Ceprownia

gdzie jesteś? województwo: mazowieckie » miejscowość: Warszawa
3.1
liczba opinii: 24 oceny szczegółowe

to ulubiony lokal 1 gastronauty

do tego lokalu wybiera się 5 gastronautów

ul. Krakowskie Przedmieście 7 Warszawa tel: (22) 828 28 84
typ lokalu: restauracja typ kuchni: polska, góralska cena dania głównego: 20 - 40 zł
godziny otwarcia
dodatkowe atuty

opinie gastronautów (24)

  • krzysio007 1 recenzja

    13.07.2010, 15:25 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Chyba co raz gorzej...

    Lokal odwiedziłem w lipcową niedzielę wczesnym popołudniem i co mi się rzuciło w oczy?
    1. Jedna kelnerka obsługująca wszystkich gości.
    2. Była dość mocno znudzona tym co robi.
    3. Zamówiliśmy dzban Żywca. Piwo nie było zimne, było go mniej niż deklarowane 1,5 litra, a szklanki i dzban miały logo królewskiego.
    4. Jedzenie i tu... porażka. Placek ziemniaczany z pieczarkami - miał tak twardy brzeg, że nie można go było pokroić nożem. Biedak wysechł. Średnio smaczne, średnio obfite i średnio ciepłe...
    Myślę, że już tu nie wrócę.

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • battleboy 55 recenzji

    17.11.2009, 21:05 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Najgorszy lunch miesiąca

    Cóż, poszłam tam z dwójką znajomych z trzech powodów: jest blisko od UW, większość okolicznych miejsc już trochę się znudziła oraz z powodu zachęcającej oferty lunchowej za 16-18 złotych.
    Zachęcającej, jak się okazało, tylko na papierze, choć tłumy w środku zrobiły początkowe dobre wrażenie, mimo kiczowatego wystroju i niezbyt wygodnych ławek.
    Zamówiłam zestaw z pomidorową i karkówką. O ile zupa jeszcze była ok, choć trochę za chłodna (może z powodu góry sklejonych klusek, które smętnie czekały na swoją kolej na środku wielkiej miski), o tyle drugie danie - masakra.
    Koledzy wzięli szaszłyki z kurczaka, narzekając jednogłośnie na suche mięso, absolutnie nijaki ryż i wielki kleks z keczupu, który część tego ryżu pochlapał (o ile pamiętam na kartce przed wejściem napisane było o tym daniu po angielsku, że to "szisz kebab" czy coś takiego, w każdym razie bliżej tego, co znamy choćby z Turcji. W Ceprowni oznacza to, że kurczak i ryż posypane są papryką z czymśtam innym w proszku). Surówka jak surówka, taki sklepowy miszmasz kapusty pekińskiej i losowych warzywnych skrawków w sosie śmietanowym - plus bonusik w postaci połowy (!) korniszona. Moja karkówka właściwie niczym nie przypominała karkówki - wzięłabym ją za zwykłą cielęcinę w sosie, taką jakby potrawkę. Sos składał się głównie z mąki, natki i wody, a mięso musiało leżakować w nim sporo czasu, bo rozpadało się przy zetknięciu z widelcem. Ziemniaki wielkie, ale nierówno dogotowane, z zewnątrz dobre, w środku twarde i mączne- jak w szkolnej stołówce. Plus kolejna stołówkowa reminiscencja - połączenie sosu z surówki z sosem z mięsa na talerzu, co wzbudza we mnie od skończenia podstawówki wyłącznie obrzydzenie.
    Za napój trzeba płacić osobno, co w moim przypadku (zupa) było jeszcze do zniesienia, ale chłopaki po suchym szaszłyku marzyli o czymś do picia - dołączenie darmowego napoju do zestawów bez zupy jest dobrym pomysłem, zwłaszcza, kiedy zestaw ów smakuje jak góra trocin.
    Cóż, jedna wielka porażka. Pani kelnerka sprawna, ale niezbyt miła, jej "przecież mówię, że tego zestawu już nie ma" dopełniło stołówkowego stylu Ceprowni.
    Nie polecam nikomu, jedynie naprawdę zdesperowanym - 16 złotych już naprawdę lepiej wydać w KFC.

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • majorKorosz 364 recenzje

    14.09.2009, 09:47 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Karkówka w towarzystwie ziemniaków, ogórka i pomidorów

    Do "Ceprowni" udałem się na lunch z Joanną w piątkowe słoneczne popołudnie. Lokal nieopodal księgarni Prusa, więc blisko Uniwersytetu. Wnętrze w stylu góralskim, czyli wszystko w przaśnym drewnie. Wiele teraz podobnych wystrojów. Wybraliśmy miejsce w małym ogródku. Zanim pojawiła się kelnerka odniosłem naczynia po poprzednich gościach i wziąłem karty leżące przy kasie. W menu m.in. kwaśnica, oscypek z żurawiną i pierogi. Tylko te ostanie w cenie naprawdę przystępnej. Mając do wyboru skomponowanie obiadu za min. 50 zł na osobę lub skosztowanie menu dnia czyli karkówki za 21 zł, bez wahania skłoniliśmy się ku karkówce. Był to dobry wybór. Karkówka może nieco przytwarda, ale porcja duża. Ziemniaków i surówki też sporo. Do tego koperek, ogórek małosolny i pomidor. Wszystko smaczne. Tak więc lunch solidny, godny polecenia, natomiast przy wyborze z karty zalecam ostrożność, choć na pewno warto spróbować góralszczyzny. Kiedyś wstąpię tu na oscypka i kwaśnicę, choć na pewno będzie to droższe niż danie dania, a mniej pożywne. Z chęcią jednak sprawdzę jak smakują te dania. Co się tyczy obsługi, to powinna być zdecydowanie sprawniejsza i mniej leniwa.

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • dominiczka 34 recenzje

    25.01.2009, 13:49 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Polecam

    Czepiać będę się tylko obsługi i wystroju: ta pierwsza każe czekać na siebie i zamówienie, ten drugi - cepelia dla warszawiaków. Ale za to jedzenie i ceny - bardzo godne: i zupa grzybowa i kwaśnica i barszczyk wyśmienite, przy pierogach niezmiennie żałuję, że mój żołądek jest w stanie pomieścić tylko jedną porcję.
    Dla miłośników wrażeń kulinarnych - nie estetycznych - zdecydowanie.

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • gorzka 36 recenzji

    30.10.2008, 15:02 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Ujdzie

    Wystrój ok, ale jakoś bez nastroju. Obsługa w jeansach i koszulkach, aczkolwiek szybka. Jedzenie nierówne - bardzo dobra sałatka z oscypkiem i bryndzą (ogromna porcja), ale kwaśnica średniawa. Ceny przystępne.

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • backtoreality 12 recenzji

    23.08.2008, 10:00 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Może kiedyś

    Z natury posiadam dystans do tego typu lokali, jakoś dla mnie one nie zastąpią wyjazdu w góry i uczty w góralskiej karczmie. Co do wystroju mam mieszane uczucia, obsługa jest powolna i raczej niemiła, na podanie nawet piwa czeka się bardzo długo.

    Co do menu, to faktycznie ceny zmieniają się szybko, ja jeszcze dostałem ubrudzone czymś, trochę się lepiło, duży minus.

    Co do jedzenia to oscypek z żurawiną jak najbardziej ratuje ten lokal, tak samo jak filet z kurczaka, gigantycznym plusem jest wyśmienicie przyprawione i świeże mięso.

    Może kiedyś będę tam częściej wpadał, jak poprawi się cala reszta oprócz oscypka, który uwielbiam...

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • mmmniam 50 recenzji

    11.07.2008, 11:49 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Prawdziwych górali już nie ma?

    Za pierwszym razem wyszłam zachwycona - krzepiący w zimowy wieczór czerwony barszcz z uszkami, tematyczne ozdoby i kolędy na góralską nutę. Kolejne wizyty wypadły znacznie gorzej. Niemiła, niekompetentna i zniechęcająca obsługa; małe, zimne porcje rozwodnionych pierogów, piętrzące się problemy przy większym zamówieniu - na antresoli chcieliśmy zestawić dwa stoliki, by wszyscy mogli się pomieścić, wybraliśmy stoliki na samym końcu, tak by nie przeszkadzać innym, zresztą owych innych za dużo nie było... Kelnerka podniesionym tonem nakazała nam jednak: "natychmiast odsunąć od siebie stoły, bowiem zawali się sufit!"... No cóż.

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • fisherman 1 recenzja

    02.05.2008, 18:21 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Dla mnie bomba!

    Odwiedziłam restaurację 1 maja około 20.00! Ludzi było sporo. Knajpa pierwsze wrażenie robi świetne, ekstra wystrój, wszystko jeszcze takie świeże. Pani zaproponowała nam miejsce na górze podobno dla palących... ale nikt nie palił. Na dole wszystkie stoliki były zajęte, więc było trochę głośno, ale wcale nie psuło to atmosfery. Miła i szybka obsługa ze sporym poczuciem humoru. To co zamówiliśmy było dobre chociaż mało góralskie :) Pierogi ruskie - bardzo dobre, świetne ciasto, filet z kurczaka z oscypkiem bardzo dobrze przyprawiony, ładnie podany i plus za naprawdę dużą porcję. Z pewnością wstąpimy tu jeszcze na kwaśnicę i oscypka. Ceny jak na tę część miasta niewygórowane, a jedzenie dużo lepsze niż w bliskim sąsiedztwie. W zasadzie nie ma się do czego przyczepić, no może tylko do tego, że było dość gorąco na górze i herbatka w bardzo małych filiżankach (na szczęście obsługa bez problemu służyła czajniczkiem z wrzątkiem co też nie we wszystkich restauracjach jest normą). Ogólnie bardzo polecam!

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • TheCoder 1 recenzja

    02.04.2008, 19:20 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Zimne jedzenie

    1. Kwaśnica, 12 zł - bardzo dużo treści, pełna kapusty, ziemniaków, ja za taką nie przepadam. Niestety była zimna, a zupa powinna być gorąca.
    2. Oscypek z żurawiną, 14 zł - oscypek jak oscypek, dobry, tylko trochę go mało.
    3. Pierogi z bryndzą, 17 zł - pyszne, tylko trochę zimne.
    4. Żeberka + frytki + mizeria, 34 zł - żeberka trochę wysuszone, poza tym całość dobra. Tylko dlaczego znowu jedzenie było ledwo ciepłe?

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • abbolach 1 recenzja

    12.01.2008, 10:46 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Nie najgorzej, choć mogłoby być lepiej

    Niewiele jest takich knajp w Warszawie, a być może ja nie słyszałem o nich. Na pewno jedną z tych niewielu jest ursynowska Karpielówka.
    Ceprownia w porównaniu z nią wypada całkiem nieźle. Przede wszystkim ze względu na luźną, rodzinną niemalże atmosferę. Nie wiem czy to zasługa bardzo ciepłego i przytulnego wnętrza, czy tez może gości którzy odwiedzają Ceprownię, być może personelu???? (młode góraleczki ). W każdym razem gość taki jak ja czuje się tam bardzo dobrze. Ale żeby nie było za słodko.. LUDZIE za każdym razem niemalże co odwiedzam tą restaurację ceny idą w górę. I tak jeszcze 3 miesiące temu za zupę płaciłem 8 zł , potem 10 a teraz to już 12!!!
    Kwaśnica dobra, fakt ale cena już nie przyciąga.
    Zdecydujcie sie albo drogo albo tanio a nie ciągłe zmiany cen.
    A i jeszcze jedno nie ma nic gorszego w menu niż dodatki np. ziemniaki czy sałatki wybierane osobno i płatne dodatkowo. Nie znoszę tego - odstrasza bo cena dania z dodatkami staje sie wtedy dwa razy wyższa. Czyli nie 16 zł jak jest napisane (wątróbka z cebulką - swoją drogą świetna) tylko 30 zł, bo z ziemniakami i z burakami.
    Jak macie zasobniejszy portfel to wpadajcie - polecam!

    Czy ta recenzja jest przydatna?

nowe lokale: Warszawa

Ładowanie wyników...