opinie gastronautów (19)
-
carol 3 recenzje
29.06.2010, 01:32 napisał:Plus dla sushi mastera
Sushi to dla mnie raczej wciąż zabawa i wielka frajda, mimo iż odwiedzam sushi bary stosunkowo regularnie, to nie pretenduję w związku z tym do miana znawcy :). W krakowskiej Sakanie znalazłam się podczas służbowego weekendu, kiedy to wyboru lokalu bynajmniej nie dokonywałam ja. Wnętrze - standardowo - oszczędne (a czekam i czekam aż jakieś sushi w Polsce mnie pod tym względem kiedyś w końcu zaskoczy), a oznacza to głównie masową chińską produkcję pseudo-japońskich drewnianych akcesoriów.
Kelnerka niezbyt zaaferowana moją osobą, zainteresowała się dopiero w momencie, gdy przysiadł się do mnie mój wysoki przystojny obcojęzyczny gość. W tym samym tonie przebiegała również dalsza obsługa.
Pyszna herbata, wino przeciętne, szczególnie patrząc na cenę. Jeśli chodzi o jedzenie, korzystaliśmy po trosze z opcji "łódeczek" i trochę zamawialiśmy bezpośrednio u sushimastera (bardzo cenię sobie taki dyskretny i nienachalny kontakt osoby zza baru). Ryby pyszne, chociaż powiem szczerze, nie próbowałam nic wychodzącego poza "polski standard", bo po prostu jeszcze się boję, że w kraju nad Wisłą niektóre rzeczy nie smakują jak powinny. Łosoś doskonały sam, jak i w tatarze, tuńczyk bardzo dobry, nie był łykowaty, jak czasami się zdarza, przegrzebki całkiem niezłe. Jedliśmy jeszcze kilka rzeczy (z "łódeczkowej łapanki"), nie były wyjątkowo zaskakujące, ale za to bardzo smaczne, wszystko z dodatkiem dobrze zrównoważonego w smaku ryżu.
Obsługa *** tylko ze względu na sushimastera (zawyżył średnią kelnerki).Czy ta recenzja jest przydatna?
-
Doan 6 recenzji
06.06.2010, 05:26 napisał:3/5
Ten sushi-master, który jest na zdjęciu ich lokalu, już dla nich nie pracuje, a jako jedyny naprawdę dobrze przygotowywał sushi. Sushi w Sakanie ma mało wspólnego z prawdziwym sushi, jednak nie powiem, żeby mi nie smakowało. Ktoś poniżej napisał że dla snobów - niestety racja.
Czy ta recenzja jest przydatna?
-
Soundgarden 3 recenzje
01.04.2010, 02:17 napisał:Drogo, ale z klimatem!
To miejsce dla Rubika. Lokal ładny, choć bez klimatu, obsługa profesjonalna, menu oryginalne. Ceny kosmiczne, porcje maleńkie, dania dobre. Warto się przygotować na wyprawę do tego lokalu, poczytać jak co jeść, jak trzymać pałeczki itp. Lokal dla maniaków sushi i owładniętych manią odwiedzenia kraju Kwitnącej Wiśni oraz najzwyklejszych "snobów".
Czy ta recenzja jest przydatna?
-
foodgoodfood 3 recenzje
29.12.2009, 12:43 napisał:Sushi to sushi
Wydawałoby się, że przygotowanie sushi to nic trudnego, patrząc od restauracyjnej strony, wystarczy dobrze wyszkolony pracownik i dobre składniki i z głowy. Niestety tak nie jest, a niuanse w wyszkoleniu, obsłudze i jakości poszczególnych składników, mają finalny wpływ na gotowy produkt. Sakana w Krakowie jest od dłuższego czasu liderem w tej materii, pomimo pewnych wahań, utrzymuje stały, najwyższy w mieście poziom. Lokal zbudował już sobie pokaźną bazę stałych klientów, pomimo niezbyt fantazyjnego menu (nie licząc sushi, którego fantazyjność zależy tylko i wyłącznie od tego, kto aktualnie nas obsługuje), które jednakże posiada jasne punkty (można by rzec, lokal specjalizuje się w owocach morza, bardziej niż w rybach). Polecam krewetki (w różnych formach, byle nie takie z tacki) oraz przegrzebki.
1 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.
Czy ta recenzja jest przydatna?
-
ewa_tina 268 recenzji
20.12.2009, 22:26 napisał:"Zróbcie sobie czasem dzień prawdziwego sushi"
Sakana na Moliera w Warszawie to moje ulubione miejsce z sushi. Tylko tam (i w Izumi) smak sushi jest wg mnie zbliżony do ideału. Ideał spotkałam w Małym Tokio i na Hawajach gdzie Japończyków jest całe mrowie, a ryby są najświeższe. A to podstawa dobrego sushi, jego filar, drugim jest oczywiście perfekcyjnie wyszkolony mistrz sushi.
W krakowskiej Sakanie trafiłam za pierwszym razem na znanego mi z Moliera mistrza (szkolił), drugim razem kilka miesięcy później mogłam ocenić pracujących tam Itame. Nie wiem czy w tej sztuce szkolili się 10 lat (tyle trwa wg Japończyków nauka robienia dobrego sushi), ale byli nieźli.
Sakana stawia na równowagę w wystroju, muzyce, smaku i nastroju. Idealnie udaje im się to skomponować. Nie przepadam za franczyzami, ani za sieciówkami z góry ostrzej je oceniając, a tu chylę czoła. Jest dobrze. W Sakanie lubię siedzieć przy ,rolling-barze. Można wybierać to co pływa na łódeczkach, ale też zamawiać bezpośrednio u Itame. Uważam, że istotny element - rozmowa z mistrzem sushi i jego dobranie pod moje oczekiwania (czasem to prawie czytanie w myślach) odpowiedniego zestawu jest mocną stroną każdej znanej mi Sakany (Moliera, Kraków, Wrocław).
Zamówiłam sencha sekura, ale polecam też genmaicha (herbata zielona z prażonym ryżem). Ta pierwsza to również zielona herbata będąca japońską klasyką (zawiera płatki Paklum i owoce wiśni). Dla lepszego poznania smaków Japonii obie herbaty są obowiązkowe. Zamiast piwa japońskiego, które biorę zazwyczaj, bo nie jestem wielbicielką wina śliwkowego wybrałam kieliszek białego wina. Uważam, że Sakana ma niezłą selekcję win, doskonale współgrających z sushi. Tym razem skusiłam się na Finca Flichman Chardonnay, zrównoważone i bardzo przystępne wino argentyńskie z Malbec. To był lepszy wybór niż ten wrocławski (o tym czytaj przy recenzji Sakany we Wrocławiu).
Za pierwszym razem zaproponowano mi perfekcyjne temaki z tuńczykiem. Było to moje pierwsze spotkanie z tym rodzajem sushi. I nie ostatnie, jak sobie obiecałam. Potem klasyczne maki z rybą maślaną i znów propozycja, która mnie zachwyciła - gunkan maki z tatarem z łososia. Na koniec wziełam nigiri z tamago. Tu muszę powiedzieć, że tamago wcale nie jest tak łatwo zrobić. Taki niby to zwykły omlet i zrobić da się coś zjadliwego zawsze, ale prawdziwie doskonałe wymaga precyzji i równowagi składników. Tu było świetne. Podczas drugiej wizyty skusiłam się na nigiri z doradą i porem. Zaskoczenie i owacje na stojąco.
Maki z krewetką, majonezem, ogórkiem, awokado i sezamem oraz california maki z krabem, marchewką, ogórkiem, serkiem i sezamem były stylowe i w wyglądzie, i w smaku.
Obsługa na wysokim poziomie. Panie kelnerki urocze i mocno poprawne. Mistrzowie sushi uroczy i staranni. Miejsce na prawdziwe sushi w Krakowie jak znalazł.Czy ta recenzja jest przydatna?
-
gastroboy 11 recenzji
03.09.2009, 10:18 napisał:Bardzo przyjemna knajpka ;)
Po przeczytaniu opinii na temat tego miejsca postanowiłem, że to będzie bar, w którym nastąpi moje pierwsze spotkanie z sushi. Rozczarowałem się, ale pozytywnie! Mistrzowsko sporządzone maki zniknęły w przeciągu paru minut (nie jadam żadnych surowych wynalazków). Obsługa na najwyższym poziomie, wystrój też bardzo ciekawy, niestety nie miałem przyjemności usiąść przy stole z pływającym jedzeniem (zrobię to następnym razem), ale vip room w pełni zaspokoił moje 'potrzeby'. Fakt faktem, że ceny są dość duże (szczególnie napojów), ale kiedy pierwszy raz usłyszałem od mojej siostry, że sushi tutaj było lepsze niż te w USA (byliśmy w kilku innych w Krakowie i zawsze padało stwierdzenie, że się nie umywa do tych zza oceanu) byłem już pewien, że było warto tyle zapłacić. Polecam zarówno dla smakoszy sushi, jak i dla tych początkujących.
Czy ta recenzja jest przydatna?
-
Hildegarda 2 recenzje
31.07.2009, 19:00 napisał:Sushi z sercem
Bywam dość często, choć ceny przerażają. Jak się postaram to uda mi się zjeść na dwóch talerzykach 12 maków za 25 zł. Oczywiście są to skromne maki. Mają najlepszy imbir jaki jadłam. Obsługa super. Szczególnie pan Anton. Bardzo podoba mi się wystrój, czasami muzyka niezbyt dopasowana do kultury japońskiej, ale też mi się podoba.
Czy ta recenzja jest przydatna?
-
brocha 13 recenzji
26.03.2009, 20:30 napisał:Bardzo fajny pomysł - klient do końca nie wie ile zapłaci :)
Oczywiście pomysł jest fajny dla restauratora, bo klient może się tylko rozczarować, tanio niestety nie jest. Smacznie, ale estetyka podania raczej taka sobie.
0 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.
Czy ta recenzja jest przydatna?
-
kazet9 5 recenzji
24.03.2009, 10:42 napisał:Dobre, ale...
Hm... cóż, i w Sakanie jest niezmiennie dobre, ale... Ceny są szokujące, zwłaszcza, że chyba niedawno znowu podwyżka... Przykre. Ryż generalnie dobry, czasami tylko zbyt wilgotny. Bardzo pomocne i nienachalne kelnerki, wystrój - może być. Niezmiennie zamawiam w Sakanie krewetki w tempurze i nigdy się nie zawiodłem. Brawo.
1 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.
Czy ta recenzja jest przydatna?
-
brol 4 recenzje
16.03.2009, 18:38 napisał:Najlepsze sushi w mieście, choć trochę za drogo
Sushi rewelacja, idealnie świeże ryby, genialne kompozycje, smaczny ryż, nic dodać, nic ująć. Jedyne czego brakuje w Sakanie to menu z wyszczególnionymi wszystkimi rodzajami sushi, a także brak zestawów i trochę za drogo, nawet jak na sushi. Szczególnie polecam maki z krewetką w tempurze i z sosem teriyaki.
1 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.
Czy ta recenzja jest przydatna?
ostatnio dodane
bądź pierwszy
informacje od restauracji
Harmonijny wystrój wnętrz zaprojektowany zgodnie z zasadami japońskiej sztuki Feng – Shui oraz łagodnie sącząca się z głośników muzyka przenoszą nas do zupełnie innego, osobliwego świata, gdzie można zapomnieć o przyziemnych problemach życia codziennego, delektując się smakiem wykwintnej japońskiej kuchni. Dania komponowane na oczach gości przez mistrzów sushi, umieszczane są na pływających wokół rolling – baru drewnianych łódeczkach. Potrawy, sporządzane zawsze ze świeżych ryb, owoców morza i oryginalnych, naturalnych produktów z domieszką orientalnych ziół i przypraw, kuszą swym aromatem i artystycznym wyglądem, który zadowoli gusta nawet najbardziej wymagających gości. Sushi Bar Sakana w Krakowie powoli staje się mekką artystów, ludzi biznesu, polityki, sportu i nauki, a to dlatego, iż panująca tam atmosfera oraz miła i profesjonalna obsługa sprzyja kameralnym spotkaniom przy lampce tradycyjnego japońskiego wina.
nowe lokale: Kraków
-
Gościniec Polski
opinii: 0 -
Pizzeria Tina
opinii: 0 -
Polskie Jadło Compendium Culinarum
opinii: 0 -
Restaurcja Morskie Oko
opinii: 0