Restauracja Aqua e Vino

gdzie jesteś? województwo: małopolskie » miejscowość: Kraków
3.7
liczba opinii: 19 oceny szczegółowe

to ulubiony lokal 8 gastronautów

do tego lokalu wybiera się 8 gastronautów

ul. Wiślna 5/10 31-004 Kraków tel: (12) 421 25 67 www.aquaevino.pl
typ lokalu: restauracja typ kuchni: śródziemnomorska, włoska cena dania głównego: 40 - 60 zł
dodatkowe atuty

Restauracja Aqua e Vino

kliknij na zdjęcie aby zobaczyć całą galerię

opinie gastronautów (19)

  • Krakowiak 109 recenzji

    21.01.2010, 19:45 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Być może najlepsza włoska restauracja w Krakowie

    Wystrój lokalu bardzo przyjemy, stylistycznie nawiązuje do postaci włoskiego kina, elegancko, ale nie za ciężko.
    Kuchnia na bardzo wysokim poziomie, smaki perfekcyjne, obsługa przednia. Idealne dla wymagających ludzi i smakoszy. Prawdopodobnie, moim zdaniem, najlepsza restauracja włoska w Krakowie.

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • pawelhks 30 recenzji

    17.01.2010, 20:25 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Sprawdzone, zadowoleni, wkrótce znów odwiedzimy

    Znajomy zaprosił nas na sobotni obiad do tego restorana. Ów Pan jadał wielokrotnie w tym lokalu za każdym razem będąc bardzo zadowolonym. Przeczytawszy opinie na gastronautach z ciekawością i pustymi żołądkami udaliśmy się wczesnym popołudniem, by coś tam zjeść. Wystrój miły, skromna elegancja, to co lubię, czyli dobrze oświetlona sala jadalna, mimo że lokal znajduje się w podziemiu. Malusieńki zgrzyt jeśli idzie o obsługę. Po prostu jedna kelnerka nam podała karty, a inna przyjmowała zamówienie.
    A jedliśmy: carpaccio wołowe, mule w białym winie, wędzoną mozzarellę z grilla z boczkiem, mozzarellę z pomidorami. Po minach widać było, że wszystkim smakuje, porcje w sam raz, pięknie podane. Później na stołach zagościła minestrone, a po niej dorada z niedobrymi ziemniakami pieczonymi, papardele z borowikami i krewetkami (trochę ciężkie) oraz penne z karczochami. Poza ziemniakami wszystko było pyszne. Deser to kawowa panna cota i rewelacyjne tiramisu. Do picia czerwone domowe wino, w sam raz jeden kieliszek można było wypić.
    Całość zrobiła na mnie bardzo pozytywne wrażenie, wkrótce wrócimy do tej knajpy. Jakość adekwatna do cen.

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • lEnU 22 recenzje

    19.12.2009, 10:28 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Solidna, ale przy bliższym poznaniu traci

    Po kilku wizytach trzeba przyznać, że Aqua nadaje się żeby do niej wyskoczyć na lunch. Solidna kuchnia, wystrój lokalu w sam raz, obsługa przeciętna, ale w porządku. Ceny lunchy to okazja, z pełnej karty już trochę kieszeń wyczyszczą. Na jakieś extra spotkanie, czy żeby komuś co lubi dobrze zjeść zaproponować, to już się nie nadaje.

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • halicz 210 recenzji

    26.11.2009, 10:37 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Chyba nieco przereklamowana...

    Siedziałem w piwnicy Aqua e Vino słysząc dokoła rozmowy w kilku językach świata i zastanawiałem się, co takiego specjalnego jest w tym lokalu? Co przyciąga do niego turystów? Co powoduje, że nawet w listopadzie bywa pełny?
    Dosyć standardowy "piwniczny" wystrój nie może być magnesem – tak wygląda duża część restauracji w rejonie krakowskiego Rynku. Kuchnia – no cóż, to kwestia smaku... Nie powaliły mnie ani carpaccio z ośmiornicy, ani pasta z małżami, ani kotleciki jagnięce – dostaniecie takie same w innych, przyzwoitych włoskich restauracjach... Obsługa – tak, wg mnie znakomita, czujna, ale nienarzucająca się gościom – ale czy to jest dość, aby pójść do restauracji i zapłacić za obiad całkiem spore pieniądze? Nie wiem – ja nie poczułem potrzeby powrotu do Aqua e Vino... Według mnie w Krakowie jest wiele lepszych restauracji!

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • StachuK 3 recenzje

    04.05.2009, 08:32 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Potrawy dobre, obsługa zero, atmosfera głośna

    Byłem w tej restauracji z kolegami ok. 19 w sobotę. Przy 2-3 stolikach goście, na pozostałych karteczki: rezerwacja. Po kilkuminutowych negocjacjach z kelnerem z jednego ze stolików znika zakaz siadania. Rozglądamy się po lokalu: ściany w piwnicy wykładane kamieniami zwielokratniają chóralne chichoty przedstawicieli zachodnich nacji siedzących po naszej prawej stronie.

    Kelner zupełnie zdezorientowany w końcu przychodzi. Zamawiam sałatkę "Oslavia" i sorbet cytrynowy z wódką. Pozostali koledzy również dokonują zamówień. Teraz siedzimy ok, pół godziny. Uszy nam pękają od ryku sąsiadów, co minutę cha, cha, cha 120 dB. Jest w końcu kelner przynosi mi sorbet, a na skromne zapytanie o sałatkę przypomina sobie, że jeden z moich kolegów również go zamówił i stawia przed nim. Teraz czekam na sałatkę jeszcze 15 minut. W tym czasie moi koledzy już swoje dania spożyli, czekają na mnie dla rozrywki maczając chleb w oliwie, pogryzając. Głośne towarzystwo obok na szczęście wychodzi, obok siada jakaś włoska kulturalna para. Ja czekam na mój sorbet. W końcu kelner podchodzi i zapytuję czy dla mnie jeszcze sorbet. Nie wytrzymujemy prosimy o rachunek, płacimy i przeciskając się przez grupkę pożądliwie spoglądających na uwalniające się miejsca osób opuszczam lokal.

    2 z 4 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • EgonAnto 3 recenzje

    01.05.2009, 21:58 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Jadałem smaczniej....

    Nie sposób oceniać wszystkich jedną miarką. Z tego powodu, dążąc do podniesienia rzetelności oceny, opracowałem na swój własny użytek system oceny, w którym najpierw na sześciostopniowej skali oceniam poziom swoich oczekiwań wobec restauracji (gdzie '1' oznacza: "nic poza napchaniem bandziucha", a '6': "kulinarna ekstaza"), a następnie procentowo określam, na ile oczekiwania te zostały spełnione. Ponieważ czasami moje oczekiwania nijak się mają do jakości miejsca, możliwe są zarówno procenty 'ujemne' jak i wartości przekraczające wartość stu. Dla przykładu, krakowska 'Aqua e Vino' uzyskuje w moim prywatnych notowaniach 5 / 30%. Niestety. Poniżej wyjaśniam dlaczego.
    Restauracja wiele obiecuje, zarówno w opisie na 'gastronauci.pl' jak i na szybie przed wejściem (oczywiście, jak już się restaurację uda nam zlokalizować, bo pomimo tego, że znałem adres, odnalezienie szyldu w gęstwinie innych szyldów wymagało skupienia; pierwszy minus). Niestety, na obietnicach "zaspokajania gustów smakoszy" się w dużej mierze kończy. Wiele do życzenia pozostawia również poziom obsługi i sam lokal, ale po kolei. Od jedzenia zaczynając...
    Jak na włoski lokal przystało, w ramach tzw. "czekaczki" podano chleb z oliwą i octem balsamicznym; danie proste, ale potencjalnie smakowite. Niestety, 'Aqua e Vino' nie wyszło. Po pierwsze, chleb taki jakiś nijaki. Po drugie, nie pamiętam restauracji, która serwowałaby podobną "czekaczkę" (np. bydgoska 'Dolce Vita') poprzez postawienie przed gościem dwóch butelek i koszyka z chlebem, bez obsługi. Radź sobie, gościu, sam.
    Na przystawkę wziąłem wychwalany na tej stronie pasztet z wątróbek muśnięty musem z malin, w smaku przyzwoity (choć bez tzw. 'fajerwerków'), natomiast podany dość miernie... Po pierwsze, pasztetu całe dwa kawały, a to naprawdę niedobrze, bo lepiej podać mniej (i taniej), pozostawiając gościa w niedosycie, bo nawet kawior, gdy "wchłaniany" łychami, traci na smaku... Przy trzecim kawałku (lekko przesuszonej) grzanki, suto posmarowanej pasztetem, rodzi się przesyt. Do tego dochodzi jeszcze fakt, że malinowy sosik, skądinąd dobry, podany jest w formie 'maziajów' po talerzu, skąd nie sposób zjeść go inaczej niż poprzez maczanie w nim całej grzanki. Sposób podania tej przystawki popsuł mi przyjemność jej spożywania, chociaż - jeszcze raz powtórzę - danie nie jest złe. Dopracowania wymaga forma.
    Niestety, kolejne danie okazało się niewypałem. Cudownie brzmiało w menu, zachwalane jako specialite de la maison: pappardelle z krewetkami, grzybami i pomidorami suszonymi... Był to chyba jeden z najbardziej rozmytych i pozbawionych smaku makaronów (w sensie sosu), jakie kiedykolwiek w życiu jadłem. Na myśl przyszedł mi od razu fragment jednego z seriali brytyjskich, w którym hinduska rodzina, czując ducha przygody, udała się na obiad do angielskiej restauracji i najodważniejszy z biesiadników postanowił kulinarnie "zaszaleć" i poprosił kelnera o "the blandest thing on the menu" (najmniej wyraziste danie w menu). Gdyby był w 'Aqua e Vino' zapewne dostałby pappardelle. Jak dla mnie: mina.
    Na tym daniu zakończyłem kulinarne doświadczenie 'Aqua e Vino'. Całości mojego niezadowolenia dopełniły następujące fakty:
    (a) zamówiłem zieloną herbatę, przyniesiono mi miętę (co się, nomen omen, naMIĘTNIE zdarzało jeszcze kilka lat temu w Polsce, ale teraz to już naprawdę 'wtopa'),
    (b) wybór win na lampki wołał o pomstę do nieba; z przymusu wybrałem jakiegoś białego 'bełta', o walorach smakowych odpowiadających pappardelle,
    (c) ubrudzony i odstawiony przeze mnie talerzyk na "czekaczkę" stał sobie radośnie na stoliku do samego końca, podobnie jak wszystko inne, co zjadłem i już naprawdę nie potrzebowałem,
    (d) oddałem pierwszą serwetkę po zjedzeniu przystawki, drugiej mi już nie podano.
    Wytarłem zatem usta w rękę (cóż!), zapłaciłem prawie 80 złotych i... poszedłem zjeść coś przyjemnego gdzieś indziej (niestety, również 'wtopa', której nawet nie warto opisywać).
    Podsumowując: szczególnie jakoś nie polecam. Odradzać nigdy nie odradzam, bo co dla jednego obiadem, dla innego trucizną (de gustibus...). Ale zastanawiam się, kto i po co rezerwuje miejsca w tym lokalu z takim wyprzedzeniem? Praktycznie wszystkie stoliki były zarezerwowane, kiedy przyszedłem. Jak wychodziłem po ok. 1h15min, dalej były zarezerwowane. Może to taka strategia, mająca na celu przekonanie nas, że lokal cieszy się niezmiernym powodzeniem? Jeśli istotnie tak jest - to po jednokrotnym pobycie, nie rozumiem dlaczego. I nie będzie mi dane zrozumieć, bo, jak dziecko, które nie chciało wrzucić pieniążka do fontanny w starym filmie z Himmilsbachem, "ja tu nie chcę więcej wrócić."

    1 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • Vouga 2 recenzje

    26.04.2009, 11:08 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Polecam

    Do Aqua e Vino trafiłam przypadkiem. Pierwsze wrażenie nijakie, trochę sztywno, stoliki ustawione blisko siebie, co powodowało brak intymności. Jednak już po kilku minutach nastąpiło całkowite rozluźnienie. Wykwalifikowany kelner spełniał wszystkie nasze prośby, a sam właściciel przygotowywał pyszne drinki. Jedzenie bardzo smaczne szczególnie ośmiorniczki smażone na maśle i T-bone steak, którego rzadko można zjeść w Krakowie. Jedynym defektem są bardzo wysokie ceny, za trzy kawałeczki paszteciku ok. 20 zł to trochę za dużo. Pomijając ten fakt, było warto.

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • lEnU 22 recenzje

    29.03.2009, 20:49 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Najlepsza kuchnia w Krakowie! Prosta przyczyna sukcesu

    Aqua pokazała, że niestety na krakowskim rynku restauracji bardzo prosto zdobyć miano serwującej najlepsze jedzenie w Krakowie - wystarczy robić kuchnię prostą, ale opartą na składnikach dobrej jakości. Wydawałoby się to oczywiste, że dobra kuchnia wymaga dobrych składników, ale zdaje się, że większość restauratorów o tym zapomina. Do Auqa wpadłem na "szybki" obiad (czyli poniżej 2h), zamówiłem kawę (bardzo dobra) i jeden z zestawów przystawka + pierwsze danie (opcja za 45 zł z kawą - cena jak dla mnie rewelacja). Zacznę więc od jedzenia - przystawka - pasztet z wątróbki z kurczaka z polewą malinową i grzankami. Jak dla mnie pasztet trochę za suchy, połączenie z polewą malinową super pomysł, serwowane z dodatkiem kiełków i zbyt wysuszonymi grzankami. Czyli danie bardzo dobre, ale z minusami. Danie główne - filety z soli grillowane w ziołach - czyli rybka poezja z niezłymi gotowanymi warzywami (jedyne co mnie zdziwiło jak uzyskali chyba niezamierzony efekt, że wśród bukietu gotowanych jarzyn tylko marchewka była zimna). Generalnie świeżości ryby i jej delikatność niezła reszta, pomysł na połączenie malin z pasztetem (co prawda mój teść robi lepszy:)) daje pierwsze miejsce tej kuchni w Krakowie.
    Dalej - obsługa byłaby super gdyby - albo nie obgadywała gości, albo gdyby robiła to przynajmniej na tyle cicho, żeby ci tego nie słyszeli. Wystrój w porządku. Jakość do ceny - rewelacja - przynajmniej jeśli chodzi o zestaw. Jedzeniem moim zdaniem Aqua pobiła Ancorę. Ale tylko jedzeniem, zresztą obie zachęciły do dalszych wizyt i zamierzam sprawdzać w przyszłości wielokrotnie czy ta ocena po jednej wizycie nie była przypadkowa. Jeszcze dodam, o czym już tu ktoś pisał wcześniej - toalety - wstyd! - to nie bar mleczny.

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • Stefan 6 recenzji

    02.01.2009, 12:03 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Dobrze ale nie rewelacyjnie

    Zachęceni opiniami znajomych oraz tymi zamieszczonymi w ,,gastronautach", poszliśmy odwiedzić z I. to ,,cudo" w sobotni wczesny wieczór. Pojawiliśmy się w Aqua koło 18:30, powitała nas uprzejma obsługa i nikt inny. Cała Aqua była pusta, choć trzeba przyznać iż większość stolików było zarezerwowanych. Zamówiliśmy przystawki oraz napoje i czekamy. Przed przystawkami podano chleb i oliwę. Oliwa rewelacyjna natomiast chleb nijaki. Zaraz potem podano przystawki. I. zjadła pasztet z wątróbki z kurczaka z polewą malinowa, a ja ośmiorniczki. Za przystawki zdecydowanie 5 gwiazdek. Ośmiorniczki były wcześniej marynowane i rozpływały się w ustach. Pasztet idealny nie za suchy, a polewa malinowa tylko podkreślała jego smak. Zachęceni przystawkami oczekiwaliśmy na drugie. I tu rozczarowanie. Pasty były takie nijakie. Nic złego oraz nic dobrego nie można o nich powiedzieć. Reasumując przystawki na 5 pasty na 2,5 3 czyli w sumie 4 z małym minusem.

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • smakoszKRK 37 recenzji

    25.12.2008, 11:45 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Prawdziwe Włochy w Krakowie

    Jeżeli mam ochotę poczuć się jak we Włoszech to przychodzę właśnie tutaj. I nie dla wystroju, a dla atmosfery i tego co na talerzu. Roberto, Francesco oraz cała obsługa uwija się między stolikami, a przy sąsiednich stolikach spotykam Włochów, Belgów, Anglików... Tych co lubią dobre jedzenie i może to przypadek, ale jakoś spotykam tych samych ludzi w różnych moich ulubionych restauracjach w Krakowie.
    W menu znajdziecie typowe włoskie dania. Moje typy: zapiekany kozi ser (ja chyba lubię sery, ale mogę to danie jeść i na przystawkę i na deser ;)), kotleciki jagnięce, bistecca. Pasty to praktycznie wszystkie...
    AeV to miejsce, gdzie obok karty win mamy do wyboru wina z pipy - białe, czerwone, ale i prosecco... i zamawiasz ile chcesz: kieliszek, mała karafka, duża karafka, a nawet jak braknie to zawsze można domówić kolejny kieliszek :)
    Wybierając się do AeV po raz pierwszy trzeba tylko dobrze się przygotować, żeby znaleźć to miejsce... a i trzeba być przygotowany na gorącą, głośną atmosferę w środku... jak w Italii :)

    1 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna?

informacje od restauracji

Aqua e Vino niewątpliwe zajmuje czołowe miejsce wśród włoskich restauracji w Krakowie, nie ustępując również krakowskim lokalom, serwującym inny rodzaj kuchni. Prowadzona od czerwca 2005 przez dwóch właścicieli - Roberto i Francesco zdążyła już zaspokoić gusta kulinarne wielu smakoszy, oczarowując nowoczesnym wnętrzem, profesjonalną obsługą oraz oczywiście oryginalną włoską kuchnią. Aqua e Vino to również (jak sama nazwa wskazuje) wina butelkowe z najznakomitszych winnic. W swojej karcie win posiada prawie 60 etykiet. Każdy znajdzie tutaj coś dla siebie - restauracja oferuje również stylowy lounge-bar, w którym odpoczywając, można skosztować wykwintnych koktajli czy smakowitej kawy. Od czwartku restauracja poleca świeże ryby i owoce morza sprowadzane prosto z Włoch. Restauracja zaprasza swoich gości codziennie od godziny 12 do 23.30. W weekend zalecane są rezerwacje. Restauracja posiada również salę dla niepalących. BUON APPETITO!!!

nowe lokale: Kraków

Ładowanie wyników...