opinie gastronautów (1)
-
pola.pollini 13 recenzji
01.05.2010, 13:19 napisał:Każdy korporacyjny ma swoją stołówkę
... a ja mam Kantynę. I pozostaje mi się z tego faktu cieszyć, bo Kantyna wyróżnia się na tle innych lanczowni/ jadłodajni/ stołówek* (*niepotrzebne skreślić).
O wystroju rozpisywać się nie będę - wpisuje się w szklarniano-korporacyjny model. Kontakt z obsługą ogranicza się do nałożenia na talerz wskazanego dania, dlatego też daję trzy gwiazdki - nie można tu ani nabroić, ani wspiąć się na wyżyny customer service. Jedzenie - w klasie stołówkowej rzecz jasna - bardzo dobre. Są rzeczy, których nigdy nie jadłam (schabowy, pierogi - tłuściochy!), więc one nie zaliczają się do oceny jedzenia. Wszystkie inne (pierś kurczaka w sosie pomidorowym, gotowane mięso z jarzynami, indyk w sosie) smakują i uważam to za duże osiągnięcie w lokalu realizującym "zbiorowe żywienie". Trochę mały wybór sałatek. Duży minus za makarony: wprawdzie kluchy ugotowane al dente, co należy uznać za nie lada wyczyn w stołówce, za to sosy tylko zjadliwe i odstające poziomem od reszty dań. Rewelacyjny stosunek jakości do ceny - za zestaw obiadowy płaci się ok. 14 zł.
Dwie uwagi na koniec. Po pierwsze, moje nieustanne podkreślanie "jedzenie dobre jak na stołówkę" ma swoje uzasadnienie. Każda osoba zmuszona do jedzenia obiadów w pobliżu miejsca pracy (czyli w stołówkach) wie, jak trudno dostać w nich jedzenie chociaż zbliżone do tego gotowanego w domu. Jednak Kantyna nie jest restauracją, do której wybiera się z przyjaciółmi na obiad albo jedzie z końca miasta. To tylko i wyłącznie ratunek obiadowy w pracy. Po drugie i ostatnie - ilość gwiazdek dla Kantyny sprawi, że gastronautowy ranking zezna, że to moja ulubiona restauracja. Cóż będzie to jego nie pierwsze i pewnie nie ostatnie kłamstwo. :)1 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.
Czy ta recenzja jest przydatna?