opinie gastronautów (5)
-
depesz 22 recenzje
16.02.2010, 16:55 napisał:Zbrodnia na mięsie
Najpierw plus: jedzenie poza stekiem było ok. Wygląd całkiem fajny.
Zaczęło się jak w dobrym horrorze - od miłego wprowadzenia. Miejsce znaleźliśmy bez problemu, spodobało się, że jest mocno widoczne, z fajnym dużym neonem (nie każdy lubi, ale dzięki niemu łatwo miejsce znaleźć). Weszliśmy do środka, dostaliśmy miejsce przy kominku, wystrój się spodobał, dostaliśmy niezłą kawę·
A potem, z każdą sekundą gorzej.
W restauracji, która ma w nazwie "Stek" spodziewałbym się, że jest ich przynajmniej kilka w menu. I było. "Befsztyków". Ze steków z określeniem mięsa był jedynie T-Bone. Brak Rib Eye, NY Stripa czy mojego ulubionego Filet Mignon.
No nic. Zamówiłem tego T-Bone'a wychodząc z założenia, że lepiej mieć jedną super przygotowaną pozycję niż 5 kiepskich. Do tego zamówiliśmy jakieś rzeczy dla dzieci i dla mojej Pani (sprytnie zrezygnowała ze steka).
Musiałem na chwilę wyjść, okazało się, że w czasie jak byłem dostaliśmy przystawki, ale - uwaga - bez sztućców. Po chwili oczekiwania i zaczepieniu *2* kelnerów w końcu sztućce się znalazły. OK. Jest lepiej.
Przystawki w miarę OK, choć krewetki w koperku lekko mdłe, ale to pewnie dlatego, że zazwyczaj jem w czosnku.
Następny krok - główne danie. Kelnerzy (po sali uwijało się dużo kelnerów, ale jedynie dwóch było kompetentnych, reszta zachowywała się jak zagubione z muzeum dzieci) zabrali talerze po przystawkach razem ze sztućcami, po czym przynieśli dania główne. Bez sztućców. Po chwili dostaliśmy sztućce, z tym, że ja do steku dostałem zwykły nóż, a o mojej Pani jakoś zapomnieli. Po kilku kolejnych przypomnieniach, moja Pani poszła i wzięła sobie sama z jakiegoś stolika. Uroczo.
I tu przechodzę do tytułowej zbrodni. Stek. Zamówiony "medium-rare" był co najmniej "medium", a częściowo wręcz "well done". Przypalona część zewnętrzna, brązowy, twardy środek. Jestem w stanie sobie wyobrazić gorsze zużycie mięsa, ale niewiele gorszych, które nadal by uchodziły za kulinarne.
Potem był deser. Ja już odpuściłem, bo poziom poirytowania był wysoki, ale moja Pani testowo zamówiła szarlotkę na ciepło z lodami (aby było zabawniej - nie było jej w menu w części "desery ciepłe"). Taka sobie. Oczywiście znowu sztućce trzeba było "wybłagać".
Kończąc tę przydługą recenzję: jeśli masz własne sztućce, i nie lubisz steków, a nazwa Ci nie przeszkadza - to może być dla Ciebie całkiem fajne miejsce. Jeśli jednak nie chodzisz z własnymi nożami i widelcami, a oczekujesz, że "Restauracja Stek" powinna się specjalizować w stekach - znajdź inne miejsce do jedzenia. Może nie zjesz lepiej, ale przynajmniej oszczędzisz straszliwego losu kawałkowi potencjalnie dobrej wołowinki, która inaczej zostałaby zniszczona przed podaniem jej tobie.Czy ta recenzja jest przydatna?
-
kubel 45 recenzji
13.02.2009, 12:31 napisał:Trudno ocenić, ale można wpaść
Po pierwsze niełatwo tu trafić. Tzw. park, którego bezskutecznie szukałem to smętne boisko z jakimiś drzewkami. Po 20 min. jeżdżenia w kółko po Myślenicach byłem bliski zrezygnowania. Jak już trafiłem to nie żałowałem.
Steki jak na nasz kraj całkiem niezłe. Oczywiście wołowina jak polska niedojrzewana wołowina, lepiej zjeść z masłem czosnkowym ;-). Dobre wino na kieliszki. Fajne dodatki (buraczki, kapusta, może kontrowersyjne jako dodatek do steku, ale bardzo smaczne).
Obsługa uwinęła się szybko i sprawnie - miałem 40 min. na cały obiad.
Nie rozumiem zachwytów wnętrzem, moim zdaniem bardzo przeciętny styl restauracyjny.
Ale pewnie i tak najlepsze miejsce na tej trasie (po moich ostatnich rozczarowaniach Nowiną) - jeszcze tu wrócę.
Należy liczyć się z wydaniem ze 150 zł na dwie osoby (przy 2 T-bonach).Czy ta recenzja jest przydatna?
-
EgonOlsen 41 recenzji
22.01.2009, 13:54 napisał:Warto zboczyć z drogi
Od kiedy Chłopskie Jadło zeszło na psy trudno znaleźć jadąc do Zakopanego przyzwoitą knajpę ze smacznym jedzeniem. Na szczęście w sukurs przyszedł mi kolega z Krakowa, który pokazał mi właśnie Steka - myślę, że będzie to teraz pozycja obowiązkowa w tych rejonach. Steki są znakomite, zwłaszcza T-bone. Inne dania również nie rozczarowują. Obsługa bardzo szybka i sympatyczna. Polecam.
Czy ta recenzja jest przydatna?
-
Jurkovia 162 recenzje
01.07.2008, 13:44 napisał:Restauracja w rewelacyjnym stylu
Zgadzam się z przedmówcą. Miejsce naprawdę rewelacyjne. Jedzenie doskonałe, poczynając od przystawek kończąc na deserach. Można zjeść dużo i bardzo smacznie. Naprawdę kuchnia rewelacja. Obsługa bardzo życzliwa i sprawna. Wystrój też pozwala wpaść w zachwyt - czy jesteśmy w ogródku czy w wewnątrz lokalu jest naprawdę super. Ceny może troszkę wysokie, ale wiemy za co płacimy, a uważam że warto wydać trochę grosza na naprawdę znamienite jedzenie. Warto podkreślić, że dobry smak jest tu utrzymany od wielu, wielu lat. Gorąco polecam, naprawdę świetne miejsce.
Czy ta recenzja jest przydatna?
-
hackenbush 16 recenzji
31.01.2008, 23:25 napisał:Stekownia w dobrym stylu
Familijna restauracja specjalizująca się w stekach. Doskonały T-Bone plus spory wybór innych steków. Do picia pełna gama alkoholi, latem polecam szprycera. Kiedyś było to nasze ulubione miejsce na niedzielne wypady z Krakowa, do tej pory miło wspominam każdy pobyt w tej restauracji.
Czy ta recenzja jest przydatna?
ostatnio dodane
bądź pierwszy
nowe lokale: Myślenice
-
Restauracja Siedem Smaków
opinii: 0 -
Pizzeria Camorra
opinii: 0 -
Restauracja U Babci Maliny
opinii: 0