Han Kang Akasaka

gdzie jesteś? województwo: mazowieckie » miejscowość: Warszawa
2.9
liczba opinii: 7 oceny szczegółowe

to ulubiony lokal 1 gastronauty

do tego lokalu wybiera się 1 gastronauta

ul. Wałbrzyska 11 Warszawa (Lokal 159, wejście albo przez Land (1 piętro) albo od strony Bacha (osobne schody na tyłach).) tel: (22) 549 91 52
typ lokalu: bar sushi, restauracja typ kuchni: japońska, koreańska, sushi, ryby i owoce morza cena dania głównego: 20 - 40 zł
dodatkowe atuty

opinie gastronautów (7)

  • nana 18 recenzji

    07.05.2010, 00:29 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Przeciętne sushi w miłym wnętrzu

    Restauracja o całkiem przyjemnej atmosferze i ładnym, gustownym wnętrzu. W karcie ogrom dań kuchni japońskiej i koreańskiej. My skusiliśmy się na zupę miso - całkiem dobra oraz spory zestaw sushi. Sushi dość przeciętne. Małe kawałki ryby i ciepły, trochę rozlatujący się ryż. Ryba maślana na nigiri, była za to bardzo dobra!
    Najdziwniejsze było to, że pan kelner, który nas obsługiwał, przy każdym podejściu do stolika przepraszał bardzo - tylko nie bardzo wiadomo za co...



    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • suell 31 recenzji

    25.02.2009, 13:24 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Koreańskie sushi

    Restauracja ta mieście się w niedużym centrum handlowym Land, który w ogóle nie pasuje do klimatu sushi. Położona jest w samym końcu centrum, obok pizzerii i pierogarni. Wystrój jest ładny, dużo ciemnego drewna, prywatne loże, wszystko bardzo klimatyczne. Jedzenie samo w sobie dobre, bardzo estetycznie podane i smaczne. Jednak odradzam wizytę wielbicielom serka i słodkiego ryżu. Han Kang stawia bardziej na tradycyjne potrawy. Obsługa miła. W szczególności polecam zupkę Mandu Ramen, z koreańskimi pierożkami, naprawdę warto. Jak dla mnie restauracja jest trochę za duża, pomimo bogatej bardzo karty, dań ciepłych, jej amatorów nie było widać, a spędziłam tam dobre dwie godziny w piątkowy wieczór...

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • mzubry 12 recenzji

    25.02.2009, 13:01 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Sushi lepsze wychodzi w domu

    Nie chcę się rozpisywać jak moi poprzednicy, bo i nie ma nad czym. Nie próbowałem dań ciepłych, ale sushi to totalna miernota. Co prawda "nadzienie" bardzo smaczne, to jednak prawie niewyczuwalne z uwagi na mikroskopijne porcje. Stosunek ceny do jakości poszedł zupełnie w przeciwnym kierunku niż jeszcze rok temu.
    Zgadzam się, że przeważa tam klientela azjatycka, ale ze świeczką szukać tych, którzy jedzą tam "suszarnie".
    Wielkim plusem jest sklep, w którym dostaniemy produkty, często dostępne jedynie w Wólce Kosowskiej :)

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • EgonOlsen 41 recenzji

    17.01.2009, 12:20 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    To już nie to samo co kiedyś

    Niegdyś to była moja ulubiona 'suszarnia'. W weekendy można było być jedynym europejczykiem w tej restauracji - była tak oblegana przez Azjatów. Mocnym punktem był właśnie tradycyjny koreański grill i fajny wybór mięs. No i oczywiście sushi.

    Wczoraj zamówiliśmy dwie zupy - ostrą z owocami morza, za które robiły 2 ośmiorniczki i 2 kawałki kalmara (18 zł), oraz zupę wonton, w której pływał piękny długi azjatycki włos. Na przystawki smażone tofu i smażone pierożki - poprawne, chociaż bez rewelacji. Zestaw sushi family - ok. Obsługa bardzo średnia, a i jakość i wielkość potraw uległą zmianie. Na gorsze niestety... Widać, że lokal zmienił właściciela i obawiam się, że stali klienci zmienią swoje preferencje, zwłaszcza że w kuchni koreańsko-japońskiej w Warszawie jest spora konkurencja.

    1 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • Brahdelt 3 recenzje

    29.04.2008, 22:51 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Zmiany w Akasace

    Jakoś smutno, kiedy coś się zmienia w ulubionej knajpce. A dziś byliśmy z mężem w naszej ulubionej Akasace i... zmieniło się bardzo dużo. Na niekorzyść. Na początek zmieniły się kelnerki - na ponure i leniwie powłóczące nogami po całej sali. Potem okazało sie, że nie ma na stołach bambusowych podkładek pod talerze ani buteleczek sosu sojowego. I zorientowaliśmy się, że zniknęły specjalne stoliki do koreańskiego grilla, z wbudowanym piecykiem po środku (a z karty zniknęło to danie).
    Zamówiliśmy - mąż - tempurę z ryżem (okazała się mniejsza niż na obrazku i tłusta), ja - Udon Kimchi, czyli pikantną zupę z grubaśnymi kluchami udon i pikantną marynowaną kapustą kimchi (porcja była mniejsza niż te, które jadałam tutaj do tej pory i wcale nie była pikantna - taki rosołek...). Zamówienie złożyliśmy w tym samym czasie, ale porcja męża przyszła pierwsza, a na moją musiałam czekać jeszcze z 10 minut, patrząc mu w zęby (a restauracja była w zasadzie pusta, więc kucharz nie miał urwania głowy), zresztą moja porcja trochę też postała na "wydawce", bo nasza kelnerka gdzieś sobie poszła. Na koniec, przy płaceniu, NIE dostaliśmy jak zawsze gratisowej porcji lichi w syropie. I cały czas leciało w tle dość głośno radio RMF FM z polskim popem, a to raczej nieodpowiednia muzyka do japońskich dań.
    Nie wiem, co się stało z Akasaką, czy zmienił się właściciel, czy polityka tej sieci restauracji, ale na razie nie mamy ochoty tam się znowu stołować.

    2 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • Loco 49 recenzji

    15.01.2008, 14:45 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Dobra kuchnia orientalna

    Akasaka to jeden z dwóch lokali (oprócz Ooooh, Sushi !), gdzie regularnie chadzam na lunche. Akasaka zawsze ma świeże ryby i na sushi nigdy się nie zawiodłem. Dla nie lubiących surowych rybek można sporo ciekawych potraw znaleźć wśród skarbów kuchni chińskiej, japońskiej czy też koreańskiej. Ja zawsze polecam tradycyjne danie koreańskie "dolsot bibimbap" czyli zapiekanka w glinianym naczyniu. W skład wchodzi duża ilość ryżu oraz warzywa (marchewka, cukinia, kiełki soi, świeży szpinak) zwieńczone pokrojonymi kawałkami alg nori. Całość dopełnia wbite na gorącą zawartość świeże żółtko. Pyszności. Jest to jednak dość droga przyjemność, za którą trzeba wysupłać 40 złociszy. Na otarcie łez, jako dodatek, otrzymujemy gratis zupę miso oraz kapustę kimchi. Akasaka ostatnio zmieniła właścicieli. Nowi - młode małżeństwo - wydaje się, że nic nie zmieniają. Czy mają kłopoty z personelem (który pracuje tam od dawna) - nie wiem. Ostatnio nie można było zamówić sushi, bo nie było kucharza-Koreańczyka, który owo sushi zazwyczaj przygotowuje. UWAGA: Akasaka w Galerii Mokotów nawet się nie umywa do tej na Wałbrzyskiej. I jeszcze jedno: na miejscu jest świetny sklep, w którym kupimy wszystko do sushi (przede wszystkim ryby), ale też pastę kocujang, bez której nie ma potraw kuchni koreańskiej. Ogólnie jest całkiem drogo, jednak obłożenie Koreańczykami i Japończykami w weekendy świadczy, że jest to lokal godny zaufania.

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • wojtek 3 recenzje

    18.11.2007, 21:43 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Magiczny klimat, prywatne pokoje na piętrze

    Bardzo dobra kuchnia, smaczne potrawy. Polecam rezerwację prywatnego pokoju na piętrze. Ceny normalne jak na dalekowschodnią kuchnię.
    Najlepszą rekomendacją niech będą goście: regularnie Japończycy.

    Czy ta recenzja jest przydatna?

nowe lokale: Warszawa

Ładowanie wyników...