opinie gastronautów (77)
-
m_ania 4 recenzje
13.08.2010, 14:27 napisał:Trzyma poziom
Bardzo lubię tę mokotowską knajpkę. Wracam jak bumerang, jem zupę tom kha gai i wołowinę w zielonym/czerwonym curry albo wołowinę z bazylią. Do tego obowiązkowo ryż jaśminowy. Do picia - mango lassi (lepsze jako deser, bardzo sycące) albo ananasowy koktajl z kolendrą. Ceny należą raczej do tych wyższych, ale dania, dla których tu wracam, trzymają poziom.
Czy ta recenzja jest przydatna?
-
HUNGRYHIPPO 1 recenzja
24.05.2010, 23:19 napisał:Miał być niespodzianką, okazał się klapą
"Dziki Ryż” miał być dla nas wielką niespodzianką, a okazał się klapą. Wprawdzie kurczak kantoński z orzeszkami (trochę za dużo grzybów mun, a za mało kurczaka) i wołowina sezamowa zaspokoiły nasze kubki smakowe, niemniej jednak pojawiło się kilka drobiazgów, które skutecznie zepsuły nam wieczór. Wpadka obsługi - podano ryż zamiast makaronu, zbyt twarde siedzenia (po trzech godzinach zaczęło łupać w krzyżu J), słony rachunek (120 zł za dwa dania, deser i 2 napoje plus serwis...), a przede wszystkim – dym papierosowy, który bynajmniej nie wydobywał się z ust żadnego gościa, a osoby odpowiedzialnej za porządek w restauracji. Chociaż na stronie internetowej i podczas telefonicznej rezerwacji zapewniano, że w weekend obowiązuje bezwzględny zakaz palenia. No cóż, są równi i równiejsi...Raczej tam nie wrócimy!
Czy ta recenzja jest przydatna?
-
Jerzyk 4 recenzje
23.05.2010, 16:57 napisał:Przykład kulinarnej entropii
Kiedyś numer jeden jeśli chodzi o klimaty japońsko-koreańsko-tajskie. Bywaliśmy co tydzień, a czasami częściej. W pewnym momencie zmieniło się menu i to był początek końca. Ceny w górę, smaki w dół, obsługa narastająco sfrustrowana i niemiła.
Ja nie jem mięsa, ale narzeczona mówi, że nadal dobra jest wołowina w czerwonym curry. Tyle plusów.
Na dwie osoby trudno jest wydać mniej niż 160 złotych i wychodzi się z uczuciem, że ktoś nas oszukał. Smutny pomnik upadku niegdyś wspaniałej knajpy.1 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.
Czy ta recenzja jest przydatna?
-
izabelka831 1 recenzja
20.05.2010, 08:55 napisał:Nie podobało mi się zupełnie
Byłam raz i to na pewno był pierwszy i ostatni. Obsługa fatalna. Pan podszedł przyjąć zamówienie jak zaczęłam zbierać się do wyjścia po zbyt długim oczekiwaniu. Jedzenie bez rewelacji bo: wcale nie było smaczne (jadłam pieczony ser i wołowinę). Poza tym porcja jak na mnie drobną kobitkę wcale nie była wystarczająca. Głównym daniem się nie najadłam. Za takie pieniądze, spodziewałam się czegoś lepszego.
2 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.
Czy ta recenzja jest przydatna?
-
malgoszac 6 recenzji
13.05.2010, 12:27 napisał:Kiedys lubiłam...
Ale obsługa skutecznie mnie do tego zniechęciła. Nie lubie, jak ktoś kręci na mnie nosem, bo przyszłam na 40 min przed zamknięciem... Jedzenie
ok, bez szczególnych rewelacji. Zwykle zamawiałam kurczaka w zielonym curry i był on przyzwoitej jakości. Zawsze tez lubiłam ich ryż (w końcu w nazwie to powinien być ok). Nie za bardzo drogo.2 z 3 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.
Czy ta recenzja jest przydatna?
-
majkdi 3 recenzje
31.03.2010, 22:24 napisał:Fajna i przyjemna knajpka
Owszem, jesteśmy częstymi bywalcami i tak lubimy. Jest niedrogo i bardzo smacznie, ale przede wszystkim - jest atmosfera. Jeśli ktoś lubi jeść w tłumie, a nie w próżni, to tak jak ja, jest we właściwym miejscu. Najczęściej zamawiamy zupy: kim i ostrą kim chi, które są odpowiednio dobre i tak ostra, że ta właściwie nie ma smaku. Na przystawkę polecamy pierożki i małe krokieciki z serkiem indyjskim, których nazwy nie pamiętam. Na danie główne, polecamy wołowinę sezamową - koniecznie z makaronem pszennym, kurczaka z orzeszkami nerkowca z ryżem, a dla rocznego dziecka, placek po prostu. Bardzo dobrze smakują wszystkie dania z kuchni koreańskiej, jeśli ktoś lubi składniki zaproponowane oddzielnie i bez sosów. Wychodzi to odrobinę dietetycznie, ale warto. Mało zbadaliśmy kuchnię indyjską serwowaną tutaj, ale to ze względu na słabości do naszych ulubionych dań. Obsługa jest sympatyczna i na poziomie, łącznie ze starszą Panią, która zdaje się prowadzić lokal. Wystrój jest ok, ale nie możemy się za bardzo rozwodzić, bo znamy projektanta. Na koniec coś niesamowitego, zamówcie tam piwo Pilsner Urq. To co dostaniecie, jest świeże, pyszne i zupełnie inne niż to, co dostaniecie pod tą marką w jakiejkolwiek innej knajpie, poważnie.
1 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.
Czy ta recenzja jest przydatna?
-
elpadre 3 recenzje
31.03.2010, 19:50 napisał:Hmm... tak 50/50
Mam problem z tym lokalem. Jedzenie niezłe (smaczny kurczak marsala), ale wielkością rozczarowują. Fine dining to nie jest, więc ciężko mi to zrozumieć. Poza tym wszystko trzeba zamawiać oddzielnie.
Mała przestrzeń i dużo stolików, ale to aż tak nie przeszkadza.0 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.
Czy ta recenzja jest przydatna?
-
gap32 4 recenzje
24.03.2010, 03:38 napisał:Wpaść, zjeść i wypaść
Dobre jedzenie, ale długo nie warto tutaj zostawać i ta właścicielka przy małym stoliczku...
0 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.
Czy ta recenzja jest przydatna?
-
maciejjj 1 recenzja
15.03.2010, 16:21 napisał:Może być
Polecam na szybki lunch, raczej nie jest to miejsce do dłuższego posiedzenia przy piwie ze znajomymi.
Czy ta recenzja jest przydatna?
-
Yusta99 8 recenzji
07.03.2010, 17:26 napisał:Kuchnia hinduska i tajska doskonałe!
Dziś na obiad (niedziela okolice godz 14-tej) wybraliśmy się do "Dzikiego ryżu". Czy to za sprawą krytycznych opinii, czy własnych refleksji obsługa była bez zastrzeżeń. Na pierwsze danie przyszło czekać z pół godziny, ale każde kolejne wjeżdżało natychmiastowo. Ta pani w rogu rzeczywiście jest, :) ale byliśmy tak mocno skoncentrowani na talerzach, że jakoś bardzo nam nie przeszkadzała.
Samo jedzenie świetne. Uwielbiam kuchnię hinduską i wołowina w sosie masala oraz placki były bezbłędne.
Trochę falstartem była zupa tajska z kurczakiem, ale tylko dlatego, że za namową kelnera wzięliśmy ją dla dzieci. Dzieci jej nie ruszyły, bo jedna miała za mocny cytrynowy smak. Chociaż dla nas była pyszna. Tajski kurczak w zielonym carry też był pyszny.
Danie koreańskie z kapustą było takie sobie, podobnie jak jeszcze coś co zamówione w wersji na ostro przepalało przewód pokarmowy.
Ogólnie polecam - my pewnie wrócimy!0 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.
Czy ta recenzja jest przydatna?
ostatnio dodane
bądź pierwszy
najpopularniejsze
informacje od restauracji
Dziki Ryż łączy w sobie wszystkie najważniejsze azjatyckie smaki i kuchnie. Od wielu lat kultywuje tradycje kulinarne, które przywędrowały z Chin do Warszawy wraz z założycielem restauracji - legendarnym Panem Ou. Pan Ou rozpoczął w latach 50. kulinarną tradycję, która w tej chwili króluje na ulicy Puławskiej. W przyjemnym, jasnym, gustownie zaprojektowanym wnętrzu, łączącym ze sobą elementy azjatyckie i europejskie, każdy miłośnik kuchni Dalekiego Wschodu odnajdzie swoje ulubione smaki, a ten, który jeszcze nie miał okazji spróbowania paneer makhani czy wołowiny sezamowej, po pierwszym kęsie przekona się, że na Puławską 24b warto zaglądać i warto wracać. Do dyspozycji jest kuchnia chińska, indyjska, tajska, są też dania kuchni koreańskiej i japońskiej. Jest oczywiście wino, dopasowane do każdej kuchni i jej wymagań, dobra kawa, mango lassi i atmosfera - podtrzymywana przez dobre, chińskie tradycje rodzinne. Dziki Ryż organizuje catering, który można zamówić na wszelkiego rodzaju przyjęcia, bankiety, szkolenia, konferencje czy prywatne imprezy. Obsługujemy też pikniki, imprezy plenerowe, zapewniamy kelnerów, sprzęt i transport. Do każdego zamówienia przygotowujemy menu, możemy też przedstawić gotowe zestawy - złożone z kuchni indyjskiej, chińskiej, tajskiej, japońskiej. Każdego klienta traktujemy indywidualnie i specjalnie - dostosujemy nasze możliwości do Państwa potrzeb. Dziki Ryż zapewni pyszne jedzenie, doskonałą atmosferę i profesjonalną obsługę. Zapraszamy do naszej restauracji na degustacje dań!
nowe lokale: Warszawa
-
Amadera (otwarcie we wrześniu)
opinii: 0 -
Express Kebab
opinii: 0