Dramat

gdzie jesteś? województwo: wielkopolskie » miejscowość: Poznań
2.7
liczba opinii: 5 oceny szczegółowe

to ulubiony lokal 0 gastronautów

do tego lokalu wybiera się 0 gastronautów

Stary Rynek 41 Poznań tel: (61) 856 09 38
typ lokalu: naleśnikarnia, pub typ kuchni: międzynarodowa, naleśniki, drinki cena dania głównego: 20 - 40 zł
dodatkowe atuty

opinie gastronautów (5)

  • biedronek 21 recenzji

    25.09.2009, 16:43 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Jednym słowem dramat ;)

    Na górze - naleśniki. Różne różniste, ale w smaku takie sobie. Obsługa też kiepska. Zapach stołówkowy. W powietrzu muchy.

    Na dole - pub z "parkietem". Kiedyś piłem tu ciekawego drinka, zwał się Uwertura. Ciekawe są również krzesła w kształcie teatralnych masek.

    Podsumowując - skrzyżowanie baru mlecznego z piwiarnią i dyskoteką. Kiedyś bywałem, teraz dziwią mnie takie zestawienia - może gust mi się zmienia?

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • kkrycha 2 recenzje

    19.07.2009, 19:33 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Naleśnik, naleśnik, no i może jeszcze naleśnik

    Szokiem dla mnie było to, jak zobaczyłem, że zamawiane naleśniki były podgrzewane w mikrofali i tak podgrzane trafiały na stół. Od tego czasu zaprzestałem jeść w tej knajpie. Aż po dłużej przerwie postanowiłem tam zjeść i no cóż, żadnej rewelacji. Smak naleśników z farszem zabiłem sosem, bo potrzebuję jakiś bodźców, a naleśnik nie rozwiązał mojego języka. Na deser zamówiłem sernik, który niestety zostawiłem, zaledwie nadgryziony na 1/4. Dramat po prostu. No i to czekanie na zamówienie, chwilę trwało mimo, że nie było dużo ludzi. Kelnerka chyba się troszkę wstydziła przynieść rachunek, za takie jedzenie, bo trzeba było na ten rachunek poczekać.

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • 75thRanger 6 recenzji

    25.05.2009, 18:00 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Było kiedyś dobrze, dziś dobrze, lecz nie aż tak ;)

    Cóż, jestem gotów zgodzić się z poprzednikami, iż Dramat był kiedyś lepszy, lecz dziś też nie jest źle. Głównie zmienił się klimat tej restauracji i przede wszystkim ceny. Choć dziś nadal jestem w stanie zapłacić te 15 zł, aby zjeść wyśmienitego naleśnika (mój ulubiony: meksykański) lub pierogi. Najlepiej polecam samemu się tam przejść i zobaczyć co i jak.

    Pozdrawiam.

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • NotHeaven 17 recenzji

    04.03.2009, 11:36 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Dramat kiedyś i dziś...

    Mogę pisać o Dramacie obecnym, jak i sprzed sześciu lat, bo mniej więcej od takiego czasu tam bywam. W tym czasie pozmieniało się mnóstwo, w zasadzie więcej na minus. Jednak ponieważ teraz bywam tam trochę rzadziej, to mi to nie przeszkadza aż tak bardzo. 6 lat temu - tanie jak barszcz (7,50 zł!), a obłędne naleśniki. Wygodne sofy pod piwnicznym sklepieniem na dole, rewelacyjne rzeźby, zwłaszcza podświetlany mnich. Zaprzyjaźnione małżeństwo barmanów, Paweł i Iwonka. W głośnikach np. stary KULT, cotygodniowe imprezy "ściemy". W grupie tych samych ludzi przesiedziałam tam pół życia, a potem barmani wyjechali do Anglii, w kierownictwie coś się pozmieniało. Zamontowano telewizor, kazano puszczać MTV, ceny zaczęły iść w górę (teraz naleśnik - 15 zł!), a wielkość poszła w górę tylko odrobinę), zmieniono nawet piwo. Zniknęły sofy, mnich stoi w cieniu, wiecznie jest tam zimno. Tylko stary plakat z mangą przy toalecie wciąż ten sam, przypomina o rockowych czasach świetności pubu. Chadzam z sentymentu oraz dla tych wybornych naleśników. Zarówno z konkretnym farszem, jak i słodkim. Generalnie obsłudze nie można nic zarzucić, kuchni też nie. Odnowiona część restauracyjna prezentuje się nawet lepiej. Także w zasadzie polecam, restauracja prezentuje się ok, tylko na dole trochę żal patrzeć, pamiętając jak było dobrze kiedyś.

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • rowera 30 recenzji

    25.02.2008, 22:02 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Ni to komedia ni to tragedia

    Zamiast PROLOGU: Dramat trzeba traktować dualnie - ponieważ na górze JE się, a na dole piJE się. Częściej dane mi jest gościć na górze, dlatego od niej zacznę.

    Akt I: Zaprowadziła mnie tu, gdy nie miałyśmy pomysłu gdzie iść, moja przyjaciółka. Powiedziała, że tu są najlepsze naleśniki na Starym Rynku i w jego pobliżu - i całkowicie się z tym zgadzam! Od kiedy dobrych parę lat temu zlikwidowano naleśnikarnię Energia (wspominam z łezką w oku...) nikomu nie udało się przejąć jej "umiejętności", ale "Dramat", ze względu na lokalizację i dość duży wybór naleśników stara się chociaż w ułamku nadrobić tę stratę dla poznaniaków. Przy tym danie to nie jest drogie, i naprawdę smaczne (słowo pyszne byłoby już przesadą, ale smaczne idealnie pasuje). Najbardziej smakowały mi słodkie wariacje, czyli naleśniki z czekoladą i bananami oraz z lodami (zwłaszcza zimą - pycha!). Sałatki też całkiem całkiem, tylko proście o małą ilość sosu - bo jeśli nie, to jest szansa, że wszystko w nim będzie pływało. No, chyba że lubujecie się w wyławianiu plasterków ogórka z majonezowo-jogurtowej zupy. Sumując: miejsce dobre na umiarkowanie szybki obiadek, herbatkę jak jest zimno, z miłą obsługą i mrocznym wystrojem, który da się przeboleć.

    Akt II: Teraz lochy... wystrój szanującej się zamkowej piwnicy, z unowocześnieniami (ekran, niestety nie jest widoczny ze wszystkich miejsc na sali). Drinki - nic specjalnego, ale z braku wolnych miejsc gdzie indziej jak i braku alternatywy może być. Wtedy to nie taka tragedia :)

    Zamiast EPILOGU: Dramat może być, ale najlepiej ZAMIAST bądź w sytuacjach, gdy trzeba zjeść w centrum szybko, ale nie za szybko. No i kiedy ma się ochotę na naleśniki!

    Czy ta recenzja jest przydatna?

nowe lokale: Poznań

Ładowanie wyników...