opinie gastronautów (78)
-
no5feratu 149 recenzji
08.08.2009, 15:46 napisał:Jeden z najlepszych lokali orientalnych w Warszawie
Wystrój nie do końca sprostał widocznym przemyśleniom, natomiast kuchnia tajska na bardzo wysokim poziomie jak na Warszawę. Tom Yum Goong wykazał się nienaganną proporcją trawy cytrynowej, galangal, słodkości, kwasoty oraz kombinacji owoców morza (jedna nieznaczna uwaga: wedle menu miał być podany makaron sojowy, a w zupie pojawił się ryżowy - w żaden sposób nie odjęło to od wyśmienitego smaku zupy). Wołowina oraz owoce morza w sosie 'red curry' również na wysokim poziomie (koniecznie z ryżem - alternatywna opcja noodles w sosie sojowym po prostu nie nadaje się do tych dań). Wino śliwkowe za słodkie jak dla mnie, ale wysokiej jakości - dalekie jest od często spotykanych warszawskich 'wynalazków'.
Romantyczna pierwsza randka? NIE. Rzadko spotykana, ekscytująca kuchnia azjatycka w przystępnej cenie? O TAK!1 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.
Czy ta recenzja jest przydatna?
-
aswawa81 3 recenzje
21.06.2009, 17:32 napisał:Przeciętny lokal
Odwiedziłem z moją połówką, ale wizyta bez szczególnych doznań smakowych. Bardziej przeciętnie niż dobrze. Zupa z owoców morza w karcie oznaczona jako bardzo pikantna to po prostu ostra woda z cukinią, bambusem i chili. Gdybym resztę nazwał owocami morza to obraziłbym owoce morza i 26 zł!!! ja jadłem tandoori mix - baranina, kurczak, wieprzowina w ostrym sosie na gorącym półmisku. Oczywiście kurczaka najwięcej, bo tani... niestety suchego i co gorsza ze śladami po patyku szaszłykowym. Albo tak się to robi albo... właśnie albo... całe danie w miarę. Najlepsze były placki z pieca z czosnkiem i sałatka kimchi - ciekawy smak - ostro-kwaśny. Kurczak z orzechami nerkowca - poprawny. Nie ma się do czego przyczepić, ale tego dania jeszcze nigdzie nie jedliśmy nieudanego. Koktajl z marchwi i jabłka powinien kosztować 6 zł nie 12 zł. W sumie za 80 zł na osobę pewnie poprawnie, ale można zjeść lepiej. Na deser lody z karmelem w McDonald's, :) jak zawsze pyszne.
1 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.
Czy ta recenzja jest przydatna?
-
Bonka 1 recenzja
17.06.2009, 14:37 napisał:Tak sobie...
Polecono mi tę knajpkę, ale ja nie jestem zadowolona. Baaardzo długo czekaliśmy, aż ktoś się nami zainteresuje, na samo złożenie zamówienia czekaliśmy chyba z 20 minut, nie wspominając już o oczekiwaniu na zamówione posiłki... Kelner nie znał serwowanych potraw.
Samo jedzenie - ok. Duży wybór, smaczne. Najbardziej smakowały mi placki czosnkowe z pieca tandoori. Niestety obsługa fatalna i to popsuło przyjemność rozkoszowania się posiłkami.
Stolik lepiej zarezerwować, szczególnie, gdy wybieramy się w grupie.1 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.
Czy ta recenzja jest przydatna?
-
deea 3 recenzje
07.06.2009, 14:09 napisał:Super. Polecam. Jedzenie palce lizać
Przepyszne jedzenie i miła, bardzo cierpliwa, znająca potrawy obsługa. Menu bardzo bogate i aż ciężko się na coś zdecydować. Wszystko wyśmienite.
W menu potrawy są dodatkowo oznaczone papryczkami które świadczą o ostrości. Trzeba naprawdę uważać, bo jedzenie potrafi być bardzo pikantne.
Szczerze polecam. Nie mogę się doczekać kolejnych odwiedzin w lokalu.1 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.
Czy ta recenzja jest przydatna?
-
czarnab 7 recenzji
23.03.2009, 11:26 napisał:Bardzo smaczne jedzenie
Miejsce bardzo prosto urządzone, kotara przewieszona w wejściu nie zachęca do wizyty. Menu bardzo ciekawe, można znaleźć potrawy z pięciu kuchni: japońskiej, chińskiej, indyjskiej, tajskiej, koreańskiej. Krótki czas oczekiwania oraz miła obsługa. Jedzenie bardzo dobre, zwłaszcza z kuchni chińskiej - wołowina z grzybami mun oraz indyjskiej tandoori z kurczaka. Smakowała nam również zupa miso oraz tajska zupa z krewetkami. Polecam wizytę w tym miejscu.
Czy ta recenzja jest przydatna?
-
tuitam 13 recenzji
22.03.2009, 11:55 napisał:Hmm... mieszane uczucia
Z jednej strony świetny pomysł na menu, mix dalekowschodnich kuchni, można przeżyć ciekawą podróż kulinarną od koreańskiego Kim Czi przez wietnamski Tom Yum Kum po hinduskie specjały, z drugiej strony na fali popularności czasem jakość zawodzi, np najmniejsze krewetki królewskie jakie widziałem w życiu! Po tak popularnym miejscu można się spodziewać i wymagać czegoś więcej, niż wzruszenie ramion kucharza ...
Czy ta recenzja jest przydatna?
-
Oliko2 3 recenzje
02.03.2009, 18:19 napisał:Miejsce godne polecenia
Dziki Ryż polecili mi znajomi. Dobrze, że uprzedzili mnie, żeby zrobić rezerwację, bo ciężko byłoby dostać stolik (byłam w sobotę popołudniu). Jedzenie pyszne, jadłam kurczaka z pieca tandoori w sosie pomidorowym, do tego przepyszny placek z czosnkiem, naprawdę polecam :) Ja i moi znajomi nie mieliśmy też problemu z zamówieniem, jak to ktoś poniżej napisał. Obsługa bardzo miła, na luzie, ale też bardzo sprawna, dania dostaliśmy szybko, a kelner był zawsze w zasięgu wzroku.
Ogólnie bardzo polecam, ja na pewno tam wrócę :)Czy ta recenzja jest przydatna?
-
bilibea 7 recenzji
16.02.2009, 21:33 napisał:Stuletnie jajo
O Dzikim na Puławskiej słyszałam od dawna, byłam też pod dużym wrażeniem uroku pierwszego Dzikiego chyba na Hożej... Wybraliśmy się więc przetestować w niedzielne popołudnie. Niestety nie dane nam było nic spróbować. Obsługa fa-ta-lna. Po samodzielnym znalezieniu stolika i 15 min. uśmiechania się do plotkujących kelnerek, w końcu sama przyniosłam karty. Kolejne 20 min. zabrało nam zwabienie obsługi celem przyjęcia zamówienia, które okazało się przekraczać możliwości Dzikiego. Ok. 50% potraw okazało się nierealizowalnych z powodu braku jakiegoś kluczowego składnika. Czułam się jak w filmie z PRL-u: "nie ma", "nie ma", "chwilowo nie ma", "nie możemy zrobić". Trudno było trafić na to co jest. Kelnerka wyjaśniała nam zawiłości wybrakowanego menu obsługując jednocześnie sąsiednie stoliki. Najwyraźniej zmęczona konwersacją z nami zmęczyła także nas, nie daliśmy Dzikiemu szansy i głodni zmieniliśmy lokal. Polecam więc Dziki tylko dla wytrwałych i najedzonych...
Czy ta recenzja jest przydatna?
-
ladyC 68 recenzji
10.02.2009, 16:38 napisał:Imponująco i pysznie
Imponuje przede wszystkim naprawdę obszerna karta mieści się tam jedzenie: indyjskie, chińskie, japońskie makarony, kuchnia tajska czy koreańska, tandoori.
Warto zadbać o rezerwację, ponieważ w niedzielę w godzinach popołudniowych cudem udało się znaleźć większy stolik. A naprawdę warto odwiedzić to miejsce.
Na start intensywnie pachnąca zupa dashi, czyli bulion rybny ze szpinakiem, grzybami shitake i kiełkami. Później jest cała masa przeróżnych potraw do wyboru - moja rada: warto wybierać z wydrukowanej karty w małej wersji na wynos, ponieważ jest bardziej przejrzysta od wielostronicowego standardowego menu.
Rewelacyjna jest wieprzowina w karmelu, przyrządzona w wooku z cebulką i bambusem - sama przepyszna słodycz. Równie godne polecenia są japońskie makarony, jadłam wersję beef z wołowiną, papryką, marchwią, cebulą grzybami shitake i porem - dzisiaj na samą myśl o tych pysznościach robię się głodna. Dla tych lubiących pikantne dania również jest dużo dań do wyboru np. bardzo dobra wieprzowina z kimchi i tofu z kuchni koreańskiej, z dodatkiem czosnku, imbiru i cebuli.
Zresztą wszystkie dania na naszym stoliku, jak również wszystkich sąsiadujących wyglądały przepysznie. Widok na kuchnię również nie odstraszał (jak to czasami bywa), było widać pełne zaangażowanie kucharzy, którzy przyrządzali dania ze swoich krajów. Niestety wydawało mi się, że im wyższa pozycja pracownika tym milszy się wydawał. O ile obsługa w kuchni, za barem czy też kilku kelnerów było sympatycznych, pewna kelnerka (prawdopodobnie o wyższym nieco stanowisku) ze swoją naburmuszoną miną, nieprzyjemnym stylem bycia i niemiłym tonem w którym rozmawiała z klientami jest jak najbardziej do poprawki. Poza nią nic bym nie zmieniła - lokalizacja dobra (chociaż może trochę ciężko o parking), wystrój OK, ceny też dobre. Na pewno wrócę tu nie raz.Czy ta recenzja jest przydatna?
-
knajpiara 24 recenzje
03.02.2009, 19:24 napisał:Ponoć mało autentycznie, ale za to jak smacznie
Muszę się przyznać, z ręką na sercu, że nie jestem znawcą kuchni orientalnych. Dlatego w Dzikim Ryżu nie szukałam konkretnych smaków i nie porównywałam tamtejszego jedzenia do żadnych wzorców. I pewnie dzięki temu się nie zawiodłam. Oczekiwałam smacznego jedzenia i miłej atmosfery - i ku mojej uciesze znalazłam. Zaznaczę, że zgodnie z radami niektórych Gastronautów trzymałam się tylko menu indyjskiego (jest też chińskie i tajskie). Z przystawek: Potato Baji, czyli kulki ziemniaczane w panierce (14 zł) były ciekawe, a Placek Naan z czosnkiem (7 zł) wyśmienity. Największym przebojem był bezsprzecznie przepyszny Chicken Butter Masala (28 zł) z Paneer Pulao (14 zł), czyli ryżem Basmati smażonym z serkiem Paneer, wilgotnym i pachnącym kurkumą. Nieco mniej oszałamiający i bardziej mdły, ale też smaczny był Chicken Masala (28 zł). Wystrój i atmosfera ok, ale jest duży mankament: stoliki są mikroskopijne i trzeba było sporo logistyki i kombinatoryki, żeby kolacja nie wylądowała nam na kolanach (odnoszę się tu do części dla palących). Odległości między stolikami także mikroskopijne, więc byłam na bieżąco z tym, co słychać u innych gości. Zero intymności rekompensowała swoją osobą przemiła, energiczna i uśmiechnięta kelnerka. Podsumowując, było smacznie, miło i pewnie będzie powtórka. Nie wiem natomiast czy była to prawdziwa i autentyczna kuchnia indyjska. Mam w rodzinie wielkiego fana kuchni orientalnej, który - podróżując - kosztował jej u źródeł, i według którego dania serwowane w Dzikim Ryżu nie ma nic wspólnego z prawdziwą kuchnią indyjską czy tajską. Ale cóż z tego, jeśli są one zwyczajnie smaczne? Mi w zupełności to wystarczy.
Czy ta recenzja jest przydatna?
ostatnio dodane
bądź pierwszy
najpopularniejsze
informacje od restauracji
Dziki Ryż łączy w sobie wszystkie najważniejsze azjatyckie smaki i kuchnie. Od wielu lat kultywuje tradycje kulinarne, które przywędrowały z Chin do Warszawy wraz z założycielem restauracji - legendarnym Panem Ou. Pan Ou rozpoczął w latach 50. kulinarną tradycję, która w tej chwili króluje na ulicy Puławskiej. W przyjemnym, jasnym, gustownie zaprojektowanym wnętrzu, łączącym ze sobą elementy azjatyckie i europejskie, każdy miłośnik kuchni Dalekiego Wschodu odnajdzie swoje ulubione smaki, a ten, który jeszcze nie miał okazji spróbowania paneer makhani czy wołowiny sezamowej, po pierwszym kęsie przekona się, że na Puławską 24b warto zaglądać i warto wracać. Do dyspozycji jest kuchnia chińska, indyjska, tajska, są też dania kuchni koreańskiej i japońskiej. Jest oczywiście wino, dopasowane do każdej kuchni i jej wymagań, dobra kawa, mango lassi i atmosfera - podtrzymywana przez dobre, chińskie tradycje rodzinne. Dziki Ryż organizuje catering, który można zamówić na wszelkiego rodzaju przyjęcia, bankiety, szkolenia, konferencje czy prywatne imprezy. Obsługujemy też pikniki, imprezy plenerowe, zapewniamy kelnerów, sprzęt i transport. Do każdego zamówienia przygotowujemy menu, możemy też przedstawić gotowe zestawy - złożone z kuchni indyjskiej, chińskiej, tajskiej, japońskiej. Każdego klienta traktujemy indywidualnie i specjalnie - dostosujemy nasze możliwości do Państwa potrzeb. Dziki Ryż zapewni pyszne jedzenie, doskonałą atmosferę i profesjonalną obsługę. Zapraszamy do naszej restauracji na degustacje dań!
nowe lokale: Warszawa
-
Restauraja Pasjonata
opinii: 0 -
Jaskinia
opinii: 0 -
Na kłopoty... Bednarska
opinii: 0 -
Instytut Cafe
opinii: 0 -
Drukarnia Cafe Bar
opinii: 0