Restauracja Euro

gdzie jesteś? województwo: pomorskie » miejscowość: Gdańsk
1.5
liczba opinii: 1 oceny szczegółowe

to ulubiony lokal 0 gastronautów

do tego lokalu wybiera się 0 gastronautów

ul. Długa 79/80 80-831 Gdańsk tel: (58) 305 23 83
typ lokalu: restauracja typ kuchni: międzynarodowa, polska, dziczyzna cena dania głównego: 20 - 40 zł
dodatkowe atuty

opinie gastronautów (1)

  • kabatiella_zea 9 recenzji

    28.08.2009, 16:57 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Pyszności dla wegetarian - boczek...

    Tego dnia marzyło nam się polskie jedzonko, tablica w restauracyjnym ogródku kusiła schabowym i kaczką, no więc zaryzykowaliśmy. Kelnerzy - panowie w średnim wieku - baaardzo długo udawali, że nas nie widzą. W końcu jednak ktoś przyniósł menu. I znowu czekamy, czekamy, czekamy... I jest! Doczekaliśmy się, udało się zmówić. Ja wybrałam schabowego z kapustką zasmażaną i ziemniaczkami, J. pół kaczki z ziemniakami i chyba kapustą czerwoną, a M. jaroszka nasza, danie wegetariańskie - kluski z sosem grzybowym i sałatkę. czekaliśmy ok 25 minut - do przyjęcia, ale to co dostaliśmy - nie do przyjęcia. No dobra - schabowy zjadliwy (tylko zjadliwy i więcej nic), ale odgrzewanie ugotowanych uprzednio ziemniaków w głębokim tłuszczu to jakiś dziwny zwyczaj. Parę słów o biednej kaczce - wydaje mi się, że była maltretowana przed śmiercią, a jednak zmarła ze starości (wytrzymała bestia), był to najbardziej wyschnięty kawałek kaczki jaki widziałam. Zero tłuszczu, który moim zdaniem smak kaczce nadaje. Kopytka, też nie za bardzo (bo klusek jednak nie było) przyklejały się do talerza i smakowały podejrzanie, jakoś tak chemicznie i nienaturalnie. A już wegetariański sos grzybowy - mistrzostwo świata - z boczkiem. No poważnie mówię! Ale, że bardzo głodni byliśmy zjedliśmy co się dało (jednak nie za dużo tego było). Kelner zabierając talerze (też troszkę mu zeszło zanim zauważył, że skończyliśmy posiłek) zapytał (miło z jego strony) czy smakowało. Na to M. że nie (a co? przecież kłamać nie będzie). Pan kelner zapytał czy wszystko nam nie smakowało, więc powiedziałam o kaczce wyschniętej na wiór i boczku w sosie wegetariańskim. Przeprosił za boczek i z rozbrajającą szczerością rzucił, że sezon to jednak nie jest dobry okres na jedzenie w restauracjach. Acha. To przepraszam. Następny urlop wezmę w styczniu i przyjadę nad morze poopalać się troszkę. Zostawiliśmy odliczone pieniądze i napisałam na rachunku, że sezon to jednak nie jest najlepszy czas na zarabianie na napiwkach.
    I pamiętajcie! Nad morze tylko poza sezonem, jeśli chcecie dobrze zjeść.

    1 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna?

nowe lokale: Gdańsk

Ładowanie wyników...