opinie gastronautów (37)
-
Murasaki 6 recenzji
27.01.2010, 18:24 napisał:Wymuszona poza
Wymuszona oryginalność, szatniarz zgrywus, ogólny bałagan, brudny obrus nakryty trochę bardziej czystym i kaszanka za 28 zł w karcie. Dla mnie w menu jadalna była tylko sałatka i sandacz - obie rzeczy średnie. Poza i lans dobre dla aspirującej "warszawki", ja wolę jednak za te pieniądze niewidoczną obsługę, czysty stół i brak kaszanki na widnokręgu wzrokowym i zapachowym.
Czy ta recenzja jest przydatna?
-
psikoszka 10 recenzji
11.12.2009, 11:53 napisał:Nóżki cudo!
Wieczór w środku tygodnia, U Kucharzy jak zwykle tłumy ludzi, kelnerzy błyskawicznie przemieszczają się z wózkami. Kulawy (jak większość chyba) stolik niedaleko wejścia, zamawiamy: tatar, nóżki, cielęcinę z kopytkami... i oto co dostaliśmy:
...idealnie uformowane, bardzo zimne, pięknie trzęsące się nóżki w galarecie (co rzadko spotykane w innych lokalach, które podają ten mało popularny specjał - danie z przewagą nóżek, nie galarety!),
...świeży, siekany (fachowo...), soczysty tatar
...przyjemnie kleiste kopytka z (minimalnie za suchą, ale wciąż poprawną) cielęciną
...był też deser - mini-tarta z owocami. Całkiem przyzwoita - chrupiąca, ze świeżym kremem i owocami, co zważywszy na koniec dnia nie we wszystkich restauracjach jest standardem.
"Kucharzy" warto odwiedzić dla czystej przyjemności jedzenia podanych potraw, gdyż ascetyczny "szkolno-toaletowy" wystrój, hałas i pokrzykiwania kelnerów nie składają się na atmosferę pożądaną podczas kolacji.0 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.
Czy ta recenzja jest przydatna?
-
kalarepka 105 recenzji
10.12.2009, 18:18 napisał:Jestem zachwycona tatarem!
Miałam okazję dwukrotnie odwiedzić ten przybytek i za każdym razem ta sama myśl przemykała mi przez głowę - tatar w tej restauracji to istny majstersztyk! Mięso przez dłuższy czas siekane na oczach gości do tego dodatki, mieszanie i pac! Kucharz kładzie Wam na talerz pokaźną ilość surowego mięsa. Poezja kulinarna dla fanów tatara!
Główne dania też niczego sobie - próbowałam królika i cielęciny - oba dania przepyszne, delikatne, podane wprost z palnika przez miłego kucharza. Dawno, dawno temu - nie wliczam do "ostatnich razów" obsługa wydawała się naburmuszona, wywyższająca się, nie lubię, jak ktoś na siłę chce decydować o mojej kolacji. Ale to się zmieniło - czarujący, pomocni i szybcy kelnerzy potrafią doradzić i porozmawiać z gośćmi, którzy mogą się poczuć wyjątkowi.
Interesujący wystrój - posiłek spożywamy tak naprawdę w hotelowej kuchni :)
Minus - chyba jedyny - bardzo wysokie ceny alkoholi.1 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.
Czy ta recenzja jest przydatna?
-
harrier 1 recenzja
09.12.2009, 19:17 napisał:Brak profesjonalizmu pod płaszczem przaśności i swojskości
Niedzielny obiad z przyjaciółmi. Najpierw brak jednego nakrycia przy zarezerwowanym stoliku, potem sztućce podane rękoma obcokrajowca, kelnera o hinduskiej urodzie trzymającego za ostrze zarówno nóż jak i widelec. Na dodatkowy kieliszek musieliśmy czekać dodatkowe 5 minut, zaś na serwetę, nazwaną przez kelnera ścierką aż do końca posiłku... Kartę win kierownik sali podał nam po kolejnym przypomnieniu się przez nas, gdyż z uroczym uśmiechem przyznał, że zapomniał...
Porcje serwowane przez kucharza w 2/3 ilości - resztę zabrał ze sobą, co przy 3 małych, 3-centymetrowych w średnicy klopsikach w sosie koperkowym oraz łyżce marchewki z imbirem, stanowi porcje głodową lub dla przedszkolaka. I tak też chyba są wyliczane porcje, zarówno pod względem ilości, jak i jakości, gdyż smak przypominał dawne bary z lat 70-tych lub posiłki serwowane w stołówkach szkolnych.
Generalnie tragedia, "wtopa". Szok cenowy przy rachunku sumarycznym, z przeciętnym w jakości czerwonym winem domowym...
Cena zupełnie nieadekwatna do jakości i ilości potraw. Nie wspominam o jakości obsługi, która daleka jest od profesjonalizmu. Gotowane mięso nakładane przez kucharza bezpośrednio z poobijanego garnka za pomocą widelca i łyżki, łamało się i chyba łatwiej było je wygarnąć z garnka bądź przecedzić przez sitko niż w postaci pokruszonej podać na talerz. No cóż, różne są szkoły i standardy.
Osobiście nie polecam i moja noga powtórnie tam nie postanie.Czy ta recenzja jest przydatna?
-
simon123 2 recenzje
28.11.2009, 20:17 napisał:Dużo gorzej niż było...
Zgadzam się z Kornikiem. Cały czas czekawy i dobry usługi, ale jedzenie fatalny. Byłem tam czwartek 26.11. Zjadłem Sandacz. Mięki jak nie wiem co - wogóle bez "stukturu" i bez smaku. Byłem tam miesiąc temu. Też zjadłem sandacz - okropnie! Niestety ja nie jem mięsy. Chybe mięsy lepiej...? O i jeszczy coś - wybór winy bardo kiepski. Prawie nie ma (mają kilke "podstawowy" wino na karcie, ale absurdalny ceny). Wino domowy jest bardzo średnie... Ale cene bardzo wysoki. Jakość/ceny - "nul point".
Czy ta recenzja jest przydatna?
-
chinota 5 recenzji
25.09.2009, 13:57 napisał:Świetny lunch
Do Kucharzy wybieram się czasem na lunch, i lubię to miejsce. Fajny pomysł z kuchnią, którą można obserwować, kucharze podający potrawy z garnka, zachowany wystrój z poprzedniej epoki (kafelki, lampy), prosto i z klimatem sprzed lat, który tworzą eleganccy kelnerzy, pan grający na pianinie, tradycyjna karta dań.
Zestaw obiadowy (lunch) zawiera zupę, obiad (każdego dnia inny, najczęściej jakieś mięso, ziemniaki i gotowane warzywa), kompot oraz deser. Za 20 zł nigdzie w promieniu szerokim nie można tyle zjeść. Menu jest tradycyjne polskie, zapraszałam też gości z zagranicy, i często widzę tam obcokrajowców.
Za minus muszę uznać lekki chaos panujący w środku, czasem trzeba za długo czekać na kolejne danie lub na rachunek, a przecież przerwa w pracy nie trwa dwóch godzin. Obsługa robi zawsze wrażenie zabieganej. No i ostatnia rzecz to stoliki, które są sklecone z desek i lekko się chwieją, nigdy się przy nich nie czułam stabilnie...
Ale jako całość miejsce polecam.Czy ta recenzja jest przydatna?
-
vuczko 10 recenzji
21.09.2009, 16:52 napisał:Warto zajrzeć!
Po przeczytaniu tylu negatywnych opinii mi się odechciało, ale jednak koleżanka mnie wyciągnęła. I warto było! W tygodniu, w ciągu dnia nie ma tam wielu osób, więc i obsługa jest bardziej zaangażowana. Za każdym razem podchodził do nas inny pan. Jadłyśmy tylko 1 rzecz - klopsy cielęce i było to danie bardzo tradycyjne, polskie, lekkie, jak dla dzieci. Nie jest to minus, mi pasuje. Porcja była spora i cena w sumie też (ponad 30 zł) jak za danie ze stołówki (nie ma, niestety, tak dobrych stołówek).
Knajpa jest duża i przez to sprawia trochę wrażenie produkcji taśmowej. Faktycznie obsługa działa nieco chaotycznie. Zaskoczyło mnie to, że podawali nam obtłuczone naczynia, jakby nikt nie zwracał na to uwagi. Wystrój za to rewelacyjny!0 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.
Czy ta recenzja jest przydatna?
-
no5feratu 107 recenzji
25.08.2009, 21:19 napisał:Nostalgia PRL za duże pieniądze - ale w sumie warto :)
Opinii na temat tego lokalu jest wiele, a więc nie będę się rozmydlał: U Kucharzy to krok dalej niż restauracja 'z widokiem na kuchnię' popularyzowana przez 'Hell's Kitchen' Gordona Ramsay (oraz wielu przed nim) - przy dobrze wybranym stoliku można usłyszeć pianino oraz siedzieć... w kuchni. To była kiedyś kuchnia hotelowa - proste, białe kafle, odrobina Ikei... mały koszt, fajny efekt. Obsługa potrafi być niemiła 'PRL-style' (czytaj tytuł), ale proste polskie jedzenie podawane przy stole w aluminiowych rondelkach zachęca do nostalgii... Tatar siekany ręcznie przy stole jest SUPER (żal mi w tej chwili kucharzy, którzy przechodzą te ćwiczenie dziesiątki razy dziennie - WARTO), a kaczka (jeśli pojawi się w bardzo dynamicznie zmiennym menu) najlepsza w Warszawie.
Jedna uwaga: uważaj na cenę swoich trunków - U Kucharzy potrafi być zaskakująco drogo. Ostatnio w cztery osoby udało nam się skonsumować za 400 PLN, a parę podwójnych whisky podzieliło nas z... 800 PLN, a nie chodziło tu o ilość, tylko rozsądną jakość.
Czy polecam? Jak najbardziej. Warto - cały czas.1 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.
Czy ta recenzja jest przydatna?
-
Marek_Rokoszy 1 recenzja
12.07.2009, 18:58 napisał:Tak, to loteria
Mam wrażenie, że coś nie tak z tą knajpą. Tatar ok, ale zupy i dania główne to loteria! Jednego dnia pyszne jedzenie, innego bez smaku!!! Byłem 10.07 i kucharz powinien sobie podać rękę z Napoleonem pod Waterlou - porażka! I tak już drugi raz! A cena ta sama! Może robić rezerwację nie na dany dzień tylko na kucharza gotującego?
Czy ta recenzja jest przydatna?
-
kornik 23 recenzje
20.06.2009, 18:28 napisał:Ofiara sukcesu?
Kiedy otwierano tą restaurację było to z pewnością miejsce wyjątkowe. Wyjątkowe w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Odrobina hapeningu, podróż sentymentalna do dawnej Warszawy (jeszcze przez niektórych Warszawiaków pamiętanej) i bezbłędna kuchnia. Potrawy niby proste, swojskie, a dzisiaj ginące na kulinarnej mapie Warszawy w zalewie past, pizzy, kebabów, homarów czy innych muli. Śledzik z wódeczką, rewelacyjny tatar, sarna, kaczka. Długo można wymieniać "klasyki" Kucharzy co pokazuje, że przy niezbyt długiej karcie wszystkie potrawy były rewelacyjne.
Niestety nie tylko zły pieniądz wypiera dobry. Tak samo jest z kuchnią. Dzisiaj warto tu przyjść tylko na tatara. Inne dania to seria wpadek. Nadal czasami można trafić na te o smaku "jak dawniej", ale nie lubię traktować restauracji jak loterii.
Podobno po sąsiedzku uruchamiają restaurację "U Kucharek". Pójdę szybko zanim się zepsuje.2 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.
Czy ta recenzja jest przydatna?
ostatnio dodane
bądź pierwszy
nowe lokale: Warszawa
-
Beza Coffe
opinii: 0 -
Naleśnikarnia Nasz Naleśnik
opinii: 0 -
Café à L'étage
opinii: 0 -
Wayne's Coffee
opinii: 0