C.K. Oboźnia Wine Lounge

gdzie jesteś? województwo: mazowieckie » miejscowość: Warszawa
3.4
liczba opinii: 30 oceny szczegółowe

to ulubiony lokal 7 gastronautów

do tego lokalu wybiera się 12 gastronautów

ul. Oboźna 9 00-332 Warszawa (róg Sewerynów)
tel: (22) 826 83 17 www.obozna.pl
typ lokalu: restauracja, winiarnia typ kuchni: śródziemnomorska, węgierska, wegetariańska, europejska, austriacka cena dania głównego: poniżej 20 zł
godziny otwarcia
dodatkowe atuty
menu

C.K. Oboźnia Wine Lounge

kliknij na zdjęcie aby zobaczyć całą galerię

opinie gastronautów (30)

  • szym.kaminski 5 recenzji

    05.05.2012, 19:57 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Bardzo sympatyczne, kameralne miejsce

    Wpadam czasem do CK Oboźni, ze względu na bardzo smaczne jedzenie oraz kameralny nastrój, który wynika po części z tego, iż restauracja umiejscowiona jest nieco z boku Krakowskiego Przedmieścia co sprawia, że rzadko trafia do niej ktoś "przypadkowy". W menu świetne przystawki, desery oraz flagowe danie restauracji - sznycel wiedeński, o wielkości całego talerza. Warto pytać o dania spoza karty - często można trafić coś ciekawego. Na uwagę zasługują także mule, dostępne tylko w niektóre dni, bardzo dobrze zrobione biorąc pod uwagę część świata, w jakiej się znajdujemy.

    Restauracja organizuje często tematyczne degustacje win - warto wtedy ją odwiedzać, można sporo się nauczyć o winie, a i nabyć przy okazji butelkę czegoś ciekawego.

    Mojej opinii o restauracji nie zepsuł nawet drobny incydent - zarezerwowaliśmy stolik, a na miejscu okazało się, że nasza rezerwacja została "zapomniana". Na szczęście był w restauracji jeden wolny stolik i przy nim mogliśmy zasiąść do kolacji.

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • izabella_star 9 recenzji

    29.04.2012, 10:55 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Śniadania pychota

    Pewnego miłego ranka wybraliśmy się na śniadanie do zupełnie innego lokalu, który z niewyjaśnionych przyczyn był nieczynny. W okolicy na szczęście było C.K. Zamówiliśmy: omlet tyrolski i śniadanie westfalskie. Obydwa były ogromne, świeżutko przygotowane i pyszne. Szkoda czasu na szczegółowe opisy - po prostu pychota. Do tego jest kawa/herbata w cenie, więc wychodzi naprawdę niedrogo. Bardzo miła Pani Kelnerka troszczyła się o nas, ale nie była nachalna. Wystrój lokalu przyjemny, bez przesady (polecam obraz z Ostatnią Wieczerzą niekoniecznie w klasycznej wersji). Dla mnie bomba.

    Data wizyty w lokalu: 20 kwiecień 2012, godz. 10:00

    0 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • Kashpir 69 recenzji

    11.04.2012, 16:17 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Świetne mule, niedobra kaczka

    Kolejna aktualizacja – tym razem CK Oboźnia. Mam problem – lubię to miejsce, ale ostatnio moje danie popsuli wręcz koncertowo – zamówiłem pierś kaczki z opiekanymi ziemniakami i kapustą na słodko. Danie bardzo ładnie podane, na widok przypieczonej kaczki cieknie ślinka. Niestety, po pierwszych kęsach ocena mogła być tylko jedna: kaczka-przeżuwaczka, jadło czy też przeżuwało się ją niesamowicie ciężko. Na dodatek część opiekanych ziemniaków pół surowa. Dobra kapusta na słodko to niestety za mało by uratować całe danie. Żona trafiła zdecydowanie lepiej: mule na białym winie z czosnkiem w tutejszym wydaniu są naprawdę bardzo dobre, a porcja można powiedzieć gigant. Na szczęście mimo sporych porcji zawsze znajdujemy jeszcze miejsce na gateau chocolat, które po raz kolejny udowadnia, że to najlepszy suflet czekoladowy w Warszawie (naszym skromnym zdaniem…). W końcu udało się nam spróbować reklamowanego w lokalu austriackiego soku winogronowy i przyznajemy, że jest bardzo dobry. Do tego 2 lampki wina. Gdyby nie ta kaczka, to wizytę można by uznać za udaną. Klasycznie, średnio z obsługą.

    0 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • katjag 2 recenzje

    31.03.2012, 12:53 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Pysznie i przemiło

    Bardzo sympatyczne miejsce, z wyrafinowaną kuchnią i bardzo przytulnym, a jednocześnie eleganckim klimatem. Jedlismy tam doskonałe mule, risotto oraz confit z gęsich (chyba) wątróbek na ciemnym pieczywie. Miła obsługa, choć kelnerka w winach nie jest jakoś świetnie obeznana - ale za to bardzo się stara.

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • maciejwar 7 recenzji

    04.01.2012, 16:36 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Superjedzenie!

    Wielki plus za pyszną kuchnię (szczególnie risotto z truflami i polędwiczki w sosie kurkowym), świetny wystrój, przemiła obsługa od której fachu mogliby się uczyć kelnerzy w innych restauracjach! Bardzo ciekawy wybór win, po które właściciele (podobno) sami jeżdżą po Europie. Jedynym minusem (i tak nieznacznym) jest fakt, że w ostatnim czasie właściciel podnieśli trochę ceny, jednak nie na tyle by lokal był nieprzystępny dla przeciętnego gościa.

    Gorąco polecam tak kuchnię, wina jak i sam lokal, w którym panuje wyjątkowa atmosfera!

    Data wizyty w lokalu: 10 listopad 2011, godz. 16:00 - 22:00

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • krzysztofburzynski 94 recenzje

    22.11.2011, 20:04 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Ogromny sentyment

    Dlaczego? Bo to jedyne miejsce w Warszawie, gdzie ktoś ma pojęcie o co chodzi z austriackimi winami, które są niedoceniane, fenomenalne i ja je uwielbiam. Jeśli ktoś w Polsce wie gdzie dzwony biją, to na ogół wiedza ogranicza się do Gruner Veltlinera. A pamiętajmy, że "kasztany" robią piękne wina czerwone: blaufrankisch czy zwiegelt to pierwsze z brzegu szczepowe przykłady.
    Dlaczego jeszcze? Bo w czasach "przednajdroższowych", czyli czasach kobiecej rozpusty, to najlepsze miejsce na tête à tête z nowo poznaną białogłową. Kilka słów mądrzenia się przy pierwszym kieliszku o austriackich winogronowych napitkach i cielęce oczy gotowe (pozdrowienia dla E. , J. , J. , A. etc).

    Ale ad meritum, wina świetne to jedno, ale i jedzenie bardzo zacne.
    Makarony - delikatne, polędwica na rukoli, przekąski do wina, wszystko lekkie i na wysokim poziomie jakości.
    Menu często wymieniane.

    0 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • GracjaPatrycja 9 recenzji

    05.11.2011, 10:30 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Rozczarowanie

    Odradzam grzańca.
    Brak karty win. Brak wina, a jeżeli już jest, to np. białe wino niekoniecznie jest schłodzone.
    Przetestowaliśmy przekąski do wina - głównie sery, oliwki. Generalnie ok, ale nie było tam nic, czego nie można dostać w innych miejscach, a ceny w są dosyć wysokie jak na te jakość.

    Data wizyty w lokalu: 04 listopad 2011, godz. 20:00

    0 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • MalgoskaSmakoszka 12 recenzji

    29.09.2011, 12:07 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
      nie oceniam
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Czuliśmy się zaopiekowani

    Do restauracji trafiliśmy z racji austriackiego menu i niegdyś podawanego tutaj "Tafelspitz". Co prawda nie ma go już w karcie, ale jest najlepszy z najlepszych "Wiener schnitzel" - lepszego nie jedliśmy nawet w Austrii! Polędwiczki wieprzowe były dobre, chociaż ja wolę je w innym towarzystwie niż makaron. "Fettucini alfredo" podobno dobre. Ciasto czekoladowe oczywiście pyszne (trochę trzeba na nie poczekać, ale warto). Wino fantastyczne chociaż za tą cenę nie spodziewaliśmy się niczego innego. Od wejścia do wyjścia opiekował się nami właściciel - po raz pierwszy opuszczając lokal usłyszeliśmy: "Miło było Państwa gościć". Skoro było miło to zamierzamy tam wracać :)

    Data wizyty w lokalu: 28 wrzesień 2011

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • gremac 1 recenzja

    14.09.2011, 12:51 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Przypadkiem na progu raju...

    W rodzinnym składzie (2+1) wybrałem się do restauracji na Powiślu, która w poniedziałki jest zamknięta. Człowiek myśli o ulubionej paście i o tym co będzie jadł na deser, a nie o tym, że akurat w poniedziałek mają zamknięte.
    Stojąc w zamyśleniu na Browarnej przypomniała o sobie C.K. Oboźnia, a dokładnie wspomnienie pysznych muli i jeszcze lepszego wina.
    Ale tym razem konstelacja rodzinna i szybka kolacja ok. 18... Z braku alternatyw poszedłem za ciosem. Szybkie zamówienie - risotto & fettucini & gateau czekoladowy, a do picia lampka wina, herbata & prawdziwy sok z jabłek dla najmłodszego. Wymieniam szczegółowo, aby na końcu podać cenę!
    Jedzenie wyśmienite, a deser to przysłowiowa wisienka na torcie! Wszystkim smakowało! Najmłodszy biegał wokół stolika i próbował na przemian pasty i risotto aż mu się uszy trzęsły.
    Obsługa szybka, podanie dań w rozsądnym czasie mimo informacji o długim czasie oczekiwania zawartej w karcie.
    Wspaniała rodzinna kolacja pod gołym niebem w poniedziałek. Jednak lubię poniedziałki!
    Suma rachunku 85 zł - i to jest to!

    Data wizyty w lokalu: 12 wrzesień 2011, godz. 18:30

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • Kashpir 69 recenzji

    02.09.2011, 15:10 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Przyjemny lokal, jedzenie OK, genialne ciastko czekoladowe

    W CK Oboźnia mieliśmy z żoną okazję być dwukrotnie: w marcu i czerwcu tego roku. Wystrój naszym zdaniem przyjemny, dość nowoczesny, ale bez nadęcia, sprzyja luźnej atmosferze spotkań. Dodatkowo muszę wspomnieć o toalecie – na poziomie lepszym niż wystrój niejednej z restauracji, w środku świeczki, ładny zapach, schludnie, tylko ten wieczny problem z zamkiem… (może od czasu naszej ostatniej wizyty ktoś coś jednak poprawił).

    No, ale do rzeczy, czyli do części kulinarnej: CK przedstawia się jako restauracja serwująca dania inspirowane kuchnią austriacką, należy jednak zwrócić uwagę na inspirowane – należy uważnie czytać opisy potraw, albo spytać obsługę, aby potem nie być zaskoczonym. Tyczy się to np. sałatki ziemniaczanej, która w CK składa się z sałaty i kiełków, ziemniaków, bekonu i krążków cebuli skropionej vinaigrette – oczywiście nie ma jednego właściwego przepisu na austriacką sałatkę, ale ta w porównaniu do innych to wersja „light”, a kuchnia austriacka jakoś mniej mi się kojarzy z takimi daniami. Nam sałatka ziemniaczana w CK nie za bardzo przypadła do gustu. Bardziej smakowała sałatka Sachera z grillowanymi warzywami i z dodatkiem oliwek, marynowanej papryki i białego sera, a do tego sos jogurtowy. Przy pierwszej wizycie oboje wpałaszowaliśmy po wiedeńskim sznyclu – cielęcina bardzo smaczna, choć spodziewaliśmy się, że kotlet będzie bardziej „rozklepany” (jak to Wiener schnitzel ma w zwyczaju). No ale wybór i tak okazał się dobry, a porcja bardzo przyzwoitych rozmiarów. Za drugim razem (w czerwcu) rozpoczęliśmy od zup (sezonowych) – szparagowej oraz chłodnika z pomidorów. Obie całkiem smaczne, chłodnik podawany w oryginalny sposób z kostkami lodu. Na drugi ogień poszedł łosoś pieczony w ziołach z grillowanymi warzywami oraz spatzle, czyli kluseczki z boczkiem i serem. Oba dania smaczne, szczególnie dobre spatzle, choć polecałbym bardziej jako danie na miesiące jesienno-zimowe, bo jest bardzo sycące. Mimo dwóch podejść nie udało nam się spróbować polecanego przez restaurację austriackiego soku z winogron. Na koniec prawdziwa bomba kulinarna i kaloryczna: gateau chocolat, czyli ciastko na ciepło z płynną czekoladą. Niebo w gębie, jeden z najlepszych deserów jakie jedliśmy w warszawskich lokalach. Dla samego deseru warto tutaj wpaść np. na kawę. Nie muszę chyba dodawać, że za drugim razem również je zamówiliśmy…

    Na koniec niestety lekki zgrzyt, czyli jakość obsługi: o ile za pierwszym razem było sprawnie (ale i mało klientów) to za drugim razem o wiele gorzej. Pani kelnerka jakoś zbytnio nie spieszyła się z przynoszeniem napojów, kilka stolików dalej goście zrobili awanturę, bo przez ponad godzinę nie otrzymali zamówionych dań, następnie zestresowana kelnerka z trzęsącymi się rękoma przyniosła nam nie nasze zamówienie. Później musieliśmy też trochę poczekać na zamówioną kawę. Kulinarnie jednak restauracja się broni, ceny chyba średnie warszawskie z centrum (czyli za wysokie ;-) )

    Mimo pewnych niedociągnięć, lokal jednak wart odwiedzenia i jeszcze tam zawitamy.

    Data wizyty w lokalu: 12 czerwiec 2011, godz. 15:00

    Czy ta recenzja jest przydatna?

zobacz większą mapę lub wyznacz trasę dojazdu

informacje od restauracji

  • szef kuchni: Paweł Wojciechowski
  • rok założenia: 2006
  • ilość miejsc w restauracji: 42
  • ilość miejsc w ogródku: 65

Restauracja C.K. Oboźnia jest integralną częścią sklepu z winami. Nasza firma zajmuje się importem wina z Austrii, ponieważ właśnie w nich dostrzegamy olbrzymi pontencjał i bogactwo doznań. Importowane przez nas wina posiadają bio certyfikaty. Ponad importowane przez nas wina w stałej sprzedaży są wina z Nowego i Starego Świata.

C.K. Oboźnia to idealne miejsce na lunch biznesowy, kameralne spotkanie, wykwintną kolację, a przede wszystkim doskonały skład wina.

nowe lokale: Warszawa

Ładowanie wyników...