Masala Grill & Bar

gdzie jesteś? województwo: dolnośląskie » miejscowość: Wrocław
3.3
liczba opinii: 56 oceny szczegółowe

to ulubiony lokal 6 gastronautów

do tego lokalu wybiera się 7 gastronautów

ul. Kuźnicza 3-5 50-138 Wrocław Zarezerwuj stolik on-line
tel: (71) 302 69 49
typ lokalu: restauracja typ kuchni: indyjska, fusion, grill, przekąski cena dania głównego: 20 - 40 zł
godziny otwarcia
dodatkowe atuty
Button

opinie gastronautów (56)

  • PodBukiem-Pobierowo 3 recenzje

    14.05.2012, 15:56 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Porcje śniadaniowe, ceny królewskie :)

    Przytulne miejsce, profesjonalna i nienachalna obsługa, bez bufonady. Co do jedzenia to nie było złe, choć nie zachwyciło mnie. Placek naan był tak wilgotny i miękki, że nie dało się trzymać w dłoni, zarówno czosnkowy, jak i serowy. Wyglądał jakby został ugotowany, a nie upieczony. Chicken tikka masala oraz maith chicken masala to kociołki z kawałkami kurczaka w sosie curry lub sosie pomidorowym. Męczyłam się z kurczakiem, który nie był idealnie oczyszczony. Porcje tragicznie małe w stosunku do ceny. Kociołek kurczaka chicken tikka masala kosztuje 32 zł, kurczak maith chicken masala 30 zł, pieczywo czosnkowe 2 szt.- po 10 zł, pieczywo z serem 12 zł, masala chai 2 szt.- każda po 9 zł. W sumie 112 zł za kolację dla dwóch osób, niestety wyszliśmy głodni.

    Data wizyty w lokalu: 11 maj 2012, godz. 19:35

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • darekdom 14 recenzji

    11.05.2012, 17:20 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Dobre, ale mało...

    Mówimy kuchnia indyjska, myślimy - będzie drogo... Tak też było tym razem. Nie była to moja pierwsza restauracja indyjska, więc mam już małe porównanie. O ile nie mam żadnych zastrzeżeń do jedzenia, bo było oczywiście smaczne, to wielkość porcji nie powaliła mnie na kolana. Za te same pieniądze porcje w restauracjach indyjskich w Gdyni i Poznaniu są dużo większe. Tam człowiek wychodzi syty, by nie powiedzieć objedzony, we Wrocławiu nie jest po prostu głodny, ale do sytości to jeszcze daleko...
    Sama restauracja bardzo sympatyczna, z nad wyraz sprawną, miłą i kompetentną (pani wszystko nam dokładnie wytłumaczyła) obsługą. Aha... Może jeszcze napiszę co zjedliśmy, bo było naprawdę smaczne - zamówiliśmy Tandoori Chicken Tikka i Maithy Chicken Masala, oczywiście chlebek naan, a na przekąskę samosy. No i rewelacja - do picia mango lassi.

    Data wizyty w lokalu: 07 maj 2012

    0 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • Aleksandre 6 recenzji

    27.04.2012, 10:51 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Jak u Hindusa :)

    Hidnuskiego jedzenia spróbowałem podczas pobytu w Manchesterze. Zabrano mnie do ponoć najlepszej hinduskiej restauracji, zatem mam punkt odniesienia :).
    Będąc we Wrocławiu na "męskim wypadzie" wpadliśmy tu z kumplami.
    W porównaniu z tamtym jedzeniem (które było bardzo dobre i bardzo ostre - czyli jak powinno być :)) to w Masala było znacznie lepsze! A to dlatego, że potrawy nie były tak ostre, czyli bardziej dostosowane do podniebienia polskiego klienta :).
    Zamówiliśmy patery: grillowane mięsa i Fish Tikka Special.
    Niektórzy z nas się najedli (było nas 4). Dania odpowiednio doprawione, mięso soczyste, miękie, łosoś w szpinaku również pyszny. Aaa i chlebki naan niesamowite!

    0 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • pan91 4 recenzje

    25.04.2012, 09:57 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Najlepsze hinduskie jedzenie we Wrocławiu

    Wpadłem z Małżonką do Masali z racji rezerwacji wszystkich miejsc u konkurencji z Wita Stwosza (wesele?!). Był to mój drugi raz. I jakież zaskoczenie! Jedzenie lepsze niż u konkurencji czego nie zaznałem ostatnim razem.
    Stolik przy oknie, widok na ul. Kuźniczą, która niedługo będzie przypominała uliczki Pragi (zamknięta dla samochodów, nowo wybrukowana, ławeczki – normalnie Zachód).
    Sympatyczna pani kelnerka zjawiła się szybko, sprawnie przyjęła zamówienie, przekazała kucharzowi sugestie o przyprawieniu jedzenia ostrzej (po hindusku).
    Na danie główne:
    Tandoori mixed grill – patera grillowanych w piecu tandoor mięs podawana z sałatką z mango i sosem miętowym;
    Lamb biryani – ryż basmati z pieczonymi kawałkami jagnięciny podawany z sosem jogurtowym Rajta;
    Butter naan x 2 – tradycyjny chlebek indyjski z dodatkiem masła;
    Zestaw mięs pięknie podany. Mięsa w kolorze własnym, zielonym i czerwono-różowym, bardzo dobrze zgrillowane. Do tego maleńka ilość sałatki (kapusta z mango), sos miętowy i dodatkowo na nasze życzenie pasta z papryczek chilli.
    Ryż smaczny z papryczkami chilli, jagnięcina miękka smaczna (ale tylko 4 kawałki) przyprawiony na ostro. Piekło w gębie. Dla złagodzenia ostrości jogurt z ogórkiem.
    Ogrom smaków w połączeniu z ostrością ryżu i pasty chilli do mięs dał niesamowitą mieszankę. Ale taka powinna być ta kuchnia. Uwielbiam ostrości i TO, co zamawiałem TO dostałem.
    Porcje wydają się na pierwszy rzut oka nie za duże. Ale faktycznie są duże i bardzo sycące. Zaciekawiły nas desery, więc bardziej siłą woli niż możliwościami żołądka zamówiliśmy:
    Gajar halwa – indyjska CHAŁWA Z MARCHEWKI z orzeszkami podawana z lodami;
    Masala mango special – krem z mango na lodach waniliowych.
    Chałwa z marchewki to dla mnie nowość. Nie wiem jak to jest robione, ale chętnie zmajstrowałbym to w domu. Chałwa podawana w jednym pojemniczku z orzeszkami (na ciepło), a w drugim pojemniczku lody waniliowe. PYCHA.
    Krem z mango z lodami, lekki, puszysty, średnio słodki. Dobre zwieńczenie posiłku.
    Za powyższe + 2 piwa, rachunek wyniósł 150 zł.
    WARO BYŁO!

    Data wizyty w lokalu: 21 kwiecień 2012, godz. 16:00
    Opinia dnia z 26.04.2012 r.

    2 z 3 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • grs81 19 recenzji

    12.04.2012, 22:14 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Nareszcie dobry Hindus we Wrocławiu

    W knajpce tej byłem jak dotąd tylko raz na kolacji z kilkoma znajomymi Argentyńczykami. Ponieważ chłopaki dociekliwie zwiedzają zakątki wrocławskiego rynku polecili tą knajpkę na kolację. Trzeba przyznać, że wybór trafny. Jak dotąd byłem w jednej wrocławskiej restauracji na Ruskiej, która już chyba z resztą nie istnieje. Inną czyli Spice India odradzali mi znajomi z tych samych powodów, z których nie chciałbym wracać do tamtej knajpy na Ruskiej - smaki nijakie, a ceny chyba wyższe niż na zachodzie.
    Ponieważ byłem w kilku hinduskich restauracjach w Wielkiej Brytanii wiem jak powinna smakować ta kuchnia w wydaniu europejskim. Słyszałem opinię, że najlepsze hinduskie dania podają w Wielkiej Brytanii :). Chyba kwestia dopasowania do europejskiego podniebienia i smaków. To jedna z moich ulubionych kuchni, więc tym chętniej poznaję każdą tego typu knajpkę we Wrocławiu.

    W Masala Grill&Bar gotują po prostu smacznie. Można znaleźć tam smaki tej kuchni w dobrym wydaniu. Moje ulubione danie tej kuchni, czyli Chicken Tikka Masala jest tu robiony całkiem fajnie i sos jest całkiem smaczny. Ryże bardzo smaczne. Szczególnie polecam zestaw combo - kilka bardziej znanych dań na talerzu pozwala spróbować bardziej znanych i charakterystycznych hinduskich smaków.

    Jedyną rzeczą do jakiej można i chyba trzeba się przyczepić to fakt, że czekaliśmy na jedzenie dosyć długo, bo ok. 30 minut mimo braku natłoku klientów i gdy w końcu je nam podano - większość dań już trochę ostygła, a przecież hindusi podają wszystko na gorących talerzach, którymi wręcz można się poparzyć. Tutaj niestety nie dopełniono tego obowiązku, co zaowocowało nieco chłodnym jedzeniem na talerzu. Minus. Mam nadzieję, że był to jednorazowy wypadek przy pracy.

    Obsługa generalnie ok, ale wieczorem nie jest zbyt zainteresowana klientami i trzeba się dopominać, aby ktoś przyszedł.

    Wystrój bardzo przyjemny, kolorowy i estetyczny.

    Ceny: niestety jak w każdej tego typu konkurencyjnej knajpie we Wrocławiu - wysokie, nieco za wysokie.

    Mimo nieco chłodnego jedzenia na pewno tam kiedyś powrócę, bo jedzenie było smaczne i w miarę trzyma poziom tej kuchni i pozwala poznać jej smaki.

    Data wizyty w lokalu: 07 luty 2012, godz. 19:00

    0 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • luna_24 3 recenzje

    05.04.2012, 09:25 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Ssssmacznie!

    Lokal czysty, schludny, kolorowy, bardzo przyjemne miejsce! Jedyny kłopot to parking, ale o to w Rynku ciężko tak czy siak.

    Obsługa - miła, trochę zbyt namolna, ale bardzo rzeczowo odpowiada na pytania, widać, że wiedzą co serwują.

    Potrawy - jak dla mnie - zbyt obszerna karta. Kurczak w kilkunastu chyba odsłonach, mozna się pogubić :).
    Porcelana ciekawa, porcje średnie, naje się kobieta, facet, ale głodny "osiłek" już nie ;).

    Zapachy oszałamiające!!

    Cudowny ryż z przyprawami, wyborna kozina, kurczak jak kurczak, wygląda ciekawie, doskonale przyprawiony, mięsko miękkie, bez niespodzianek :). Doskonałe sosy, sałatka z mango, chlebki naan, cudowne :).
    O przyprawach nie ma co pisać, w końcu restauracja jest indyjska. Można poznać nowe smaki, ciekawe połączenia, słodko-słone, ostre, kwaśne. Uczta, powiadam, można dopieścić nos i kubki smakowe :).

    Wspaniały deser z truskawkami, lody z mango, pycha!

    Zaintrygowana zaproszeniem na niedzielę z dziećmi, na pewno tam wrócę!
    Mnóstwo ludzi, ale bardzo spokojna, fajna atmosfera, bez huku, zagłuszającej muzyki. Właściciel lokalu, obecny, "ma oko" na swój lokal, w pięknym garniturze, nieskazitelna koszula, krawat :).

    Jestem bardzo zadowolona! I polecam niezdecydowanym.
    Na wrocławskim rynku mnóstwo jest restauracji, tańszych droższych, porcje może i gdzie indziej są większe, pytanie tylko czy ilość=jakość?

    Data wizyty w lokalu: 02 kwiecień 2012

    1 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • Janet74 9 recenzji

    19.03.2012, 20:36 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Miłe zaskoczenie

    Do Masala Grill&Bar trafiłem szukając kuchni indyjskiej we Wrocławiu. Przed wizytą w tej restauracji byłem w paru innych indyjskich restauracjach ,jednak czułem niedosyt. Kuchnia, którą pamietałem z Anglii (gdzie dania indyjskie smakują najlepiej).
    Do tej pory restauracje indyjskie oferowały dania, które były wg mnie imitacją kuchni indyjskiej (przyprawy w tej kuchni robią 90% rzeczy, które działają na nasze podniebienia).
    Po zamówieniu zestawu podstawowego w takiej restauracji, czyli kurczaka tandoori oraz przekąsek indyjskich czekałem spokojnie co trafi na mój talerz.
    Nie oczekiwałem wiele, ale miło się rozczarowałem otrzymując dobre danie (wg mnie trochę małe porcje), ale ładnie podane i przygotowane przez prawdziwego Hindusa (co wg mnie robi wrażenie i nie wiem czemu inaczej smakuje). Dodatkowo fajne jest, że w tej samej restauracji stołuje się także właściciel, który jest nienagannie ubrany i pokazuje swoim zachowaniem, że jego kuchnia nie jest tylko typowym wytworem dla ludu, którego on tykać nie będzie (a ma to miejsce w 80% restauracji).
    Co do cen, to trzeba przełknąć tą żabę i przygotować się na wydatek ~120 zł dla 2 osob. Tak więc, jeżeli ktoś chce skosztować dobrej kuchni indyjskiej na pewno nie będzie rozczarowany. Ja na pewno wrócę do tej restauracji i to niejednokrotnie.

    0 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • Palpin 7 recenzji

    13.03.2012, 12:49 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    To nie jest indyjskie jedzenie

    Jestem zakochana w indyjskiej kuchni. Bywam w Indiach i jednym z powodów mojego bywania jest miłość do masali, nanu itp. Z Masali wyszłam zdegustowana. Jedzenie poza nazwą w niczym nie przypomina hinduskiego. Mdłe (choć kilkukrotnie prosiłam kelnera o spice) i tłuste. Indyjska kuchnia jest kuchnią aromatyczną, ostrą i głównie opartą na przyprawach. Nie używa się w niej prawie soli. Potrawy w Masali były natomiast wręcz przesolone. Miła obsługa, sympatyczny lokal, ale to co najważniejsze, czyli kuchnia niestety gorzej niż przeciętne.

    2 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • alulua 3 recenzje

    13.02.2012, 13:05 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Drogo, ale warto

    Pyszna kozina ze szpinakiem! Bardzo miła obsługa i świetne wnętrze. Bardzo fajny pomysł na promocje, siedziałam przy stoliku z różową kartką i dzięki temu dostałam darmowego, owocowego shota! Jedyny minus to wysokie ceny.

    1 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • kitka628 18 recenzji

    06.02.2012, 15:54 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Dosyć fajnie, ale drogo

    Namówieni przez kolegę, postanowiliśmy spróbować specjalności z pieca "tandoori". Sam lokal dosyć pełny w środku dnia, zrobił na mnie wrażenie baru Ikea, nie wiem skąd to skojarzenie. Nie było zbyt wiele wolnych miejsc, usiedliśmy za zakrętem, daleko od kuchni. Zamówiliśmy przekąski (vegetable samosa), każdy wybrał sobie danie główne, ja jadłam grillowane kawałki kurczaka z sosem miętowym (tandoori chicken tikka), o kontrowersyjnym smaku. Jednak podany był do któregoś dania pyszny sos marchewkowy, którego receptura jest dla mnie zagadką. Ktoś wziął jagnięcinę, ktoś wegetariański indyjski ser (palak paneer) ze szpinakiem. Ogólnie jedzenie było fajnie podane, ładne kompozycje z różnymi dodatkami, sosy dopełniały kompozycji. Chleb naan był pysznym dodatkiem, zamówiliśmy też tradycyjne mango lassi w oszałamiającej cenie 16 zł oraz herbatę jabłkową z dodatkiem miodu, niestety niewyczuwalnym. W herbacie w ogóle był przerost formy nad treścią, skomplikowana i apetyczna nazwa okazała się zwykłą herbatą o słomkowym kolorze i lekkim posmaku jabłka...

    Cena za osobę wyszła nam około 85 zł, ale wszyscy byli zadowoleni i najedzeni. Obsługi nie oceniam, bo w ogóle nie pamiętam, zdaje się, że była w porządku, kelner doradzał niezdecydowanym. Czy to była kuchnia typowo indyjska, tego nie jestem w stanie ocenić, bo zupełnie się na tym nie znam, było smakowo dosyć egzotycznie, zwłaszcza sos miętowy, który raczej każdy próbował, niż się niem delektował.. Lokal dosyć fajny, dosyć drogi, ale godny polecenia.

    Opinia dnia z 07.02.2012 r.

    0 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna?

zobacz większą mapę lub wyznacz trasę dojazdu

nowe lokale: Wrocław

Ładowanie wyników...