Tawerna Tabaka (zamknięte)

gdzie jesteś? województwo: mazowieckie » miejscowość: Warszawa
3.2
liczba opinii: 33 oceny szczegółowe

to ulubiony lokal 5 gastronautów

do tego lokalu wybiera się 15 gastronautów

ul. Szkolna 2/4 00-006 Warszawa tel: (22) 828 10 60
typ lokalu: restauracja, tawerna typ kuchni: bałkańska cena dania głównego: 20 - 40 zł
dodatkowe atuty

opinie gastronautów (33)

  • kalarepka 143 recenzje

    19.11.2009, 13:40 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Miło było, ale się skończyło :)

    Nie dlatego, że poziom jedzenia czy obsługi spadł, tylko po prostu Tawernę zastąpiła restauracja Kresowa Hawira. Czy to dobrze, czy źle będę mogła ocenić dopiero po odwiedzeniu tej drugiej.
    Wrócę jednak do wspomnień o Tabace (w której nota bene można było jej spróbować).
    Kuchnia bałkańska to główne mięsa, dość tłusta, aromatycznie przyprawione, z rusztu, grilla, bądź patelni.
    Zamówiliśmy "przegląd przekąsem", co jest świetnym pomysłem, bo wspólnie z rodziną czy przyjaciółmi można przetestować wszelkie specjały.
    Natomiast skusiłam się na coś, co w nazwie miało "kotlet" i "olbrzym". Jako wielki żarłok przekonana byłam, że nazwa jest trochę na wyrost. Nie miałam racji, to był OLBRZYM - coś w rodzaju mielonego, z serem i boczkiem. Mega bomba kaloryczna. Samo mięso bardzo dobre, ale przez swój rozmiar w połowie jedzenia było trochę nudne.
    Wnętrze "graciarskie": świece, kolorowe poduszki, miedziane naczynia i ozdoby plus unoszący się w powietrzu zapach kadzideł. Przytulnie. Do obsługi mam tylko jedno małe zastrzeżenie - odrobinę zbyt nachalnie wciska specjalności lokalu. Poza tym super.

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • vuczko 22 recenzje

    21.09.2009, 17:00 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Nie zawodzi

    Byłam tam już kilka razy i zawsze jest dobrze! Szczególnie polecam na spotkania rodzinne, obsługa zainteresuje się także dziećmi. Karta jak dla osoby o skłonnościach wegetariańskich jest trochę zbyt uboga, ale za to jedzenie jest naprawdę smaczne. Polecam.

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • no5feratu 147 recenzji

    14.09.2009, 18:41 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Dobra alternatywa dla fanów Banja Luka

    Dla wszystkich fanów kuchni bałkańskiej pojawiła się w Warszawie interesująca alternatywa do Banja Luka. :)

    Pokuszę się o porównanie do powyższej:

    Dość fajne, pracochłonne wejście. Restauracja w podziemiu, a więc niestety nie ma opcji fajnego letniego ogródka, natomiast więcej miejsca w środku. Wnętrze mniej dopracowane niż 'chata' w BL, ale urocze przy blasku wielu świec. Obsługa zdecydowanie mniej 'chybił-trafił' niż BL - miła, uczynna. Bardzo dobre przystawki, znakomite mięso (specjalizacja). PS: od czasu do czasu organizowane są dni kulinarne dla małych dzieci z rodzicami - wygląda na fajną zabawę. :)

    Dobre rozwiązanie dla dużych, niezdecydowanych grup: 'na dzień dobry' kelner pojawia się przy stole z ogromną tacą przeróżnych przystawek w rozsądnej cenie w stosunku do ilości oraz jakości - z łatwością zaspokoi 6-8 osób o różnych gustach kulinarnych (wegetariańskie, rybne, mięsne) - dobry wybór.

    Główne dania ogromne, mięsa soczyste - nie mam się zupełnie do czego przyczepić.

    Polecam fanom kuchni bałkańskiej.

    2 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • jazoo 11 recenzji

    14.07.2009, 16:42 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Łopatka

    Warto tu przyjść na przepyszną łopatkę z jagnięciny. Rewelacja. Poza tym przystawki są niezłe. Z minusów to karta dań głównych jest nieco krótka. Ale w sumie jakby nawet była dłuższa, to i tak wiem, że jak wrócę to znów zamówię łopatkę.

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • rina 7 recenzji

    03.07.2009, 15:25 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Prawie jak na wakacjach :)

    Do tawerny trafiliśmy zupełnie z przypadku. Na kobiecych wieczorach filmowych z kina Atlantic otrzymałam talon na butelkę wina w tejże knajpce do zamówionego posiłku. Przyznam, że było to motywujące dla nas - poszukiwaczy wyrafinowanych i ciekawych smaków. :)
    Z pewnym zdziwieniem odnaleźliśmy tawernę na mapie w samym centrum miasta.
    Wygląd knajpki, opisywany już przez poprzedników oceniam na bardzo nastrojowy i ciepły (lubię kamień jako materiał budowlany). Zarezerwowany stolik okazał się nie być na liście kelnera, ale na szczęście znalazł dla nas inne miejsce - niefortunnie troszkę przy głównym korytarzu, gdzie grał głośno zespół. Niemniej muzyka tamtejsza sprzyjała spożywaniu posiłków (choć mogłaby być cichsza).
    Zamówiliśmy Balkan Mix (Za Dvojicu Hababuv), czyli Płonący Półmisek Mieszanych Mięs z Vatry dla Dwojga. A w nim: köfte kebab czeta, pile, perżola punjena, ciger tavuk, ser halloumi! grillowane warzywa, krompiri, gjuveč, ljutenica, sos tzatziki. Koszt 79 zł (porcja bardzo duża i wystarczająca dla dwóch pasibrzuchów). Ponadto zamówiliśmy sałatki: Czarnomorską i Szopską, no i oczywiście butelkę czerwonego wina.
    Wrażenia:...
    mięsa bardzo ciekawe, baranina i szaszłyki cielęce całkiem niezłe, zachwyciły mojego Narzeczonego najbardziej. Mnie natomiast urzekł najbardziej kotlecik drobiowy w aromatycznej marynacie (nazwy własnej nie określę :(). Ryż bardzo dobrze przyprawiony, ziemniaczki troszkę zbyt mocno przypieczone. Warzyw na półmisku nie było zbyt wiele, dlatego cieszyliśmy się z sałatek, które zamówiliśmy (i były bardzo duże)... i tu mała rada: sałatka Szopska jako delikatna mieszanka różnorakich (klasycznych) warzyw była idealna do wyrazistych mięs na tacy, natomiast czarnomorska - nawet jak na nasze (preferujące ostrą kuchnię) gusta, była zbyt bolesna dla języka (smak ostry - to bodziec bólowy).
    Wino czerwone... pyszne!!! Mea culpa - nie pamiętam nazwy! :(
    Wieczór bardzo miły, tłok i gwar w środku tygodnia, nastrojowa muzyka i przemiłe otoczenie sprawiły, iż poczuliśmy się troszkę jak na wakacjach :) Na pewno tam wrócimy.

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • majorKorosz 364 recenzje

    28.05.2009, 22:01 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Feeria bałkańskich przysmaków

    Odłóżmy na bok świetną rakiję, odłóżmy na bok znakomity chlebek z maczany ciepłej oliwie i skupmy się na tym co najważniejsze czyli na desce gorących przystawek. Bo są tu i naleśniki ze szpinakiem i bakłażany i sosem, i gołąbki w liściach winogron, i ser feta zapiekany pod jajkiem. A wcale nie wymieniłem wszystkiego. Pysznie i różnorodnie. Sugeruję rezerwację stolika, gdyż gości w "Tabace" sporo. Obsługi (w stylizowanych strojach) dużo i sympatyczna, ale nieco chaotyczna. Mamę, Joannę i mnie obsługiwały aż cztery osoby i pewnie dlatego zabrakło koordynacji. A może po prostu chodziło o ukazanie bałkańskiego poczucia czasu, który to czas płynie tam wolniej i bardziej leniwie? To tylko jednak drobny mankament. Udając się do "Tabaki" powinniśmy mieć zarezerwowane co najmniej dwie godziny, żeby właśnie spokojnie pobiesiadować. Z deserów polecam gruszkę z jogurtem.
    Wystrój starannie opracowany - kamienne wejście, następnie podłoga z gołych desek, ciepły brąz wnętrza.
    Znakomite miejsce na spotkanie, choć uprzedzam że ceny słone. Lampka wódki 10 zł, wspomniana deska 59 zł.

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • adriana 7 recenzji

    26.04.2009, 20:09 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Beznadzieja

    Duże rozczarowanie. Jedzenie całkiem niezłe smakowo, ale forma podania tragedia. Dania podawane na raty bez ładu i składu. W porządnej restauracji wszyscy powinni dostać zupę razem. To samo dotyczy przystawek. Niestety obsługa Tabaki tak nie uważa. Strasznie małe sałatki. Niemiła obsługa. Na plus należy zapisać to, że zajmują się dziećmi oraz dają dobre czekadełko. Ogólnie nie polecam.

    0 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • Le5zek 50 recenzji

    17.04.2009, 16:59 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Wspomnienie gorących wakacji

    Stęskniony chorwackiej kuchni udałem się do Tabaki, by przypomnieć miłe chwile. Co do wystroju lokalu nie mam zastrzeżeń, także konfiguracja wnętrza powoduje, że mimo dużej ilości gości gwar nie dokucza i można spokojnie zjeść. W niedziele odbywają się zresztą warsztaty kulinarne przynoszące rejwach, ależ jakże miły.
    W lokalu jest się mile widzianym nawet bez rezerwacji i w godzinach szczytu. Herbata z winem na wejściu była miła jakże smaczna niespodzianka. Z przekąsek: znakomite gołąbki w liściach winogron oraz bakłażan z ryżem. Również szpinak z czosnkiem okazał się znakomity. Na drugie decha specjałów adriatyckich (mieszanka ryb i owoców morza) oraz łosoś z fetą. Nie odmówiliśmy sobie deseru, zarówno kruszi jak i chałwa były znakomitym dopełnieniem posiłku. Całość umilała nie za duża karafka mołdawskiego wina.
    Lokal znakomicie trzyma przyzwoity chorwacki standard, tłumy w środku nie są przypadkowe. Mule są niestety dostępne tylko przez 2 dni w tygodniu - to niestety warszawski standard.

    1 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • Marakesz 1 recenzja

    13.03.2009, 08:46 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    W zasadzie fajnie, ale...

    Byłam kilka dni temu ze znajomymi. Stolik zamówiliśmy na 20.00, byliśmy sporo przed czasem, ale rezerwacja już była przygotowana. Co do wystroju - jest dobrze. Ściany z układanych jakichś łupków wydzielają kameralne zatoczki na 2-3 stoliki, podłoga z kamieni, dużo starych miedzianych garnków, za to za dużo wiszących ozdób z jakichś muszli, ale to kwestia gustu, komu innemu może te muszle się podobają. Niestety kelnerki ubrane identycznie jak w Banja Luce (wiem, że to ten sam właściciel i takie same menu, ale bez przesady, to nie Mc Donald, że musi być wszędzie identycznie). Są za to bardzo sympatyczne. Bardzo wygodne siedzenia - np. ławy z mnóstwem kolorowych poduszek. To mi się podobało.
    Menu strasznie zniszczone - latają pogniecione pojedyncze kartki. Jedzenie za to ok. Smaczne, ale chyba bez rewelacji. Niby bałkańskie, poprawne, ale jeśli ktoś naprawdę zna kuchnię tego regionu może mieć zastrzeżenia. Zamówiliśmy kotleciki jagnięce z sosem (poprawne), do których podano wspaniale (!) przyprawiony ryż i paskudny (!) przypiekany ziemniak. Do tego krewetki grillowane otoczone boczkiem - smaczne. Kotlet z kurczaka - ładniej pachniał niż smakował. Do tego faszerowany bakłażan, który okazał się plasterkiem bakłażana ze zbyt dużą ilością sosu, ale dobry. Zrobiłabym to inaczej - ale czepiać się nie będę. Ogólnie jednak wyczuwa się, że to nie jest polska kuchnia, ale tak jak powiedziałam bez rewelacji.
    Wino białe było pyszne - słoweńskie, którego nazwę niestety zapomniałam, coś na V.
    Ostatnia rzecz - klimat. TRAGEDIA! Fajnie urządzona i z fajnym jedzeniem knajpa, więc ludzi na ful. A że lokal duży, to gwar i wrzask, różne śpiewy przy różnych stolikach, do tego harmonista ze skrzypkiem. Własnych myśli nie słychać, nie mówiąc o rozmowie z kelnerką. Zdecydowanie za głośno!
    Tabaka urzekła mnie tak naprawdę jedną rzeczą - starterem czyli ciepłym pieczywem z oliwą przyprawioną czosnkiem i pikantną papryką. Absolutna rewelacja i jeśli kiedyś do Tabaki wrócę, to właśnie dla tego "czekadełka".
    Na koniec knajpa obiecuje w swej reklamówce, że kelner częstuje świetną tabaką. Nic z tych rzeczy. Fakt, że nie byliśmy tym zainteresowani i podziękowalibyśmy za tę atrakcję, ale liczy się fakt. Nikt tabaki nie zaproponował.

    3 z 4 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • MarlenaZ 3 recenzje

    01.02.2009, 18:13 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Tak sobie

    Byłam ostatnio służbowo - zestawili nam jakieś tace mięs i ryb, ogólnie bez rewelacji, na deser jogurt - pali gardło czosnkiem i do tego odrobina mięty - nie polecam.

    0 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna?

nowe lokale: Warszawa

Ładowanie wyników...