Restauracja Ganesh

gdzie jesteś? województwo: mazowieckie » miejscowość: Warszawa
3.5
liczba opinii: 26 oceny szczegółowe

to ulubiony lokal 8 gastronautów

do tego lokalu wybiera się 21 gastronautów

al. Komisji Edukacji Narodowej 93 02-777 Warszawa (w budynku Galerii Metro przy stacji metra Stokłosy) tel: (22) 335 08 87
typ lokalu: restauracja typ kuchni: indyjska cena dania głównego: 20 - 40 zł
dodatkowe atuty

opinie gastronautów (26)

  • emjacek 2 recenzje

    22.02.2010, 10:58 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
      nie oceniam
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Indyjskie jedzenie bez ściem i kompromisów

    Nie miałem okazji być tam osobiście, ale zachęciła mnie ich oferta i zamówiłem.
    Zamówiłem z sześć dań, mimo że aż tak głodny nie byłem, po prostu żal było nie spróbować. Nazwy dań brzmią smakowicie i tak samo smakują :)

    Jadłem:
    Avadh Salad - sałatkę z przyprawionych grillowanych warzyw, Onion Bhaji - podobne do kotletów mielonych "cosie" z cebuli, Mutton Vindaloo
    Laila i Majnu Sizzlers, Gosht Bhuna Masala, Nidra Ko Jagana.

    Któreś z powyższych to była na pewno baranina na ostro - doprawiona odpowiednią ilością świeżej kolendry i naprawdę ostra (w miarę). Zamawiałem z menu po polsku, rachunek już był w języku j.w., ale nawet nie sprawdzam, było fajnie próbować nie wiedząc, co zaś.

    Być może nie mam porównania, ale jak na początek przygody z kuchnią tamtych stron jestem pod wrażeniem i polecam osobom zastanawiającym się, czy warto. WARTO. Choć tanio nie jest, ale to w końcu nie zwykła jadłodajnia z masówką...

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • robmar 6 recenzji

    09.12.2009, 05:38 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Fajne miejsce

    Zaskakująco fajne miejsce. Otwarte w tygodniu do 23. Wygodne stoliki, przytulnie. Miła obsługa. Na razie nie poznałem wad :)

    Uzupełnienie recenzji z dn. 11.12.2009 r.

    Wpadłem tu ponownie i nie żałuję. Dal był wspaniały, poprawił nam nastrój błyskawicznie.

    Podczas drugiej wizyty miło było wypróbować jakość obsługi: dowiedziałem się więcej o wybieranej potrawie, dostałem sensowne rady, udało się nawet zamówić coś wg życzenia, czego nie było w karcie (raita z cebulą).

    I ta soczewica (ciemna) - jak ona była dobrze zrobiona...

    Uzupełnienie recenzji z dn. 26.12.2009 r.

    Byłem tu kolejny raz, tym razem jakoś słabo poszło. Zamiast ryżu z ziemniakami dostałem podsuszony ryż z jakimiś warzywami z mrożonki. Obsługa była umiarkowanie uprzejma. Może pechowy dzień...

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • kuba 11 recenzji

    29.10.2009, 13:33 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Bardzo dobra indyjska knajpka

    W podróży po indyjskich restauracjach w Warszawie, kolejny przystanek to Ganesh. Lokalizacja tej knajpki to i plus, i minus :). Minus to oczywiście ulokowanie jej w galerii handlowej, a plus to bliskość metra.
    Jeśli chodzi o jedzenie - naany i kurczak kadai to rewelacja. Podobnie kurczak makhanwala - sos pomidorowy najlepszy w Warszawie. Jedzenie naprawdę pyszne. Kadai wreszcie osiągnął poziom tego z Arti (jak widać Arti naprawdę robi na mnie wrażenie ;)).
    Jedyny minus to obsługa. Bardzo miła, ale tak wolna, że aż się odechciewa czekać.
    Ogólnie - Ganesh to rzeczywiście czołówka indyjskich restauracji w Warszawie. Polecam dla wszystkich zwolenników kuchni indyjskiej!

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • jasti 39 recenzji

    09.10.2009, 11:59 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Miłośnicy tłustych naanów i coca-coli ;)

    Niedawno po raz pierwszy z TŻ odwiedziliśmy to miejsce i ogólnie jestem zadowolona, bo tak przyjemnie egzotycznie pachnie już od wejścia, obsługująca nas kelnerka była bardzo miła i pomocna, dyskretna indyjska muzyka w tle, nieprzeładowany wystrój (ciut za ciemno), wszystko świeże, nie trzeba bardzo długo czekać.
    Ale... podanie lassi w szklankach firmowych coca-coli 0,33 l jest jak dla mnie obciachem. Restauracja to, czy bar Pośpiech? Ja rozumiem sponsoring, bo stoi lodówka wyładowana napojami (o, swoją drogą, ładnym "oldskulowym dizajnie", bez reklamy), ale już przegięta dekoracja na ladzie z piramidy butelek tego cudownego napoju... Niesmak panie, niesmak. A mango lassi (12 zł) przewyborne! Banana lassi (9 zł) słodkie jak szlag, nie polecam. Na stołach nie ma serwetek, co jest dziwne o tyle, że je się przecież dużo rękami, a placki np. są bardzo tłuste. Dostaje się jedną papierową serwetkę na talerzu, na której leżą sztućce (drugie skojarzenie, tym razem ze szkolną stołówką...).
    Do jedzenia wybraliśmy Laila i Majnu Sizzlers z baraniną i kurczakiem (41 zł), na dwie osoby, miła kelnerka poleciła nam do tego dodatkowe placki, cobyśmy się na pewno najedli. Wzięliśmy więc Pudina Parathę z miętą (9 zł, wielkie dwa kawałki z koła, strrrasznie tłusta) i drugi Panner Kulcha z serem (15 zł, pokrojona na trójkąty). I to był błąd! Bowiem danie podawane efektownie skwierczące na patelence składa się w głównej mierze z kawałków rozmiękłego, w bardzo smakowitym sosie, placka naan, smażonych warzyw i kawałków mięsa. Z tym że danie powinno nazywać się Naan z mięsem i warzywami, a nie na odwrót, bo byłam już lekko sfrustrowana proporcją: ilości placków do ilości kawałków mięsa. Ale danie ogólnie rzecz biorąc smaczne i aromatyczne. Tylko nie bierzcie do niego dodatkowych placków, nawet jak kelnerka poleci, bo choć smakowite są one i wciągające, wyjdziecie, jak my, zapchani nimi jak baloniki i długo jeszcze będą Wam leżeć na żołądkach.
    Tanio nie jest, może ciut taniej niż w Tandoor Palace. Ale mimo wszystko wrócimy, żeby spróbować innych pozycji. Żeby tylko tak zechcieli zainwestować w porządne szklanki i nie wydzielali serwetek.

    2 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • Basia1 1 recenzja

    12.09.2009, 21:08 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Aromatyczne wnetrze

    Restauracja już od wejścia kusi aromatami hinduskich potraw, oryginalny wystrój, chociaż uważam, że lepsze byłyby nieco jaśniejsze kolory ścian. Odwiedziliśmy ten lokal dwukrotnie, odczucia były mieszane. Pierwszym razem obsługiwał nas bardzo miły hindus i na obsługę nie mogliśmy narzekać, co do jedzenia, samosy ociekały tłuszczem i nawet w Warszawie jadaliśmy lepsze, baranina natomiast była b. smaczna, mango lassi pyszne, za to deser był w formacie mini! Niewątpliwe minusy tej restauracji to: dosyć długi czas oczekiwania, ale to można jeszcze wytłumaczyć specyfiką kuchni, natomiast dla nas nie do zaakceptowania były poplamione serwety na stołach, które przy następnej naszej wizycie wydawały się nadal nie wymienione, a obsługa była kiepska.
    Podsumowując, cena ok 130 zł za 2 osoby bez alkoholu nie uważam za mało, ale miło by było wzorem Łodzi dodatki typu ryż lub naan wliczyć w danie i zostawić wybór klientowi, no i koniecznie prać serwety i sprzątać stoły. Może jeszcze wentylacja...

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • Barti 9 recenzji

    11.08.2009, 13:14 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Z pewnością wrócimy

    Zachęceni pozytywnymi opiniami wybraliśmy się do tego lokalu mając wysokie oczekiwania. I nie zawiedliśmy się. Potrawy mają "to coś" - są bardzo smaczne i ładnie podane. Zamówiliśmy: Veg Samosa, Chicken Pakora i Began Pakora. To było jednak sympatyczne preludium do baraniny w sosie masala oraz w sosie indyjskim. Dawno nic mi tak nie smakowało, ale moi znajomi również byli bardzo zadowoleni. Wszystko podane jednocześnie, ładnie, przez przemiłą obsługę. Porcje są ok, aczkolwiek tak smacznego jedzenia chciałoby się zjeść więcej :) Wystrój lokalu jest klimatyczny, ale niestety jest dość głośno. Obsługa próbuje to zagłuszyć muzyką, która mimo iż przyjemnie brzmi to jednak może być uciążliwa. Natomiast obsługa nie pozostawia nic do życzenia. Posiłki podawał nam sam kucharz. Warto podkreślić, że język angielski jest w tym lokalu bardzo użyteczny, można dowiedzieć się paru ciekawych rzeczy. Atrakcyjnym dodatkiem są również indyjskie alkohole. Ceny są bardzo przystępne - za 3 osoby z napojami zapłaciliśmy nieco ponad 200 zł. Podsumowując: tanio, smacznie, sympatycznie.

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • gastrofann 6 recenzji

    11.08.2009, 00:11 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Pierwszy raz spełnił moje oczekiwania :)

    Jakiś czas temu postanowiłem spróbować kuchni orientalnej, wybór padł na znajdującą się niedaleko miejsca mojego zamieszkania restaurację Ganesh. Wystrój niestety nie w moim stylu, za to jak najbardziej zgodny z profilem restauracji. Zamówiłem kurczaka w sosie curry, do tego placki czosnkowe. Po niezbyt długim oczekiwaniu dostałem zamówienie - samo danie nie wyglądało zbyt zachęcająco. Jednak po spróbowaniu muszę przyznać, że odpowiada mi ten rodzaj kuchni - bardzo wyrazisty smak, lekko pikantny. Porcja wydawała się niezbyt duża, lecz wbrew pozorom najadłem się nią. Muszę przyznać, że najbardziej chyba smakowały mi wspomniane wcześniej placki, bardzo dobry dodatek do tego typu potrawy. Co do obsługi nie mam w zasadzie zastrzeżeń, wszystko sprawnie i miło. Nie mam odniesienia do innych restauracji tego typu, lecz wydaje mi się, że ceny są nieco wygórowane. Mimo to myślę, że kiedy będę miał ochotę zjeść coś "innego" na pewno odwiedzę raz jeszcze restaurację Ganesh.

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • knajpiara 24 recenzje

    17.06.2009, 01:16 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Pysznie i lekko pikantnie

    Dziękuję Wam, Gastronauci, za polecenie tej knajpki. Od lat mieszkam niedaleko, ale zawsze bałam się zajrzeć - jest pogrążona w półmroku, znajduje się w centrum handlowym i z zewnątrz nie wygląda zachęcająco. Ale po niedawnej wizycie żałuję, że tak długo wzlekałam z odwiedzeniem Ganeshu.
    Pierwsze wrażenie: wystrój i muzyka w klimacie indyjskim, kolorowo, bollywoodzko, no i sporo stołujących się tam Hindusów (zawsze to dobry znak). A do tego unoszący się w powietrzu intensywny, charakterystyczny zapach kuchni indyjskiej i jej przypraw. Mimo długiego weekendu i związanych z nim pustek w Warszawie - całkiem spory ruch. Obsługa miła i sprawna, czas oczekiwania na zamówienie stosunkowo krótki.
    A teraz najważniejsze. Na przystawki zamówiliśmy samosy z kurczakiem (14 zł) i Paneer Pakora (15 zł), czyli grillowany ser z warzywami, do tego dostaliśmy dwa niezłe, pikantne sosy. Obie przystawki bardzo smaczne, choć samosy z kurczakiem wypełnione były głównie ziemniakami i jakąś śladową ilością kurczaka. Następnie wybraliśmy Gosht Bhuna Masala (30 zł), czyli baraninę w sosie masala i Murgh Hara Masala (26 zł) - kurczaka w sosie szpinakowo-śmietanowym, który zamówiłam z obawy przed ostrością innych dań. Obie potrawy były pyszne (przy czym kurczak faktycznie okazał się łagodny). Do tego Garlic Naan, który mnie trochę rozczarował (wolę naan z Dzikiego Ryżu, który bardziej chrupie niż ciągnie się jak guma), ale był ok. Rewelacją okazał się kolorowy ryż - pikantny,wilgotny, z mieszanką przypraw i suszonych warzyw. Przy następnej wizycie na pewno skuszę się na tak tutaj wychwalane Mango Lassi. Na koniec dodam, że porcje są słuszne, ale istnieje możliwość zapakowania potraw na wynos. Podsumowując bardzo polecam, szczególnie mieszkańcom Ursynowa, którzy - podobnie jak ja niegdyś - żyją w niewiedzy, że tak smacznie mogą zjeść w okolicy.

    Opinia dnia z 18.06.2009 r.

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • kass 37 recenzji

    10.06.2009, 14:12 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Miła niespodzianka

    Jak na knajpkę w centrum handlowym - rewelacja. Byłam bardzo przyjemnie zaskoczona Ganeshem. Przyjemny klimat, nienachalny, a indyjski, nie tak kiczowaty jak w innych restauracjach o indyjskim zadęciu. Może nie do końca podobają mi się dość toporne stoły, ale ogólnie ocena za wystrój dobra. Obsługa polsko-hinduska, co dla mnie jest atutem, przywodzi na myśl prawdziwe dhaby w Indiach. Poza tym grzecznie, konkretnie, szybko i sprawnie.
    Jeśli chodzi o dania, to porcje jak na moje możliwości nie tylko pokaźne, ale też sycące. Na szczęście można zabrać niedojedzone dania na wynos. Na przyszłość wiem, że przystawki nie są konieczne, zwłaszcza jeśli pije się mango lassi, które też szczerze polecam. Dostosowane do możliwości polskiego klienta - czyli nie przesłodzone. Wracając do przystawek - warzywne pakory bardzo dobre. Chrupiące, świeże, nietłuste.
    Naany z masłem - po prostu olbrzymie, a do tego niezwykle smaczne. Najlepsze z tych, które można dostać w stolicy. Z prawdziwym ghee - klarowanym masłem, intensywnym w smaku. Pycha!
    Diwani mix hindi - świetne warzywa w sosie. Dość duże kawałki stawiające opór na zębach :) to właśnie lubię, a nie rozgotowaną papkę!
    Plusem jest to, że obsługa pyta o stopień ostrości dania. Dzięki temu mogłam zjeść w Polsce w końcu coś naprawdę ostrego :)
    Chicken sizzlers - dobre. Trochę rozczarowały mnie chlebki naan w środku, bo spodziewałam się, że będą chrupiące, a nie wymieszane "na miękko" z warzywami i mięsem. Ale reszta nie zawiodła.
    Indyjskie piwo - hmm... Stosunek jakości do ceny nie zachwycił, następnym razem zostanę patriotycznie przy naszych polskich produktach :)
    Ogólne wrażenie na duży plus.
    Niespełna 100 zł za wszystko - biorąc pod uwagę, że porcja dań jak dla mnie podwójna :D - to naprawdę niedużo.

    Opinia dnia z 12.06.2009 r.

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • suell 28 recenzji

    24.02.2009, 16:40 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Ostro

    Nie będąc fanką indyjskiego jedzenia wybrałam się ostatnimi czasy do restauracji Ganesh, by spróbować specjałów serwowanych przez to miejsce. Ganesh mieści się w centrum handlowym, jak na tego typu miejsce lokalizacja trochę nietrafiona, ale nie to jest najważniejsze. Wystrój charakterystyczny, wiążący bezpośrednio z tematem Indii. Zachowany jest klimat półmroku, co przy kolorowych zasłonach i całej reszcie wygląda bardzo fajnie. Obsługa miła, sympatyczna, aczkolwiek dziwi mnie fakt, że w restauracji w Polsce Pan przyjmuje zamówienie po angielsku... Ok, potrafię mówić, więc dla mnie nie ma problemu. Dochodzimy do sedna sprawy, czyli zamówienie - Mutton Vindaloo (baranina w bardzo ostrym sosie) pozycja numer 50 w karcie + do tego placki czosnkowe. Wszystko bardzo, bardzo smaczne i bardzo, bardzo ostre. Jednak dla tych, którzy lubią dobrze zjeść to nie wystarczy, gdyż porcje nie są za duże. Rachunek nie jest powalający jak na godzinę spędzoną w iście indyjskim klimacie. Polecam i na pewno pojawię się jeszcze!

    Czy ta recenzja jest przydatna?

nowe lokale: Warszawa

Ładowanie wyników...