Restauracja Wesele

gdzie jesteś? województwo: małopolskie » miejscowość: Kraków
3.2
liczba opinii: 11 oceny szczegółowe

to ulubiony lokal 5 gastronautów

do tego lokalu wybiera się 3 gastronautów

Rynek Główny 10 31-042 Kraków tel: (12) 422 74 60 www.weselerestauracja.pl
typ lokalu: restauracja typ kuchni: polska cena dania głównego: 20 - 40 zł
dodatkowe atuty

Restauracja Wesele

kliknij na zdjęcie aby zobaczyć całą galerię

opinie gastronautów (11)

  • ewadomagala 2 recenzje

    08.02.2010, 15:00 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Przyjemnie, aczkolwiek nie dla wszystkich

    Jestem zwolenniczką próbowania różnych kuchni świata, ale cenię również naszą rodzimą. Restauracja ogólnie rzecz oceniając, dobra. Ale jak na polską kuchnię to zbyt wyszukane menu. Dobre usytuowanie z pewnością ma wpływ na ilość klientów. Raz można odwiedzić, na więcej nie mam ochoty.

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • Gourmande 1 recenzja

    09.12.2009, 10:56 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Uśmiech socrealizmu

    Bywam dość regularnie w Krakowie, choć mieszkam w Holandii. Chętnie "wypróbowuję" nowe knajpki i restauracje. Tym razem trafiłam do Wesela na Rynku. Miejsce wyglądało interesująco, ich menu również. Na pierwszych stronach menu rekomendacje kilku organizacji, w tym uznanie za najwyższy poziom obsługi klienta. Pomyślałam sobie: wygląda na miejsce na europejskim poziomie, do którego bez obaw można zaprosić gości...
    Wszystko było dobrze do momentu, w którym zamierzałam zamówić główne danie z menu (kurczak, ziemniaczki, buraczki), lecz z mizerią zamiast buraczków. Dodam, że cena obu dodatków w menu dodatki była identyczna. Na moja prośbę kelner spojrzał na mnie podejrzliwie i powiedział: "Nie wiem, czy to będzie możliwe. Muszę się zapytać szefa kuchni". Mocno zdziwiona, odparłam "OK, proszę skonsultować z szefem kuchni. Nie wydaje mi się, żeby ta zamiana mogła być problemem...". Po kilku minutach kelner wrócił i bez żadnej konsternacji, a nawet ze skrywanym uśmieszkiem, oświadczył: "Co do dania głównego, to niestety zamiana buraczków na mizerię nie jest możliwa". Ful stop. Bez dalszych wyjaśnien. Szczęka mi opadła, bo gdybym chociaż usłyszała: "oczywiście, z mizerią jest możliwe, ale niestety wiąże się to z drobną dopłatą...". A tu nic. Po prostu "niemożliwe i już".
    Myślę, że przez ostatnie 20 lat nie doświadczyłam w restauracji, w Polsce czy za granicą, takiego braku elastyczności. Zszokowana, zamówiłam więc "danie z kurczaka bez buraczków i do tego dodatkowo porcję mizerii".
    Oczywiście później na rachunku policzono mi za nią dodatkowo. Czego (już) się spodziewałam.
    Dodam jeszcze, że mizeria nie warta była zachodu, bo okazała się grubo pokrojonymi ogórkami polanymi niedoprawioną gęstą śmietaną.
    Znajomi, którym opowiadam tę historię, nie mogą w nią uwierzyć. Ale zapewnię, że zdarzyła się naprawdę.

    0 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • Lucusia 11 recenzji

    10.08.2009, 19:13 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Niestety baron ma rację - i po Weselu

    Taka była szczęśliwa ze znalezienia Wesela, ale to szczęście z każdą wizytą mi jakby maleje. Polska kuchnia zamienia się we włoską, zarówno w całej masie z karty, jaki w składnikach.
    Teraz powolutku, z miejsca o sporej dawce oryginalności, staje się to kolejna knajpa, jakich dziesiątki w Krakowie. Nie do końca zgadzam się z opiniami o obsłudze - a może ja miałam więcej szczęścia i mnie się trafiają ci mniej nonszalanccy osobnicy.
    Może winą jest duży ruch wakacyjny i to, że turyści są jednorazowo, więc nie ma się co wysilać. Zrobię sobie dłuższą przerwę, do jesieni, może jeszcze dobre wróci.

    0 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • baron 97 recenzji

    28.06.2009, 01:37 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    I po weselu...

    W Weselu jadamy, przynajmniej raz na tydzień.
    I od kilku wizyt zauważamy znaczący spadek - na jakości jak i na obsłudze. Po pierwsze sałatka z kaczki z kompozycji sałat z rukolą, roszponką itd. spadła do sałaty z kiełkami. Płatów kaczki bywało osiem teraz cztery, niedbałość kompozycji też znacząca, zmienia odbiór tej potrawy. Skoro zmienili skład i gramaturę to dlaczego nie cennik? Z naszego ulubionego chłodnika na jogurcie z tartym kiszonym i rzodkwią zrobiła się botwinka, a w karcie też ni słowa.
    Obsługa dwukrotnie wyprosiła nas z miejsca przy oknie, a to w sprzątaniu, a to rezerwacja. Po czym zaraz zasiadła tam para Anglików.
    Jak już jesteśmy przy serwisie, który był uśmiechnięty i sympatyczny teraz jest nadęty i roszczeniowy - nie jest to opinia jednorazowa tylko obserwacja z ostatniego miesiąca co najmniej 7 wizyt.
    Jeżeli tak traktuje się stałych klientów to nie rozumiem filozofii współczesnej restauratorki. Gdzie restauracje, do których przychodzi się jak do domu? Myśleliśmy, że kilka takich mamy, w tym Wesele. Niestety, liga się kurczy. Młoda restauracja i nie wytrzymała nawet roku z poziomem, a myślałby człowiek, że z wiekiem doświadczenie rośnie.

    P.S Nawet masła do pieczywa już nie podają, którego było może 3 dkg, farsa kupić też nie można.

    1 z 3 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • mdoks 19 recenzji

    23.05.2009, 19:13 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Wreszcie poszedłem nie na wesele, ale do „Wesela” Rynek Główny 10. Do restauracji „ Wesele”

    Codziennie bywam na Rynku.Pewnego dnia pomyślałem trzeba nadrobić braki i sprawdzić .
    Idziemy Ja i dwie prześliczne damy. Przekraczamy próg restauracji 12.30 -14.02.2009. Spodziewałem się po przekroczeniu progu wystroju dekadenckiego, młodopolskiego.Niestety znowu pełno drewna i wioska, ale to nie dworek Lucjana Antoniego Feliksa Rydla w Bronowicach.
    Karczek grillowany – 31 zł - bardzo dobry
    Półmisek pirogów – 45 zł – pycha (porcja dla 3 osób)
    Placuszki serowe – 13 zł - dobre
    Krupnik (napój alkoholowy) 4x 7 zł = 28 zł
    Espresso – 6 zł
    Herbata – 2 x 6 zł – 12 zl
    Piwo – 8 zl
    Rachunek - 143,00 zł
    Mili i bardzo sympatyczni kelnerzy i kelnerki - bezcenne

    1 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • Lucusia 11 recenzji

    06.05.2009, 17:31 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Fantastyczna restauracja, by wziąć tam gości spoza Krakowa

    Jedzenie w porządku, naprawdę nie ma co wybrzydzać. Chłodnik, jak pisali poprzednicy - bajka. Sałatka z kaczką, może mniej. Po prostu poprawna sałatka, jaką się zjada z przyjemnością. Drugie dania efektowne i smaczne, naprawdę polecam. Goście zza granicy nie są przerażani wysmażeniem ociekającym tłuszczem, burakami (jak się ktoś uprze to dostanie barszcz) czy "schabowym". Pierogi i pyzy rewelacja. Truskawki w delikatniutkim koglu moglu mogłabym jeść na każdy deser.
    Moim zdaniem w "Weselu" jest elegancka, nie za ciężka, europejska kuchnia o swojskim kolorycie. Idealna dla ludzi, których przerasta "Chłopskie jadło". Ceny w porządku, obsługa naprawdę miła. Podobała mi się muzyka - dość słyszalna, ale absolutnie nie przeszkadzająca w rozmowie. Ja tam jeszcze na pewno nie raz wrócę.

    0 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • bella 36 recenzji

    31.01.2009, 15:21 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Chochoł na Rynku! „Wesele” w Weselu

    Właściwie rzadko szukam w Krakowie polskiej kuchni. Ale tak się w tym roku złożyło, że z gośćmi nie bardzo mi wypadało chodzić tylko po włoskich restauracjach, bo w końcu chcieli spróbować lokalnych specjałów.

    I na jeden z obiadów zabrałam ich do Wesela, nie poprzedzając co prawda posiłku krótkim wprowadzeniem do Wyspiańskiego, a szkoda, bo wtedy docenia się to miejsce jeszcze bardziej. Przepiękne wnętrze, w klimacie ludowo – podkrakowskim, młodopolskiej fascynacji bronowicką wsią. Kelner, który nas obsługiwał, kiedy usłyszał, po jakiemu rozmawiamy, zmienił język na włoski, czym oczywiście dotknął słabego punktu moich gości – i podbił serca wszystkich. Obsługa miła, kompetentna, i chętna do tego, żeby porozumieć się z klientami w dowolnym języku.

    Wreszcie czas na jedzenie, czyli na to, jak udało mi się spowodować, że Włosi polubili polską kuchnię. Zachwyceni chłodnikiem, nie mogli przestać wychwalać knedli ze śliwkami i blinów z mięsem. W pełni podzielam ich zdanie.

    1 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • anton 1 recenzja

    20.01.2009, 13:42 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Bez przesady z tymi zachwytami

    Odwiedziłem parę dni temu restaurację Wesele, opierając się na opinii poprzedników.
    Niestety rozczarowałem się nieco i wystrojem wnętrza - ni to nowoczesne, ni to ludowe, ale ok. o gustach się nie dyskutuje. Jedzenie średnio poprawne w smaku, żurek w chlebie - mdły w smaku (żurek musi być choć trochę kwaśny - a tu nie był wcale), sałatka z kaczką - za sucha (mało sosu), pierś z gęsi - średnio dobra. Nie wiem czy się zmienił kucharz, bo te peany poprzedników nie mogły dotyczyć tego co ja skonsumowałem...

    0 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • medicum 6 recenzji

    25.12.2008, 02:27 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Przekornie!

    Byłem przez ostatni tydzień w Krakowie i oto miejsca, do których udało mi się trafić. Nie trafiłem na nic złego w tym tygodniu, a miejsca wybierałem z przypadku, ponadto przeżyłem parę zachwytów, stwierdziłem, że to wydarzenie bez precedensu należy opisać i znalazłem ten serwis. Oto jedno z miejsc.
    Dzień trzeci, wchodzę i pytam co polecają i twierdzę, dobra, tego nie biorę. Jest zima to zjem chłodnik i bach - dobry. Nie lubię chłodników, chciałem poeksperymentować, znaleźć jakiś mankament podczas wyprawy, nie tutaj. Idę dalej, wezmę pierogi z mięsem, myślę sobie, tego się nie da chyba interpretować, tym samym mięso drobniutko mielone, ciasto wręcz muślinowe. Pycha, wypiłem do tych polskich cudów butelkę Prunotto, było smacznie.

    0 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • baron 97 recenzji

    21.12.2008, 00:30 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Nowe odkrycie w Weselu

    Do Wesela chodzimy od samego otwarcia, jemy zawsze dla nas już kultową sałatkę z kaczką.
    W czwartek poszliśmy na kaczkę. Miła ma wzięła jeszcze genialny chłodnik, a ja odkryłem nowy typowo polski geniusz. Świąteczna zupa z prawdziwków w chlebie podana.
    Wspaniały, nie za agresywny bulion, idealnie ugotowane grzyby, płaty namoczonego pieczywa łagodnie wzbogacają kompozycję, dodając jeszcze treści. Pycha i to na dodatek sycąca. Po zupie i kaczce miały nadejść nasze ulubione truskawki w koglu moglu zapiekane, lecz po prawdziwkach miejsca nie było. Wesele to "nowy" staropolski koronkowy wystrój, wiecznie płynąca Kapela ze Wsi Warszawa i świetna interpretacja kuchni polskiej smacznie i z polotem. Wyszliśmy zrelaksowani.

    0 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna?

informacje od restauracji


nowe lokale: Kraków

Ładowanie wyników...