Przekąski Zakąski - Bistro a la Fourchette

gdzie jesteś? województwo: mazowieckie » miejscowość: Warszawa
3.6
liczba opinii: 78 oceny szczegółowe

to ulubiony lokal 16 gastronautów

do tego lokalu wybiera się 16 gastronautów

ul. Krakowskie Przedmieście róg ul. Ossolińskich Warszawa (w budynku Hotelu Europejskiego)
tel: (22) 826 79 36
typ lokalu: bistro typ kuchni: polska, warszawska cena dania głównego: poniżej 20 zł
dodatkowe atuty
Button

opinie gastronautów (78)

  • witosz88 178 recenzji

    07.05.2012, 09:47 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Chodząc po Krakowskim Przedmieściu

    Wracając ze spaceru po Starym Mieście postanowiliśmy odwiedzić "Przekąski Zakąski", ażeby poprawić sobie humor przed dalszą częścią podróży.

    Wzięliśmy zimne nóżki "na spółę", bo byliśmy po obiedzie (były naprawdę smaczne), 3 wódki i mały napój. Cena 24 zł była raczej standardowa, jeśli porównamy ją do cen innych lokali tego typu.

    Osobiście nie widzę nic kultowego w tym miejscu. Byłem tam już wcześniej i nie ma tam nic, czego nie byłoby w lokalach z niezłymi zakąskami i tanią gorzałką. Obsługa jest niezła, ale nie zaskakuje niczym szczególnym. Samemu lokalowi na pewno przydałoby się odświeżenie i dodatkowa wentylacja, a toaletom porządne sprzątanie.

    Warto wpaść "na kielicha", ale nie powinniśmy liczyć na coś wyjątkowego. Lokal z wódką i zakąskami. I tyle.

    Data wizyty w lokalu: 05 maj 2012, godz. 16:00

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • Aleksandre 6 recenzji

    27.04.2012, 08:00 napisał:
    • jedzenie
      nie oceniam
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Tylko na picie

    Przekąski Zakąski to stały punkt na bifora i aftera, gdy kręcę się ze znajomymi po krakowskim. Hop na lufkę, a później dalej przed siebie. Tłoczno, ale w okolicy najtańsza wódka :).
    Nie zauważyłem "celebryctwa" tam (nie dlatego, że mój stan na to nie pozwalał, ale może prędzej dlatego, że nie kojarzę polskich "gwiazd" :).
    Podsumowując - jako bar - tak, jako lokal gastronomiczny - nie wiem, bo nigdy tam w tym celu nie wpadłem :).

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • ulek 1 recenzja

    21.04.2012, 21:59 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Pozytywnie za najniższą cenę

    Do Przekąsek wybraliśmy się w celu szybkiego oblania spotkania, które odbywa się raz do roku. Miejsce na tego typu okazje wymarzone. Wódka oraz inne alkohole w cenie 4 zł, soków do zapijania nie opłacało się brać, gdyż zakąska była za 8 zł :) Jedynym minusem była płatna toaleta w godzinach wieczornych. Reszta na plus jeśli przychodzi się tam na szybki alkohol przy barze, a nie na ploteczki do rana o niczym ;) Obsługa na najwyższym poziomie. Nie czekałam przy barze dłużej niż 1min na zamówienie, szybko podane zakąski, równie szybko posprzątane po gościach. Ogólnie polecam.

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • peter_c 19 recenzji

    31.03.2012, 18:09 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Klasyka

    Juz wszystko chyba zostało napisane o tym lokalu. Ma oczywiście swoje wady - jest dość obskurnie, ale nie ma to znaczenia - przychodzi się to na kilka szotów po 4zł, zjada zakąskę (oczywiście wszystko na stojąco przy barze) i idzie dalej. Miejsce kultowe na imprezowej trasie Warszawiaków. Dobre dla obcokrajowców, którzy chcą poczuć "polskie" klimaty...

    1 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • krzysztofburzynski 94 recenzje

    24.02.2012, 00:26 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Bzdura dzięki celebrytom

    Nie wiem czy poniższa recenzja będzie uznana, ponieważ nie padną nazwy potraw, a nie padną, bo wszyscy moi poprzednicy wymienili je po stokroć.

    Temat jest krótki . Mówię wielkie NIE. Nie będę pił wódki w tłumie zapijaczonych celebrytów i przeciętnych kowalskich, którzy chcą ogrzać się w ich cieniu. Wódka za kilka złotych nie jest tego warta, a tłum niezależnie od pory dnia, nie jest warto by popatrzeć na niejakiego Romana.

    A wystarczy przejść 20 metrów dalej do barku i wypić to samo w normalnej atmosferze. Paradoks? Tak, bo oba miejsca należą do tego samego właściciela.

    0 z 4 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • smakosz_z_Warszawy 5 recenzji

    10.02.2012, 08:46 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Kiedyś fajnie, dziś za bardzo lanserskie miejsce

    Miejsce o tyle dobre, że praktycznie zawsze jakoś o nie zahacza się, będąc na jakiejś imprezie. Miejsce o tyle dla mnie ważne, że po raz pierwszy piłem tam białą żołądkową, która bardzo mi zasmakowała. Nigdy natomiast nie mogę trafić na tatara, który jest w ofercie, natomiast nieziemsko dobra jest biała kiełbasa.
    Kiedyś, kiedy ten lokal nie był tak oblegany, było tam całkiem przyjemnie, teraz stał się chyba mekką lanserskiej młodzieży, która tam bywa, a nie wpada na szybką "meduzę z lornetą". No i przez ten fakt, parę razy niestety zmuszony byłem ominąć to miejsce.

    No i ta płatna toaleta za 1 zł - pilnowana przez dwu panów.

    No i niestety nie ma już starej fajnej obsługi z panem polewającym "mówisz i masz" :).

    1 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • aswalt 11 recenzji

    27.01.2012, 13:03 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Przybytek kultury, nie gastronomii

    Przekąsek Zakąsek nie należy rozpatrywać przez pryzmat gastronomii - to jest tak zwane miejsce kultowe. I nie wypada nie lubić, a tym bardziej nie wypada krytykować, Zakąsek. A jest co krytykować.
    Nie rozumiem zachwytów nad cenami. Ceny w porównaniu do tego co się dostaje w zamian, są po prostu przeciętne. Nie rozumiem zachwytów nad atmosferą. Rzeczywiście jest głośno i gwarno, ale kiedy bym nie wszedł, zawsze uderza mnie "lanserskie" podejście części spośród gości. No bo oni w Zakąskach są, a co, elita! Naprawdę tego nie rozumiem. Nie rozumiem także zaślepienia bywalców. Nawet w opiniach poniżej mojej można przeczytać, że płatna toaleta tworzy klimat lokalu. Cóż, to ja wolę jednak lokale bez klimatu...
    Dla uczciwości muszę dodać, iż absolutnie nic nie mogę zarzucić obsłudze. Ta jest na najwyższym poziomie. A reszta? Więcej mitów, legend i "lanserki" (bo przecież popularne) niż Zakąski są tego warte.

    0 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • chjena 187 recenzji

    26.01.2012, 19:23 napisał:
    • jedzenie
      nie oceniam
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Długo się broniłam, wreszcie uległam

    Ja zazwyczaj nie bywam w takich miejscach. Nie jadam potraw stricte zakąskowych, jak śledź i tatar właśnie, za wódką nie przepadam, tłumów nie lubię - a w Zakąskach natężenie wszystkich tych dezaprobowanych zjawisk. Ale są takie specjalne okazje, jak wieczór po napisaniu egzaminu z logiki, kiedy w przerwie między jedną imprezą, a drugą pora jeszcze gdzieś przystanąć.

    Dla mnie przestrzeń wykorzystana rewelacyjnie (choć mogłoby być czyściej, ale nie przesadzajmy, przy takiej liczbie osób trudno wymagać sterylności). Ten duży bar, pojedyncze krzesła, pokręcić się w kółko też można... I wiecznie krzątająca się obsługa. Nie będę oczywiście wyjątkiem, jeśli w tym miejscu wyróżnię osławionego już pana Romana, który przywraca mi wiarę w to, że z każdej roli można zrobić prawdziwą perełkę - ponieważ było już, hm, późno, to miałam na tyle odwagi by spytać go, czy to właśnie on jest tą chodzącą legendą - potwierdził, koledze się przedstawił, mnie pocałował w rękę i wdał się z nami w miłą rozmowę. Bardzo pozytywnie!

    Wódka zimna i lana od serca, a jak nie wódka to popołudniu można posączyć wino, klimat od razu inny, mniej ludzi. Tak też polecam. W ogóle polecam, nawet jeśli jestem chodzącym zaprzeczeniem prawdziwych fanów tego miejsca. Uległam fenomenowi i się tego nie wstydzę.

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • rapataplan 28 recenzji

    11.12.2011, 09:49 napisał:
    • jedzenie
      nie oceniam
    • wystrój
      nie oceniam
    • obsługa
    • jakość / ceny
      nie oceniam

    Ani pić ani jeść

    Od zimy 2008/2009 kiedy z entuzjazmem recenzowałem Przekąski nieco wytrzeźwiałem i trudniej mi podłączyć się pijacko szpanerską atmosferę tego miejsca. Ostatnio jedna dwudziestolatka w tym lokalu, kiedy nie miałem ochoty odpowiedzieć jej na pytanie czym się zajmuje, skonstatowała, że jestem na pewno urzędnikiem nienawidzącym swojej pracy, a ona już w wieku lat 20 osiągnęła cel w życiu, to jest znalezienie "wspaniałej roboty". Przypuszczam, że wątpię z tym celem, ale powodzenia życzę.
    Oprócz mojego częściowego wytrzeźwienia zaszły jeszcze dwa fakty odstręczające mnie od przekąsek. Primo, jak powiedział mi właściciel zainteresowanej gorzelni luksusowa zaczęła być wyrabiana z kukurydzy. Secundo, rok temu luksusową zastąpiono wyrobem wódkopodobnym czyli czystą żołądkową gorzką. De luxe. Brzmi to tak okropnie i niedorzecznie, że ta okropność i niedorzeczność da się porównać tylko ze smakiem tej wódki. Gdyby amerykańscy agenci wykryli jej zapasy, USA zaatakowałoby Polskę za przechowywanie broni chemicznej. Mnie osobiście chemia, nie podchodzi, a już jeść do niej kompletnie nic nie mogę dlatego jeśli w Przekąskach spotkacie Państwo patrzącego spod kudłów dzikim i ponurym wzrokiem frajera z plecakiem, to najprawdopodobniej będę ja. Pozdrowienia dla Pana Romana, bo jednak inne miejsca do całonocnego picia są jeszcze gorsze.

    0 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • ewa_tina 532 recenzje

    21.11.2011, 19:53 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Kultowy jak Miś

    Od ostatniej recenzji Bistro minęły dwa lata. Szmat czasu, sama nie wiem kiedy przeleciało. Przekąski-Zakąski są na mojej mapie miejsc ważnych w Stolicy. Bezdyskusyjnie i bezapelacyjnie. Przez te 2 lata mimo pojawienia się innych podobnych lokali nic nie zagroziło ich pozycji. Wychodząc z kina Kultura... wpadam tu. Po "Carmen" w Operze... wpadam tu. A co tam. Zwłaszcza gdy zima zaczyna zaglądać na nasze ulice, nie odmówię śledziowi, galarecie, wódce i gorącej atmosferze tego miejsca.

    Może się komuś nie podobać. Wszystko jednak doskonale skomponowane. Pasujące do siebie: wnętrze, obsługa i menu. Jest kultowo. Było. Będzie.

    Data wizyty w lokalu: 18 listopad 2011, godz. 22:00

    3 z 3 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna?

zobacz większą mapę lub wyznacz trasę dojazdu

nowe lokale: Warszawa

Ładowanie wyników...