opinie gastronautów (29)
-
ober 2 recenzje
08.03.2010, 23:33 napisał:Drugi raz trochę lepiej...
...lepiej, bo serwis był o niebo lepszy pomimo dużego ruchu w restauracji - ale zacznijmy od początku. Piątek 19:00, kilka stolików było jeszcze wolnych, więc bez problemu znalazłem miejsce. Kelnerki w drzwiach zapytały czy jestem osobą palącą i wybrałem stolik pod antresolą. Na przystawkę zamówiłem bruschettę: jedna z pomidorami, druga z grzybami. Grzyby ostatecznie okazały się lepsze, natomiast temperatura pozostawiała wiele do życzenia. Drugie danie o niebo lepsze, a mianowicie pizza z marynowanym kurczakiem i rukolą. Jak w każdej włoskiej restauracji musiałem spróbować tiramisu i byłem mocno rozczarowany: smakiem i ilością kakao na wierzchu. Na wino narzekać nie mogę, bo to ja wybierałem, choć znam lepsze Valpolicella Ripasso.
Czy ta recenzja jest przydatna?
-
majka27 2 recenzje
04.02.2010, 17:22 napisał:I tak, i nie
Niewątpliwym plusem tego miejsca jest dobra lokalizacja, ładny wystrój oraz duży, letni taras. Kuchnia słaba, przeciętna, mało wyróżniająca się. Obsługa nie najlepsza, przy tych cenach można mieć już jakieś (niekoniecznie wygórowane) oczekiwania... Mimo to bywam, choć wizyta w Carlito nie jest podróżą kulinarną, raczej nurzaniem się we wszechobecnej, gastronomicznej przeciętności.
Czy ta recenzja jest przydatna?
-
neishin 2 recenzje
07.10.2009, 22:14 napisał:Świetny wystrój, dobre jedzenie
Trochę czasu minęło, a krakowski rynek restauracyjny nie śpi. Ostatnio zaskoczył mnie nową restauracją na Floriańskiej (tam, gdzie kiedyś był sklep z butami - jak to określił Tarkis).
Carlito, jak nazwa wskazuje, jest knajpą włoską. Zachwyca dość sporym menu z pizzami, pastami czy daniami mięsnymi, gdzie każdy znajdzie coś dla siebie. Niemniej na wejściu zachwyca przede wszystkim wystrojem. Przestronne okna, pastelowe kolory w środku, przyciemnione światło, dużo drewna - to wszystko daje bardzo pozytywny efekt.
Od razu zaznaczam - jeżeli ktoś się wybiera w jakieś święto to niech zarezerwuje stolik. Knajpa tłumnie oblegana jest przez turystów wszelkich nacji i niekiedy znalezienie wolnego stolika (choć jest ich naprawdę sporo) może być problemem. Jak na razie obsługa ciągle się uczy, więc proszę w ich imieniu o odrobinę cierpliwości - obserwowałem ich i mają naprawdę dużo pracy. To nie tak jak w Portofino, gdzie kelnerki siedziały na zewnątrz i gadały, a my czekaliśmy na rachunek jakieś 20 minut - w Carlito kelnerzy są straszliwie zabiegani, a jednak zazwyczaj czujni na delikatnie dawane im znaki.
Przejdźmy do menu. Przyznam, że po pierwszej wizycie byłem mocno rozczarowany i gdyby nie namowa mojej ukochanej Przyszłej Żony, aby dać im drugą szansę to ocena byłaby co najmniej o 1 punkt niższa. Niemniej po drugich odwiedzinach okazało się, że po prostu źle wybrałem danie i tyle. Ale zacznijmy od początku.
Wizyta pierwsza. Ja wybieram pizzę (jakiś standard, czyli salami, pomidor, sos, ser, choć przyznać trzeba, że mają znaczną kolekcję pizzy własnej, z grzybami i innymi dziwnymi połączeniami), PŻ idzie w hardcore - szpinak z rodzynkami jako przystawka, potem jakaś ryba chyba (wybaczcie, memoria fragila est czy jakoś tak - jak tylko będę miał okazje to updateuję to info). Jak nie znoszę rodzynek to szpinak okazuje się bombą smaku. Pizza jest poprawna, nawet niezła, ale bez rewelacji. Ryba podobno jest dobra. Bierzemy desery, w którym standardowo poddaję Carlito "Testowi tiramisu", który zostaje oblany z kretesem - to nie jest nawet tiramisu, a torcik o smaku tiramisu (niezłym, ale TO NIE JEST TIRAMISU, nawet nie mieści się w konkurencji!). PŻ idzie w tartę z gruszką, która wg jej opinii jest dobra (ja tam nie jadam takim bezeceństw jak gruszki :P). Wychodzi, że jest to słabe 4 na 6, może nawet 3,5 (z powodu braku darmowego apetizera, który zaczyna być już pewną tradycją). Ale, jak już wspomniałem, idziemy drugi raz.
No i tutaj zaczyna się zabawa. Porzucam pizze, jako jedzenie dla plebejuszy, lecę w makaron z kurczakiem w sosie śmietanowym. Okazuje się, że jest tam nawet najbardziej soczysty (w smaku oczywiście, nie konsystencji :P) suszony pomidor jakiego jadłem w życiu. Danie mnie powala. PŻ za to wybiera pizzę Carlito, które to dania składa się z 4 małych pizzy, każda inna (salami, szpinak, suszone grzyby... znów amnezja, a strona nie działa, update później... kurczę, trzeba pisać takie recenzje jednak na bieżąco). Jej smakuje bardzo, ja po skosztowaniu stwierdzam, że jest ok. Znów skuszamy się na desery i znów zaliczamy glebę, tym razem negatywnie. Torcik kawowy jest raczej galaretką, a nie ciastem (najbliżej konsystencją jest mu do mrożonego sernika, jeżeli kto kiedyś miał przyjemność coś takiego pałaszować). Aha, przy tej okazji dostajemy na wejściu chlebek do skubania w oczekiwaniu na dania – po prostu za pierwszym razem kelnerka zapomniała (mówiłem, że są zabiegane?).
Ile taka przyjemność kosztuje? To zależy co zamówicie. Pizze i pasty są w cenie nawet niezłej, jeżeli weźmiemy pod uwagę klasę restauracji i położenie. Drugie dania to jednak już spory wydatek. Jak chcecie zaimponować kobiecie zabierając ją na dobry makaron – Carlito is you place.
Ocena poniżej, ale zanim tam zajrzycie kilka słów wyjaśnienia o co chodzi. Łamałem się. Po pierwsze z powodu deserów – jeżeli macie ochotę na coś słodkiego po posiłku to wyjdźcie, skręćcie za róg i udajcie się na lody do Argasińskich (zamknięte do lutego, w sumie nic dziwnego jak się podaje tylko lody) albo przez Rynek do Wentzla na ciacho czy loda. Carlito desery ma słabe i tyle, tego nie ma co ukrywać. Za to dostaje odjęte pół punktu.
Można by też dostać pewnej schizofrenii patrząc na ocenę makaronu (6/6), a ocenę Carlito (patrz niżej). Jednak makaron został oceniony jako bar, bo barem nieco wolniejszej obsługi też jest i nie ma co tego ukrywać (ostatnio też jakby troszkę się pogorszył, ale to temat na zupełnie inny wpis). Carlito to restauracja pełną gębą i przez to oceniana jest zupełnie inaczej. Wiem, to nie fair, ale nic na to nie poradzę, a nie chcę wprowadzać coraz to większych podziałów.
Podsumowując – Carlito jest dobre i naprawdę urzeka wystrojem, a potem dowala kubkom smakowym jeżeli zdecydujecie się zaszaleć smakowo, a nie zdecydujecie się na proste potrawy (vide standardowa pizza zamiast takiej pojechanej). My z pewnością uderzymy tam jeszcze nie raz, choćby po to, by spróbować sałatek (są bardzo fajne), makaronów (świetne kompozycje) czy dań mięsnych. Na obiad nadaje się idealnie.Czy ta recenzja jest przydatna?
-
desu 10 recenzji
08.08.2009, 22:27 napisał:Raviolli tak , zupa rybna... nie bardzo
Widzę, że spostrzeżenia mam podobne do jasmin787. Wystrój bardzo ładny, może tylko nie rozumiem, co z włoską , stylowaną na trattorie knajpkę, mają wspólnego zdjęcia jakiś jachtów (choćby były włoskie...), akurat taki stolik był wolny, więc rzuciło mi się to w oczy i ubodło. :)
Nie wiem czy jasmin787 poprosiła o wodę mineralną z lodem, my tak zrobiliśmy i tak sobie tłumaczyłem, że skoro zachciało mi się lodu to podali mi ciepłą... a że lodu było mało to... nadal była ciepła :(. Fakt cena 13 zł jest spora, ale jakby zamawiać na szklaneczki 0,2 l po 5 zł wyjdzie... 25 zł za litr, porażka widać, że w sezonie letnim trzeba zarobić nawet na pragnieniu klientów!
Najdziwniejszy był brak jakichkolwiek "przegryzek" w oczekiwaniu na posiłek, tzn. po zupie kelnerka przyniosła cały koszyk chleba (chyba z 10 kromek) , ale nie wiedzieliśmy czy się zreflektowała i podała później, czy miało to być do sałatki Cesar... tak czy owak nie w porę i w dziwnej ilości, ale może mieliśmy "dojeść" chlebkiem, bo porcje malutkie.
Ale do rzeczy... na początek zupa rybna oraz krem z marchwi i zielonego groszku. Zacznę od kremu bo dosyć już im powytykałem :). Kremik ładnie podany i bardzo smaczny, część "marchewkowa" delikatnie kwaskowa co do cześć mdławego (ale mimo to smacznego) kremu z zielonego groszku, idealnie pasowało. Zupa rybna... hmmm raczej zupa cebulowa z resztkami ryb w pomidorach, smak przeciętny, a ilość w/w cebuli przytłaczała całą zupę.
Na drugie danie ja standardowo gdziekolwiek widzę ravioli muszę sprawdzić :) i przyznaję bardzo dobre! Ricotta z grzybami, masełko czosnkowo-rozmarynowe z dominacją rozmarynu, pyszne, ale porcja bardzo mała. Jak pisała jasmin787 6 może 7 nie pamiętam już dokładnie, ale wtedy zrozumiałem po co kelnerka przyniosła tyle chleba (przy okazji chleb rewelacja, ale jak udało mi się dowiedzieć kupowany, ale niestety kelnerka nie wiedziała gdzie.
Dziewczyna zamówiła sałatkę Cezara, o której mogę napisać tylko o.k., żadne cudo, ale zjeść się da.
I jeszcze jedno... klimatyzacji brak. Restaurację ratuje duża przestrzeń, ale po zjedzeniu ciepłego posiłku w ciepły dzień, zaczyna się robić średnio komfortowo.Czy ta recenzja jest przydatna?
-
jasmin787 9 recenzji
06.08.2009, 13:30 napisał:Całkiem przyjemna knajpa
Carlito robi dobre wrażenie od samego początku. Świetna lokalizacja, ładny wystrój i piękny ogródek na tarasie, skąd można spoglądać na Kraków. Jeżeli chodzi o jedzenie to muszę przyznać, że wszystko było smaczne. Ja zamówiłam ravioli z ricottą i grzybami w sosie rozmarynowo-czosnkowym, a koleżanka tagliatelle z kurczakiem. Bardzo dobre i ładnie podane, jednak trochę mało. 6 sztuk ravioli raczej podrażni żołądek niż pozwoli się najeść. Natomiast woda mineralna była raczej ciepła, co w sierpniu jest zdecydowanie na minus. Przy dość dużej cenie wody (13 zł za litr!) warto byłoby jednak ją schłodzić. Mimo wszystko warto spróbować, zwłaszcza w tygodniu kiedy nie ma oblężenia.
Czy ta recenzja jest przydatna?
-
Adam1976 3 recenzje
03.07.2009, 21:07 napisał:Kuchnia włoska?!
Byłem tam jeden raz i już nigdy nie przyjdę. Miejsce ma świetne położenie - to wystarczy, żeby serwować średnie potrawy... turyści i tak przyjdą i dadzą zarobić. Ładny wystrój. Reszta - czyli jedzenie nie odpowiada standardom włoskich kuchni. Kelner nie potrafił odpowiedzieć na pytanie, czy w marghericie jest (oryginalny) ser mozzarella (widać było zmieszanie na jego twarzy...). Margherita jest najlepszym testem włoskiej pizzerii - ta robiona w Carlito jest straszna... Ciasto suche, wręcz kruche... sos pomidorowy nijaki... mozzarella jest, ale ta polska z bloku. Jadłem wiele potraw w restauracjach włoskich - kuchnia Carlito w niczym ich nie przypomina - niestety.
Czy ta recenzja jest przydatna?
-
wirus101 1 recenzja
19.04.2009, 23:37 napisał:Niespodziewane rozczarowanie
W Carlito byłam średnio raz na dwa miesiące, było ok , ale dzisiaj byłam strasznie rozczarowana. Wielkość lasange jaką dostałam przerosła wszystko, w porównaniu do normalnej porcji jaka dostałam poprzednim razem, to można powiedzieć, że była to 1/3. Zamawiałam tylko pizzę i lasange, a w tym czasie kelner zdążył zebrać 3 następne zamówienia dla około 10 osób i oni dostali potrawy przed nami. Wiem, że to nie jego wina, ale mimo wszystko nie najlepiej to wyglądało dla nas. To miła restauracja i ma świetną lokalizację, ale po dzisiejszej wizycie nie wydaje mi się żebyśmy ją komuś polecili.
1 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.
Czy ta recenzja jest przydatna?
-
kazet9 5 recenzji
24.03.2009, 11:00 napisał:Przyzwoite
Byłem w Carlito kilka dni temu z żoną, zupełnie przyzwoite jedzenie, nawet pizza miała dobre ciasto, o co raczej trudno w krakowskich lokalach. Ceny naprawdę niewygórowane, jedyne, czego mógłbym się przyczepić, to czas oczekiwania, ale sympatyczne kelnerki spowodowały, że nawet złościć się nie mogłem :)
Czy ta recenzja jest przydatna?
-
jimmi 8 recenzji
05.01.2009, 14:39 napisał:Godne uwagi
Przyjemne miejsce, w którym można się dobrze poczuć ze względu na przestrzeń jaką oferuje Carlito. Miła obsługa i bardzo dobre jedzenie - takie świeże i naturalne! Polecam i pozdrawiam! :)
Czy ta recenzja jest przydatna?
-
baron 97 recenzji
19.12.2008, 02:00 napisał:Świetne na lunche
Wpadam tam często i pomimo że faktycznie obsługa czasem ma dużo do roboty i miewa opóźnienia to wracam stale. Oto dlaczego wracam, przytulne włoskie wnętrze, duża restauracja, dużo ludzi, ceny niewysokie, więc zawsze świeże produkty. Ponadto chyba nie ma lepszego miejsca na szybki, dobry, a w miarę autorski posiłek lub niezobowiązującą kolację wieczorem, o tak, na szybko. Oto moje top 5 - tagliatelle z kurczakiem, krem z groszka i pomidora, (o, nie wspomniałem jeszcze, że mają też świetne śniadania) omlet z szynką, śniadanie angielskie i papardelle z borowikami. Skosztuj, zachęcam.
Czy ta recenzja jest przydatna?
ostatnio dodane
bądź pierwszy
nowe lokale: Kraków
-
Restauracja-Pub Diego i Bohumil
opinii: 0 -
Restauracja Quickstep
opinii: 0 -
Ikea
opinii: 0 -
New Delhi Bar
opinii: 0 -
Restauracja Ogród Smaków
opinii: 0