Klub Winiarnia Guccio Domagoj

gdzie jesteś? województwo: mazowieckie » miejscowość: Warszawa
3.9
liczba opinii: 32 oceny szczegółowe

to ulubiony lokal 8 gastronautów

do tego lokalu wybiera się 15 gastronautów

ul. Suzina 8 01-585 Warszawa (przy pl. Wilsona) Stoliczku.pl
tel: 690 021 882
typ lokalu: restauracja, winiarnia typ kuchni: śródziemnomorska, bałkańska, drinki cena dania głównego: 20 - 40 zł
godziny otwarcia
dodatkowe atuty
Button

opinie gastronautów (32)

  • cvana 44 recenzje

    12.03.2012, 11:11 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Miło i na luzie

    W Guccio Domagoj najbardziej podobała mi się niezobowiązująca atmosfera - jest to restauracja, ale pełna śmiechu i gwaru. Niezwykle sympatyczny i otwarty właściciel zagaduje klientów.
    Mała gafa zdarzyła się przy czekadełku - nie jadamy ptaków i ssaków, a na talerzyku widniały m.in. krwiste plastry szynki. Według mnie przekąska powinna być bardziej uniwersalna.
    Zamówiłam pieczoną doradę, którą osobiście wyfiletował dla mnie właściciel przy stoliku. Była naprawdę dobra, świetnie upieczona. Troszkę rozczarowały mnie dodatki (mus pomidorowo-paprykowy, grillowane ziemniaki i warzywa). Mój partner zamówił stek z tuńczyka i był bardzo zadowolony.
    Chętnie jeszcze kiedyś odwiedzę Guccio Domagoj, chociaż mam tam bardzo mały wybór dań (owoców morza też nie jadam). Ale dla miłej atmosfery i pysznego wina - warto.

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • leming_222 3 recenzje

    28.01.2012, 18:10 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Schludnie i miło

    Wielokrotnie zdarzyło mi się odwiedzić restaurację Guccio Domagoj. Piszę tylko o restauracji, bo trudno jednak nazwać mi to miejsce winiarnią, kiedy w ofercie mają kilkanaście win. Jedzenie jest poprawne, mogę polecić sałatę z tuńczykiem i szaszłyki drobiowe z boczkiem. Częściej jednak korzystam z oferty lunchowej i muszę stwierdzić że kilka razy zdarzyło mi się otrzymać danie fantastyczne ale też kilkukrotnie bardzo przeciętne. Mimo wszystko lubię tam wpadać ze względu na serdeczną obsługę i miłą atmosferę miejsca.

    1 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • jestemzcukru 15 recenzji

    05.09.2011, 14:40 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
      nie oceniam
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Dobrze, choć mogłoby być lepiej

    Restaurację odwiedziłam w czerwcu bądź lipcu 2011 razem z drugą połową. Przechodziliśmy obok i postanowiliśmy coś zjeść. Usiedliśmy na dworze, w środku ktoś zorganizował małe przyjęcie i dookoła biegała chmara dzieci. Uprzejma kelnerka przyjęła zamówienie i dość szybko otrzymaliśmy to, co zamówiliśmy. Ja zjadłam którąś z sałat jako przystawkę i mątwy z grilla. Mój partner zamówił grzanki z oliwą na ciepło oraz eskalopki wieprzowe. Jedzenie było dobre, ale nie powalające. Myślę, że za tą cenę (niewysoką) można się było tego spodziewać. Nie wiem jak wygląda lokal w środku, więc nie oceniam.

    1 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • aga.michal 3 recenzje

    01.08.2011, 11:12 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Wyśmienicie!

    Pojawiliśmy się 30 czerwca po raz pierwszy i już wiem, że nie będzie to raz ostatni :)
    Miejsce wybrałem trochę przypadkowo, polegając na komentarzach i opiniach. Dodatkowo w wymianie mailowo-telefonicznej z restauracją zostałem przekonany, że będę zadowolony. Akurat żebym ja był zadowolony to żaden problem, ale zadowolona być musiała moja luba;D
    Pierwsze wrażenie:
    Jako, że stolik w weekend należy rezerwować, zarezerwowałem oczywiście zdając się na porady restauracji. Gdy na miejscu już stolik został nam wskazany trochę się przestraszyłem, a moje odczucie jeszcze bardziej zostało spotęgowane mina towarzyszki mojej...
    Dostaliśmy miejsce w dosyć ruchliwym miejscu przy barze. Ponoć jedno z trzech najlepszych (wszystkie trzy były obok siebie). Mi nie przeszkadzało, ale jak na romantyczny wieczór we dwoje trochę mało spokojny się wydawał.
    Karta... tu był szok.. ale tanio! Danie średnio za 30 zł to naprawdę mało. przestraszyłem się nawet że to nie ta restauracja to nie ten poziom jakiego oczekiwałem..
    Zamówiliśmy więc przystawki (Ja: zupa szefa - pyszna!!, Luba: grzanki w oliwie - jeszcze pyszniejsze!) Bardzo ładnie podane.
    Dania główne: duże, bardzo ładnie podane a przede wszystkim powalająco smaczne! Ja zamówiłem marynowaną polędwicę wołową, Luba - eskalopki.
    Do tego oczywiście wino. Kelnerka na początek poleciła czerwone wino Ombra. Rzeczywiście było bardzo dobre (ostatecznie kupiliśmy drugie do domu).
    Zachwyceni winem poszliśmy za ciosem i poprosiliśmy po kieliszku innego czerwonego wina (niestety, nie pamiętam jakiego, ale również bardzo dobre).
    Na koniec był deser lodowy i kieliszek pysznego białego muskata. Obowiązkowa pozycja w upalne dni :) i do każdego deseru!
    Należy także wspomnieć o bardzo miłej obsłudze, zarówno kelnerów, ale i właściciela, czuliśmy się naprawdę wyjątkowo. Nie przesadzę, jeśli powiem, że jeszcze nikt nigdy tak się nie przejmował mną w żadnej restauracji.
    Absolutnie polecam!

    Data wizyty w lokalu: 30 lipiec 2011, godz. 17:00 - 21:30

    1 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • ayona 4 recenzje

    10.07.2011, 17:29 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Bywało lepiej...

    W Guccio byliśmy już 4 razy. Za pierwszym razem zachwyt! Genialne dania, świetna rodzinna atmosfera, doskonale wina. Za drugim razem nasi przyjaciele zorganizowali tam przyjecie - równie udany wieczór. Niestety kolejne 2 wizyty pozostawiają wiele do życzenia....
    Przede wszystkim zdecydowanie gorsza obsługa. Kelner, który nas obsługiwał był tak rozczepiany i nawet nie znal win, które restauracja ma w ofercie. Dopiero właściciel nam pomógł w wyborze i tym samym uratował sytuację.
    Po drugie, zmieniła się wielkość porcji oraz ich podane. Były większe, bardziej dopracowane i "ładniejsze". Szczególnie przystawki straciły na ilości i w smaku.
    Próbowaliśmy tych samych dan, co za pierwszym razem (szaszłyki oraz polędwica) i niestety rozczarowaliśmy się...Oby nasze wrażenia były spowodowane wyjątkowo kiepskim dniem kucharzy i obsługi, a nie spoczęciu na laurach...

    Data wizyty w lokalu: 23 czerwiec 2011, godz. 15:00

    1 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • marfin 6 recenzji

    20.05.2011, 08:36 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Mieszane uczucia

    Zachęceni wysokimi ocenami wybraliśmy się wczoraj. Ok. 18-tej lokal był prawie pełny, wszystkie stoliki na zewnątrz zajęte, siedliśmy w środku. Jedna sala chyba zarezerwowana dla większego towarzystwa, kelner był tam bardzo zajęty. Na nasze dania czekaliśmy ok. 40 minut. Jednego z zamówionych zabrakło. "Czekadełko" rozpaczliwie skromne: ćwierć malutkiej bułeczki, mikroskopijny pasek żółtego sera, taki sam szynki, jedna oliwka. "Czekadełka" zwykle są niewielkie, ale tak małego nie spotkaliśmy wcześniej. Polędwica wieprzowa przyprawiona zielonym pieprzem była twarda, za to marynowane w ziołach eskalopki wieprzowe cudownie miękkie i pyszne. Niestety, ziemniaki opiekane były zimne i w symbolicznej ilości, co dziwi, bo porcja mięsa uczciwa. "Mieszana sałata" to pokrojona sałata lodowa, papryka, pomidor i ogórek rzucone na talerz. Dymka to była połowa cebulki ze szczypiorkiem, niedokładnie oczyszczonej. Ziemniaki w ziołach z dania K. zostały zastąpione, bez uprzedzenia, ziemniakami pieczonymi.
    Wino doskonałe, szkoda że dość drogie, bo właśnie ze względu na nie moglibyśmy tam wrócić.
    Obsługa była zapracowana, więc może dlatego nasze wrażenia są odmienne od poprzednich opinii tu umieszczonych. Mieliśmy wrażenie, że nie jesteśmy ważnymi gośćmi, więc oceniamy średnio.
    Właściciel siedział przy stoliczku przy bufecie, nie interesował się klientami.
    Może gdyby nie tłok, sam by się angażował i pełnił rolę dobrego gospodarza, a może lokal już tak dobrze prosperuje, że można troszkę mniej dbać o klientów?

    Data wizyty w lokalu: 19 maj 2011, godz. 18:00

    2 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • spiritusmovens 15 recenzji

    20.03.2011, 13:00 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Doskonale!

    W piątkowy wieczór wybraliśmy się dużą grupą, robiąc uprzednio rezerwację. Od początku do końca czuliśmy się dopieszczeni i zadbani. Właściciel osobiście się nami zajmował, doradzał wybór jedzenia, był bardzo uprzejmy; wiem od znajomego, który kiedyś przyszedł na kolację ze swoją dziewczyną, że jest tak samo zaangażowany niezależnie od wielkości zamówienia. (Bo przecież w niektórych lokalach zdarza się, że pojedynczy klienci są trochę zapominani).

    Chorwackie wina smakowały mi bardzo. To chyba największy atut tego miejsca. Na początek zamówiliśmy delikatne białe wino do przystawek (grzanki z oliwą z aromatem czosnku, talerz serów i wędlin), potem także czerwone. Szef lokalu (skądinąd właśnie Chorwat) doradził nam, żeby nie zamawiać osobno każdego dania przez każdą osobę, ale wziąć wspólnie talerz ryb i owoców morza, a potem półmisek mięs. Trudno mi ocenić, na ile jest to chorwacka kuchnia, ale zarówno krewetki, dorada, jak i polędwica wołowa i kurczak były pyszne. Do tego pieczone ziemniaki, duszona papryka i inne warzywa.

    Deser był rozkoszą dla podniebienia. Kawa aromatyczna, z dobrą cremą, ale przede wszystkim rewelacyjne były racuchy z jabłkami. Polecam z całego serca. Od koleżanki wiem, że również mus waniliowy był wart grzechu. Wzięliśmy również słodkie, przyjemne w smaku białe wino jako dodatek do tych słodkości.

    Również ceny w stosunku do jakości i ilości są, według mnie, godne uwagi. W karcie widziałam stek z tuńczyka z ryżem, warzywami grillowanymi i musem kaparowym za 27 zł. Taka sama cena obejmuje wiele innych mięsnych i rybnych dań.

    Na pewno wina nie są tanim produktem, ale trudno się dziwić - koszty sprowadzenia zapewne maksymalnie setki butelek w miesiącu są duże.

    Jeśli chodzi o wystrój i atmosferę, jest elegancko i przyjemnie. W małej sali (we wnęce) zostało wybite ogromne "okno", dzięki któremu widać całą kuchnię i postępy w przygotowaniu potraw.

    Dwoma zdaniami, dość podsumować, że nie pozostaje nam nic innego, jak zostawić porządny napiwek i wrócić przy najbliższej okazji. Kolacja w Guccio Domagoj to wspaniałe preludium, by ruszać dalej w miasto, albo po prostu, by zrobić mały spacer, wrócić do domu, iść do łóżka i mieć dobre sny :).

    Data wizyty w lokalu: 18 marzec 2011, godz. 18:30

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • maja1fm 6 recenzji

    19.03.2011, 09:50 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Smaczne jedzenie, bardzo dobre wina i miła atmosfera w końcu na Żoliborzu

    Klub Winiarnia, klubem na pewno nie jest. Jest restauracją i to bardzo dobrą. Odkryłam chorwacki zakątek z przyjaciółką, byłam z rodzicami, znajomymi, z moim mężczyzną. Niewielki lokal w starym budynku Kina Tęcza, elegancko, ale bez obrusów. Sieci rybackie, drewno, beczki z winami, wina jest tutaj dużo, właściciel dba o to, żeby wybór był ogromny, sam pokazuje piwnicę. Wina z Istrii i Dalmacji. Jedzenie w zaskakująco umiarkowanych cenach (30/40 zł), smaczne, kilka pozycji w menu, wina też smaczne i w dobrej cenie, można się zasiedzieć ;). Przystawki w cenie od 8 - 22 zł, wybrać można w wersji ekonomicznej grzanki z ziołami i oliwą, w wersji droższej carpaccio z parmezanem, są zupy dnia (często kremy), sałaty, polecam tę z ośmiornicą, sosem cytrynowym i białym winem.
    Z dań głównych można wybierać między tanimi makaronami lub tradycyjnymi potrawami z mięsa, ryb lub owoców morza. Są tutaj mątwy, dużo dań z krewetek (do 30 zł), tuńczyk, karmazyn, na zamówienie dania droższe w tym cała ośmiornica (70 zł). Do polecenia polędwiczki wieprzowe w sosie z zielonego pieprzu bardzo smaczne (sos klarowny, dobrze doprawiony, z ziarnami pieprzu w całości).
    Obsługa młoda i sprawna, miłe są kelnerki, nie trzeba długo czekać na zamówienie, pamiętają o klientach. Ogólnie Winiarnia Guccio jest bardzo przytulnym, sympatycznym miejscem na Żoliborzu! Polecam na romantyczne kolacje!

    Opinia dnia z 20.03.2011 r.

    1 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • jot.be 4 recenzje

    14.03.2011, 14:32 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Nieźle, bardzo nieźle

    Dwa podejścia. Oba udane, ale z jednym "ale"... Za pierwszym razem w objęciach właściciela - obsługa na poziomie w Polsce rzadko spotykanym..., za drugim bez właściciela... - denerwująca kelnerka pytająca co pięć minut, czy JUŻ można przyjąć zamówienie. Wyglądało jak nacisk na szybką konsumpcję - stolik można jeszcze raz sprzedać tego wieczoru.
    Ale... jedzenie wyśmienite. Wszystkie przystawki bardzo dobre.
    Świetne mule, bodaj najlepsze, jakie jadłem w Warszawie. Tylko porcyjka, powiedzmy delikatnie, skromna.
    Kuchnia jednak trochę za mało bałkańska, za bardzo zeuropeizowana, co widać w menu - dania główne. Choć wszystkie próbowane dania bez zarzutu - na bardziej ortodoksyjnie chorwackie jedzenie trzeba się wybrać do Legionowa.
    Dobre wina. Drogie, ale zdecydowanie powyżej przeciętnej w Warszawie, jeśli chodzi o jakość. No i raczej niespotykane w innych miejscach.
    Jeszcze raz? Tak.

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • espressivo 5 recenzji

    07.03.2011, 22:16 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Przyjemna atmosfera, dobre wino i smaczne jedzenie!

    Do restauracji wybraliśmy się na sobotnią kolację uprzednio rezerwując stolik, co okazało się trafionym pomysłem, gdyż było to ostatnie wolne miejsce.
    Lokal spokojny, o ciepłym wystroju nawiązującym tematycznie do wina – beczki na wino, kartony po winie, kieliszki stojące w witrynie. Na powitanie zostaliśmy przyjemnie zaskoczeni ciepłym starterem w postaci rozgrzewającej nalewki oraz przekąski z sera, wędliny i oliwki.
    Przystawki, jakie wybraliśmy - krem z tuńczyka podany na chrupiącej bułeczce z kaparem i oliwkami oraz szynka długo dojrzewająca podana z twardym serem i oliwkami - były bardzo smaczne.
    Szaszłyk z krewetek i oliwek, podany z zielonym sosem czosnkowym oraz chrupiącą bagietką - to kolejny smaczny wybór. Krewetki były dobrze przyrządzone, a zielony sos czosnkowy idealnie pasował do nich.
    Svinsjski odrezak – pod tą tajemniczą nazwą kryje się wspaniałe danie, które zachwyciło podniebienie mojego towarzysza. Jest to polędwica przyprawiona zielonym pieprzem, serwowana z pieczonymi warzywami i ziemniakami w ziołach.
    Ogromny plus za obsługę - reagują błyskawicznie w sposób nienarzucający się. Są uśmiechnięci, sympatyczni i zorganizowani. Warto dodać, że w profesjonalny sposób doradzą także wybór wspaniałego chorwackiego wina. Wśród licznych gatunków dostępnych w restauracji, każdy znajdzie dla siebie odpowiedni bukiet.
    Jest to miejsce, do którego z pewnością wrócimy i będziemy je polecać innym. Naprawdę warto wybrać się do Guccio Domagoj! Jak głosi przysłowie chorwackie zapisane w karcie win restauracji Guccio Domagoj: Wina nie pije się na litry, wino pije się na godziny. Przyłączamy się do życzeń obsługi i życzymy wielu miłych godzin spędzonych w tym magicznym miejscu.

    Czy ta recenzja jest przydatna?

zobacz większą mapę lub wyznacz trasę dojazdu

nowe lokale: Warszawa

Ładowanie wyników...