opinie gastronautów (9)
-
battleboy 55 recenzji
14.07.2010, 15:58 napisał:Czy to na pewno Green Coffee?
Zarówno wadą, jak i zaletą sieciówek winno być to, że w każdym lokalu możemy się spodziewać podobnych standardów jedzenia, napojów, obsługi i wystroju. Można nad tym ubolewać, argumentując, że pozbawia to lokale duszy i wyjątkowego charakteru - zwykle się z tym zgadzam, gdy patrzę na takie coffee heaven na przykład. Jednak GC przydałoby się tzw. "ujednolicenie standardów". W jednej z poprzednich recenzji pisałam dość pozytywnie o green coffee przy Novotelu. Lubię też lokal w MDMie. GC na Brackiej to niestety zupełnie inna bajka. Kilka dni temu wpadłam tam na mały lunch z przyjacielem. Na zewnątrz upał, w środku ożywcza klimatyzacja, wystrój podobny do wszystkich innych w sieci. Zamówiłam ciabattę z szynką parmeńską i mozzarellą oraz duży sok pomarańczowy, przyjaciel mrożoną kawę i sernik na zimno. O ile on nie miał zastrzeżeń do zamówienia, o tyle ja - przeciwnie. Sok w porządku, choć musiałam na niego czekać dobry kwadrans i przypomnieć się obsłudze - a poza naszym stolikiem zajęte było może 5 innych. Ciabattę wzięłam na zimno i niestety się rozczarowałam. Bułka była świeża, warzywa i ser także - niestety nie da się tego powiedzieć o jednym plasterku szynki. Na początku żałowałam, że płacąc taką cenę za kanapkę dostałam jeden plaster, ale prawdopodobnie uchroniło mnie to od przykrych niespodzianek żołądkowych. Polecam też obsłudze mycie rukoli - jedząc moją kanapkę czułam się prawie jak na plaży, bynajmniej nie za sprawą cudownych wspomnień czy doskonałego smaku. Otóż piasek chrzęścił mi między zębami na tyle, że odłożyłam zieleninkę na bok (choć bez piasku ją bardzo lubię). Płacąc ok. 10 zł (lub więcej) za kanapkę, z której musiałam wyjąć rukolę i szynkę parmeńską, otrzymałam prawdopodobnie najdroższą bułkę z pomidorem i mozzarellą w życiu. Nie polecam, tym bardziej, że w lokalu było dość pusto, a pora lunchowa (12-13). Strach pomyśleć, co się dzieje z tymi kanapkami późniejszą porą.
Obsługa dziwna. Zapominalska, ale to bym jeszcze przeżyła, może się zdarzyć. Ale kiedy pytałam pana, z czym są kanapki, stając przy nich, pan odpowiadał mi głośnymi okrzykami z drugiego końca baru, stojąc przy kasie. Na samym wejściu, kiedy stałam przy kasie, pan po drugiej stronie zamiast powiedzieć: "słucham", albo coś takiego, zrobił pytającą minę w moją stronę i bez słowa czekał, aż zamówię. Nie było to specjalnie grzeczne. Niby nic wielkiego, nie oczekuję, żeby rozkładał przede mną dywan i kłaniał mi się w pas, ale jednak pierwszy raz się z czymś takim spotkałam. W innych GC obsługa zawsze była w porządku i nie było żadnych wpadek. Jeśli macie wybór, polecam inne lokale tej sieci.Czy ta recenzja jest przydatna?
-
Igis 64 recenzje
06.06.2009, 22:52 napisał:I po co to?
Jest tyle lepszych kawiarni w mieście.
Kawa słaba - mało aromatyczna, mało esencjonalna, mało kawowa.
Duży wybór ciast, tart, sałatek i innych przekąsek, do tego herbaty, soki, smoothies'y, ale ceny trochę na wyrost.
Obsługa faktycznie ponura, zniechęcająca, antypatyczna (może taki styl).
Wystrój bałaganiarski: tu jakiś fotelik, tam kanapka, gdzie indziej krzesełka. Miało chyba być cool&trendy, a wyszło pretensjonalnie...
To nie jest miejsce, gdzie można wejść na kawkę, schować się za gazetką i przez moment zrelaksować, więc raczej tam nie wrócę.Czy ta recenzja jest przydatna?
-
Loco 49 recenzji
18.12.2008, 14:13 napisał:Dobra kawa i herbata, tylko czemu niepalący nie mają szans z palącymi?
Lubię odwiedzać Green Coffee - nie tylko tu, bo też jest np. w hiltonowskim fitnessie - gdzie nie bywam (he, he, a już myśleliście...). Jeśli chodzi o kawę dla mnie benchmarkiem jest Coffee Heaven. Green Coffee ma natomiast lepszy zestaw herbat i ciast, co jest dużą przewagą konkurencyjną. Jakość kawy oczywiście nie odbiega od konkurencji.
Ale już obsługa - tak. Jakość tejże trochę szwankuje. Ale może się czepiam.
Ad rem: coś, co bardzo mi przeszkadza w Green Coffe to fakt, że wszędzie się pali ćmiki. Obojętnie, czy to strefa dla palących, czy nie, czuć dym. Sam lubię czasem sobie wciągnąć dymka, ale klarownych stref dla palących i niepalących tu brakuje. Czasem brakuje też wolnych miejsc przy stolikach, ale to już inna historia.Czy ta recenzja jest przydatna?
-
tomeq 42 recenzje
17.12.2008, 15:27 napisał:Obsługa zabiła ten lokal
Niestety, przez obsługę, ta początkowo sympatyczna i jedna z moich ulubionych kawiarenka, mocno się zepsuła. Kawy robione są bardzo wolno, nawet przy małej ilości osób w środku. W środku panuje po prostu bałagan - stoły brudne, zbyt rzadko sprzątane.
Panie (te szczególnie, co to za moda?!) i panowie prawie nigdy się nie uśmiechają, w zasadzie nigdy nie powiedzą "proszę" czy "dziękuję". Z miną pokerzystki/pokerzysty wydają kawy jak się stoi przy kasie, a kiedy należy poczekać, to ze złością wykrzykują co kto zamówił, bądź dokładnie odwrotnie - nic nie powiedzą, albo tak cicho, że trzeba czatować na swoją kawę. Oczywiście, o pomyłki łatwo, nie raz ktoś "zgarniał" moją kawę.
Tendencja spadkowa jeśli chodzi o obsługę w Green Cofee jest widoczna na szczęście tylko w tym lokalu na Brackiej. W Złotych Tarasach jest znacznie lepiej.
Byłbym zapomniał. Smakołyki. O ile te słodkie są zwykle dobre (choć drogie), to te słone są słabe... zaryzykuję stwierdzenie, że po prostu mało świeże.
Szkoda.Czy ta recenzja jest przydatna?
-
kicia 6 recenzji
12.11.2008, 12:47 napisał:Odprężająco
Jakoś lubię tę kawiarnię i często do niej wracam. Dobra kawa, herbata, pyszne ciasto czekoladowe i marchewkowe, szybka obsługa. Można na chwilę zatrzymać się i odpocząć, szczególnie wieczorem, a i nie jest drogo jak na centrum.
Czy ta recenzja jest przydatna?
-
Marijke 8 recenzji
19.08.2008, 11:00 napisał:Najlepsza latte w Warszawie
O wszystkich lokalach Green Coffee w Warszawie można powiedzieć to samo: pyszna kawa, świetne i urozmaicone przekąski (focaccia, grillowane ciabatty, tarty, najwspanialsze pod słońcem bułeczki z żurawiną!), bezpretensjonalny wystrój, miła i sprawna obsługa. Od słonych przekąsek zdecydowanie gorzej wypadają słodkości. Ciastka bez smaku, w dodatku zazwyczaj nie najświeższe i suche (a wystarczyłoby je sensowniej przechowywać). W tej kategorii bronią się tylko wypiekane na miejscu muffiny. Cieszy też duży wybór sypanych herbat - od tradycyjnych earl greyów po takie cuda jak zielona cynamonowa. Latem warto natomiast spróbować smoothies. Sama kawa, sok czy cola droższe niż w okolicznych kawiarniach, ale już zestawy latte-muffin są w bardzo rozsądnych cenach.
Krótko mówiąc - fajne miejsce na poranną kawę, mały lunch czy wieczorne spotkanie ze znajomymi. Byle tylko znaleźć wolny stolik :)Czy ta recenzja jest przydatna?
-
ReineMargot 90 recenzji
31.03.2008, 19:12 napisał:Wrócę...
... chociażby dlatego, że mają ciasto marchewkowe, do którego mam zdecydowaną słabość, więc koniecznie muszę się przekonać, czy smakuje tak dobrze, jak wygląda. Tym razem zachwycałam sie muffinem z ogromnymi kawałkami czekolady (smaczny i świeżutki) i naprawdę nieźle przyrządzoną kawą. Ceny rozsądne, na pewno nie jest drożej niż w okolicznych kawiarniach. Obsługa - bez zarzutu, wystrój też, mogłoby być lepiej, ale się nie czepiam zbytnio :)
Czy ta recenzja jest przydatna?
-
smakoszka 23 recenzje
26.02.2008, 07:55 napisał:Potwierdzam, że dobra kawa
Byłam niedawno w tej kafejce. Latte rzeczywiście bardzo dobra, dość mocna - może nawet za mocna, jak na ten rodzaj kawy, ozdobiona "malunkiem" i w rozsądnej, jak na centrum cenie (8 zł). Zamówienie zostało zrealizowane szybko, więc chyba coś się poprawiło w kwestii szybkości obsługi. Wnętrzu trochę brakuje klimatu, ale ogólnie jest to dobre miejsce na szybką kawę i przekąszenie czegoś.
Czy ta recenzja jest przydatna?
-
adams 104 recenzje
02.12.2007, 19:52 napisał:Pyszna kawa
Wizyta ostatnio w niedzielę, trochę trudno o miejsca, ale sie udało :) Pyszna latte, dobre muffiny w zestawie z kawą za sensowne pieniądze. Jedynie czas oczekiwania na realizację prostego przecież zamówienia dość długi. Co prawda obsługa uwijała się jak mogła, ale widocznie jest jej za mało. Poza tym fajne miejsce z kawą, słodkościami i małym co nieco dla głodniejszych :)
Czy ta recenzja jest przydatna?