opinie gastronautów (8)
-
gerda 61 recenzji
15.05.2009, 23:44 napisał:Przeciętna kafeteria. Bez klimatu. Obsługa - tragedia!
Piątek ok. 18 godziny. Złote Tarasy pełne ludzi. Mam ochotę na kawę. Jest gorąco. Już dwie w tym dniu kawy wypiłam, miałam ochotę na coś zimnego z bitą śmietaną. W mojej ukochanej kawiarni Barista - każdy stolik zajęty. Szkoda, ale to okazja by wstąpić Wayne's Coffee - trzeba próbować innych miejsc :) Jest okazja. Wszędzie tłumy, tu dziwnie pusto. Zastanowiło mnie.
Lokal co prawda bardzo przestronny, duży jak na kafeterię, spora liczba stolików - duży plus, ale ludzi bardzo mało. Mogłam wybrać stolik z kanapami - super.
Przy barze żadnego klienta. Obsługa - Pani z Panem rozmawiają luźno przy ekspresie - nic nie robiąc. Patrzę na tablice z kawami, po wybraniu podchodzę do kasy w dłoni trzymając portfel - wyraźnie widać, że się zdecydowałam i chcę być obsłużona. Obsługa nie reaguje. Zaczynam na nich patrzeć dość zdecydowanie, nie rozglądając się ani na boki, ani na wiszące menu - zero reakcji. Gadają zajęci sobą. Mija parę chwil i zero reakcji - patrzą na mnie i nadal wymieniają poglądy o niczym. Pomyślałam - mam akurat czas, miejsca sporo - nikt mi stolika nie zabierze, zaczekam - ciekawe czy usłyszę słucham i Pan czy Pani raczą podejść od ekspresu do lady.
Nagle widzę ruch i dwie osoby z obsługi przechodząc koło kasy i w zasadzie koło mnie idą na zaplecze, a ja sobie nadal stoję. Miałam wrażenie, że testują kiedy mi się znudzi. Kompletna pomyłka.
Po wyjściu z zaplecza Pan wreszcie podchodzi - oczywiście nie usłyszałam ani słucham, ani proszę, ani co podać - nic. Zamówiłam kawę - Latte na zimno z syropem cynamonowym i bitą śmietaną. Pan nie uśmiechnął się nawet na pół sekundy, w zasadzie zero kontaktu, znudzony, lekceważący... chyba nie lubi swojej pracy. Przyjął pieniądze i zniknął ponownie na zapleczu, z zaplecza za to wyszła Pani, zapytałam czy w lokalu jest dostęp do internetu. Odwracając się do mnie tyłem coś odpowiedziała. Zapytałam - słucham? Pani - odwróciła się i tonem pełnego lekceważenia, nie patrząc na mnie powiedziała podniesionym głosem - no mówię przecież, że nie ma!
Dawno nie spotkałam się z tak tragiczną obsługą - biła od nich arogancja, dziwny luz - ale pełen lekceważenia dla klientów. Zero przychylności, uśmiechu, chęci pomocy klientowi. Powiem szczerze - we wszystkich sieciach kawiarni i tego typu lokalach gdzie pracują młodzi, sympatyczni ludzie - nigdy nie spotkałam się z taką obsługą. Praca w takich lokalach jest ciężka, podziwiam, uśmiecham się zawsze, mówię dziękuję, staram się nie zwracać uwagę na pomyłki jakie czasem się zdarzają, ale dla mnie to była przesada - obydwoje z obsługi byli znudzeni, aroganccy i naprawdę nieprzyjemni - potraktowali mnie jak dzieciaka co chce kupić alkohol w monopolowym, a nie ma 18 lat. Na zasadzie - co Pani tu robi i czego chce?
Zajmując stolik dość blisko baru - podobne zachowania zauważyłam także w stosunku do innych klientów, czyli nie chodzi tu tylko o to, że mnie nie polubili. Mimo kompletnego braku ruchu - klient raz na 10 minut mniej więcej - obsługa powoli się porusza, klient sam w zasadzie musi ją wołać. Obsługa zajęta sama sobą. Miałam czas i zdołałam zaobserwować - ani razu się nie uśmiechnęli.
I kolejna sytuacja - klient zamawia kawę, dostaje filiżankę zalaną prawie z wszystkich stron kawą - wraca z nią od stolika i kulturalnie zwraca uwagę. Pan z obsługi patrzy na niego i jakby nie wiedział o co chodzi, a filiżanka jest naprawdę kompletnie zalana kawą. Klient tłumaczy jeszcze raz. Pan z obsługi z impetem zabiera kawę, bez słowa wyjaśnienia, przepraszam itp. Robi drugą i głośno stawia ją przed klientem z cynicznym głośnym - Proszę! Klient czuje się potraktowany jak ja - widać - ale ma za dużo w sobie kultury albo zwyczajnie przy piątku i końcu tygodnia - nie chce się szarpać z kimś kto mógłby być jego synem. Dziękuje i odchodzi. Obsługa patrząc w kierunku klienta wymienia między sobą uwagi na jego temat. Popis dziecinności i kompletnego braku kultury!
Kawa w porządku, choć zamówiłam bardziej napój kawowy i na zimno - ciężko po nim oceniać jakość kawy. Wielkość jaką zamówiłam średnia - ale plus bo kawa była naprawdę duża. Dobra bita śmietana - nie rewelacyjna, ale naprawdę dobra. Kawa ładnie podana - pięknie zrobione warstwy z syropu, kawy, mleka i bitej śmietany - jej nie pożałowali i fajnie. Niestety w innych lokalach zdarza się jej dość skromnie. Za to plus. Sporo też syropu cynamonowego i za to też plus - wyraźnie był wyczuwalny.
Moja kawa była robiona na zapleczu - trochę mnie to zdziwiło - ale w zasadzie może tu tak to działa. Nie ma to znaczenia.
Zabrakło mi wśród łyżeczek jakie klient sam sobie bierze - długiej łyżki, która powinna być do wysokiej szklanki i kawy mrożonej. Były tylko krótkie a już po tym jak zostałam obsłużona bałam się zapytać o taką łyżkę - pewnie uznano by to za fanaberię i nie omieszkano opatrzyć komentarzem:) Wzięłam więc słomkę i małą łyżkę.
Duży wybór ciast i nawet chyba w cenach niższych niż w innych sieciówkach - nawet niektóre bardzo inne niż w innych miejscach i ładnie wyglądały - niespotykane. Jednak jakoś się nie skusiłam.
Ładnie wyeksponowane kanapki, tarty, sałatki i ciasta - można wszystko zobaczyć dokładnie i wybrać odpowiedni kawałek. Spory wybór kanapek i chyba nawet tortille. Duży plus - ale smakowo nie wiem.
W menu widziałam promocyjne zestawy (typu kawa z kanapką, kawa z deserem - taniej) w korzystnych cenach - rzadko się zdarza i też fajnie bo to wychodzenie ku klientowi.
Ogólnie bar - inaczej urządzony i bardzo ciekawie i przyjemnie - nisko :) Duży!
Pochwała lokalu za przestrzeń, dużo miejsca, różnego rodzaju stoliki i miejsca do siedzenia.
Minus - brak internetu. I widzieliście tam ściany? Ewidentnie powinno się je wymyć albo odmalować. To już nie jest kurz czy normalne użytkowanie. Ściany są zwyczajnie brudne, pozalewane - wygląda to tragicznie i niechlujnie. I to nie w jednym miejscu! Jakby lokal miał przynajmniej 15 lat! Bardzo brzydko to wygląda. Kanapy też można by było wyczyścić - plamy, zalania kawą - średnio.
Raczej obsługa zniechęciła mnie do ponownego odwiedzenia. Choć może powinnam jeszcze wpaść na ciepłą prawdziwą kawę by ją ocenić. Może trafiłam na gorszą zmianę - nie wiem, ale wiem, że lokal poznaje się nie tylko po kawie czy jedzeniu ale traktowaniu klienta. Tu było bardzo źle. A już lekceważenia nie znoszę ponad wszystko! A poza tym widać było, że to u tych Państwa nie zły dzień, czy duża ilość pracy - w końcu w lokalu było parę osób - ale chyba taka norma i sposób i życia i pracy i generalnie traktowania innych - pod hasłem mam focha!
Poza tym jak na kawiarnię, sieciówkę czy zwyczajnie kafeterię w centrum handlowym - jak dla mnie zero klimatu - nawet tego nowoczesnego.
Można wpaść ale nie koniecznie - i na pewno nie siadać koło ściany - bo poczucie estetyki ucierpi tragicznie!
A i podobały mi się ich kubki - czarne, fajne, inne :) Kilka wielkości.
Próbuje znaleźć plusy :) Są - ale zbyt chyba małe żeby przyjść ponownie. Choć może jak już wszędzie będzie oblężenie i kawa będzie niezbędna :) W innych przypadkach - nie polecam.1 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.
Czy ta recenzja jest przydatna?
-
MalaRuda 11 recenzji
02.02.2009, 23:01 napisał:Kawa
Kawa dobra. W porównaniu do konkurencji delikatnie lepsza, ale bez szczególnej różnicy. Polecam na szybką kawę.
Czy ta recenzja jest przydatna?
-
sielay 1 recenzja
14.09.2008, 13:19 napisał:Dla biegnącego przez stolicę...
Jestem tu przyjazdem. Nie wiem co, nie wiem gdzie. Szukam gniazdka, bo mój laptop ledwo żyje... I gdy widzę imie WAYNE (łudząco podobnego do nazwy firmy w której pracuję) i ściankę obfitą w źródła zasilania jestem w 7mym niebie. Wchodzę do środka. Proszę o kuszącego muffina - pyszny - ale za słodki. Kawa? Nie jestem specjalistą w tej dziedzinie. Latte smakuje mi bardzo... tak jak miła obsługa, pozwala mi zwolnić i napisać dobrą recenzję.
Czy ta recenzja jest przydatna?
-
bajaderka 12 recenzji
10.06.2008, 10:41 napisał:Przede wszystkim muffiny
Wpadłam na polecanego przez gwiazdkę muffina oraz mrożoną mocchę. Mrożona moccha - fatalna, lura, zero cukru, mleko wymieszane z rozpuszczalną kawą i trochę czekolady. Natomiast muffiny - tu się zgodzę z gwiazdką - najlepsze spośród tych, które serwują kawiarnie. Godne polecenia z całą odpowiedzialnością. Wystrój na wzór zachodnich 'coffee'. Sporo miejsca do siedzenia. Przestrzenny lokal. Ciekawe urządzenie baru. Obsługa miła, poinformowana, pomocna. Karty lojalnościowej nie zaproponowano... :)
Ceny mieszczą się w standardzie cenowym kawiarenek. Muffin (spory) 7,50 zł, moccha 10 zł. Szukam kawy na miarę Starbucksa, jednak w Polsce nie ma godnego "przeciwnika" dla Starbucksa. Z moją nadzieją skierowałam się do Wayne'sa, bo z tego co pamiętam na Zachodzie jest to równie liczna (i popularna) sieć co Starbucks. Niestety kolejny zawód odbiera mi chęci do kontynuowania moich poszukiwań.Czy ta recenzja jest przydatna?
-
magala 6 recenzji
08.12.2007, 11:27 napisał:Skandaliczna postawa obsługi
Raz na jakiś czas bywałam w Wayne's Coffee i zazwyczaj kupowałam kawę, czasem ciastko lub quiche.
Ponieważ Wayne's Coffee jak każda sieć oferuje karty lojalnościowe, ja również taką dostałam. Za każdym razem przy kupnie kawy dawano mi pieczątkę. W zeszłym tygodniu karta była pełna, więc przysługiwała mi kawa gratis.
Kupując quiche oraz dwie kawy pokazałam zapełnioną pieczątkami kartę i zgodnie z ich regułami za jedną z kaw nie musiałabym płacić. Sprzedawczyni zaczęła się jednak krzywić i przyglądać kartce. Powiedziała, że oni podpisują się na każdej pieczątce, a u mnie tych podpisów brak. Odparłam, że nie interesuje mnie jaką mają politykę i od kiedy - wcześniej nikt się nie podpisywał, stąd mam kartę bez podpisów. To nie moja sprawa kiedy wprowadzili podpisy - ja tylko przedstawiam pełną kartę i oczekuję kawy gratis.
Dziewczyna zaczęła się konsultować z kolegą, który również marudził, że nie ma podpisów. Sprawili, że poczułam się bardzo nieprzyjemnie.
Sami ustalili zasady, sami dali te karty, a teraz w momencie gdy chcę skorzystać z ich własnej promocji, napotykam na fochy??? Ich zachowanie było kompletnie nieprofesjonalne i żałuję, że nie wyszłam z Wayne's Coffee. Na pewno tam nie wrócę. Żenujący popis braku kompetencji.Czy ta recenzja jest przydatna?
-
ReineMargot 90 recenzji
14.08.2007, 23:33 napisał:Pomyślę i wrócę
Byłam w Wayne's Coffee raz, ale wrócę na pewno. Z prostego powodu - urzekła mnie latte cynamonowa. Genialna. Ice latte, które pił M. było zbyt wodniste i raczej nie zachwycało, ale moja kawa... mmm poezja. Poza tym, muszę zweryfikować opinię gwiazdki o muffinach :) Obsługa - super szybka i super sprawna.
Czy ta recenzja jest przydatna?
-
gwiazdka 1 recenzja
21.03.2007, 10:01 napisał:Bardzo miło
Wayne's Coffee jest skandynawską siecią, która powoli rozwija skrzydła na naszym rynku gastronomicznym. Posiadają bardzo dobrą mieszankę kawy, przez co espresso ma bardzo dobry smak (oczywiście to zależy od zmiany) i podają wodę do espresso!
Muffiny- uważam, że najlepsze w mieście. Bardzo dobre wrapy i quiche. To warto polecić. Załoga pracowników też bardzo sympatyczna. Muszą tylko popracować nad obsługą klienta.Czy ta recenzja jest przydatna?
-
chenoa 110 recenzji
15.03.2007, 21:22 napisał:Dobre miejsce na kawę
Mimo tytułu oprócz wypicia kawy miałam ochotę też coś zjeść. Nie był to dobry pomysł, bo w Waynes Coffee jedzenie jest słabiutkie, zamówiłam sałatkę, która zamiast sosu była obficie pokryta majonezem, była to sałatka z indykiem (17zl), ok zjadłam ale więcej już tam nic do jedzenia nie zamówię.
Ale w końcu to kawiarnia. Na kawę i ciacho miejsce polecam. Jeśli masz jednak ochotę jednocześnie na coś bardziej konkretnego typu sałatka czy kanapka - odradzam. Mają tam duży wybór różnych kaw, zjadłam też przepyszne ciastko czekoladowe.Czy ta recenzja jest przydatna?