opinie gastronautów (35)
-
japer 3 recenzje
26.02.2010, 00:20 napisał:Wszystko schodzi na...
Dawno, dawno temu, gdy w gablocie na rogu Francuskiej i Zwycięzców wisiało jeszcze zdjęcie bardzo znanej dziennikarki radiowej pokazującej się w telewizji i wtedy, gdy nie było jeszcze budynku na rogu Odyńca i Al. Niepodległości z filią kebabu Efes, miejsce na Francuskiej było kultowe.
Było kultowe, bo kebab był przepyszny. Od czasu otwarcia Efesu na Niepodległości jakość zaczęła się obniżać.
Albo było za dużo sosu, albo mięso złe, albo pomylone zamówienie. Oczywiście nadal można trafić na Francuskiej przepyszny kebab. Tylko, że kiedyś zawsze, za każdym razem taki był.
Stare czasy! Wrócicie?Czy ta recenzja jest przydatna?
-
Bonkers 4 recenzje
25.02.2010, 16:23 napisał:Zdecydowanie najlepszy kebab w Warszawie
Bez dwóch zdań. Nie jadłam lepszego. Ponadto kebab prawdziwy z baraniny, a nie jakiś kurczak czy coś. Natomiast zachęcam do spróbowania z grilla kiełbasek cielęcych i z baraniny - do tego chlebek i sosy. Niedrogi obiad (ok. 20 zł), a niebo w gębie!
Czy ta recenzja jest przydatna?
-
mroux 40 recenzji
20.01.2010, 23:08 napisał:E tam
Było zimno. Byłam głodna.
Chińczyka mieliśmy dość, a nowe Arti na Francuskiej jeszcze zamknięte.
Ale, zaraz - na rogu jest przecież Efes, jedna z warszawskich gastro-legend. Czemu właściwie nigdy tam nie jedliśmy, przecież dom tuż obok, za rogiem?
A - przypominam sobie: zamykają wcześnie.
A - coś mi błyska ostrzegawczo: wkurzyli mnie, że z kebabem trzeba stać przed wyjściem, nawet w ogródku usiąść nie wolno.
Co tam. Kocham falafel, chcę falafel, podchodzę do okienka. Paniutka:
NIE MA!
No dobrze, to poproszę jakąś małą wersję kebabu.
DZIEWIĘĆ! (drogo, wydedukowałam, kurde! Poza tym, czy nie można jakoś, nie wiem - milej? ciszej?).
No i jest - prawda, błyskawicznie - buła. Oczywiście zazwyczaj buły nie biorę, tylko pitę - ale nikt mnie nie pytał. Dobra, pal sześć, jestem cholernie głodna.
Lecimy do domu, razem z nieszczęsnym kebabem.
Siadam w kuchni, zatapiam ząb - wróć - nie zatapiam, bo przeklęta buła jest tak twarda, że aż mi aparat skrzypi.
Mięso - tłuste, w długich pasmach, które wydają mi się totalnie niewygodne do gryzienia. Poza tym mam wrażenie, że wcale ich tam wiele nie ma.
Warzywa, w tym 1/3 pomidora. Połykam jakoś.
Sosy, nic specjalnego, sinieję.
Odkładam cholerstwo na talerz. Chłopię patrzy na mnie zielonkawym, zaniepokojonym okiem: oj, chyba napiszesz o nich na gastronautach.
A napiszę, napiszę.
Że można by lepiej. I niektórzy robią lepiej, taniej, smaczniej. Nie wracam.Czy ta recenzja jest przydatna?
-
Jolski 7 recenzji
08.01.2010, 19:22 napisał:Inny, ale jest "ale"
Właśnie tutaj zjadłem pierwszy raz w życiu inny kebab niż te wszystkie w całej Warszawie. Bardzo mi smakował, ale nie powalił, spodziewałem się za tę cenę, bo jest mocno przesadzona, czegoś lepszego.
Niemniej lawasz wygląda inaczej niż wszystkie standardowe kebaby i smakuje też inaczej, choć właśnie powinien być bardziej doprawiony, wyrazistszy.
Pozostało mi w pamięci to, że przed faszerowaniem pita jest smarowana baraniną, to znaczy kucharz przeciera pitę o kebab na ruszcie.
Sułtan, czyli główne danie nie robi większego wrażenia, a poza tym jest drogi i... mimo iż wygląda solidnie, to po mniej więcej pół godziny uświadomiłem sobie, że przekąsiłbym coś.
Wystrój to klasyka kebabowni, nic specjalnego, ale nie szukamy przecież luksusów.
Duży plus dla dziewczyn za to jak sobie radzą i mam nadzieję, że skoro szef takie ceny wywindował, to ich wkład w funkcjonowanie lokalu jest odpowiednio wynagradzany :)
Miałem jednak okazję polecić to miejsce parę razy, bo jedzenie odbiega od standardu kebabu z blaszaka.
Mam jednak nadzieję, że nie jadłem już najlepszego kebabu, jaki jeszcze czeka na mnie w stolicy.
Dla tych co nie jedli - spróbujcie!Czy ta recenzja jest przydatna?
-
kalarepka 105 recenzji
20.10.2009, 14:08 napisał:Mój ulubiony lawasz!
Warto postać w kolejce, która czasem ciągnie się aż do pobliskiego przystanku autobusowego. Jako jedni z pierwszych serwowali kebab z baraniną, a nie z kurczakiem. Poza tym do środka buły czy lawasza nie wrzucają mało apetycznych ścinek, tylko porządne płaty skrojone z pionowego rożna.
Sos pikantny, dość ostry, ale nie wykręca, a łagodny z dużą ilością czosnku – tak lubię.
Plus warzywa w środku, a nie surówka – all in one, zawsze gorący, świeżo przygotowany – warto odstać swoje w "ogonku".
Opcja w środku tez nie jest zła – ale najczęściej decyduję się na "wynos"!2 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.
Czy ta recenzja jest przydatna?
-
joolicia 8 recenzji
19.10.2009, 22:49 napisał:Całkiem, całkiem
Jadłam (ale nie zajadałam się) kilka razy i wciąż nie rozumiem czym zachwycają się niemal wszyscy moi znajomi. Kebab jest smaczny, ale dodawane sosy raczej bez rewelacji. Wydają się być dziwnie chemiczne i bardzo chce się po nich pić. Cóż, jak kto i co lubi...
Czy ta recenzja jest przydatna?
-
rodzinka 4 recenzje
12.10.2009, 22:36 napisał:Najlepszy kebab w mieście
Zdaniem moim i mojej żony to najlepszy kebab w mieście :) Maja super kebab (zawsze biorę na cienkim cieście jak na konesera kebaba przystało :), dobry ajran i fajne sałatki w ilości minimum 4 różnych do wyboru. Próbowałem różnych innych dań na gorąco, ale nic nie pobije kebaba (zdecydowanie wolę ten w cienkim cieście niż na talerzu).
Wady - szkoda że nie ma soków... ale jakoś nadrabiam to ajranem (a dzieci cierpią...). Może jeszcze przydałby się jakiś falafel + hummus... aby można było zaprosić znajomych bezmięsnych...
Największa jednak wada to ceny - zdecydowanie w części siedzącej przestał to być już "kebab" a wnioskując z cen zrobiła się restauracja turecka... szkoda, wydaje mi się że kiedyś było taniej. Ale może tylko dzięki temu są tam jeszcze miejsca siedzące.
PS. Jeżeli zamawiasz kebab + gotowe surówki to obsługa jest mega szybka a kelnerki w każdej chwili mają w głowie całkowitą wartość rachunku nawet jak zamawiasz 6 różnych rzeczy - nie wiem jak one to robią :)0 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.
Czy ta recenzja jest przydatna?
-
no5feratu 108 recenzji
25.09.2009, 10:58 napisał:Respect!
Na dzień dzisiejszy Efe's na Saskiej Kępie prześcignięty został przez 'młodszego brata' na Al. Niepodległości, natomiast nadal zasługuje na szacunek, który oddalibyśmy kochanemu dziadkowi.
Przecież to właśnie TEN Efe's wiele lat temu dostarczył nam prawdziwe tureckie jedzenie, wysokiej jakości kebab z baraniny, kusił gablotą wypełnioną przeróżnymi smakołykami - i dostarcza nam tych kulinarnych przygód do dziś!
Gdy ktokolwiek zarzuca hasło 'kebab!', mój kulinarny GPS automatycznie wskazuje kierunek 'Efe's'. Jeśli na szybko i bez fanfarów to na Saską Kępę, bo blisko. Jeśli zależy mi na trochę lepszym wystroju, to kieruję się na Al. Niepodległości.
Efe's = JAKOŚĆ.1 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.
Czy ta recenzja jest przydatna?
-
ewa_tina 196 recenzji
18.09.2009, 16:23 napisał:A dla mnie to najlepszy "turek" w mieście!
Przez kilka lat mieszkania na Saskiej Kępie miałam przyjemność być jego stałą bywalczynią. Słodkie to były lata, gdy można było tam poobserwować rodzimy small - mafia biznes podczas spokojnej konsumpcji. Dzień dobry i kurtuazyjne uśmiechy wymieniane z "brzydkimi chłopcami" to wspomnienie powracające do mnie zawsze, gdy na moje dzień dobry nie odpowiadają mi w sklepie czy w piaskownicy, gdy idę tam z moją córeczką. Cóż, powiedz mi co jesz, a powiem ci kim jesteś, i łezka w oku. Od tamtego czasu lokal zwiększył się znacznie i poprawił wygląd na bardziej cywilizowany. Miło jednak, że jakość dań i znajome twarze wśród pracowników pozostały. Ja kebab - barani oczywiście - jadłam kilka razy jednak zawsze starałam się i staram polować na te dania, które znikają w weekend przed godziną 14.00... Doskonałe duszone mięsa z warzywami jak golonka z cieciorką i bakłażanem. Grillowane mięsa to też dobry wybór zwłaszcza, że grillują je dopiero dla ciebie, a nie odgrzewają w mikrofali. Do tego kultowa jak dla mnie sałatka z bakłażanów i ajran.
Ja tam lubię jechać z Żoliborza proszę Państwa!1 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.
Czy ta recenzja jest przydatna?
-
tomeq 36 recenzji
12.08.2009, 15:11 napisał:Najlepszy, bo kultowy, czy najlepszy ze względu na jedzenie?
Nie przesadzajmy - jest w Warszawie wiele lepszych kebabów. Ten zdecydowanie jedzie na opinii i legendzie, trochę na tym, że był jednym z niewielu kiedy powstawał i ludzie po prostu się przyzwyczaili.
Co do jedzenia - zaznaczam, że jadłem tzw. lawasz, podany z okienka. Jest dobry, ale to dalej kebab po turecko-europejsku. Czyli: mięso niedoprawione i z mielonki, sosy raczej mało wyraziste w smaku. Do tego odrobina świeżych warzyw w postaci kapusty pekińskiej i pomidora. Tak naprawdę to wszystko. Takich kebabów jest całe mnóstwo w całej Polsce, część nawet robi jako sieciówka i smakuje to wszystko niestety dość podobnie. Ten może wyróżnia się jednak wyższą jakością mięsa i całkiem solidnym wykonaniem oraz świeżutkimi plackami.
Placki są duże, ale mięsa jest tam mniej niż u kilku konkurentów za nieco (lub - znacznie!) mniejszą cenę. Duży kebab (podwójny, są jeszcze 1.5 porcjowe) za 20 zł w cienkim cieście to jednak sporo.
Efes ma teraz filię na Chmielnej i jest to analogiczna jakość i wykonanie. Podkreślam - to dalej jest turecki kebab :) Ma swoich zwolenników, wiadomo, jest to jednak specyficzna odmiana tegoż. Jeśli ktoś chce powędrować kulinarnie kebabowo bardziej na południowy wschód to jednak należy zjeść gdzieś indziej.Czy ta recenzja jest przydatna?
ostatnio dodane
bądź pierwszy
nowe lokale: Warszawa
-
Beza Coffe
opinii: 0 -
Naleśnikarnia Nasz Naleśnik
opinii: 0 -
Café à L'étage
opinii: 0 -
Wayne's Coffee
opinii: 0