opinie gastronautów (2)
-
atarlowska 1 recenzja
26.02.2010, 00:00 napisał:Lokal, do którego się wraca
"Coś tam, Coś tam" to nazwa bardzo adekwatna do tego miejsca. Mały lokal w przyziemiu, z wejściem pod czerwoną markizą - na rogu Wilczej i Mokotowskiej. Można łatwo go przeoczyć. Kiedy jednak go znajdziesz, czas upływa naprawdę miło w towarzystwie mieszkańców Śródmieścia, pracowników pobliskich biur czy po prostu przechodniów. Wiadomo, że tam gdzie się stołują tubylcy jest dobre jedzenie. Codziennie w karcie żurek i barszcz, ale przede wszystkim zupy dnia, które pochodzą z różnych regionów Polski. Na śledzika w menu był śledziowy chłodnik (jeśli dobrze pamiętam hołujec), bywa zupa kresowa, forszmak mazurski albo tajemnicza zupa wędrowca. Talerz bogatej zupy kosztuje 6 zł - miło. W menu lunchowym wybór pierożków, sztuka mięsa w sosie chrzanowym, schab kremowy, gołąbki, pulpety cielęce i inne. W piątek rybka z surówką z kiszonej kapusty. Pycha. Wszystko do 10 zł. W lokalu jest duży wybór własnych wypieków. Bardzo smaczne są kulebiaczki - duże pieczone pierogi z rozmaitymi farszami i własne bułeczki. Ze słodkości - drożdżowe bułki z różą i rogaliki. Często ciepłe. Poza tym w "Coś tam, Coś tam" są półki wypełnione delikatesowymi specjałami. Można też wpaść na kawę.
1 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.
Czy ta recenzja jest przydatna?
-
Warszawianka33 2 recenzje
17.02.2010, 11:34 napisał:Klimatyczne i smakowite miejsce
Można tu wpaść na chwilę i wziąć "prowiant" na drogę - najlepiej do tego nadają się pyszne kulebiaki (z kapustą i grzybami albo z pieczarkami albo z warzywami albo mięsne) czy też specjalność cukiernicza - bułeczki z różą.
Ale warto zatrzymać się dłużej i skosztować domowych wyrobów podanych w prawdziwie rodzinnej atmosferze.
Zupy wymyśla najczęściej pani Marysia - cygańska, kresowa, żur, wędrowca, chlebowa, ogórkowa - to tylko przykłady.
Prawdziwa sąsiadka zza wschodniej granicy lepi pierogi z mięsem, ruski czy z kapustą i grzybami.
Od początku istnienia tego miejsca kuszą uszka i kołduny (pycha!).
Wśród dań głównych bardzo smaczne są: gołąbki z mięsem, bliny z kawiorem, sztuka mięsa w sosie chrzanowym, szpinaleśniki z sosem czosnkowym, leczo, bogracz itp. Wpadam tu prawie codziennie i codziennie pojawia się coś nowego.
Owszem na razie są to głównie dania mięsne, ale właściciele obiecują i inne pomysły bliżej wiosny i lata.
Nad wszystkim czuwa pani Elżbieta, pani Agnieszka, pan Mirosław i maskotka - suczka Zaza.
Najważniejsza obok wymienionych smakowitości (zapomniałam o wspaniałych naleśnikach z serem, skórką pomarańczową i rodzynkami! i o kawie!!!) jest atmosfera - niewymuszonej serdeczności, ciepła z miłą muzyką w tle. Smacznego!1 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.
Czy ta recenzja jest przydatna?
ostatnio dodane
bądź pierwszy
nowe lokale: Warszawa
-
Beza Coffe
opinii: 0 -
Naleśnikarnia Nasz Naleśnik
opinii: 0 -
Café à L'étage
opinii: 0 -
Wayne's Coffee
opinii: 0