecam.

    1 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • coccinelle 8 recenzji

    19.01.2010, 13:28 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Pysznie i przytulnie

    Wybór restauracji na romantyczną kolację jest immanentną częścią planowania weekendu w Krakowie. Tym razem wybór ten padł na restaurację Miód Malina i okazał się znakomity!
    Wnętrze jest bardzo przytulne, a wieczorem łagodne światło tworzy bardzo romantyczną atmosferę.
    Na początku na naszym stole zawitała bruschetta. Bardzo lubimy to danie jako przekąskę, a wersja z Miód Maliny nie zawiodła nas. Wyśmienita była również polędwica w sosie z czerwonego wina, miodu i goździków. Sosu było dużo, a jego gęsta konsystencja pozwalała maczać w nim każdy kęs mięsa, które było usmażone tak, jak sobie życzyłam. Mężowi bardzo smakowała pierś z kurczaka z kasztanami, w waniliowym sosie. Rzeczywiście danie było pyszne - podkradłam kawałek jego porcji i mogę potwierdzić, że nie za słodkie, lecz w sam raz.
    Trochę brakowało nam rozmaitości w karcie deserów - sporo w nich lodów i raczej tradycyjnych pozycji, ale brak polotu w ofercie tego ostatniego akcentu posiłku jest przypadłością, na którą cierpi nie tylko Miód Malina.
    Gdyby nie wielka liczba restauracji w Krakowie, które są jeszcze na naszej liście "do spróbowania" i niestety rzadkiej okazji do spędzenia weekendu w tym ślicznym mieście, z pewnością chętnie wrócilibyśmy na kolację do Miód Malina.

    2 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • gastrola 8 recenzji

    13.01.2010, 16:32 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Zachwyty nieuzasadnione, restauracja poprawna

    Nie wiem skąd zachwyty. Wystrój pseudochłopsko-młodopolski. Obsługa totalnie tragiczna - studenciaki plotkujące na zapleczu i potykające się o własne nogi. Zero jakiegokolwiek zainteresowania klientem i brak możliwości udzielenia jakiejkolwiek rady, wszystko okraszone ziewaniem. Przyjęcie zamówienia dania na "za 20 minut dla osoby, która dojdzie" okazało się przekraczające możliwości kelnerki.

    Jedzenie: poprawne, nudne, dobrze przygotowane. Szału się nie wymyśli - sałatka z wołowiną z malinowym winegretem jest bardzo dobra, pierogi - podobno - super, jagnięce kotlety wysmażone na miłą bidę (ale ja np. takie lubię). Generalnie restauracja jakich setki. Byłam trzy razy, więcej się nie wybieram, ale jakby zamknęli wszystkie inne to jestem w stanie tam chodzić. Ceny moim zdaniem nieadekwatne do jakości.

    2 z 4 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • orzeszek 3 recenzje

    11.11.2009, 19:19 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Bez fajerwerków

    Kierując się opiniami innych i chęcią zjedzenia czegoś dobrego w miłej atmosferze wybraliśmy Miód Malinę - ogólnie byliśmy zadowoleni, ale bez fajerwerków.
    Wystrój, oświetlenie i atmosfera bardzo pozytywne. Można by poprawić stan i wystrój toalet - ale nie jest tragicznie. Ciepłe wnętrza z klimatem, lokal urządzony z pomysłem. Niestety trochę zbyt mało miejsca między stolikami. Słychać rozmowy sąsiadów, a nam - osobom o słusznych wzrostach dość trudno było usiąść.
    Obsługa bardzo miła - kelnerka szybko podeszła, dała nam tyle czasu na zastanowienie ile potrzebowaliśmy, w trakcie interesowała się nami choć restauracja była pełna.
    Na jedzenie trzeba było trochę poczekać, ale wszystko mieściło się w normie. Jedzenie gorące.

    Rosół pyszny, prawdziwy (nie rozpuszczona kostka rosołowa). Barszcz z uszkami również dobry.
    Kawa mocna, tak jak prosiliśmy.
    Moje linguini ze szpinakiem i sosem śmietanowym nie powalało na kolana. Potrawa była ok, ale spodziewałam się czegoś więcej.
    Żeberka w miodzie trochę rozczarowały - może przez zbyt dużą ilość sosu ledwo można było poczuć smak żeberek. W samych żeberkach niestety znaleźliśmy kilka odłamków kości.

    Ceny trochę za wysokie.

    Sprawdźcie sami, bo z gustami się nie dyskutuje.

    1 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • marsenia 5 recenzji

    06.08.2009, 21:53 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Ogólnie pozytywnie

    Zacznę od obsługi, do której nie mam zastrzeżeń. Pan kelner bardzo miły i sprawny.
    Zamówiliśmy krem pomidorowy i rosół, następnie penne z łososiem i żeberka. Krem pomidorowy bardzo smaczny, rosół także. Porcje "w sam raz".
    Żeberka wyjątkowe, śliwka doskonale komponowała się z resztą. Porcja wystarczająca. Penne dobre, choć nie wyróżniało się niczym szczególnym.
    Na deser nie starczyło miejsca. Razem z napojami, 3 zupami oraz 3 daniami zapłaciliśmy niecałe 150 zł.
    Myślę, że z powodzeniem mogę zaprosić tu znajomych.

    Czy ta recenzja jest przydatna?

informacje od restauracji


nowe lokale: Kraków

Ładowanie wyników...