opinie gastronautów (26)
-
elizar 2 recenzje
14.08.2010, 12:34 napisał:Miód malina wcale nie taka słodka
Ogólnie restauracja genialna: wystrój, jedzenie, czas oczekiwania, jednak jakość obsługi pozostawia wiele do życzenia, szczególnie jeśli jest się Polakiem... Obsługa traktowała obcokrajowców bardzo uprzejmie, dokładnie opowiadali o daniach, uśmiechali się itp. Nas obsłużono "na odwal się", a rachunek rzucono nam na stół... przykre :(
1 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.
Czy ta recenzja jest przydatna?
-
andrzejkotarski 4 recenzje
01.08.2010, 18:47 napisał:Same dobre wspomnienia
Z restauracją mam same dobre wspomnienia. Znakomite sosy, szczególnie tytułowy - malinowy. Polecam każdemu świetne żeberka. Talerz dla dwojga również wydaje się być dobrym pomysłem.
Nie jest to najtańszy lokal, ale czasem warto rzucić się na bardziej ekstrawagancki wydatek i udać się do Miód Malina.
Wystrój przyjemny, jest czysto i schludnie. Dobrze wygląda piec wewnątrz lokalu.Data wizyty w lokalu: 01 sierpnia 20101 z 3 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.
Czy ta recenzja jest przydatna?
-
hannah 2 recenzje
12.07.2010, 23:13 napisał:Miłe wspomnienie
Odwiedziłam niedawno "Miód Malinę" po raz pierwszy. Polecona przez znajomych restauracja, jednak podeszłam do sprawy sceptycznie. Zabójczy upał powalał, już na wstępie byłam rozdrażniona. W środku przyjemny chłód, toteż zrezygnowaliśmy z "magicznego ogrodu". Obsługa sprawna i niezwykle pomocna. Kelner doradzał, nienachalnie, z humorem. Mało miejsca przy stole, ciasno. Lubimy ze znajomymi, szczególnie przy winie (hiszpańskie Blanc de Pacs - całkiem przyzwoite!) swobodnie rozmawiać. Tu czuliśmy się skrępowani. Jedzenie rożnie. Startery genialne! Zamówiliśmy roladki z łososia w jakiejś ciemnej masie, a to była ich homemade konfitura porzeczkowa :). Pycha. Miks grzanek, miłe różnorodne połączenia. Mój makaron (zaproponowany) z polędwicą i pomidorkami koktajlowymi pod czapą rukoli - pyszny, polędwica znośna, ale całe kulki pieprzu w sosie pozwalają stanąć w szranki z ofiarą Dratewki. Bigos podpłynął czymś rzadkim, a sola całkiem straciła barwę i smak - może to wina przesolonego szpinaku. Udany wieczór, deserom nie podołaliśmy, ale wrócimy na te słynne na cały gród racuchy z jabłkami. Polecam, zdecydowanie polecam.
Data wizyty w lokalu: 12 lipca 2010, godz. 23:100 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.
Czy ta recenzja jest przydatna?
-
mapet27 21 recenzji
12.07.2010, 17:06 napisał:Zdecydowanie nie polecam
Nie zachęcam do jadania w tej restauracji. Miód Malina, chyba tak się napuszyła swoją renomą, że zapomniała, że "jedzenie" jest do jedzania. W zasadzie wszystkie serwowane tam potrawy, które jedliśmy były niedobre. Albo niedoprawione i kompletnie bez smaku, albo przesolone. Pierś z kaczki np. bez smaku, warzywa grillowane totalnie ociekające tłuszczem (to chyba był raczej tłuszcz z warzywami). Pierś z kurczaka twarda, buraczki słone i tłuste. Choć nas obsłużono w miarę szybko, to klienci z innych stolików musieli się dopraszać o realizację zamówień, choć wcale nie było aż tak dużo ludzi. Ceny są zdecydowanie przesadzone do jakości serwowanych tam dań. Na koniec wizyta w toalecie, to niedopuszczalne, żeby w takim lokalu nie było papieru toaletowego.
Konkluzja - na pewno już tam się nie wybiorę i polecać będę tylko tym, których nie lubię.1 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.
Czy ta recenzja jest przydatna?
-
pieniawka 8 recenzji
17.05.2010, 15:27 napisał:Polecam
Byłam w Miód Malinie razy kilka i zawsze wychodziłam zadowolona. Bardzo ładna restauracja, obsługa poprawna, choć mogłoby być lepiej. Zdecydowanie na plus oceniam ich pierogi i sałatkę Malinowe pole. W okresie letnim polecam zająć miejsce w sympatycznym ogródku. Ceny raczej do przełknięcia :). Idealne miejsce na wieczór we dwoje.
1 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.
Czy ta recenzja jest przydatna?
-
wiernikosia 8 recenzji
25.04.2010, 19:42 napisał:Świetne miejsce
Jedzenie wyśmienite, obsługa bez zarzutu. Dbałość o szczegóły i dobrą atmosferę. Potrawy z kuchni włoskiej. Jak tam byłam ostatnio, to przy
pustych stolikach zatrzymywał się pan, który wygładzał obrusy i poprawiał krzesła. Tworzyło to świetną atmosferę. Polecam.1 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.
Czy ta recenzja jest przydatna?
-
coccinelle 8 recenzji
19.01.2010, 13:28 napisał:Pysznie i przytulnie
Wybór restauracji na romantyczną kolację jest immanentną częścią planowania weekendu w Krakowie. Tym razem wybór ten padł na restaurację Miód Malina i okazał się znakomity!
Wnętrze jest bardzo przytulne, a wieczorem łagodne światło tworzy bardzo romantyczną atmosferę.
Na początku na naszym stole zawitała bruschetta. Bardzo lubimy to danie jako przekąskę, a wersja z Miód Maliny nie zawiodła nas. Wyśmienita była również polędwica w sosie z czerwonego wina, miodu i goździków. Sosu było dużo, a jego gęsta konsystencja pozwalała maczać w nim każdy kęs mięsa, które było usmażone tak, jak sobie życzyłam. Mężowi bardzo smakowała pierś z kurczaka z kasztanami, w waniliowym sosie. Rzeczywiście danie było pyszne - podkradłam kawałek jego porcji i mogę potwierdzić, że nie za słodkie, lecz w sam raz.
Trochę brakowało nam rozmaitości w karcie deserów - sporo w nich lodów i raczej tradycyjnych pozycji, ale brak polotu w ofercie tego ostatniego akcentu posiłku jest przypadłością, na którą cierpi nie tylko Miód Malina.
Gdyby nie wielka liczba restauracji w Krakowie, które są jeszcze na naszej liście "do spróbowania" i niestety rzadkiej okazji do spędzenia weekendu w tym ślicznym mieście, z pewnością chętnie wrócilibyśmy na kolację do Miód Malina.2 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.
Czy ta recenzja jest przydatna?
-
gastrola 8 recenzji
13.01.2010, 16:32 napisał:Zachwyty nieuzasadnione, restauracja poprawna
Nie wiem skąd zachwyty. Wystrój pseudochłopsko-młodopolski. Obsługa totalnie tragiczna - studenciaki plotkujące na zapleczu i potykające się o własne nogi. Zero jakiegokolwiek zainteresowania klientem i brak możliwości udzielenia jakiejkolwiek rady, wszystko okraszone ziewaniem. Przyjęcie zamówienia dania na "za 20 minut dla osoby, która dojdzie" okazało się przekraczające możliwości kelnerki.
Jedzenie: poprawne, nudne, dobrze przygotowane. Szału się nie wymyśli - sałatka z wołowiną z malinowym winegretem jest bardzo dobra, pierogi - podobno - super, jagnięce kotlety wysmażone na miłą bidę (ale ja np. takie lubię). Generalnie restauracja jakich setki. Byłam trzy razy, więcej się nie wybieram, ale jakby zamknęli wszystkie inne to jestem w stanie tam chodzić. Ceny moim zdaniem nieadekwatne do jakości.2 z 4 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.
Czy ta recenzja jest przydatna?
-
orzeszek 3 recenzje
11.11.2009, 19:19 napisał:Bez fajerwerków
Kierując się opiniami innych i chęcią zjedzenia czegoś dobrego w miłej atmosferze wybraliśmy Miód Malinę - ogólnie byliśmy zadowoleni, ale bez fajerwerków.
Wystrój, oświetlenie i atmosfera bardzo pozytywne. Można by poprawić stan i wystrój toalet - ale nie jest tragicznie. Ciepłe wnętrza z klimatem, lokal urządzony z pomysłem. Niestety trochę zbyt mało miejsca między stolikami. Słychać rozmowy sąsiadów, a nam - osobom o słusznych wzrostach dość trudno było usiąść.
Obsługa bardzo miła - kelnerka szybko podeszła, dała nam tyle czasu na zastanowienie ile potrzebowaliśmy, w trakcie interesowała się nami choć restauracja była pełna.
Na jedzenie trzeba było trochę poczekać, ale wszystko mieściło się w normie. Jedzenie gorące.
Rosół pyszny, prawdziwy (nie rozpuszczona kostka rosołowa). Barszcz z uszkami również dobry.
Kawa mocna, tak jak prosiliśmy.
Moje linguini ze szpinakiem i sosem śmietanowym nie powalało na kolana. Potrawa była ok, ale spodziewałam się czegoś więcej.
Żeberka w miodzie trochę rozczarowały - może przez zbyt dużą ilość sosu ledwo można było poczuć smak żeberek. W samych żeberkach niestety znaleźliśmy kilka odłamków kości.
Ceny trochę za wysokie.
Sprawdźcie sami, bo z gustami się nie dyskutuje.1 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.
Czy ta recenzja jest przydatna?
-
marsenia 5 recenzji
06.08.2009, 21:53 napisał:Ogólnie pozytywnie
Zacznę od obsługi, do której nie mam zastrzeżeń. Pan kelner bardzo miły i sprawny.
Zamówiliśmy krem pomidorowy i rosół, następnie penne z łososiem i żeberka. Krem pomidorowy bardzo smaczny, rosół także. Porcje "w sam raz".
Żeberka wyjątkowe, śliwka doskonale komponowała się z resztą. Porcja wystarczająca. Penne dobre, choć nie wyróżniało się niczym szczególnym.
Na deser nie starczyło miejsca. Razem z napojami, 3 zupami oraz 3 daniami zapłaciliśmy niecałe 150 zł.
Myślę, że z powodzeniem mogę zaprosić tu znajomych.Czy ta recenzja jest przydatna?
ostatnio dodane
bądź pierwszy
informacje od restauracji
nowe lokale: Kraków
-
Gościniec Polski
opinii: 0 -
Pizzeria Tina
opinii: 0 -
Polskie Jadło Compendium Culinarum
opinii: 0 -
Restaurcja Morskie Oko
opinii: 0