opinie gastronautów (3)
-
bianka 26 recenzji
23.07.2010, 21:37 napisał:Swojsko i smacznie
Do restauracji trafiłam zimą, wieczorem, podczas śnieżnej zamieci. W środku zastałam ogień trzaskający na kominku i miłą panią kelnerkę, która usadziła nas przy stoliku w przytulnym, drewnianym, ludowym wnętrzu. Menu bardzo bogate, ciężko było się decydować, ale Pani służyła poradą i cierpliwie odpowiadała na pytania. Zamówiliśmy polędwiczki w sosie miodowo-czosnkowym, podsmażane ziemniaczki, placki coś a'la po węgiersku, jakąś zupę i nie pamiętam co jeszcze, ale wszystko było przepyszne. Porcje bardzo duże (obstawiam, że dobrze zbudowany mężczyzna naje się samym 2-im daniem), ale słyszałam, jak przy sąsiednim stoliku kelnerka doradzała, co jest mało pikantne, w sam raz dla dziecka, i bez problemu można było zamówić "połówkę" dania. Ceny może nie bardzo niskie, ale biorąc pod uwagę wielkość i jakość dania - adekwatne. :)
Czy ta recenzja jest przydatna?
-
borostwor 15 recenzji
03.05.2010, 23:18 napisał:Bez zarzutu
Cóż, rzucam palenie, choć z gastronomią ma to pozornie niewiele wspólnego. Jadąc na południe z pustym żołądkiem, widząc jak zawsze po lewej stronie "Marzannę", zdecydowałem się zatrzymać. W końcu głód nikotynowy można (próbować) oszukać - wypełniając brzuch...
Zamówiłem placek po węgiersku i kawę, brat - jakąś zupę której nazwy nie potrafię sobie przypomnieć. Kawa bardzo dobra. Porcje solidne, ceny - przyzwoite. Więcej nie oczekiwałem. Zapłaciłem bodajże 36 zł., jeśli mnie pamięć nie myli.
Obsługa kelnerska kompetentna i miła. Lokal pomyślany "na ludowo". Trudno stworzyć w takiej sytuacji coś oryginalnego, choć z drugiej strony - restauracja nie straszy wystrojem. Często oczekujemy, choć nie zawsze otwarcie mówimy o tym, tego klimatu w miejscach gdzie jadamy. Jakby miał on być gwarancją dobrego poziomu usługi. W tym wypadku - nie pomyliłem się.1 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.
Czy ta recenzja jest przydatna?
-
PinotGriggio 49 recenzji
08.02.2010, 16:31 napisał:Amur mi nie smakował. Wpadnę jeszcze na bigos
Ja tam jadłem tylko raz i mi nie posmakowało. Ale jako pierwszy recenzent tego lokalu nie chciałbym wydawać zbyt kategorycznych ocen. Może trzeba było wybrać coś regionalnego? Daniem, które mi nie przypadło do gustu był amur zapieczony z serem i makaronem. Makaron był rozgotowany, ser słabej jakości, a całe danie właściwie nieprzyprawione. Przejeżdżając tamtędy widzę jednak, że sporo ludzi tam zajeżdża. Sam obiekt jest bardzo okazały (w połowie drogi między Lublinem a Kraśnikiem), wybudowany z bali, w stylu zakopiańskim. W środku jest przestronnie i dość przyjemnie. Słyszałem, że robią tam wyśmienity bigos. I na ten bigos pewnie jeszcze tam wpadnę.
1 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.
Czy ta recenzja jest przydatna?