Gruzińskie Chaczapuri

gdzie jesteś? województwo: małopolskie » miejscowość: Kraków
2.1
liczba opinii: 46 oceny szczegółowe

to ulubiony lokal 4 gastronautów

do tego lokalu wybiera się 0 gastronautów

ul. Floriańska 26 Kraków (róg z św. Marka) tel: 509 542 800
typ lokalu: bar, restauracja typ kuchni: gruzińska cena dania głównego: 20 - 40 zł
dodatkowe atuty

opinie gastronautów (46)

  • Tom2010 1 recenzja

    28.02.2010, 17:57 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Fast food jak fastfood

    Zacznę od tego, że kiedyś mi się przytrafiło być w Gruzji na wycieczce: 2 tygodnie miłych wspomnień i przepysznych potraw. Przed wycieczką nigdy nie byłem w tej restauracji. Poniosła mnie tam ciekawość, aczkolwiek nie oczekiwałem takiego samego jedzenia, co próbowałem w Gruzji, ale człowiek na to człowiekiem jest, żeby mieć nadzieje. Kiedy dostałem menu, zapytałem się od razu czy kucharz jest Gruzinem, odpowiedź była "Nie". No cóż, chciałem spróbować, więc to mnie nie zatrzymało. Przeglądając menu po nazwach oprócz "szaszłyk", "chaczapuri", "chinkali" i "charczo" nie znalazłem nic wspólnego z Gruzją. Zamówiłem zupę, jako drugie danie chciałem zamówić chaczapuri, ale kiedy zobaczyłem chaczapuri z dodatkami jak mięso czy warzywa, to postanowiłem aż tak nie ryzykować :) i zamówiłem talerz gruziński. Jako zupę dostałem bardzo rzadkie coś w czym pływało 2 kawałki tłustego mięsa. Charczo bez kolendry i bez tkemali nie jest charczo. Kiedy zobaczyłem talerz gruziński zastanowiłem się czym to danie się różni od shoarmy wspomnianego Sphinxa? Nie wiem. Kiepsko, kiepsko, kiepsko! Jedyne co ratowało knajpę to lemoniada i wino gruzińskie.
    Obsługa była w miarę dobra. Ucieszyły też zdjęcia i obrazy miejsc, jakie odwiedzałem będąc w Gruzji.

    P.S. Nigdy nie pójdę do tej knajpy, żeby nie popsuć wspomnień o jedzeniu gruzińskim.

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • monsek 5 recenzji

    22.02.2010, 13:30 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Uważam, że ok!

    Trochę mnie zaszokowało to co przeczytałam na temat tej restauracji. Na pewno można zgodzić się z kiepską obsługą, tak niestety jest, bo zatrudniają ludzi za kiepskie pieniądze. Brak tam kogoś nadzorującego, może warto zainwestować w managera z prawdziwego zdarzenia? Nie zgadzam się z opinią na temat jedzenia, bo było ciepłe, przyzwoicie podane, sztućce były czyste. Czy było smacznie? Może nie jakoś super, ale też nie tragicznie, a w każdym razie adekwatnie do ceny. Bardzo często ludzie dają się skusić cenie i wymagają nie wiadomo czego! Nie miałam przyjemności próbować oryginalnej kuchni gruzińskiej, ale za tę cenę kupuję to co proponują. Jadłam lawasz i starterek też nam podano i bardzo żałuję, że w naszym mieście ich nie ma. Uważam, że opinia o tym, że są gorsi niż oklepany Sphinx jest grubo przesadzona!

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • fancy 14 recenzji

    09.02.2010, 21:04 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Z czasem się zepsuli

    Pamiętam ich z jakieś 4 lata temu - góra jedzenia (w tym dużo mięsa) za bardzo małe pieniądze i naprawdę smaczne. A teraz? Czasami chodzę jak mnie najdą smaki, ale ogólnie bardzo się zepsuła ta restauracja. Już nie dają 3 sosów tylko jeden do wyboru, 3/4 talerza to frytki, trochę gorsze walory smakowe, no i często można trafić na beznadziejną obsługę, która ciągle jest zmęczona, ma gdzieś klienta, nie życzy nawet smacznego, o ubitych kubkach z ostrymi krawędziami, w których podają herbatę już nie wspomnę...

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • majka27 2 recenzje

    04.02.2010, 17:10 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Gruzińskie?

    Obsługa tragicznie niezorientowana i nieogarnięta, częste pomyłki. Na napoje czeka się dłużej niż na dania. Unikam takich miejsc i choć zachęciła mnie rzekoma "gruzińskość" w nazwie, to Chaczapuri nie ma z gruzińska kuchnią nic, ale to nic wspólnego...

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • Smakoszka77 5 recenzji

    28.01.2010, 13:54 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Chaczapuri jest, jakie jest

    Stosunek cena/ilość bardzo przyzwoity, duże porcje, ze smakiem bywa różnie. Potrawy z zapiekanym serem zawierają zdecydowanie za mało... sera :) Obsługa lokali sympatyczna, ale zdarzyło się, że miałam zapłacić za zdecydowanie więcej posiłków niż zamawiałam :/

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • gabbi13 1 recenzja

    03.01.2010, 17:57 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Nie polecam Chaczapuri na Floriańskiej

    Jedzenie ok., kelnerzy tragiczni. Pomylili zamówienie, nie dali sosów i bułeczek. Jak zwróciłam im uwagę powiedzieli, że jest kryzys i się nie należą. Sztućce brudne, gdy je odniosłam i poprosiłam o nowe nikt mnie nie przeprosił. Odradzam jedzenie w tej knajpie. Zupełnie inna atmosfera jest na Grodzkiej gdzie jadłam poprzedniego dnia. Obsługa była ok., bułeczki świeże, sosy i jedzenie dobre. Mam nadzieję, że tą opinię przeczyta manager z Floriańskiej i wyciągnie odpowiednie wnioski.

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • FCB1899 8 recenzji

    15.11.2009, 21:11 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Dużo, tanio, kiepsko i niesmacznie...

    Nazywanie ogółu jedzenia serwowanego w tej knajpie kuchnią gruzińską to gruba przesada i nieuzasadniona nobilitacja. Tak na serio to mamy tu do czynienia z żarciem stricte fast-foodowym o "wątpliwym" smaku. Plusy? Może jedynie to, że porcje są naprawdę spore i dania nie są drogie. Ale co z tego skoro nie jest smacznie, a kelner traktuje Cię jak kogoś, kto zabiera mu jego cenny, wolny czas?

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • ewa_tina 195 recenzji

    21.09.2009, 11:43 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    "Gdyby bakłażan miał skrzydła, wydałby się nam jaskółką" - przysłowie gruzińskie

    Tak, to przysłowie idealnie pasuje mi do recenzji miejsca, którego nie nazwę żadnym określeniem związanym z serwowaniem posiłków...
    A było to tak. Pięknie zapowiadające się przedpołudnie z podszeptu "sami wiecie kogo" postanowiliśmy spędzić kulinarnie w TYM MIEJSCU. Mój Ukochany po raz pierwszy od początku świata NIE ZJADŁ TEGO CO zamówiliśmy. Zresztą nie tylko on... Z cudownego romantycznego wypadu weekendowego do Krakowa, niedzielne przedpołudnie zostało oficjalnie wymazane z naszej pamięci.

    Niezjadliwe więc, okazały się talerze i ten gruziński z mięsem z kurczaka, dodatkowo zapiekany z serem gruzińskim, jak i pozostałe. Pozycje w menu przeładowane mięsem kurczaka zaczynały mnie kulinarnie osaczać. Zwłaszcza ten, na który się skusiłam z uwagi na marynowanie w winie i aromatycznych ziołach gruzińskich o dodatkowych przyjemnościach typu ser gruziński, ryż i adżapsandale nie wspomnę. Acha, jeszcze tradycyjna zupa Charczo... no cóż. Proponuję kucharzowi zerknąć do jakichkolwiek informacji o kuchni tego regionu. Dzerochis chorci charszot - oznacza zupę z wołowiny. Krówka, nie świnka. Cytuję: "Charakterystyczną cechą wyróżniającą to narodowe danie gruzińskie od innych zup mięsnych jest zastosowanie do przygotowania charczo jako podstawowych składników wyłącznie mięsa wołowego, tkiemali oraz tartych orzechów włoskich. Tych trzech komponentów nie można zamienić na inne lub też pominąć którykolwiek z nich."

    U pani Katarzyny Kemus przeczytałam kiedyś, że "gruziński stół jest jedynym miejscem gdzie możesz zobaczyć kraj takim jakbyś chciał". Po wizycie w TYM MIEJSCU wizja Gruzji jest dla mnie przerażająca. Fakt, że planują ONI dalszą ekspansję, jest dla mnie potwierdzeniem teorii spiskowych o działalności w naszym kraju wrogiego wywiadu (sami wiecie jakiego). Bo niby jak wyjaśnić sens zniszczenia smaku lawaszu czy adżapsandału i zaszargania opinii dobrej kuchni gruzińskiej? HA!

    Ach jeszcze kwestia sera. Na pytanie jak się nazywa ten tradycyjny ser gruziński, który zastosowany jest w ponad połowie pozycji karty nikt z obecnego personelu nie umiał mi odpowiedzieć ....

    Tak więc, po wizycie w TYM MIEJSCU wznieśliśmy kawałek dalej toast gruziński "Wypijmy za drzewo, z którego powstanie nasza trumna – oby rosło jeszcze dłuuugo!" i ruszyliśmy na dalszy kulinarny podbój smoczego miasta.

    Gaumardzios!

    Opinia dnia z 22.09.2009 r.

    4 z 5 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • Helena21 5 recenzji

    12.09.2009, 21:01 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Nie! I jeszcze raz nie!

    Zaproszeni do tej "restauracji" bardzo się ucieszyliśmy. Gruzińskie klimaty to coś zdecydowanie dla mnie. Jakie wielkie było moje rozczarowanie. Jedzenie bez smaku, bardzo przeciętne. Jedyny plus - obecność gruzińskiej lemoniady. Obsługa wykonała swoje zupełne minimum i o nas zapomniała. Jednak to co mnie najbardziej uderzyło, to muzyka z Radio Eska, która leciała przez głośniki. Wydaje mi się jednak, że to nie na miejscu. Oczekiwałam ciekawego miejsca, które zainspiruje mnie swoimi smakami i atmosferą. Dostałam tani fast food, który nie dorównuje nawet oklepanemu Sphinxowi.

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • razowiec 2 recenzje

    11.09.2009, 11:58 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Nigdy więcej

    Tragedia. Żałuję, że kiedykolwiek wpadł mi do głowy pomysł, żeby tam wejść. Buła - zapychaczka to 85% posiłku na talerzu, do tego czerstwa, kurczak tak wysuszony, że musiałam wypluwać co drugi kawałek - nie do przełknięcia. Zrobiłam awanturę i nie zapłaciłam za "posiłek". Zdecydowanie nikomu nie polecam!

    Czy ta recenzja jest przydatna?

nowe lokale: Kraków

Ładowanie wyników...