Restauracja chińska Jin Ren

gdzie jesteś? województwo: mazowieckie » miejscowość: Warszawa
3.0
liczba opinii: 6 oceny szczegółowe

to ulubiony lokal 0 gastronautów

do tego lokalu wybiera się 0 gastronautów

ul. Rosoła 50b 02-798 Warszawa tel: (22) 648 99 54
typ lokalu: restauracja typ kuchni: chińska cena dania głównego: 20 - 40 zł
dodatkowe atuty

opinie gastronautów (6)

  • che85 29 recenzji

    07.06.2010, 13:51 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
      nie oceniam
    • obsługa
      nie oceniam
    • jakość / ceny

    Nie zachwyca

    Zamawiam tylko w dostawię do domu, więc nie będę oceniał obsługi ani wystroju.

    Niektóre dania lepsze niż w innych miejscach z chińskim jedzeniem, inne - słabe. Porcje są olbrzymie, więc samym drugim daniem można się porządnie najeść. Najczęściej zamawiam, bo też i najbardziej mi smakuje, wieprzowinę w sosie czosnkowym na ostro. Choć muszę przyznać, że wcale ostra - przynajmniej dla mnie - nie jest. Raz pomylono zamówienie - zamówiłem tym razem wołowinę w sosie czosnkowym, a dostarczono mi do domu wieprzowinę. Zupełnie nie smakowała mi wołowina po seczuańsku na ostro ani tamtejsze zupki - zupa chińska z wieprzowiną i zupa wonton. Obie zupy były mdłe i bez smaku - jedynie w zupie wonton całkiem smaczne były same pierożki won-ton, ale reszta zupy to woda bez smaku. Ponieważ tutejsze jedzenie nie powala mnie na kolana, preferuję zamawiać z Sapayi - tam przynajmniej jest taniej. Z Jin Ren zamawiam tylko, jak mam ochotę na wieprzowinę w sosie czosnkowym.

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • kaga 4 recenzje

    08.02.2010, 17:38 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Restauracja z tradycją :)

    Lokal odwiedzam już 12 lat (wcześniej był na ul. Pod Lipą). Od 12 lat kelnerki podają mi kartę, a ja od 12 lat z uporem maniaka jem żeberka w sosie z czarnej soi, kaczkę na chrupko lub golonkę w sosie czosnkowym ;), doskonałą sałatkę z alg.
    Mimo odległości (jakieś 20 km) jesteśmy parę razy w roku i w dalszym ciągu nam smakuje!

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • Balbina 17 recenzji

    29.07.2008, 14:15 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Tam coś się zepsuło... tam coś się zmieniło...

    Zepsuło, bo na początku było genialnie! O Jin Ren donieśli nam przyjaciele, mieszkający w sąsiedztwie - że koniecznie tam trzeba się spotkać. Nie udało się uzgodnić terminu, poszliśmy rodzinnie sami. Wystrój mocno przaśny, nowy, mały pawilonik, brzydki i ciasny - jako ozdoba, azjatycki kicz. Ale w niewielkiej sali na pięterku (ciut dusznej, ciut zajeżdżającej smażonymi w oleju przyprawami) jedno wydało nam się OK: dwa okrągłe stoły zajmowali, ramię przy ramieniu, sami śniadzi, skośnoocy, czarnowłosi obywatele! O, skoro tu jadają Azjaci, nie może być źle. Następne zaskoczenie: menu. Skromniutka kartka papieru odbita na ksero, za to gęsto zadrukowana pysznościami w bardzo przystępnych cenach! Przystąpiliśmy do badań. Ja wybrałam ulubione słodko-kwaśności, mąż wołowinę na ostro. Szef kuchni przysłał kelnerkę, żeby dopytać, czy na pewno - "Bo to bardzo ostre jest!" Mąż potwierdził, a potem mówił, że danie było jak dla niemowląt ;) Młodzież zaczęła od przystawek, krewetek, chrupek, sałatki - wszystko dostaliśmy szybko i smaczno, a pani sama z siebie zaproponowała, że ustawi dania na obrotowej tacy, żebyśmy mogli próbować wszyscy - wszystkiego. Do tego leciutkie piwo chińskie, a potem desery: karmelizowane jabłko okazało się doskonałym zwieńczeniem posiłku. Zapłaciliśmy, opchawszy się ponad miarę, niewiele ponad 100 zł. Wracaliśmy potem kilkakrotnie, między innymi na chrupiącą kaczkę, która rozpływała się w ustach. Za ostatnim podejściem to już nie było to... Obsługa się ślimaczyła, mięso (kaczka i kurczak) było obeschnięte i twarde, ledwie je zmęczyliśmy. Skośnookich bywalców wymiotło, a menu w plastiku (lepiącym się i brudnym) zawierało zdecydowanie wyższe ceny. O jakaż przykra, o jakaż zmiana. Sprzedano ten lokal? Szef kuchni się zmienił? Chwilowa niedyspozycja? Cóż, pójdziemy tam jeszcze raz - ale to może być już ostatni raz.

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • Wojtek79 27 recenzji

    04.03.2008, 14:36 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Bez zachwytów, choć czasem można wpaść

    Byliśmy tam w zeszłą sobotę. Knajpa pełna – wszystkie stoliki zajęte, na dużej plazmie leciała chińska telewizja z satelity, co potęgowało uczucie autentycznej "chińskości". Na start zamówiliśmy zupy: ostro-kwaśną oraz won-ton. Obie poprawne, choć zbyt mało esencjonalne. Jako przystawka wjechały też świńskie uszy w czosnku – zdecydowanie gorsze niż te, które pamiętałem z "Chinatown". Bardzo dobre, wręcz wzorcowe były za to sajgonki.

    Co do dań głównych: żeberka w pięciu smakach niezbyt ciekawe – podane w całości, a nie na modłę chińską pokrojone na małe kawałeczki (tak, by można by je chwytać pałeczkami), kurczak z porem dość mdły w smaku (choć mięso bardzo soczyste). Z trzech zamówionych dań głównych najlepsza była chyba moja wieprzowina z czosnkiem na ostro. Ryż też był mało azjatycki – był zbyt sypki, by dało się go wygodnie chwytać pałeczkami.

    Na deser były tradycyjnie: herbata jaśminowa, banan w cieście i jabłka w karmelu. Banan trochę za mało słodki, kawałki jabłek upieczone w cieście z cynamonową posypką całkiem niezłe.

    Szczerze mówiąc – spodziewałem się lepszej kuchni. Moje rozczarowanie pogłębiła niesamowicie ślamazarna (choć sympatyczna) obsługa.

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • kubik 31 recenzji

    22.01.2008, 18:31 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Najlepsza w Warszawie!!!

    Zabrał mnie do niej kolega, który przez wiele lat mieszkał na placówce w Chinach. Powiedział, że to najlepsza restauracja chińska w Warszawie. Patrząc z zewnątrz na pawilon nie bardzo chciałem wierzyć, że na piętrze jest ta "znakomita restauracja". Gdy wjechała na okrągły stół misa zupy kwaśno-ostrej, zrozumiałem, że to jest to! I tak do końca! Wszystko dobre, a szczególnie rachunek za 4 osoby na 120zł! Polecam!

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • Gastronaut 113 recenzji

    11.11.2007, 13:43 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Warto...

    ...udać się do Jin Ren. Choć dla niektórych wyprawa na Ursynów może być długa, dwupasmowa arteria Rosoła nie zachęca by zwolnić i rozejrzeć się dookoła, a i sam budynek, w którym znajduje się restauracja, nieszczególnie zaprasza do środka, to jednak na wysokości stacji Orlenu, pomiędzy Płaskowicką a Belgradzką warto zdjąć nogę z gazu i po przeciwnej stronie wypatrzyć jedną z, naszym zdaniem, najlepszych chińskich restauracji w Warszawie.

    Po przekroczeniu progu i wdrapaniu się schodkami na pierwsze piętro wita nas typowy wystrój restauracji chińskiej w Polsce, trochę lampionów, trochę czerwonego, ot tak by poczuć się swojsko.
    Wszystko jednak wynagradzają dania. Z tych, które próbowaliśmy, właściwie wszystkie, może poza kaczką (niestety! ale podejmiemy kolejną próbę…) są godne polecenia. Na początek np. ogórek słodko-kwaśny, potem zupa ostro-kwaśna, na główne szczególnie wołowina z warzywami lub w sosie czosnkowym na ostro lub, dla prawdziwych wielbicieli ostrych dań, gotowana na bardzo ostro. Deserów nie próbowaliśmy, ale zwolennicy dań w cieście powinni coś dla siebie znaleźć.

    Mając porównanie do kultowych warszawskich „chińczyków” (Bliss, China Town) Jin Ren nie zostaje ani trochę w tyle, a przy tym jeszcze cenowo wygrywa. Jednym słowem, wart wyprawy przyczółek Państwa Środka na warszawskim Ursynowie.

    Czy ta recenzja jest przydatna?

zobacz większą mapę lub wyznacz trasę dojazdu

nowe lokale: Warszawa

Ładowanie wyników...