T.G.I. Friday's

gdzie jesteś? województwo: mazowieckie » miejscowość: Warszawa
3.2
liczba opinii: 61 oceny szczegółowe

to ulubiony lokal 8 gastronautów

do tego lokalu wybiera się 8 gastronautów

al. Jana Pawła II 29 00-867 Warszawa (Budynek Atrium Plaza) Stoliczku.pl
tel: (22) 653 83 60 www.tgifridays.pl
typ lokalu: bar, restauracja typ kuchni: amerykańska (USA), międzynarodowa, grill, tex-mex, drinki cena dania głównego: 20 - 40 zł
godziny otwarcia
dodatkowe atuty

T.G.I. Friday's

kliknij na zdjęcie aby zobaczyć całą galerię

opinie gastronautów (61)

  • LewNaPierogi 13 recenzji

    26.03.2012, 22:28 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Lepszy Jeff's?

    Restauracja serwująca kuchnię amerykańską - zacznijmy od tego - że jest to kuchnia, w której niespecjalnie gustuję, ale dałem się na mówić (kilkukrotnie) na kurę. Przyprawy, sosy, odpowiednie przypieczenie - wszystko spełnia kryteria dobrego obiadu. Niestety, cena była zupełnie nieadekwatna, bo przecież zamówiłem kurę, a nie langustę w sosie z ukwiałów, faszerowaną meduzami.
    Ciekawy wystrój, aczkolwiek nie w moim stylu, obsługa wyjątkowo amerykańska - nachalna i siląca się na uśmiech. Reasumując i jednocześnie odpowiadając na moje pytanie w temacie: - nie, porcje są mniejsze, alkohole drogie, ceny wyższe.

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • nemezja84 39 recenzji

    25.02.2012, 17:18 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Drogo, ale smacznie

    Miałam już dwa razy okazje być gościem we Friday'sie i wybieram się tam też w przyszłym tygodniu. Ale od początku.

    Lokal znajduje się w dobrej lokalizacji, 2 przystanki tramwajowe od dworca centralnego. Wystrój jak można się tego spodziewać typowo amerykański ale nie powinno brać się tego za złą monetę. Jeśli ktoś nie lubi tego typu lokali to niech po prostu do nich nie chodzi a niech nie narzeka, że to styl amerykański. Restauracja jest całkiem duża a obsługa miła, uśmiechnięta i bardzo profesjonalna. Jeśli chodzi o serwowane jedzenie to jest naprawdę bardzo smaczne nie mniej jednak cena 67zł za steka lub 37zł za hamburgera w frytkami to cena bardzo wygórowana. Jeśli ktoś jednak miałby ochotę skosztować takiegoż steka 12-sto uncjowego (nie jest aż tak wielki jak może się wydawać ;)) za niższą cenę polecam wybrać się tam w poniedziałek gdyż mają stałą promocję dzięki której płaci się tylko 50% ceny za wybrane (te z górnej półki) steki. Największe jednak wrażenie zrobił na mnie niesamowity sos Jack Daniels, którego niepowtarzalny smak wciąż tkwi mi w pamięci.

    Mimo wielu plusów polityka lokalu ma jednak jeden wielki minus. Nie ma opcji dzielenia rachunku w ramach jednego stolika tak więc jeśli przyjdzie się np. w 3, 4 cz więcej osób nie można zapłacić tylko za siebie co jest bardzo niewygodne i zniechęcające.

    Data wizyty w lokalu: 13 luty 2012, godz. 20:30

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • EgonOlsen 69 recenzji

    10.12.2011, 21:27 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Thanks God It's... not the only restaurant in town

    Pierwsze co mi się rzuciło w oczy to filet mingon za.. 79 PLN. Cena za danie z górnej półki. Na Zielnej, czy w Opasłym za tę cenę mam gwarancję porządnego, dobrze zrobionego dania. W sieciówce cena chyba jest zaporowa i obliczona na niewymagającą część klienteli. W Stanach TGI to ciut lepszy Mc Donalds. U nas pozycjonują się w segmencie niemal premium. No dobrze... zobaczmy co oferują. Quesadillas - rozczarowujące. Same placki zimnawe, suche, po prostu bezpłciowe. Jedyne co nam smakowało, to towarzyszące dodatki. Później Jack Daniels Burger. Ok. zgodnie z prośbą średnio wysmażony, ale... nie wiem ile czekał na kuchni na wydanie, ale na tyle długo, że frytki zdążyły wystygnąć. Mięso również. Makaron K. wyglądał tak, że nawet nie miałbym ochoty zanurzyć w nim widelca. Rozgotowane tagliatelle w jakiejś bliżej niezydentyfikowanej paćki z piersią kurczaka z grilla na wierzchu. Co mnie zdziwiło najbardziej - to fakt, że mimo zostawionego 3/4 dania kelner nie zapytał co z nim było nie tak... Widać w tej restauracji to norma. Pan kelner obsługiwał nas zgodnie z korporacyjnym manualem - oceniam obsługę neutralnie. Wolę obcować z ludźmi, a nie z automatami wypełniającymi punkt po punkcie instrukcję obsługi klienta. Wystrój ma nam przypominać, że to amerykańska knajpa, ale niestety jedzenie przypomina podrzędne dinery, w których nawet kierowcy tirów nie chcieliby się zatrzymać. Dodatkowo udanie się do toalety przypomina bieg z przeszkodami. Nie dość, że umieszczony jest poza restauracją, to trzeba zapobiegliwie zabrać kartę magnetyczną. Inaczej czekają nas dwa kursy doń. Reasumując. Płacimy mnóstwo pieniędzy, za które zjemy o niebo lepiej gdzie indziej.

    Nie polecam. Wyprawa na własne ryzyko.

    1 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • dzagodzianka 1 recenzja

    08.12.2011, 10:31 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Tragedia

    Wystrój typowy dla restauracji w stylu amerykańskim. Obsługa owszem miła, choć może momentami zbyt nachalna (nie jestem w stanie odpowiedzieć w trakcie przeżuwania, czy wszystko w porządku), ale rozumiem, taki mają przykaz. Jedzenie niestety z dolnej granicy sfery średniej, porcje bardzo niewielkie i niepowalające smakiem (pokrojony w kostkę pomidor z cebulą jako dodatek/ozdoba do KAŻDEJ potrawy?). Ok, gdyby kosztowały po 15 zł za danie, byłoby to jeszcze do zniesienia, ale ceny zaczynają się od 30 zł za porcję. Lokalu nie polecam, drogo, średnio smacznie, a i jakoś tak chłodno w środku.

    Data wizyty w lokalu: 02 grudzień 2011, godz. 17:00-18:00

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • witosz88 178 recenzji

    27.11.2011, 22:33 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    No nieźle...

    W sobotę mieliśmy już wszystko zaplanowane i dopięte prawie na ostatni guzik, gdyby nie to, że nie wzięliśmy jednego małego drobiazgu pod uwagę, a mianowicie całkowitej rezerwacji lokalu, do którego mieliśmy się wybrać.
    Zawiedzeni poszliśmy na przechadzkę po okolicy i naszym oczom ukazał się "T.G.I.Friday's". Z racji tego, że w Łodzi takiego przybytku kulinarnych uciech jeszcze nie ma postanowiliśmy spróbować, a że lokal w stylu amerykańskim to wybór padł na steki ("Rump" i "Championship BBQ rump steaks"). Wszystkie steki były dobrze przyrządzone i wyśmienite w smaku. Moim zdaniem warto spróbować sosu pesto z zielonymi pomidorami. Świetnie komponuje się z wołowiną. Poza tym moje towarzyszki były bardzo zadowolone, więc czego chcieć więcej?

    Obsługa sprawna i pomocna. Ceny dość wysokie.

    Data wizyty w lokalu: 26 listopad 2011, godz. 19:00

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • look21 13 recenzji

    31.07.2011, 12:36 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Jest ok

    Idealne na wypad z najlepszym kumplem na hamburgera i piwo. Fajna obsługa, chociaż nasza kelnerka była trochę za bardzo na luzie :). Jedzenie (hamburger - średnio wysmażony, fajne mięso, ciekawe i smaczne dodatki - bardzo dobry, stek - dobrze wysmażony, również bardzo dobry, ale nie wybitny). Piwo leje się strumieniami, my zadowoleni, międzynarodowe towarzystwo obok również :). Minus - bardzo napaliłem się na klasycznego Old Fashioned, którego nie spotkałem nigdzie indziej w stolicy, jednak Angostura "wyszła", zatem mały niesmak pozostał. Ogólnie - na wypady jak nasz - miejsce praktycznie idealne. Drogo, ale to akurat było jasne od samego początku.

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • Lully 3 recenzje

    10.06.2011, 17:16 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Nie pierwszy raz byłem i ponownie się nie zawiodłem

    Byłem już w tym lokalu nie raz jako, że jest to ulubiona knajpka mojego wujka. Pozwolę sobie przytoczyć jego słowa "z początku dzieciaki nie chciały iść nigdzie indziej. Zawsze chciały iść na niedzielny obiad do Mc Donalda. Po wizycie Friday's stał się ich ulubioną restauracją".

    Tym razem zawitałem do lokalu ze względu na komunie kuzynki. Uczta zaczęła się od przystawek jak zawsze najlepsze okazały się skrzydełka, ale świetne był także sałatki. Mozzarella smażona niestety bez smaku.

    Na drugie danie zamówiłem tradycyjnie dużego Guinessa oraz średnio wysmażonego hamburgera barbecue. Który niestety okazał się wysmażony, po drugiej stronie stołu inna osoba dostała mojego o czym nie było mi wiadomo jako, że było dość dużo ludzi kelnerka miała prawo się pomylić (zdarza się).

    Wiele razy byłem, polecam - bardzo dobra restauracja, jedyne na co można narzekać, to ceny, ale nie na wielkość porcji.

    Data wizyty w lokalu: 05 czerwiec 2011, godz. 16:00

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • myssidiot 49 recenzji

    09.06.2011, 21:02 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Drogi przeciętniak

    Późne popołudnie. Przy drzwiach wita nas miła pani i prowadzi do wybranego przez nas stolika. W lokalu siedzi 12-14 osób - bez tłoku. Wystrój mniej nachalny niż np. w Jeffsie, ale jest tam trochę tych amerykańskich gadżetów porozwieszanych… Jakieś podrapane psy-giganty, hulajnoga, lampy niby-Tiffany...

    Dostajemy menu, które wygląda imponująco. Nie mogąc zdecydować się na jedną przystawkę, zamawiamy mix owych (Three for all: mozzarella w panierce, skrzydełka buffalo, trzy sosy, seler naciowy i skórki ziemniaków z serem). Z całego zestawu najlepiej wypadają skrzydełka. Reszta smaczna, ale błaga o mocniejsze, a właściwie jakiekolwiek doprawienie (a tu... o zgrozo! Na stole tylko łagodny ketchup - w amerykańskiej restauracji ?!).

    Przez cały czas miła pani kelnerka dba o to, żeby niczego nie zabrakło. Fajnie. Potem na stół wjeżdżają dwa dania główne:
    - Dragonfire Chicken, który na zdjęciu wygląda obłędnie, a w rzeczywistości jest przesuszonym kawałkiem kury polanym słodkim sosem ze słodkimi owcami. Obok słodkie brokuły (dosłodzili je przy gotowaniu tak, że smakowały jak landrynki) i brązowy ryż (sypki, ale przesiąknięty słodkościami spływającymi z kurczaka - praktycznie niejadalny ulepek), (ok. 30zł).
    - ciekawa, acz bladawa, trzypiętrowa propozycja Sizzling Fajita Combo Tower. Na jednym piętrze tortillki, na drugim guacamole, ser i sałata, na trzecim skwierczące papryczki, cebula i kawałki wołowiny i kurczaka. Nawet smaczne, a porcja w sumie niemała (ok. 45zł).

    Potem przyszło zapłacić ok. 150zł/2 osoby. Chyba nie wrócimy. Konkurencja z Pola Mokotowskiego doprawia potrawy, ma przystępniejsze ceny, a obsługa tam jest równie miła jak tu, więc w sumie czemu zostawać przy TGI Friday’s?

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • breskva 5 recenzji

    27.05.2011, 15:26 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Trzyma poziom od lat

    Mieszkam w pobliżu TGI i jadam tam kilka razy w roku od 10 lat. Mnie jakość mięs w tej restauracji nigdy nie zawiodła. Moja ostatnia wizyta miała miejsce podczas Nocy Muzeów, kiedy po przejściu wielu kilometrów i wystania się w kolejkach, postanowiliśmy z mężem odzyskać nadwątlone siły przy pomocy steku Jack Daniels. Był REWELACYJNY!!! Zamówiliśmy medium rare i był idealnie wysmażony, mocno różowy w środku, ale nie ociekający krwią. Świetnie doprawiony pieprzem i słodkawym sosem, miękki i po prostu przepyszny. Do tego smaczne warzywa i puree serowo ziemniaczane.
    Z wcześniejszych wizyt dobrze wspominam hamburgera Jack Daniels z wspaniałym sosem, często zamawiam też trio przystawek i quesadillas, są na naprawdę dobrym poziomie.
    Nie jest to na pewno jedzenie wyrafinowane ani lekkie, ale przyrządzone jest ze składników świeżych i dobrej jakości, a porcje są naprawdę spore.
    Często bywam w TGI dla samych drinków - zazwyczaj zamawiam Margaritę, klasyczną lub truskawkową. Mąż ceni sobie piwo Kilkenny lane z beczki.
    Desery są olbrzymie i moim zdaniem za duże, nawet jeśli się z kimś dzieli. Zamawiam rzadko, szkoda że nie ma mini wersji brownies z lodami.
    Restauracja jest przyjazna dzieciom, dostają baloniki i zestawy do kolorowania, jest oddzielne dziecięce menu, obsługa jest cierpliwa i wyrozumiała. Widać, że kelnerzy i kelnerki są dobrze wyszkoleni, nie spotkałam się nigdy z niekompetentną lub niemiłą obsługą.
    Nie jest to miejsce na super romantyczną randkę, ale można tam świetnie spędzić czas z dziećmi i przyjaciółmi.
    Ceny - tanio nie jest niestety, ale warto.

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • kejtee 23 recenzje

    25.05.2011, 15:08 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Thank God..., że są inne miejsca

    Ciężko zacząć, żeby nie zacząć źle. Owszem, zwykle jest tu dobra cebulowa z grzanką z tylko ciut rozmiękłą grzanką, niezłe i nietłuste zapiekane ziemniaki, ale konkret, czyli mięso... porażka na wszystkich frontach.

    To, co w T.G.I. Friday's nazywają w karcie "stekiem", ja nazywam cienką twardą gumą... koszmarne wióry w niczym nie przypominające "mięsa", totalnie bez smaku, zapachu... leży na talerzu i błaga o litość :(.

    Jeśli macie smaczek na steki w tym przybytku, to lepiej zostańcie w domu i rzućcie na patelnię schabowca - gwarantuję, że będzie smaczniej i taniej (ceny mięsa w karcie porażają w porównaniu z jego jakością).

    Ceny reszty dań nie odstraszają, ale czy warto opróżnić sakiewkę akurat tu? Raczej chyba nie, są ciekawsze miejsca. Wystrój - całkiem przyjemny, a odciśnięty ząb czasu tylko dodaje miejscu uroku.

    Kuchnia raczej mizerna, ale są dowody, że da się jeść - pies w lokalu ma się dobrze i niezmienne od lat, z tą samą miną, badawczo przygląda się przybyszom...

    0 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna?

zobacz większą mapę lub wyznacz trasę dojazdu

informacje od restauracji

  • rok założenia: 1998
  • ilość miejsc w restauracji: 150

T.G.I. Friday’s® - restauracja swobodnej elegancji, wyśmienite jedzenie z daniami kuchni amerykańskiej. Wyjątkowe drinki, niepowtarzalna atmosfera i wspaniała obsługa. Miejsce idealne dla spotkań biznesowych, ale również przyjazne rodzinom i dzieciom.

nowe lokale: Warszawa

Ładowanie wyników...