opinie gastronautów (6)
-
Keddar 133 recenzje
03.03.2010, 14:26 napisał:Ok
Restauracja Frida to lokal na dobrym poziomie, od jedzenia poprzez obsługę i wystrój. Nie zawodzi, ale we Fridzie jest coś co mnie zaskoczyło - to tylko dobry poziom, a mogłoby być lepiej. Kartofle z serem i skwarkami smakowały jakby ser i skwarki były z torebki, fajitas wyśmienite, choć porcja raczej mała (jak na 45 złotych), zupa z kukurydzy dobra. Znakomity drink bandera oraz wybór tequili.
Czy ta recenzja jest przydatna?
-
michaell 2 recenzje
27.02.2010, 17:30 napisał:Poniżej oczekiwań
Ogólnie: sprawia wrażenie, jakby kucharz nie był mistrzem znającym się na SZTUCE, ale zwykłym rzemieślnikiem z kiepską książką kucharską.
Jedzenie mocno przeciętne.
Przystawka: 12 zł
1. Nachos z pomidorową salsą. Nachosy faktycznie robią sami, a przynajmniej sami smażą w tłuszczu, który można gołym okiem zobaczyć na chipsach. Mimo to w smaku były bardzo dobre! Za to pomidorowa salsa nie miała konsystencji sosu, a sałatki pomidorowo-cebulowej. MAŁA PORCJA!
Dania główne:
TALERZ ROZMAITOŚCI, który miał przedstawiać specjały kuchni 59 zł (5-6 skrzydełek z kurczaka i 5-6 żeberek, porcja wielkości herbacianej filiżanki chilli con carne, kolba kukurydzy, pieczone ziemniaki).
2. Żeberka w połowie złożone z tłuszczu, polane sosem BBQ (sos wyglądał i smakował jak taki, który można kupić w każdym, nawet najbardziej przeciętnym supermarkecie).
3. Skrzydełka kurczaka bez smaku. W tym przypadku wydaje się, że kucharz-rzemieślnik nie wziął książki kucharskiej do ręki.
4.Chilli con carne smakowało bardziej jak klasyczne włoskie ragu z dodatkiem fasoli. Bez sera!
5. Kolba kukurydzy ugotowana w mocno osłodzonej wodzie. OSŁODZONEJ do przesady. Taka odsłona kukurydzy powodowała, że bardziej nadawałaby się owa kolba na deser.
6. Z całego talerza rozmaitości najlepsze były pieczone ziemniaki, w formie łódeczek.
Całe danie (talerz rozmaitości) nadaje się dla dwóch mało głodnych osób, albo trzech, jeśli co najmniej jedna jest wegetarianinem.
Do talerza rozmaitości domówiłem tortille (3 zł). Podana była w ODJAZDOWYM (zupełnie poważnie PIĘKNYM) metalowym pojemniku. Niestety, pojemnik nie był podgrzany, zatem LEKKO ciepła tortilla wystygła momentalnie.
Wystrój dobry, chociaż z wpadkami. Np. w łazience zamiast suszarki lub jednorazowych ręczników znajdował się zwykły ręcznik i stare mydło w kostce, czyli rozwiązanie nie do końca higieniczne.
Lokalizacja bardzo dobra. Do wejścia do środka zachęcał siedzący przy stoliku pod oknem Andrzej Mleczko, chociaż wątpię, żeby tam jeszcze wrócił.Czy ta recenzja jest przydatna?
-
Etoile88 2 recenzje
27.02.2010, 15:08 napisał:Świetny wystrój i przemiła obsługa :)
Od samego wejścia przywitała nas serdecznym okrzykiem kelnerka.
Zachwycił mnie wystrój, kolorowy w typowo meksykańskim klimacie. Muzyka również nie odbiegała od nastroju.
Teraz trochę o jedzeniu. Miłośnicy typowej kuchni meksykańskiej nie mają czego tu szukać, gdyż nie znajdziemy tu potraw palących nam gardła ;). Dania zbliżone są bardziej do kuchni tex-mex. Przed złożeniem zamówienia dostaliśmy malutką miseczkę nachos z przepysznym sosem. :)
Na przystawkę z narzeczonym zamówiliśmy "Entradas para dos personas'' (32 zł), czyli wybór przekąsek dla dwóch osób. W skład talerza wchodziły: paluszki kurczaka, ziemniaki, oliwki, quesadillas z serem i nachosy. Do tego sosy: salsa i guacamole, czyli pasta z awokado (pyszna). Potrawę oceniam w porządku. Jeśli chodzi o dania główne to ja zażyczyłam sobie: "Pechuga de pollo'' (28 zł) - pierś z kurczaka faszerowana szpinakiem na sosie z suszonych pomidorów podawana z ćwiartkami pieczonego ziemniaka oraz grillowanym bakłażanem i cukinią. Danie poprawne, ale bez rewelacji. Bardziej natomiast smakowało mi danie, które zamówił mój narzeczony: "Solomillo'' (29 zł) - polędwica wieprzowa w sosie musztardowym podawana z pieczarkami i pieczonymi ziemniakami. Zdecydowanie polecam to danie. Polędwiczki mięciutkie i soczyste, a sos, w którym są serwowane jest jak dla mnie rewelacja :). Podsumowując, restauracja jest godna polecenia, nie jest to kuchnia najwyższych lotów, ale można smacznie zjeść w bardzo fajnym klimacie. :) Najlepsza na spotkanie z przyjaciółmi przy tequili. :) Ważne też, że rachunek nie przyprawił mnie o zawał serca. ;-DCzy ta recenzja jest przydatna?
-
cadfael 52 recenzje
09.01.2010, 00:08 napisał:Super pomysł i wystrój, jedzenie w normie
Po odwiedzinach lokalu na Nowym Świecie jeszcze w grudniu, muszę powiedzieć, że poniższe recenzje nieco mnie zaskoczyły. Choć faktycznie - najsilniejszą stroną tego miejsca jest wystrój (ktoś kiedyś napisał, że porządny lokal można poznać po standardzie toalet - tutaj naprawdę nie ma się do czego przyczepić), to i pozostałe aspekty nie są kiepskie.
Obsługa - przynajmniej ta, na która trafiłem, była bardzo sprawna i uprzejma. Powiedziałbym, że nawet w wyższej średniej warszawskich lokali. Ceny również dość przystępne.
Najbardziej sporna kwestia - jedzenie - też mnie nie rozczarowało. Wprawdzie - tutaj się zgodzę - nie jest to klasyczna kuchnia meksykańska, brakuje ostrości i typowej wyrazistości, ale i sama restauracja - w moim odczuciu - pozycjonuje się bardziej na tex-mex.
Plusem jest też bardzo dobra lokalizacja i ogólnie myślę, że wrócę. A na pewno polecam na wypróbowanie.1 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.
Czy ta recenzja jest przydatna?
-
kaskalex 11 recenzji
05.01.2010, 15:38 napisał:Rzeczywiście - jedzenie kiepskie!
W smaku przypomina raczej amerykańskie podboje z grillem, który się popsuł, więc postanowiono odsmażyć porcję na patelni :)
Jedzenia nie polecam, ale za to wino domowe w dzbankach - PYSZNE i cena przystępna bardzo. Obsługa bardzo miła, wystrój urokliwy, oryginalny i ciekawy dla tego gatunku.
Wszystko jednak psuje jedzenie, a to przecież najważniejsze z najważniejszych.1 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.
Czy ta recenzja jest przydatna?
-
smakoszka 23 recenzje
07.10.2009, 08:42 napisał:Kiepskie jedzenie - nie polecam
Bardzo ładny wystrój, szybka, sprawna obsługa, ale jedzenie jest bardzo słabym punktem tej restauracji - poniżej przeciętnej. Potrawom brakuje meksykańskiego charakteru, ostrości, przypraw, wyrazistości smaku. Kompozycja dań mizerna. Potrawy smakują tak, jakby były przyrządzone kilka godzin wcześniej i tylko lekko podgrzane. Ziemniaki twarde. Piach na sałacie i szpinaku. Śmiem twierdzić, że sama przyrządziłabym w domu lepsze, meksykańskie jedzenie niż podają w tej restauracji. Lokalizacja przy najdroższej ulicy w Polsce zobowiązuje do wyższego poziomu sztuki kulinarnej. Smak potraw koniecznie do poprawy, bo aż szkoda, że w takich ładnych wnętrzach serwowane jest tak kiepskie jedzenie! Jako konsumentka czuję się nabita w butelkę, bo dania są atrakcyjnie opisane, ale to, co otrzymuje się na talerzach to mizerna przeciętność.
Do rachunku doliczono automatycznie napiwek w wysokości 10%, mimo iż nie było żadnej informacji na ten temat w karcie.3 z 5 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.
Czy ta recenzja jest przydatna?
ostatnio dodane
bądź pierwszy
informacje od restauracji
- szef kuchni: Piotr Dźwigniewski
- rok założenia: 2009
- ilość miejsc w restauracji: 85
- ilość miejsc w ogródku: 35
Tradycyjne meksykańskie potrawy, serwowane w otoczeniu magicznej twórczości charyzmatycznej Fridy Kahlo.
Dysponujemy dwoma poziomami; nasza przytulna piwniczka jest idealnym miejscem do organizacji kameralnych spotkań.
W piątki i soboty muzyka na żywo w wykonaniu el mariachi.
nowe lokale: Warszawa
-
Beza Coffe
opinii: 0 -
Naleśnikarnia Nasz Naleśnik
opinii: 0 -
Café à L'étage
opinii: 0 -
Wayne's Coffee
opinii: 0