opinie gastronautów (15)
-
annamg 10 recenzji
29.08.2010, 18:57 napisał:Warto się wybrać
To już moja druga wizyta w Nomii i myślę, że będą kolejne.
Poprzednio byliśmy w Nomii pod koniec kwietnia na obiedzie i jedzenie było dobre. Nie wyśmienite - ale poprawne, ładnie podane i w znośnych cenach (górna granica ceny potrawy to ok. 40 zł za kaczkę, nie licząc deski serów za 55 zł). Wtedy jedliśmy krem z pomidorów z serem pleśniowym, kaczkę, łososia z rukolą i sałatę z wątróbkami. O ile pamiętam, sos malinowy do wątróbek składał się w 90% z soku z butelki, ale mimo to już wtedy dałam Nomii mocne 4.
Teraz, po drugiej wizycie, podtrzymuję tę ocenę.
1. Wystrój - trochę zalatujący latami 90-tymi (pozłacane wazony z gliny z jakimiś gałązkami, jasna politura stołów i części krzeseł). Jak dla mnie, za dużo kolorów - dominuje beż i szarość, ale do tego jest i fioletowy, i złoty, i granatowy, i pomarańczowy. Stolik dla 2 osób jest miniaturowy i trudno zmieścić napoje i talerz z daniem.
2. Muzyka - ktoś tu chwalił kelnerów za dobór; moim zdaniem, muzyka powinna być dobrana odgórnie, to nie lokal z żywą muzyką, ma być nieinwazyjnie, a dziś najpierw był w głośnikach, powtórzony dwa razy, jakiś mroczny brit pop albo inny ponury spadkobierca Róż Europy, a potem arabskie disco. Dopiero potem (pod koniec mojego obiadu) włączono swingujące covery.
3. Obsługa - świetna, uśmiechnięta, kompetentna, przeszkolona tak, żeby subtelnie namawiać na kolejne danie, deser etc.
4. Dania - tym razem z partnerem przeszliśmy do dań głównych od razu, co okazało się pomysłem o tyle dobrym, że były raczej obfite. Partner zdecydował się na kotleta schabowego z mizerią i ziemniakami z wody. Kotlet był spory, dobrze usmażony, ale chyba na jakiejś taniej lub średnio świeżej odmianie oleju, bo zostawił po sobie nieprzyjemny posmak. Ziemniaki - za twarde. Mizeria (z kawałkiem truskawki) - znośna.
Ja wybrałam kurczaka faszerowanego suszonymi pomidorami i mozzarellą, podanego z czerwonym pesto, ziemniakami gratin, szpinakiem i mini marchewkami. Kurczak był świetnie usmażony, jędrny i soczysty, szpinak doskonały, podobnie jak reszta.
4a. Starter - nic wielkiego, pokrojona bagietka, oliwa i ocet balsamiczny, ale wszystko bardzo dobrej jakości. Bagietka odgrzewana na pewno, ale nie o konsystencji gąbki, więc jadło się ją z przyjemnością.
5. Napoje - do kurczaka wzięłam kieliszek macedońskiego sauvignon blanc. Niestety, wino, mimo miłego zapachu, ma prawie niewyczuwalny smak (ale myślę, że dla wielu osób będzie to zaleta, nie wada).
Rachunek zamknął się w 100 zł (było jeszcze piwo niskoalkoholowe i dwie wody), więc uważam, że to korzystna cena jak za tak duże porcje.
Podsumowując: miłe miejsce, dobre jedzenie. Warto.Czy ta recenzja jest przydatna?
-
Anushca 6 recenzji
02.08.2010, 16:27 napisał:Moje ulubione miejsce
Jestem w Nomii średnio raz na 3 miesiące. Zawsze jestem zadowolona z jakości jedzenia. Jeszcze nigdy nie rozczarowałam się którymś z dań. Ewidentnie kucharzowi lepiej wychodzą mięsa niż owoce morza, ale tym ostatnim też nic nie można zarzucić. Menu jest raczej niewyszukane, ale każdy możne znaleźć coś dla siebie.
Minimalistyczny i relaksujący wystrój, spokojna muzyka lub jej brak, raczej bez tłoku, przestrzenie między stolikami, świetna lokalizacja, przyzwoita obsługa (choć dosyć młoda i chyba często się zmienia) dobrej jakości jedzenie. Od przystawek, przez dania główne, po desery i drinki – po prostu trzyma poziom. Może nie jest to miejsce na odkrywanie nowych smaków, ale świetne, jeśli macie ochotę po prostu na dobre jedzenie za rozsądną cenę.Czy ta recenzja jest przydatna?
-
chudy82 5 recenzji
02.06.2010, 17:32 napisał:Najlepsze na Rynku Nowego Miasta
Restauracja Nomia.
Aż dziw, że jeszcze nikt jej nie skomentował.
Popularne miejsce, kiedy by człowiek tam nie wszedł, zawsze ktoś jest. Przyznam się bez bicia, bywam tam często. Fajni ludzie na obsłudze, kontaktowi i mili, a jedzenie świetne.
Szczególnie polecam tatara. Co jeszcze jest tak przyjemnego w Nomi? To, że nie jesteś traktowany jak ktoś obcy. Często na sale wychodzi szef kuchni który podchodzi do gości i z nimi rozmawia.
Kiedyś zdarzyło mi się że danie było zbyt słone, ale zwrócenie uwagi spowodowało, że przygotowano mi je od nowa, bez problemu i patrzenia z góry, jak to się zdarza w innych miejscach.
Ceny są stosunkowo niskie, a dania na wysokim poziomie.
Więcej chyba nie muszę pisać o tej restauracji, bo to że bywam tam przynajmniej 1 w tyg. mówi samo za siebie.
Polecam tą restauracje na słoneczne dni jak i zimne wieczory.Czy ta recenzja jest przydatna?
-
amrak 3 recenzje
16.12.2009, 01:24 napisał:Bywało lepiej
Do Nomii trafiłem w zeszłym tygodniu całkiem przypadkiem.
Olbrzymie atuty tej restauracji to wystrój i muzyka, za którą jak się dowiedziałem od jednego z kelnerów, kelnerzy właśnie odpowiadają (gratuluję dobrego gustu ;)).
Kolację zaczęliśmy od przystawek. Ja, wbrew pełnemu dezaprobaty spojrzeniu kelnera, wybrałem krewetki w sosie z mleka kokosowego, które... hm... pozostawiały wiele do życzenia. Sos wg mnie to jakaś fatalna pomyłka kucharza. Moja towarzyszka skusiła się na polecany szpinak z sosem rokfor - sam także spróbowałem i muszę przyznać, że głęboko żałowałem, że sam się na niego nie skusiłem. Na danie główne wybrałem filet z indyka - głównie przez kuszący opis czosnkowego sosu, który jednak sosem się nie okazał. Ogólnie danie nie było złe, choć na pewno wiele mu brakowało, żeby się nad nim rozczulać. Moja towarzyszka ponownie uległa namowom kelnera i wybrała polędwiczkę wieprzową w sosie z sera pleśniowego - była zachwycona!
Jeśli chodzi o desery postanowiliśmy bezdyskusyjnie zaufać gustom kelnera. Podał nam suflet czekoladowy - niebo w gębie.
Jednym słowem, przy następnej wizycie każdy wybór skonsultujemy z tym Panem - widać zna się na rzeczy i poleca tylko to, co naprawdę jest smaczne, a nie to, co akurat musi zostać sprzedane. A my właśnie to doceniamy najbardziej.Czy ta recenzja jest przydatna?
-
papilon 27 recenzji
08.10.2009, 20:46 napisał:Kawał dobrej kuchni
Żurek - bardzo dobry, zawiesisty, z białą kiełbaską i leśnymi grzybami. Krem z pomidorów - delikatny, ale bardzo gęsty i bardzo dobry. Filet z kurczaka - delikatny, soczysty, o subtelnym aromacie czosnku z doskonałym szpinakiem i marchewkami. Sałatka z serem pleśniowym także doskonała, a to nie sztuka ponieważ wystarczy, że liść sałaty będzie gorzki i cały smak legnie w gruzach. Kuchnia "Nomii" charakteryzuje się prostymi, dobrymi składnikami. Kucharz nie szaleje z "autorskimi przyprawami" na bazie soli, a serwuje kawał dobrej kuchni. Wnętrze świetnie urządzone. Łazienka pachnąca, jedyny minus to odchody ptaków na parasolach na zewnątrz. Jak najbardziej polecam.
Czy ta recenzja jest przydatna?
-
Aube 110 recenzji
31.05.2009, 11:49 napisał:Dobre miejsce w złym miejscu
Dlaczego dobre miejsce? Jest idealne dla osób lubiących prosty i czysty design lat 70-tych i wszelkie dzieła architektów wnętrz inspirowane tym okresem w rozsądnych ilościach. Dobre miejsce jeśli chodzi o kuchnię. Dobrą w swej prostocie. Naszej trójce do gustu przypadły wszystkie dania, poczynając od przekąsek do piwa (24zł), a na pstrągu marynowanym kończąc (34zł).
Ale po kolei. Wspomniane przekąski to kombinacja z żeberek aromatycznie upieczonych z sosem barbeque, panierowanego kurczaka oraz zapiekanych w cieście kalafiora i cebulki. Na jedną osobę przekąska ta mogła by wystarczyć za całe danie – nam akurat zrobiła smaka na więcej. A więcej składało się wpierw z delikatnej grillowanej karkówki z wiśniami w sosie balsamiczno-cynamonowym z kopytkami(29zł). Karkówka na słodko, to akurat nie mój smak, ale bardzo przypadł on Współpożeraczowi. Pozostałej dwójce za to bardzo do gustu przypadły kopytka z rozmarynem.
Zachęceni tym daniem, przeszliśmy do polędwiczki wieprzowej ze szparagami i mozzarellą w sosie z sera pleśniowego z ziołowym puree (36zł) - bardzo poprawnie, delikatnie i bez przesady w żadnym kierunku. I zdecydowanie dobrym zakończeniem był marynowany pstrąg z ziemniaczkami w plasterkach (34zł) - z chrupiącą skórką o delikatnym posmaku marynaty, delikatnie rozpływającym się mięsem...
A dlaczego w złym miejscu? Bo kompletnie nie pasuje mi do Nowego Miasta. Nomia idealnie komponuje się z klimatem Nowego Światu lub Chmielnej. Nowe Miasto zawsze kojarzy mi się z niewielkim miasteczkiem, z niedzielnymi odpustami, dziećmi bawiącymi się na rynku, spokojnym sennym życiem daleko od wielkomiejskiego zgiełku. Nomia w swym wysmakowaniu wystroju i menu brutalnie przypomina, że tuż za rogiem czai się metropolia…Czy ta recenzja jest przydatna?
-
Keddar 172 recenzje
15.05.2009, 18:58 napisał:Ciekawe miejsce
Nieco na uboczu, nieco oddalone, a jednak warto tam zajrzeć. Nomia to nowoczesne, czyste wnętrze, ciekawa karta win (szczególnie polecam te z Macedonii, np. Disan Hills Vranac) i smaczne jedzenie. Co do obsługi to bywa różnie - raz trafiłem świetnego kelnera, drugim razem pani kelnerka nie nadążała. Ogólnie polecam, bo warto spróbować.
Czy ta recenzja jest przydatna?
-
halicz 210 recenzji
13.01.2009, 14:19 napisał:Dość przaśnie...
To oczywiście odnosi się głównie do wystroju. Wysoka sala, rodzaj oświetlenia, proste stoliki stwarzają na mnie wrażenie powrotu do niezapomnianych lat 70. zeszłego stulecia. Trochę lepiej jest z kartą menu. Króluje w niej kuchnia polska - golonka, schabowe, karkówka, kaczka. Elementy międzynarodowe reprezentują makarony. Zamówiliśmy sałatki (słabe, za wyjątkiem zapiekanego camemberta), zupy (dobra zupa gulaszowa i żur), fettucine (marne!), polędwiczki nadziewane szparagami (przesolone) i pstrąga (niezły). Szczerze mówiąc zachwyciły mnie jedynie desery: sernik z gorącymi wiśniami i tarta z jabłkami w sosie śliwkowym! Są naprawdę warte zachowania odrobiny miejsca w żołądku! :-) Karta win - całkiem niezła! Rachunek - też! :-(
Czy ta recenzja jest przydatna?
-
Tangerinka 4 recenzje
12.09.2008, 15:01 napisał:Pyszne jedzonko
W Nomii byłam dwa razy: raz w poniedziałek, za drugim razem w niedzielę. O ile w poniedziałek nie było nawału gości, to w niedzielę było kilka kilkuosobowych grup (6-10 osób). O dziwo, młoda, miła i komunikatywna obsługa (i kuchnia) poradziły sobie z tym całkiem nieźle. Jadłam tu ciekawą zupę pomidorową z serem pleśniowym, kaczkę w sosie pomarańczowym (pycha!) i polędwiczki nadziewane szparagami (pycha!). Co do wnętrza - przy dłuższym posiłku proponuję zająć stolik z miękkimi fotelami ;) Drewniane krzesła nie są bowiem zbyt wygodne...
W ogródku da się posiedzieć i porozmawiać - rzeczywiście nie ma tu tabunów turystów.Czy ta recenzja jest przydatna?
-
Snorkmaiden 59 recenzji
23.08.2008, 17:58 napisał:Z dala od zgiełku
Bardzo przyjemna restauracja w sercu Nowego Miasta, można tu uciec od tabunu turystów kręcących się w kółko po staromiejskim rynku. Jadłam wielce udaną sałatkę (pieczony kurczak, ładnie wyfiletowane grejpfruty, zielona sałata, kiełki) i piłam orzeźwiającą jaśminową herbatę na zimno z migdałami i miodem. Sympatyczna, nienamolna, ale czujna obsługa. Z przyjemnością wrócę, by ocenić wnętrze - siedziałam w ogródku. Z rozrzewnieniem wspominam wegetariańską knajpkę, która mieściła się w tym samym miejscu, gdy byłam studentką - Nomia to godny następca.
Czy ta recenzja jest przydatna?