La Rotisserie

gdzie jesteś? województwo: mazowieckie » miejscowość: Warszawa
4.2
liczba opinii: 9 oceny szczegółowe

to ulubiony lokal 6 gastronautów

do tego lokalu wybiera się 20 gastronautów

ul. Kościelna 12 00-218 Warszawa (Mamaison Hotel Le Regina Warsaw) tel: (22) 531 60 00 www.leregina.com/en/dining/la-rotisserie
typ lokalu: restauracja typ kuchni: francuska, włoska, polska, europejska cena dania głównego: powyżej 60 zł menu
godziny otwarcia
dodatkowe atuty

La Rotisserie

kliknij na zdjęcie aby zobaczyć całą galerię

opinie gastronautów (9)

  • filippleskot 8 recenzji

    06.08.2010, 14:27 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Zdecydowanie poprawnie

    Miałem okazję finalnie pojawić się opisywanym lokalu. Ogrom opinii, w dużej mierze pozytywnych, zachęcił mnie do podjęcia ludzkiego ryzyka i odwiedzenia przybytku. Lokal kameralny, wystrój bardzo wstrzemięźliwy i stonowany, bez fajerwerków. Na drugi ognień idzie obsługa, która pomimo swojej fachowości oraz wyuczonej dyskrecji, wyraźnie potrzebuję odrobiny luzu. Moim zdaniem, swoim zachowaniem wprowadzają atmosferę strasznej powagi i usztywnienia. Ale to tylko taka drobna sugestia. Menu, choć skromne, mocno urozmaicone. Mieliśmy okazję przetrenować jedną z przystawek oraz dwa różne dania główne, plus deser. Prezentacja, jak przystało na lokal aspirujący do miana czołowej kuchni Mazowsza, genialna. Składniki pierwszej jakości i świeżości, idealnie zbalansowany smak potraw na każdym etapie danej wizyty. Okoń morski oraz stek z jagnięciny + genialny sos holenderski na młodziutkich, rozpływających się w ustach szparagach. Naprawdę kawał dobrego kucharskiego rzemiosła podany we właściwy sposób. Pana Cotta również smakowita, sposób podania niecodzienny i fikuśny. Polecam koneserom dobrej kuchni. Na pewno wrócę.

    Data wizyty w lokalu: 26 lipca 2010, godz. 18:00

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • wonderwish 1 recenzja

    31.05.2010, 23:23 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Raj dla kubków smakowych

    Pamiętałem, że kilka miesięcy temu jadłem w tej restauracji rewelacyjne carpaccio z tuńczyka. Tuńczyk w menu występuje już w innej postaci, ale kelner uzgodnił z szefem kuchni przygotowanie go specjalnie dla nas. I znów był rewelacyjny, w sosie marakujowym z orzeszkami piniowymi - rozpływał się w ustach, zresztą podobnie jak wątróbka z kaczki serwowana do turbota. Comber z walijskiej jagnięciny zrobiony ze ściśle wyselekcjonowanego kawałka mięsa - pycha. Wreszcie dostałem książkowo wysmażone mięso na półkrwisto. Szef kuchni "od siebie" serwował pyszna botwinkę z "pastą" z krewetek z kawiorem - kompozycja pysznych, wyrazistych smaków.

    Generalnie nie przepadam za szparagami i risotto, ale te zaserwowane do jagnięciny były wyśmienite - pierwszy raz mogę to powiedzieć o tych potrawach. Otrzymaliśmy jeszcze jedną niespodziankę - sorbet z truskawkami na odświeżenie smaku przed daniem głównym. Ceny wysokie, ale za jedzenie takiej jakości warto tyle zapłacić.

    Potrawy prawdziwie gourme - dotychczas nie jadłem lepiej w Polsce.

    Żeby nie było tak cukierkowo mam delikatne zastrzeżenia do obsługi. Młodzi kelnerzy spisywali się bez zarzutu, mili, uśmiechnięci, pojawiali się i doradzali kiedy trzeba. Ich szef niestety przywitał nas smutną miną, krępującym wyczekiwaniem przy naszym stoliku, po chwili przyszedł z pytaniem "Jak Państwo sobie radzicie z kartą?", co odebraliśmy jako sugestię, że możemy nie być w stanie przeczytać menu, czy dokonać wyboru. Dobrze, że się więcej nie pojawił.

    Polecam - rewelacyjne miejsce, w szczególności na firmowa kolację. :)

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • lenio 100 recenzji

    09.01.2010, 23:15 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Niezwykle zmysłowe miejsce

    Miałem szczęście nie widzieć nigdy osobiście rachunku w tej restauracji. Zatem ceny mi nie przeszkadzają ;-), jednak zdaję sobie sprawę, że muszą być odwrotnie proporcjonalne do wielkości dania na talerzu. Żeby była jasność, według mnie to jest w porządku. Jedzenie jest tutaj tak pyszne, że musi być podane w takiej ilości, abyśmy mogli skupić się na doznaniach smakowych, a nie na zastanawianiu się typu: "o Boże, jak ja tyle zjem".

    Miałem też szczęście nie widzieć karty dań. Nie wiem co w niej występuje. Ilekroć jestem w La Rotisserie czeka na nas specjalnie skomponowane przez tutejszego szefa, Pawła Oszczyka menu. Wraz z odpowiednim opisem. Specjalne podziękowania, zawsze jest cudowne. A i sam opis bywa uroczy, czasami też ironiczny.

    Dlaczego daję pięć gwiazdek za jakość/ceny, skoro nie znam cen? Po prostu to jedzenie jest warte każdej ceny.

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • maurycy 12 recenzji

    05.05.2009, 16:22 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Zachwyt!

    Zaznaczam z góry, że byłem jedynie na linerze niedzielnym. Jak zapytuje ulotka: znudzony niedzielnym brunchem?

    Ideę linera da się streścić jako pięć dań, w bardzo małych porcjach degustacyjnych, w których chodzi przede wszystkim o to, by dać się poprowadzić szefowi kuchni po podróży po smakach. Dodam, że bardzo ciekawej.

    Na szczególną uwagę zasługują wina. Nie jest tak, że do każdego dania przysługuje lampka. Obsługa nie ma żadnych problemów z dolewaniem.

    1 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • krkwaw 19 recenzji

    30.01.2009, 17:54 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    TOP!

    Z całym szacunkiem dla Michel'a Moran - królowa w Warszawie jest tylko jedna i nie jest to Bistro de Paris. Tu przychodzisz - pytasz kelnera: "co jest dziś dobrego?" i można zaczynać... Małże św. Jakuba - poezja. Turbot - fantazja. Plus superintrygująca dekoracja z pomidorów. Sorbet - małe dzieło sztuki! To wszystko podlane Pomerol'em... ach. Drogo - ale przyjemności kosztują. Obsługa mogłaby wrzucić czasami na większy luz, zwłaszcza jak w żartach nie chcemy zapłacić za nieudaną kawę po irlandzku. Szef jest geniuszem - ale kawę musi jeszcze potrenować... Smakosz KRK ma rację - menu degustacyjne to TOP w skali Polski.

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • smakoszKRK 37 recenzji

    25.12.2008, 12:34 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Mój typ na restaurację z gwiazdkami Michelina

    Jak dla mnie najbardziej wybitne miejsce kulinarne w Polsce. Tak doskonałego jedzenia połączonego z doskonałymi winami nie powstydziłyby się restauracje z gwiazdkami Michelina. Menu degustacyjne jedzeniowe i winne pozwala zaspokoić najbardziej wyrafinowane oczekiwania.
    W okresie letnim jedzenie podawane jest na dziedzińcu hotelu, gdzie szum fontanny tworzy bardzo miłą atmosferę. Obsługa w tym miejscu jest doskonała. Wyszkoleni, znający języki obce. Wiedzą jak spełniać zachcianki klientów. O ulubionych daniach nie będę pisał. Po pierwsze się zmieniają, po drugie praktycznie każde danie jest moim ulubionym :)
    To miejsce zdecydowanie polecam. Niestety ze względu na ceny raczej od święta i na specjalne okazje.

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • paix 3 recenzje

    17.08.2007, 19:47 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Dosyć smacznie, ale drogo i nieprzyjemnie...

    Wybraliśmy się do Warszawy, aby odwiedzić 'najlepszą restaurację w Polsce'. Tak, tak. Kilkakrotnie to usłyszeliśmy, z różnych źródeł i byliśmy po prostu ciekawi jak jest naprawdę. Był to jeden z 'polskich' długich weekendów. Była to pora lunchu, ruch przeciętny, 2-3 stoilki oprócz naszego (pamiętać jednak należy, iż restauracja jest niewielka).

    Na początku niemiłe zaskoczenie: przestronny stolik mimo rezerwacji przygotowany na 1 osobę więcej; czyżby obsługa myślała, że ostatecznie się nie zjawimy i pozostawiła stolik nakryty na maksymalną ilość osób? Przejdźmy do menu: faktycznie drogo, ale na to byliśmy przygotowani, wiedząc iż szef kuchni jest jednym z najzdolniejszych w stolicy, a do dań używa produktów rzadko spotykanych i wykwintnych. Menu lunchowe to wydatek rzędu 95 zł (120 zł z kieliszkiem wina), który składa się z dwóch dań i deseru. A la carte: przystawki w cenach 40-70 zł, dania główne 90-120, zaś desery w cenie 36 zł. Karta win ciekawa, jednak pod względem cen przesadzona; nie znajdziecie tu ciekawego wina poniżej 200 zł. I tu niestety pojedyncze negatywne opinie się potwierdziły; ceny win są mnożone być może nawet cztero- lub pięciokrotnie. Jedzenie - mi bynajmniej - bardzo smakowało: carpaccio z tuńczyka w bardzo ciekawej kompozycji z esencją marakujowo-cytrynową oraz Ragout z przegrzebków w pysznym sosie. Ci, ktorzy zdecydowali się na menu lunchowe nie byli zawiedzeni, choć z drugiej strony nic ich nie oszołomiło. Wszystkich nas zaskoczyła konsystencja kremu brulee, ale to już być może kwestia gustu... Byliśmy nieco zawiedzeni brakiem niespodzianek 'od szefa kuchni' w postaci 'poczekadełek' (nie liczę tutaj oliwek w oliwie i pieczywa...), dodatków do dań głównych i kawy, czy też drobnej niespodzianki przed deserem, co w takich restauracjach jest powszechne. Z drugiej strony, ktoś nam powiedział iż ciekawiej w 'La Rotisserie' bywa wieczorami... Obsługa zaś jest dosyć oschła i 'mechaniczna'; zawiodła nas przy rachunku. Wychwyciwszy znaczący błąd na naszą niekorzyść (50 zł), poprosiliśmy o przygotowanie poprawionego paragonu, na co kelnerka odpowiedziała: 'oczywiście, jeżeli Państwo sobie życzą...' (?!?).

    Podsumowując: kuchnia smaczna, niekiedy nawet świetna, restaurację polecam na spotkania biznesowe, szczególnie gdy zależy nam na zrobieniu na gościach wrażenia. Nie polecam na spotkania rodzinne.

    PS: Dobra rada: uważajcie na... wodę. W 'La Rotisserie' leje się ona strumieniami, a półlitrowa butelka kosztuje 24 zł...

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • lukasz 121 recenzji

    03.06.2007, 16:50 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Rewelacyjne jedzenie z najwyższej półki - bardzo drogo, polecam na specjalne okazje!

    La Rotisserie to być może najbardziej "gourmeciarskie" miejsce w Warszawie. Propozycje Pawła Oszczyka olśniewają oryginalnością i zapraszają w podróż w stronę smaków zupełnie niezwykłych i wspaniale połączonych. Karta jest bardzo krótka - dwa dania rybne i dwa z ptactwa do wyboru, ale jest także menu degustacyjne, które pozwala (lekko) odetchnąć kieszeni, bo ceny są naprawdę wysokie. Dania główne kosztują powyżej 100 złotych, przystawki kilkadziesiąt, zaś menu degustacyjne z kilku dań zamknie się w kwocie 150-180 złotych na osobę. Jedzenie warte jest jednak swojej ceny, bo smaki są niezapomniane. Na początek zamówiliśmy sałatę z ozorkami i ragout z małży Św.Jakuba. Oba dania przepyszne. Następnie szef kuchni sprezentował nam sok z buraka i różowego grapefruita, dzieło zdecydowanie wybitne. Pieczona pierś z gołębia Charmilles nadziewana musem truflowym i kaczka w buraczanym sosie - znakomite. Oba desery jakie wzięliśmy - zupa czekoladowa z Grand Marnier i creme brulee - były moim zdaniem cudowne. Do La Rotisserie zbieraliśmy się długo, ale wizyta w niej jest bardzo dobrym pomysłem na wszelkie specjalne okazje, bo wspominać ją będziecie długo!

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • redakcja 66 recenzji

    19.02.2007, 10:51 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Wykwintnie

    Jedno z najbardziej ekskluzywnych miejsc w stolicy. Gości przyciąga zarówno uroda hotelu, jak i dobra sława kuchni Pawła Oszczyka, uznawanego za jednego z najzdolniejszych szefów kuchni młodego pokolenia.

    1 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna?

informacje od restauracji

  • szef kuchni: Paweł Oszczyk
  • rok założenia: 2004
  • ilość miejsc w restauracji: 40
  • ilość miejsc w ogródku: 45

La Rotisserie mieści się w kameralnym hotelu Mamaison Le Regina na Nowym Mieście. Autorska kuchnia Pawła Oszczyka. Ielane miejsce na spotkania biznesowe, romantyczne kolacje i przyjęcia okolicznościowe. W okresie letnim piękne Patio, do 45 osób. W każdą niedzielę, między 13 a 18:00, "Linner" - 5-daniowy, elegancki lunch serwowany z 3 lampkami wina. Wieczorami menu degustacyjne i wina dobrane przez sommeliera.  Co miesiąc Kolacja z Chopinem - specjalne menu i recital.



nowe lokale: Warszawa

Ładowanie wyników...